PUNKT XIX : honor a dobra lokata polityczna

Drukuj kategoria: Wiadomości

…A propos Polaków, wolności, Cara i zachodnich sojuszy. Żeby nikt nie łudził się co do tego, czy w latach wojny przywódcy Zachodu wiedzieli, czy nie wiedzieli, jak wyglądać miało „wyzwolenie” niesione Polsce przez Sowietów -

De Gaulle jakiś czas po upadku Powstania Warszawskiego udał się z wizytą do Moskwy, gdzie z początku niczego z Sowietami nie chciał podpisać, bo głównym celem Stalina okazało się: doprowadzić do uznania przez Francję „rządu lubelskiego”. Co oznaczało uznanie tego „rządu”?. De Gaulle w swoich pamiętnikach pisze o tym wprost:

„Jeżeli byłem zdecydowany nie anga­żować odpowiedzialności Francji w akcję zniewolenia narodu polskiego, to nie dlatego, jakobym się łudził, że ta odmowa może mieć jakiś praktyczny skutek. Nie mieliśmy oczywiście środków, żeby przeszkodzić Związkowi Radzieckiemu w urzeczy­wistnieniu swego planu. Przeczuwałem zresztą, że Ameryka i Wielka Brytania pozwolą mu na to. Ale jeśli w danej chwili stanowisko Francji znaczyło niewiele, to jednak fakt, że zajęła je ona w takim właśnie momencie, mógł w przyszłości nabrać doniosłego znaczenia. Przyszłość trwa długo. Wszystko kiedyś może się zdarzyć, nawet to, że akt zgodny z honorem i uczciwością okaże się w ostatecznym rachunku dobrą lokatą polityczną.”

Bez komentarza.

Komentarze: 3

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. piątek, 4 września 2009, 16:02

    aż ciarki przechodzą

  2. Zobacz profil tatra tatra napisał/a:

    sobota, 5 września 2009, 04:52

    !!! +

  3. Zobacz profil Trajan Trajan napisał/a:

    niedziela, 6 września 2009, 22:18

    Maksyma na zakończenie godna Talleyranda.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.