"Nie uszanować narodowości to okropny upadek"

Drukuj kategoria: Kościół

"A że Chrystus Pan znał uczucie miłości Ojczyzny i chciał je przykładem swoim uświęcić, kochał żywo i gorąco ziemską swą Ojczyznę, przeto iskrę z własnego serca daje naszemu [narodowi]." bł. Marcelina Darowska (Założycielka Zgromadzenia SS. Niepokalanek z Szymanowa) "Co to jest miłość Ojczyzny? co przez nią i przez Ojczyznę rozumiecie? Ojczyzna to mój kraj i nieodłączna z nim jego narodowość. Ziemia, miejscowość to strona materialna, fizyczna mojej Ojczyzny; narodowość – to jej strona moralna, duchowa. Obie jak w myśli Bożej, tak w jej dokonaniu ściśle przystosowane do siebie tworzą jedną całość: mojej Ojczyzny. Ziemia więc ojczysta wszechstronnie dla nas jest święta. Narodowość Ojczyzny mojej to wiara, prawda Boża, język i literatura, charakter właściwy narodu, obyczaje. (…) Nie uszanować narodowości to okropny upadek, zniżenie, spodlenie się i słusznie za tym idzie pogarda ludzi, tj. innych narodów, upadek moralny, upadek bytu materialnego, śmierć narodu." bł. Marcelina Darowska
Nurtuje mnie pytanie o hierarchię wartości pojęć Ojczyzna/Rodzina/Jednostka. Życie ludzkie nie jest najwyższą wartością – ta zasada nie podlega już chyba dyskusji. Lecz w godzinę próby – czy ważniejszy jest interes partykularny rodziny czy Ojczyzna? Według mnie Ojczyzna. Mężczyźni zostawiają swoje rodziny i z narażeniem życia idą Jej bronić. Kobiety podejmują wyrzeczenie osierocenia swych rodzin przez ich Mężów, Ojców i Synów – same zajmują się dziećmi i szykowaniem zaplecza dla żołnierzy (lekarstwa, bandaże, żywność). Miłość Ojczyzny jest ogromną wartością i przymiotem, który w stopniu heroicznym uświęca człowieka. Wpis ten napisałam z niskich pobudek – nienawidzę kosmopolityzmu.

Komentarze: 352

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Barabasz Barabasz napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 14:12

    @Do wszystkich czytelnikow

    Przeczytajcie sobie lepiej jaki popis erudycji, "polskosci" i "katolickosci" dala Magdusia na poprzednim wpisie

    http://www.fronda.pl/magdusia/blog/ludzie_lasek#comments

  2. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 14:12

    Kolega Spoonman w poprzednim wątku na moim blogu napisał:

    "Spuścizna narodowa, dziedzictwo kulturowe, pamięć poległych - rzeczy chwalebne, ale do zbawienia zbędne.

    Ośmielę się twierdzić."

    Ośmielę się polemizować, wsparta myślami Błogosławionej Marceliny Darowskiej. Czy Kolega uważa, że Kościół ogłosiłby Błogosławioną kobietę, ktorej chyba połowa myśli jest napisanych w powyższym duchu - umiłowania narodu, a całe dzieło jej życia, to było utworzenie Zgromadzenia zajmującego się polskimi szkołami dla ratowania polskości?

  3. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 14:13

    Barabaszu - właśnie chciałam podać ten link, bo w tekst bloga, gdy się wklei, to się nie wyświetla aktywnie.

    Uspokajam i zaznaczam Barabaszu: nie jestem antysemitą.

  4. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 14:15

    Od razu zaznaczę Barabaszu, że nie znam żadnej doktryny, która mówiłaby, że demokracja jest ustrojem najlepszym - i ja tak nie uważając, nie grzeszę :) (w nawiązaniu do Twoich poprzednich wątpliwości, gdy napisałeś o mnie: "Indywidua z takimi totalitarnymi pogladami trzeba otoczyc kordonem sanitarnym!").

  5. Zobacz profil Wanda Wiśnia Wanda Wiśnia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 14:22

    Magdusia, w którymś z komentarzy przyznałaś się do tego, iż jesteś podwójną rozwódką.

    "Lecz w godzinę próby – czy ważniejszy jest interes partykularny rodziny czy Ojczyzna? Według mnie Ojczyzna". Przyznam się, iż mam bardzo narodowe poglądy - Ojczyznę-Polskę kocham całym sercem. Chciałabym, żeby moja Ojczyzna był silna, bogata i żeby żyło się w Niej jak najlepiej.

    "Miłość Ojczyzny jest ogromną wartością i przymiotem, który w stopniu heroicznym uświęca człowieka". W obecnych czasach, gdy nie ma wojny i nasze obowiązki wobec Ojczyzny nie muszą się realizować w lasach czy "zapleczach wojennych", wyzwaniem jest budowanie dobrych, pobożnych, mądrych rodzin pełnych miłości. Zwłaszcza wobec alarmującego rozpadu i kryzysu rodziny. Bo gdy w tej najmniejszej komórce źle się dzieje, to jak ma się dziać dobrze w Ojczyźnie?

    Zamiast marzyć o wylewaniu krwi za Ojczyznę, warto o Nią dbać i budować tworząc porządne ogniska domowe. Sama pochodzę z rozbitej rodziny i uważam, że heroicznym czynem dla Ojczyzny (oprócz działania społecznego w różnych sprawach) jest dbanie o chociażby o to, aby relacje rodzinne były w miarę normalne.

    Apeluję, by zaczynać od najprostszych i podstawowych spraw.

  6. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 14:25

    Wando Wiśnio: nie jest to tajemnicą, nie rozumiem jednak, dlaczego wymagasz ode mnie publicznego omawiania prywatnych spraw - skomplikowanych i bolesnych. Czy uważasz, że odbiera mi to prawo do myślenia, do posiadania poglądów? Nie rozuymiem Twojego zarzutu, który pewno nie intencjonalnie, ale stanął na granicy zasad kultury.

    Przypominam: dyskusja nie jest poświęcona mojej osobie, ale tematowi.

  7. Zobacz profil Spoonman Spoonman napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 14:33

    "{...} demokracja ma być lepsza od dobrego totalitaryzmu."

    Magdusia, co to jest dobry totalitaryzm?

    Dobry komunizm, dobry faszyzm? Oksymoron...

    "Czy Kolega uważa, że Kościół ogłosiłby Błogosławioną kobietę, której chyba połowa myśli jest napisanych w powyższym duchu - umiłowania narodu, a całe dzieło jej życia, to było utworzenie Zgromadzenia zajmującego się polskimi szkołami dla ratowania polskości"

    Jeśli się mylę, to bardzo proszę osoby mądrzejsze i bardziej kompetentne o korektę tego co napiszę - ale ogólnie rzecz ujmując Kościół ogłasza świętych i błogosławionych za ich działania na polu ewangelizacyjnym. A nie patriotycznym. Nie ujmując niczego patriotyzmowi.

    Chyba połowa myśli? Chyba? Liczyła Koleżanka? Mętne nieco wyjaśnienie i odwracanie kota ogonem - bo nie odniosła się merytorycznie Koleżanka nijak do mojej tezy, że to co wymieniłem nie jest niezbędne do zbawienia. Podpieranie (ale nie zasłanianie) się słowami świętych i błogosławionych jest super, ale niech będzie na temat.

    Proszę, jeśli łaska moją tezę obalić.

  8. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 14:35

    Spoonman:

    dobry totalitaryzm - to na przykład rządy Generała Franco były.

  9. Zobacz profil Cyryl Cyryl napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 14:36

    Trochę te mity poobalamy.

    Historycznie zawsze ważniejszy był ród i ojcowizna.Było się poddanym jakiegoś pana,księcia czy króla.Ale jedni panowie wspierali np.Łokietka drudzy Wacława i bili sie pomiędzy sobą.W XVII stuleciu szlachta opuściła Jana Kazimierza i poddała się Karolowi Gustawowi.Ponoć najlepszym władcą nie był i lubiał zagladać do kielicha.Szlachta w tych czasach ciemiężyła chłopów,którzy w znacznej mierze pomogli Janowi Kazimierzowi wrócić na tron.Król pomimo uroczystego slubowania,nie doprowadził do poprawy losu chłopów/Magdusiu czy twoi antenaci posiadali chłopów pańszczyżnianych?/.Kiedy chłopi kosami walczyli z Moskalem w Insurekcji Kościuszkowskiej,szlachta raczej stała z boku.

    W nastepnym stuleciu chłopi w Kongresówce raczej wspierali carat i wydawali Moskalom powstańców styczniowych.Jeszcze należy do tego dodać wyczyny nijakiego Jakuba Szeli w Galicji.

    Toteż głoszona tu idea ojczyzny jest stosunkowo młoda.

  10. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 14:38

    Kolega Spoonman napisał; ""Spuścizna narodowa, dziedzictwo kulturowe, pamięć poległych - rzeczy chwalebne, ale do zbawienia zbędne.

    Ośmielę się twierdzić."" - a ja napisałam w tekście na blogu: "Miłość Ojczyzny jest ogromną wartością i przymiotem, który w stopniu heroicznym uświęca człowieka. "

    A teraz Kolega zmienia tezę, pisząc "oleżanka nijak do mojej tezy, że to co wymieniłem nie jest niezbędne do zbawienia."

    Czy przyznasz, że Twoja pierwsza teza byla inaczej sformułowana i niosła inne znaczenie niż druga?

    Z pierwszą się NIE zgadzam, z drugą zgadzam.

  11. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 14:42

    Cyrylu:

    Fakt, że świadomość Ojczyzny i miłości do niej - w różnych wiekach i w różnym czasie docierała do poszczególnych stanów i osób - nie obala "mitu" :)

  12. Zobacz profil Cyryl Cyryl napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 14:44

    Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.Ja też wolałbym cara,który obdarzył mnie wolnością od pana,który by mnie okładał batem.Polska nie była w dawnych wiekach dobrą ojczyzna dla wszystkich swoich dzieci.

  13. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 14:49

    Cyrylu: oczywiście, że los ludzi, zależnych od innych - zawsze jest różny. Ludzie są grzeszni. Jeżeli już silimy się na sumaryczną ocenę, to uważam, że

    szlachta nie tylko przetrzymała polskość, ale w większości była odpowiedzialna za rozwój gospodarczy i wyżywienie narodu, jak i obronę.

    Różnica między szlkachcice a chłopem była taka, że obydwoje ciężko pracowali, ale chłop szedł spać, a szlachcic kontemplowal i myślał, patrząc na gwiazdy. Obecnie dzielimy ludzi na szlachetnych duchem i nie.

  14. Zobacz profil matti matti napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 14:49

    kocham swój kraj i pierwszy poszedłbym za Niego walczyć,ale mieszanie do tego Boga i czynienie z Polski "Mesjasza Narodów" to stek frazesów.

    Co drugi naród tak myśli o sobie.

    p.s.też nienawidzę kosmopolityzmu.

  15. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 14:54

    Matti: Polska jest ostoją Katolicyzmu, dlatego też szczególnie należy o nią dbać i stąd nienawiść innych do naszej Ojczyzny.

    Z Woli Bożej jesteśmy Polakami - czyż nie tak?

  16. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 14:56

    KeyShot: znalazłam link do kilku myśli Jana Pawła II o Ojczyźnie - może niech on będzie zaczynem odpowiedzi:

    http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=ed200341&nr=176

  17. Zobacz profil Spoonman Spoonman napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 14:59

    Franco?!

    Co comments...:/

    A co z pozostałą częścią mojego wpisu?

  18. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 14:59

    Spoonman: o 14:38 odpowiedzialam.

  19. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:02

    KeyShot:

    "Spójrzmy na to pouczenie, które słyszymy w liturgii, a więc na odczytany fragment Pisma świętego. W proroctwie Daniela usłyszeliśmy słowa o Michale, świętym aniele, który nastał na czasy wielkiego ucisku i w tych czasach wielkiego ucisku potrafił być opiekunem dzieci narodu wybranego. Nadto powiedziane jest, że te dni ucisku będą także czasem zapisania wielu w księdze żywota (por. Dn 12, 1-3)."

    http://www.spp.episkopat.pl/kazania/010109.htm

    (Homilia podczas pogrzebu śp. Stanisława Broniewskiego "Orszy")

  20. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:04

    Matti: cytat z 15:02 jest również dla Ciebie :)

  21. Zobacz profil Spoonman Spoonman napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:07

    Nie, nie przyznam. Sformułowałem ją jasno i raz, ale powtórzę:

    "Spuścizna narodowa, dziedzictwo kulturowe, pamięć poległych - rzeczy chwalebne, ale do zbawienia zbędne"

    Chyba, że wraca Koleżanka do czegoś, o czym już nie dyskutujemy. Trzyma Koleżanka linię dyskusji, czy nie?

    A to co pisze Koleżanka o chłopach i szlachcie woła o pomstę do nieba.

  22. Zobacz profil matti matti napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:09

    Magdusia-problem polega jednak na tym,że dokładnie takie same "armaty" wytaczają np. Rosjanie,ktorzy-będąc ostoją "orthodoksji"-względem siebie widzą tylko nienawiść narodów zgniłego Zachodu.

    jestem przekonany,że ani katolicyzm Polaków,ani staroobrzędowość Rosjan nie mają wpływu na ich postrzeganie na zewnątrz.

    chodzi bardziej o tzw.cechy narodowe niż o religię.

    co do Twojego pytania-owszem,podobnie jak Nigeryjczyk jest obywatelem Nigerii z Woli Bożej..

  23. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:12

    Spoonman: "Chyba, że wraca Koleżanka do czegoś, o czym już nie dyskutujemy. Trzyma Koleżanka linię dyskusji, czy nie?"

    Nie wiem, czy dalej pisać, że dla uświęcenia może się wiele przysłużyć miłość Ojczyzny. Popatrzmy na R. Traugutta, ks. Piotra Skargę i Jego nauki etc. etc.

    Co ze szlachtą nie tak napisałam?

  24. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:14

    Matti: wchodzimy w problem rozróżniania wojen - na złe i dobre - wczuwając się w Rosjan etc.

    Czyli uważasz, że ojczyznę i jej obronę trzeba całkowicie oderwać od problemów wiary?

    A co z ks. Ignacym Skorupką - w imię Chrystusa poprowadził chłopców na śmierć na pierwszą linię frontu.

  25. Zobacz profil Cyryl Cyryl napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:18

    Magdusiu.Polska własnie z tej przyczyny upadła,że nie doceniano mieszczaństwa ,a chłopów ciemiężono.Szlachta sama w sobie uważała się za naród,mówiono,że chłopi pochodzą od Chama i dlatego sa gorsi.Piszesz obydwoje ciężko pracowali,nie jestem pewien,czy równie ciężko,a od czasu do czasu jakiś cham dostawał baty.Piszesz,że szlachta broniła kraju.Owszem broniła,a z drugiej strony bała się żeby chłopi posiadali broń.Stefan Batory z chłopów zrobił całkiem niezłe wojsko-tzw. łanowa piechote ale własnie szlachcie sie to nie podobało.

    Co do rozwoju gospodarczego i roli szlachty,to bym nie przeceniał,raczej hamowali.Tam,gdzie mieszczanie i chłopi mieli wieksze swobody jak w Niemczech czy na Niderlandach gospodarka sie lepiej rozwijała,a polskie miasta w XVIII stuleciu upadały.

    Toteż przechowali polskość ale wiele złego zrobili.

  26. Zobacz profil matti matti napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:22

    Magdusia-please,dont make me weak...jak mawiał klasyk:)

    to apropos Twojego wpisu z 15.04.

  27. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:23

    Cyrylu: troszkę brzmisz jak z komunistycznego podręcznika ze swoją awersją do szlachty i teorią "ciemiężenia" chłopów.

    Marcelina Darowska też była szlachcianką - w jej wspomnieniach zachowały się zapiski ogromnego trudu i pracy, jaki był potrzebny do utrzymania majątku. Większość szlachcianek zajmowała się pracą u podstaw wśródswoich chłopów - wystarczy trochę wspomnień poczytać, a nie tylko opracowań z II połowy XX wieku :)

  28. Zobacz profil matti matti napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:23

    a co ma wspólnego gonienie chłopów na rzeź z Chrystusem?????????????????

  29. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:24

    Matti: "Nadto powiedziane jest, że te dni ucisku będą także czasem zapisania wielu w księdze żywota (por. Dn 12, 1-3)."

    O co chodzi, czy Ci się nie zgadzasz?

  30. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:25

    Matti: jakie gonienie chłopów na rzeź? Napisz dokładniej i szerzej, żebyśmy się zrozumieli dobrze.

  31. Zobacz profil Spoonman Spoonman napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:27

    Magdusia;

    Ale ja prosiłem o obalenie mojej tezy, że spuścizna narodowa, dziedzictwo kulturowe, pamięć poległych są do zbawienia zbędne. Nie odpowiedziała mi Koleżanka jasno i wprost - są/nie są niezbędne i dlaczego.

    Dlatego drążę temat.

    To, że dla uświęcenia człowieka jego miłość do ojczyzny może być przyczynkiem - zgoda, ale nie imperatywem.

    Ks Skorupko nie był samobójcą ani katem...nie prowadził żołnierzy na śmierć tylko do walki.

    Szlachta żywiła naród? Czym? Pracą swoich rąk?

    "Różnica między szlachcicem a chłopem była taka, że obydwoje ciężko pracowali, ale chłop szedł spać, a szlachcic kontemplował i myślał, patrząc na gwiazdy"

    I z kontemplacji arystokraty, i patrzenia na gwiazdy wyrosła silna Polska, bogata Polska, niepodległa Polska, Polska gdzie się wszystkim dobrze żyje...itp.

    Proponuję koleżance poczytać co o arystokracji pisał GK Chesterton w 'Ortodoksji' i 'Heretykach' - naprawdę trafne spostrzeżenia.

  32. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:27

    Modlitwa ks. Piotra Skargi:

    "Boże, Rządco i Panie narodów, z ręki i karności Twojej racz nas nie wypuszczać, a za przyczyną Najświętszej Maryi Panny, Królowej naszej, błogosław Ojczyźnie naszej, by Tobie zawsze wierna - chwałę przynosiła imieniowi Twemu, a syny swe wiodła ku szczęśliwości.

    Wszechmogący, wieczny Boże, wzbudź w nas szeroką i głęboką miłość ku braciom i najmilszej matce, Ojczyźnie naszej, byśmy jej i ludowi Twemu, swoich pożytków zapomniawszy, mogli służyć uczciwie.

    Ześlij Ducha Świętego na sługi Twoje, rządy naszego kraju sprawujące, by wedle woli Twojej ludem sobie powierzonym mądrze i sprawiedliwie zdołali kierować"

    Piękna...

  33. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:29

    Spoonman: czytałam co pisał o arystokracji Plinio Correa do Oliveira - bardzo ciekawie.

    Czy doczytałeś w moim skrócie myślowym, że i szlachcic i chłop ciężko pracował?

    A szlachcic nawet ciężej, bo dobra praca umysłowa zawsze jest cięższa od fizycznej. Szlachcic nie tylko musiał zorganizować majątek ale i pomagać fizycznie, a wieczorem miał czas na kultywowanie polskości.

  34. Zobacz profil matti matti napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:29

    znasz pewnie stosunek Chrystusa do tego tematu:"oddajcie cesarzowi co cesarskie, Bogu co boskie".

    nie można chyba znależć lepszego wytłumaczenia.w końcu to lekcja samego Mistrza..

  35. Zobacz profil Spoonman Spoonman napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:29

    Magdusia:

    Co ma wspólnego wpis Koleżanki z 15.02 i Dn 12, 1-3 z tematem? Nie czaję bazy...

  36. Zobacz profil Cyryl Cyryl napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:31

    Owszem uczyłem sie historii z komunistycznych podręczników ale miałem świetnego starego nauczyciela,który mówił trochę więcej czasem,niż wtedy było wolno.Czy prawda opisywana przez Żeromskiego to jakaś komunistyczna propaganda była?

  37. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:31

    Spoonman: "Ks Skorupko nie był samobójcą ani katem...nie prowadził żołnierzy na śmierć tylko do walki."

    Ks. Ignacy Skorupka miał świadomość, że zginie. poprowadził oddział studentów na linię frontu, dlatego, że widział, jak żołnierze doświadczeni boją się. Chyba był realistą.

  38. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:35

    Spoonman: ""Nadto powiedziane jest, że te dni ucisku będą także czasem zapisania wielu w księdze żywota (por. Dn 12, 1-3)."

    Cytat oznacza, że szlachetna postawa w czasach ucisku może być przyczyną przyjęcia Łaski Zbawienia.

  39. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:36

    Cyrylu: można się licytować na nazwiska autorów. Żeromski też nie był jednostronny.

    rzeczywistość zawsze jest skomplikowana, jednak sumarycznie - szlachta to arcypozytywne zjawisko było.

  40. Zobacz profil Spoonman Spoonman napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:40

    Przeciętny arystokrata, dla Chestertona, to człowiek, który uważał się za lepszego od innych, mądrzejszego, dowcipniejszego, godniejszego, i -inszego...tylko dlatego, że się szlachetnie urodził. Nie za zasługi, ale z racji nazwiska.

    Poniekąd zgadzam się z tą tezą. Taka klasa próżniacza. Co oczywiście nie umniejsza zasług niektórych jej przedstawicieli, żeby nie było, że wrzucam wszystkich do jednego wora.

    Tak, doczytałem ten skrót. Ale nie umniejsza on zasług chłopów i nie zwiększa zasług arystokracji.

    "Boże, Rządco i Panie narodów, z ręki i karności Twojej racz nas nie wypuszczać, a za przyczyną Najświętszej Maryi Panny, Królowej naszej, błogosław Ojczyźnie naszej, by Tobie zawsze wierna - chwałę przynosiła imieniowi Twemu, a syny swe wiodła ku szczęśliwości."

    Tak, ku szczęśliwości...a nie na śmierć, jak napisałaś.

  41. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:41

    Magdusiu, napisz mi co z tym Franco, dobrze? Jego reżim ma na sumieniu tysiące ofiar, nie jest w niczym lepszy od komunizmu czy nazizmu.

  42. Zobacz profil Spoonman Spoonman napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:50

    Magdusia;

    Skąd Koleżanka wie co myślał i jaki miał plan ks Skorupko?

    Dowódca, który prowadzi żołnierzy na pewną śmierć to wg mnie fatalny dowódca.

    A Pan Bóg nie chce śmierci człowieka, tym bardziej śmierci bezsensownej.

    Szlachta arcy-pozytywnym zjawiskiem? Szczególnie np ta francuska, gdzie jedna z jej przedstawicielek na sugestie, że lud Paryża nie ma chleba...kazała ludowi jeść ciastka. Arcy-pozytywne zjawisko. A jaki wyszukany dowcip i polot.

  43. Zobacz profil Cyryl Cyryl napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:56

    Alexander Degrejt,a porównaj sobie Kubę z Hiszpanią

  44. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 15:58

    Ksiądz Ignacy Skorupka - przesądził swoim czynem o biegu bitwy. W czasie potwornego zamieszania, gdy żołnierze nawet nie bardzo wiedzieli, gdzie jest wróg - ruszył ze swoimi studentami i z krzyżem w ręku - są świetne opisy szczegółów.

    Podobno poprzedniego dnia przeczuwał, że umrze, oddał, ofiarował swoje życie za zwycięstwo, które było obroną Polski i Europy przed komunizmem. Generał (nie pamiętam nazwiska) udzielił mu pozwolenia poprowadzenia oddziału, dzięki czemu w Polaków wstąpił duch walki.

  45. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 16:02

    Spoonman:

    Tutaj jest świetny tekst o ks. Ignacym Skorupce - polecam:

    http://www.parafiasiennica.pl/index.php?pokaz=czytelnia/artykuly/artykuly10/skorupka1

  46. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 16:04

    Aleksabdrze de grejt: Cyryl Ci odpowiedział. Myślę, że ocena rządów gen. Franco - to odrębny temat. Jest tyle książek o nim, nie wiem, czy teraz warto rozszerzać.

  47. piątek, 11 grudnia 2009, 17:48

    Magdusia: ""Spójrzmy na to pouczenie, które słyszymy w liturgii, a więc na odczytany fragment Pisma świętego. W proroctwie Daniela usłyszeliśmy słowa o Michale, świętym aniele, który nastał na czasy wielkiego ucisku i w tych czasach wielkiego ucisku potrafił być opiekunem dzieci narodu wybranego. Nadto powiedziane jest, że te dni ucisku będą także czasem zapisania wielu w księdze żywota (por. Dn 12, 1-3)."

    Zgadza się, ci, którzy "w czasie ucisku" dochowają wierności CHRYSTUSOWI, znajdą swoje imiona zapisane w Księdze Żyjących.

    Ale z tego cytatu absolutnie nie wynika, że Jezus wzywał uciskanych przez Rzym Żydów do walki narodowo-wyzwoleńczej, do umacniania kultury, pracy nad zwiększeniem przyrostu naturalnego i podnoszeniem dobrobytu.

    Także pudło, Magdusiu. Dalej czekam...

  48. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 18:12

    KeyShot: to "pudło" napisał Prymas Polski, bądź troszkę bardziej uprzejmy w komentarzach.

    Nie piszę, że Pan Jezus zachęcał Żydów do powstania, ale twierdzę, że

    Polska - moja Ojczyzna - jest pobłogosławiona przez Pana Boga, a jej obrona i wierność oraz miłość są przymiotami chrześcijańskimi. Ponieważ Polska jest krajem głęboko katolickim, więc jest narażona na ataki.

    Naszym obowiązkiem jest chronić to dziedzictwo.

  49. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 18:20

    "Polska - moja Ojczyzna - jest pobłogosławiona przez Pana Boga" - to samo może powiedzieć o swoim kraju Zambijczyk, Aborygen czy Żyd.

  50. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 18:24

    Aleksandrze - oczywiście, że tak - każdy, kto mieszka w katolickim kraju może tak powiedzieć.

  51. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 18:26

    Nie miałem na myśli karaju katolickiego. Izrael takim nie jest, prawda? A jednak Żyd może powiedzieć, że jego kraj jest pobłogosławiony przez Boga.

  52. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 18:28

    KeyShot: a czy Stary Testament nie zawiera historii, jak Bóg prowadzi Naród Wybrany przez pustynię do Ziemi Obiecanej?

  53. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 18:30

    Aleksanderde Grejt: Izrael - chyba nie za bardzo.

    Zbawienie przychodzi przez Chrystusa. Z tego co wiem, to Żydzi Go odrzucili, a sytuacja ta w większości obowiązuje po dziś dzień.

  54. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 18:41

    Widzisz, chodziło mi o to, że każdy może tak powiedzieć. Hindus będzie twierdził, że Wisznu pobłogosławił Indie, Tybetańczyk powie ze Tybet jest błogosławiony przez Buddę. I kazdy z nich będzie w to święcie wierzył. Polska nie jest żadnym wyjątkiem, jest takim samym krajem jak każdy inny, mówienie o wyjątkowości ma senst tylko z naszego punktu widzenia, w aspekcie ogólnym Polska nie różni się pod tym względem od każdego innego kraju na świecie.

  55. piątek, 11 grudnia 2009, 18:46

    Magdusiu, jeszcze raz: czy jesteś w stanie wskazać cytat, z którego jasno wynika, że Jezusa obchodziły ówczesne realia polityczne (stąd moje nawiązanie do powstania żydowskiego), kulturalne i ekonomiczne?

    Żydzi dokładnie dlatego nie uznali w Jezusie Mesjasza, że tematów tych NIE PORUSZAŁ w Swojej nauce. Innymi słowy, zamiast właśnie skrzyknąć lud do walki i pogonić Rzymianom kota, Jezus plótł jakieś dyrdymały o nadstawianiu drugiego policzka, pokorze i posłuszeństwie Ojcu. Na domiar złego, zamiast zakładać żydowski Kedyw, prowadzał się i ucztował z urzędnikami okupanta.

    Chrystus i jego nauka NIE BYŁY odpowiedzią Boga na problemy polityczno-państwowe trapiące Żydów 2000 lat temu.

    Działalność i nauka Jezusa i Jego Kościoła wznoszą się ponad nasze ziemskie ideologie, odnoszą się do Spraw dużo ważniejszych niż nasze pojęcia dobranarodujakiegokolwiek.

    Dlatego zawsze będę z dużą podejrzliwością odnosił się do ludzi, którzy z Kościoła chcą uczynić narzędzie walki o cele polityczne.

  56. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 18:48

    AleksandrzedeGrejt:

    o! widzę, że mam przyjemność z Kolegą relatywistą. Jest to przejaw głębokiej moderny.

    "Polska nie jest żadnym wyjątkiem, jest takim samym krajem jak każdy inny, mówienie o wyjątkowości ma senst tylko z naszego punktu widzenia, w aspekcie ogólnym Polska nie różni się pod tym względem od każdego innego kraju na świecie."

    Polska dla Polaków jest wyjątkiem, wyjątkowa, szczególna i święa.

    Tu się zgadzamy.

    W aspekcie ogólnym jest bardzo szczególnym krajem, o niesamowitej historii i mentalności. Nie tylko Polacy zadziwiają się swoją historią i tożsamością.

  57. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 18:56

    KeyShot: sprawa jest jasna. Tylko naród, który posiada własną ziemię jest w stanie się rozwijać i żyć normalnie. To nie jest żadna krótkodystansowa polityka, tylko realizowanie przykazania Miłości - wobec narodu, na który składają się też przecież dzieci, starcy, chorzy etc. etc.

    Czy znasz naród szczęśliwy i nie ciemiężony, który nie ma ojczyzny?

    Próbujesz pod przykrywką źle pojętej apolityczności wmówić mi, że Pan Jezus zaleca Swoim przykładem pacyfizm. nic bardziej mylnego.

  58. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 18:59

    Magdusiu, nie jestem relatywistą. Uważam po prostu, że każdy naród ma swoją historię, tradycję i kulturę, która jest dla niego wyjątkowa. Ty zaś widzisz Polskę i Polaków jako wyjątkowy twór na arenie polityczno-kulturalno-narodowościowej i (takie odniosłem wrażenie) chcesz nas wywyższyć ponad innych. Nie jesteśmy lepsi od innych i nie jesteśmy gorsi, jesteśmy inni. Nasza inność powinna być pielęgnowana i powinniśmy dbać o własną tożsamość. Mierzi minie jednak wywyższanie się ponad innych i uprawianie narodowego mesjanizmu czy też winkelriedyzmu.

  59. piątek, 11 grudnia 2009, 19:06

    Magdusia, gdzie ja napisałem, że Jezus zaleca pacyfizm??????????!!!!!!!????!!!!???????

    Cały czas Ci "szczekam", że Jezus i Jego nauka są ponad wszelakimi ludzkimi "-izmami", a Ty mi teraz piszesz, że Ci wmawiam, że Jezus głosił pacyfizm. Ręce opadają.

  60. piątek, 11 grudnia 2009, 19:06

    Wanda Wiśnia napisała:

    " Magdusia, w którymś z komentarzy przyznałaś się do tego, iż jesteś podwójną rozwódką. ..."

    .

    Wydaje mi się, że pojechałaś nieco po bandzie.

    Na mnie osoba Magdusi działa jak płachta na byka, ale jednak nie ruszałabym jej przeszłości.

    {może i dlatego, iż sama na tym polu bez winy nie jestem}

    Nie wiemy, z jakiej przyczyny rozleciały się jej małżeństwa, nawet jeśli to ona ponosi za to 100% odpowiedzialności - to nie możemy wykluczać jej - na tym polu - nawrócenia.

    Wręcz przeciwnie, powinniśmy podchodzić do jej komentarzy ze zrozumieniem, iż widoczna w nich wewnętrzna dezintegracja wypływa z wcześniejszych głębokich zranień autorki.

    Bóg bowiem nam przebacza wszelkie popełnione i wyznane zło, uzdrawia nasze dusze, ale często pozostają jeszcze blizny (zrosty), które nas bolą, i niektórzy zagłuszają ten ból swoją upierdliwością względem otoczenia.

    Pozwolę sobie na domniemanie, że przyczyną tragedii Magdusi była/y inna/e kobieta/y - co znajduje właśnie odbicie w jej wypowiedziach.

    Jak już wspomniałam - nie ta osóbka doprowadza do szewskiej pasji, ale - mimo wszystko - apeluję o odrobinę nad nią litości.

  61. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:07

    Aleksandrze: to co ja piszę to nie mesjanizm, tylko zdrowo pojętą troską i miłością do Ojczyzny.

    Relatywizm Twój odczytał w stwierdzeniu, na moje posty o tym, że Polska jest pobłogosławiona przez Pana Boga, Ty piszesz: "Hindus będzie twierdził, że Wisznu pobłogosławił Indie, Tybetańczyk powie ze Tybet jest błogosławiony przez Buddę." - i to mi się nie spodobało.

    ___

    Nigdzie nie pisałam, że Polska jest Chrystusem narodów - spójrz dokładnie na moje wypowiedzi, a nie tendencyjnie.

  62. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:09

    Klarcia: dyskutujemy od dłuższego czasu pod wpisem na blogu, nie o mojej osobie. Nie mąć pod płaszczykiem serdecznych domniemań. Nie namówisz mnie na autobiografię :)))

  63. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:11

    KeyShot: widocznie źle Cię zrozumiałam. Może zróbmy inaczej. Napisz mi post w którym zawrzesz, jak rozumiesz przesłanie Pana Jezusa dla polskich żołnierzy - dajmy na to z czasów II wojny światowej.

    Uważasz, że było czy że nie było takiego przesłania? Które przykazanie odnosi się do nich.

  64. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:14

    Magdusiu, mesjanizm odczytałem pomiędzy wierszami w twoich postach. A co jest nieprawdziwego w tym, co napisałem? Czyż Hindus, Tybetańczyk, Żyd czy Kenijczyk nie uważają swoich ojczyzn za coś wyjątkowego? Dokładnie w takim samym stopniu jak my naszą?

  65. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:16

    Aleksandrze - nie, nie wyznaję mesjanizmu.

    Hindus może uważać ojczyznę za wyjątkową etc. - ale wyjątkowe OBIEKTYWNIE są kraje katolickie. Zgodzisz się?

  66. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:16

    PS Wyjątkowe - czyli POBŁOGOSŁAWIONE.

  67. piątek, 11 grudnia 2009, 19:20

    Przesłanie Jezusa jest jedno, takie same dla wszystkich i niezmienne.

    Także i do polskich i do niemieckich żołnierzy Jezus mówił i nadal mówi: "Miłujcie się, jak Ja was umiłowałem", "Miłujcie nieprzyjaciół swoich". No i do nich pewnie też odnosi się "Przebacz im Ojcze, bo nie wiedzą, co czynią".

    A jeśli uważasz, że Jezus zmienia swą naukę w zależności od publiczności i okoliczności, to jesteś relatywistką.

  68. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:22

    Nie zgodzę się....

    Bóg obiecał, że nie zniszczy Sodomy, jeżeli w mieście znajdzie się choć jeden sprawiedliwy. Czy myślisz, że nie pobłogosławi kraju, w którym żyje choć jeden chrześcijanin? Tylko uważaj z odpowiedzią...

  69. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:23

    KeyShot: 100 % racji. A nawet 110.

  70. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:23

    KeyShot: Czy nie widzisz różnicy między wojną obronną a wojną zaborczą?

    Czy nie zauważyłeś, że napis "Got mit Uns" na niemieckich paskach nie miał nic wspólnego z nauką Chrystusa, a polscy żołnierze w imię Boga broniąc Ojczyzny realizowali prawdziwie przykazanie Miłości?

  71. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:26

    Aleksandrze: nie wciskaj mi, że twierdzę, że Pan Bóg niszczy kraje innowiercze.

    Twierdzę, że Polska jest pobłogosławionym krajem, bo prawie każde niemowlę jest tu chrzczone, czyli otwarte na przyjęcie Łaski Zbawienia. Hindusi czy Arabowie w całej swej masie - nie mają tego szczęścia.

  72. piątek, 11 grudnia 2009, 19:27

    "KeyShot: Czy nie widzisz różnicy między wojną obronną a wojną zaborczą?"

    Magdusia, odpowiem tak: a czy Jezus bronił się przed krzyżującymi go?

  73. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:30

    KeyShot: toć o tym piszę, że życie jednostki nie jest najwyższą wartością, skoro NAsz Pan Swoje Święte oddał.

    Ale nic nie zwalnia żołnierzy od obrony słabszych.

    Napisz szerzej. Bo na razie to zadajesz pytania, a gdy ja piszę o pacyfiźmie, to się oburzasz. poproszę o Twoją teorię jak się zachować, gdy hipotetycznie ruscy na nas napadną zbrojnie.

  74. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:31

    Magdusiu, z czytaniem ze zrozumieniem kłopot widzę ogromny. Gdzie ja ci wciskam, że twierdzisz, że Bóg niszczy kraje innowiercze??? Ja o kozie, ty o wozie.

    Twierdzę, że SKORO DLA JEDNEGO SPRAWIEDLIWEGO OBIECAŁ NIE ZNISZCZYĆ SODOMY, TO DLACZEGO MIAŁBY NIE POBŁOGOSŁAWIĆ KRAJU, W KTÓRYM MIESZKA CHOĆ JEDEN CHRZEŚCIJANIN. Tyle, niczego więcej nie napisałem.

  75. Zobacz profil Wanda Wiśnia Wanda Wiśnia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:32

    @Klara.

    Mi chodziło o to, że we współczesnych czasach heroizm dla Ojczyzny należy wyrażać w budowaniu świętych, patriotycznych rodzin. Czasami nawet może to wymagać większego poświęcenia niż przelana za Ojczyznę krew. Napisałam, że sama pochodzę w rozbitej rodziny. Patriotyzm przekazała mi najpierw mama, później miałam okazję "wpaść" w dobre katolicko-narodowe środowisko.

    Z perspektywy lat, oprócz wielu poświęceń mamy, widzę jej błędy, których jednak nie chcę oceniać.

    Również w niczym nie usprawiedliwiam błędnych działań Ojca.

    Jako (dorosłe) dziecko swoich rodziców myślę sobie, że matka-patriotka może mogła inaczej pewne sprawy w swojej rodzinie "rozegrać"...

  76. piątek, 11 grudnia 2009, 19:32

    I rozwinę: po "naszemu", czyli po ludzku Jezus miał wszelkie prawo bronić się przed śmiercią na wszystkie możliwe sposoby, bo był niewinny. Jako Bóg Wcielony, miał przecież do Swej dyspozycji nieskończoną potęgę i moc.

    "Problem" z Jezusem jest taki, że On nie myśli i nie działa "po ludzku".

  77. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:32

    Aleksandrze - pewno inaczej rozumiemy termin "błogosławieństwo" kraju - co to jest wg Ciebie?

  78. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:33

    KeyShot: Gdyby Jezus przyszedł na świat w Polsce, która była pod zaborami, miałby wielkie szanse by zostać okrzyknięty zdrajcą. Wszak kazał płacić podatki okupanckiemu cesarzowi.

  79. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:34

    Wando; wszystko w porzą∂ku, tylko nie rozumiem, czemu na mnie projektujesz historię swojej Matki?

    Chyba to lekka przesada z Twojej strony, niezbyt grzeczna wobec mnie.

  80. Zobacz profil Wanda Wiśnia Wanda Wiśnia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:36

    Twoje dzieci może też Ci kiedyś zarzucą (tak wewnętrznie, bez mówienia Ci), że chciałaś krew wylewać za Ojczyznę, a w domu i rodzinie nie wyszło. Tylko o to mi chodziło.

  81. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:37

    Keyshot: czekam na odpowiedź na mój post z 19:30.

  82. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:39

    Wando: nie projektuj teraz swojej historii na historię moich dzieci. Jasne? Nie wiem, czy zechcesz zmienić temat i ton wypowiedzi, bo powtarzam, że to jest niekulturalne, co piszesz do mnie.

  83. piątek, 11 grudnia 2009, 19:40

    Magdusia "KeyShot: toć o tym piszę, że życie jednostki nie jest najwyższą wartością, skoro NAsz Pan Swoje Święte oddał."

    Czy ofiara Jezusa miałaby jakieś znaczenie, gdyby życie nie było wartością największą? Łatwo jest przecież oddać coś, co nie ma żadnej wartości, prawda?

    Ponadto, Jezus powiedział, że nie większej miłości, jak oddać swe życie za przyjaciół, czyli konkretne, bliskie i drogie nam osoby. Nie mówił nic o umieraniu za ojczyznę czy dobronarodupolskiego.

  84. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:41

    KeyShot: "Ponadto, Jezus powiedział, że nie większej miłości, jak oddać swe życie za przyjaciół, czyli konkretne, bliskie i drogie nam osoby. Nie mówił nic o umieraniu za ojczyznę czy dobronarodupolskiego."

    No właśnie - w imię Miłości bliźniego żołnierze oddają życie za Ojczyznę. Zgadzamy się?

  85. Zobacz profil Wanda Wiśnia Wanda Wiśnia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:44

    Nie bądź taka groźna Magdusia. Nie przeszkadzałam przecież w rozmowie, tylko chciałam odpowiedzieć Klarci. nie odbieraj tego, jako jakiegoś ataku, a raczej jako świadectwo. Zasadniczo zgadzam się z Twoim blogowym wpisem, tyle. Oby Ci się wszystko w życiu ułożyło,jak pragniesz.

  86. piątek, 11 grudnia 2009, 19:44

    Alex Magnus: "KeyShot: Gdyby Jezus przyszedł na świat w Polsce, która była pod zaborami, miałby wielkie szanse by zostać okrzyknięty zdrajcą. Wszak kazał płacić podatki okupanckiemu cesarzowi."

    Dokładnie tak, bardzo podobna myśl mi przeszła przez głowę.

  87. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:49

    Magdusia, nie zgadzamy się. Żołnierze umierają za żołd. Cóż, takie czasy mamy. (złośliwy jestem, ale taka już moja natura. Jak z bajki o skorpionie i żabie)

    A co do Twojego pytania: błogosławieństwo rozumiem jako sprzyjanie, ale nie do końca. Właściwie trudno mi wyrazić znaczenie tego słowa. To coś więcej niż sprzyjanie. Nie potrafię wyjaśnić, ktoś mądrzejszy by się przydał. A jak Ty je rozumiesz? Bo możliwe, że chodzi mi o to samo.

  88. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:56

    Aleksandrze: powstańcy warszawscy - za żołd.

    Żołnierze z II wojny? za żołd.

    Armia Andersa? za żołd.

    Chyba przesadziłeś tzn, obraziłeś wieeelu ludzi.

  89. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:57

    Aleksandrze: błogosławieństwo dla kraju, dla narodu - wg mnie to jest Łaska wiary i warunki do Jej wzrostu.

  90. Zobacz profil Geoffrey Geoffrey napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 19:58

    @ Magdusia:

    Nie zgadzam się z Tobą.

    Twierdzę, ze to mój naród, a nie Twój jest szczególnie pobłogosławiony przez Boga.

    Do zobaczenia na froncie.

    .

    Ach, Ty tylko będziesz przygotowywać bandaże, za Ciebie i Twoje poglądy mają umierać inni "prawdziwi Polacy".

    LOL

    ( przepraszam, ŚSG )

  91. piątek, 11 grudnia 2009, 19:58

    Wando - do Magdusi nie dotrzesz z racjonalnymi argumentami, szkoda "czasu i atłasu".

    Twoje świadectwo i powód odniesienia się do pewnych aspektów rozumiem i poniekąd (po otrzymaniu dodatkowych wyjaśnień) przyznaję Ci rację.

    Teraz już bowiem nie tylko o to co było kiedyś chodzi.

    Pozdrawiam.

  92. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:00

    Wando: jeżeli chcesz duyskutować o temacie - w porządku, chętnie przyjmę pomoc i posiłki, bo mi trudno.

    Co do omawiania mojej osoby - powstrzymaj się, bo mnie stawiasz w niewygodnej sytuacji, a ja nie mam zamiaru na forum żadnych niuansow tłumaczyć, zaprzeczać, opowiadać.

  93. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:02

    Łaska wiary i warunki do jej wzrostu - zgadzam się, że jest to błogosławieństwo. Jednak wedłóg mnie dotyczy ono poszczególnych osób i rodzin. Nie ma właściwie w dzisiejszym świecie narodu, który byłby monoreligijny. Nawet wśród Żydów nie wszyscy wyznają judaizm.

    Faktycznie, obraziłem, bezmyślnie w dodatku. Przepraszam. Jednak nie uważam, że ginęli oni w imię Jezusowej miłości bliźniego. Ginęli w imię miłości ojczyzny, walczyli z wrogiem, różnie. Ilu ludzi tyle powodów, jednak mieszając Chrystusa do wojny obrażasz Go. Tak jak powiedziałem wyżej - Jego naród był pod okupacją a On kazał płacić podatki okupanckiemu cesarzowi. Gdzie tu walka, zabijanie, gdzie tu wojna?

  94. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:03

    Geoffrey: "Ach, Ty tylko będziesz przygotowywać bandaże, za Ciebie i Twoje poglądy mają umierać inni "prawdziwi Polacy"."

    Jestem kobietą, daleko mi do równouprawnienia :)

  95. Zobacz profil Wanda Wiśnia Wanda Wiśnia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:07

    Magdusia. Jak na razie to chyba więcej niuansów to o sobie napisałam, o Tobie tylko to, co kiedyś wyczytałam w jakim Twoim komentarzu. Napisałam, co mi leżało na sercu i tyle.

    Sama należałam do Diakonii Narodu Ruchu Światło-Życie, ale tam ciągle mówiono o poświęceniach na czasy współczesne. Heroizm Powstańców, obrońców Ojczyzny jest dla mnie wzorem i mi imponuje, nie potrafię jednak powiedzieć jak zachowałabym się w czasie próby. Chciałoby się zachować godnie...

  96. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:07

    Aleksandrze: "Bóg, honor, Ojczyzna" - to dewiza polskiego żołnierza. Warto poczytać trochę ich wspomnień.

    ___

    "Jednak wedłóg mnie dotyczy ono poszczególnych osób i rodzin". Przyznasz, że im więcej tych rodzin, tym większe błogosławieństwo dla kraju.

  97. Zobacz profil Ewagriusz Ewagriusz napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:08

    @Magdusia

    Z byle szlachcianką nie rozmawiam. Moja bliska przyjaciółka należy do arystokracji; ze szlacheckim "plebsem" pospolitował się nie będę :-).

    @Barabasz

    Wiedzę, że dyskusja się przeniosła tutaj. Jednakowoż zechez Waść odnieść się do koemntarza wpisu pod starym wpisem?

  98. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:09

    Wando: każdy pisze tyle ile chce - dopytywanie przez pisanie podejrzeń/diagnoz personalnych nie jest fajne, zwłaszcza, że się zaraz Klarcia ze swoją psychoanalizą nienawiści pojawia :)

    ___

    nikt nie wie, jak się zachować w godzinę próby, jednak tematy trzeba poruszać - sama widzisz, że nie wszyscy nawet teorię mają opanowaną :))) Potem nie będzie czasu na myślenie, tylko czasem trzeba blyskawicznej akcji.

  99. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:13

    Ewagriuszu: mój Rozmówca użył rzeczywiście nietrafnie terminu "arystokracja", ale to w biegu pominęliśmy, zwłaszcza, że w pismach P. Oliveiry jednym terminem określa te stany (w Polsce różne).

    Jeżeli chodzi o moje pochodzenie - to szlacheckie. Jest mi szczególnie miło, że moi Przodkowie walczyli w powstaniach.

    Cieszę się, że się do mnie odezwałeś - zgryźliwie, ale jednak :)))

  100. piątek, 11 grudnia 2009, 20:21

    Magdusia: "No właśnie - w imię Miłości bliźniego żołnierze oddają życie za Ojczyznę. Zgadzamy się?"

    Alexander odpowiedział za mnie:

    "Jednak nie uważam, że ginęli oni w imię Jezusowej miłości bliźniego. Ginęli w imię miłości ojczyzny, walczyli z wrogiem, różnie. Ilu ludzi tyle powodów, jednak mieszając Chrystusa do wojny obrażasz Go."

    Sam za wolno czasem klecę myśli, dziękuje Alex. Zgadzam się w 100 procentach.

  101. piątek, 11 grudnia 2009, 20:22

    @Wanda

    Zaintrygowałaś mnie pisząc - "Sama należałam do Diakonii Narodu Ruchu Światło-Życie" - czy możesz (na priva, co by Magdusi wątku nie rozbijać) napisać mi coś więcej na ten temat.

    Tyle lat jestem związana z Ruchem, ale o tym co piszesz nie słyszałam - chyba, że to się jakoś inaczej nazywało?

  102. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:26

    Myślę, że mieszanie Boga do ludzkich, przemijających niesnasek i wojenek jest dla Niego obrazą. Kiedyś ludzie mordowali w Jego imieniu, czym różni się chęć zabicia wroga, nawet znienawidzonego najeźdźcy z Jego imieniem na ustach od działań krzyżowców dokonujących rzezi Jerozolimy czy splądrowania Konstantynopola?

    Bóg jest ponad tym. Myślę, że nie miesza się do naszych, ziemskich konfliktów.

  103. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:27

    Klarciu: czuj się na moim blogu bezpiecznie jak naturysta na plaży. Jest do Twojej dyspozycji.

  104. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:28

    Aleksandrze: "Bóg jest ponad tym. Myślę, że nie miesza się do naszych, ziemskich konfliktów."

    Nawet włosy na głowie są policzone.

    Czyżbyś był zwolennikiem heretyckiej teorii, że Bóg stworzył świat i go pozostawił samemu sobie?

  105. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:30

    To już nie jestem relatywistą tylko heretykiem?

    To, że włosy na głowie sa policzone nie znaczy, że Bóg igeruje w kształt fryzury.

  106. piątek, 11 grudnia 2009, 20:34

    Alex, niestety, nigdy nie zbraknie ludzi, którzy chcieliby "zaprzęgać" Boga i Kościół do realizacji swoich własnych, "wzniosłych" idei i wizji.

    Na zakończenie tej dyskusji dodam, że Jan Paweł II ostro i zdecydowanie potępił teologię wyzwolenia jako niezgodną z nauką Kościoła. Szkoda tylko, że za pielenie tego chwastu zabrał się tylko na gruncie Ameryki Środkowej i Łacińskiej, a nie na naszym własnym podwórku.

    Dobrej nocy wszystkim. Szczęść Boże.

  107. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:34

    Aleksandrze wolną wolę masz. Ale to nie wyklucza działania Bożej Opatrzności i Dopustu Bożego. Nigdy nie należy wątpić, że Pan Bóg czuwa nad historią.

  108. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:36

    KeyShot: nie wiem, czy zauważyłeś różnicę pomiędzy teologią wyzwolenia a myślą narodowo-katolicką - jest duża.

    Ojciec Święty Jan Paweł II hołdował Bogoojczyźnianemu patriotyzmowi - wczytaj się w Jego homilie, na górze postow, podałam link.

    DzięŻuję za dyskusję w lepszym klimacie, niż dawniej. Szczęść Boże.

  109. Zobacz profil Antoninus OP Antoninus OP napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:42

    Pan Jezus jako żydowski (a może palestyński) patriota...? A gdzie o tym jest w Ewangelii?

    Moje zdanie jest takie: jeżeli chcemy zachować resztki honoru i wierności Chrystusowi to uciekajmy jak najdalej od sojuszu tronu z ołtarzem. Bo takie alianse kończyły się zawsze kiepsko dla Kościoła. I w ogóle nie ma, moim zdaniem, potrzeby aż tak silnego akcentowania nurtu Bogoojczyźnianego. Tłumaczę dlaczego: wynika to z samej struktury Kościoła, który z jednej strony jest ponadnarodowy, a z drugiej jego jednostkami podstawowymi nie są przecież państwa, czy prowincje kościelne, ale, już od starożytności wszak, diecezje, a te najczęściej nie pokrywają się z terytoriami państw, co najwyżej zamykają się w obrębie jednej prowincji. Na dowód tego, można zobaczyć niewielkie kompetencje ciał sztucznych, jakimi są konferencje episkopatów, a duże i podstawowe kompetencje, jakie posiadają biskupi w swoich diecezjach. Po prostu wynika to z historii i z władzy, która przysługuje każdemu następcy Apostołów. Oczywiście, potocznie wydaje się, że jak jest jakiś kraj i jego władza, np. prezydent, to, szczególnie wymaglowani w PRLu ludzie, mogą sobie roić, że musi być też szef polskich biskupów wobec tego. Nie musi! Jest Papież i są biskupi w diecezjach. Jest sobór, są synody. I chwatit. Cesarkie, co Cezarowi, ale Bogu co Boskie.

  110. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:44

    Magdusiu, nie tylko ja, wszyscy mamy wolną wolę którą dał nam Bóg. Czyż ingerując w historię nie umniejszył by jej roli? Przecież kiedy marudzimy, jak Bóg mógł dopóścić do okropieństw IIWŚ mówimy, że się nie wtrącał bo człowiek ma wolną wolę. Ech, w zależności od pytania raz tak raz inaczej. Biez wodki nie razbieriosz...

    Chętnie bym podyskutował z Wami przy antałku przedniego miodu na przykład w tynieckim klasztorze. Może kiedyś będzie to nam dane.

  111. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:49

    Antoniusie: odpiszę Ci chyba później, bo zaraz będę usypiać dzieci. dziękuję za Twój głos w sprawie.

    ***

    Aleksandrze: no tak, nie ma to jak w realu :)))

    Czy w tynieckim klasztorze tak dobrze goszczą? Bo ja mieszkam pod Warszawą, nawet chcieli się w mojej miejscowości benedyktyni osiedlić, ale nie dane im było - często do naszej parafii przyjeżdża O. Leon - ale nic nie mówił o miodzie :)

  112. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:53

    Nie wiem czy dobrze goszczą, ale nie wątpię. Bliskie kontakty mam tylko z Franciszkanami niestety. Niestety tylko, a nie niestety że mam :)

    Po prostu antał miodu, dyskusja i atmosfera, której klasztorowi w Tyńcu odmówić nie można.

  113. Zobacz profil Ewagriusz Ewagriusz napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:55

    @AntoninusOP

    Dziękuję za komentarz. Może miałbym jakieś uwagi, ale zasadniczo napisałeś to, co ja powinienem był napisać.

    Z Panem Bogiem

    Ewagriusz

  114. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:55

    P.S.: Ewagriuszu, czy książe wystarczy? :) Bo raz rozmawiałem z jednym Radziwiłłem....

  115. Zobacz profil Graaf Graaf napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:55

    Magdusiu - popieram w 100%

    widzę tu wylew "wiedzy historycznej" rodem z PRL-u

    komuna zniszczyła świadomość historyczną Polaków

  116. piątek, 11 grudnia 2009, 20:55

    Magdusia napisała:

    " Klarciu: czuj się na moim blogu bezpiecznie jak naturysta na plaży. "

    .

    :))))))))))))))))))))))))))

  117. Zobacz profil Ewagriusz Ewagriusz napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:56

    @Degrejt,

    Dobrze goszczą:-). Nawet fortepian do dyspozycji stoi. Ino ceny, oj, wysokie...

    Ukłony

    Ewagriusz

  118. Zobacz profil Graaf Graaf napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:57

    ps.

    nieco herezji i pospolitego chamstwa też zauważyłem, ale niestety nie rozmnożę się by przyjść Ci tu w sukurs w sposób bardziej zdecydowany :-(

    trzymaj się! :-)

  119. Zobacz profil Graaf Graaf napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:57

    powyższe do Magdusi oczywiście

  120. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 20:58

    Ceny jakoś się przeżyje. Lepsze dwa dni w dobrej atmosferze niż miesiąc w nijakiej, choćby i w najlepszym kurorcie...

  121. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:01

    Graaf: dzięki. jeżeli jednak znajdziesz 5 minut na gruntowną wypowiedź - będę wdzięczna, bo brakuje mi tu męskiego zdecydowanego głosu w obronie tych wartości.

    Ja dopiero gruntownie odezwę się, jak uśpię dzieci, bo tu hałasują i nie mogę zebrać myśli. :)

    --

    Aleksandrze: to co z tymi Franciszkanami? Z Niepokalanowa?

  122. Zobacz profil Ewagriusz Ewagriusz napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:02

    @Degrejt-) !!!

    Nie wiem. Ja tam mam wszystko w rodowodzie, z "błękitną/niebieską" krwią włącznie. Wpis był "kontra: co do Magdusi roszczeń:-)

    Ja tam prostak. Z każdym pogadam, byle do rzeczy, nie " do osób". :-)

    P.S. A moja przyjaciółka arystokratka, bez żadnych cudzysłowów , raczej się z Magdusia nie dogada... Tyle "w tym temacie".

  123. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:02

    Nie, z Chorzowa. Klasztor nowoczesny i niezbyt "klasztorny", ale wszak nie o to chodzi...

  124. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:05

    Ewagriuszu, toż dlatego powiedziałem, że rozmawiałem, a nie że jestem ;). Ja tam nie wiem, jaka krew mam w żyłach, kiedy ostatnio zaciąłem się przy goleniu to poleciała zielona.... Tell me mr Data...

  125. Zobacz profil Geoffrey Geoffrey napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:06

    @Magdusia: "Bóg, honor, Ojczyzna" - to dewiza polskiego żołnierza. Warto poczytać trochę ich wspomnień.

    Tak, pamiętam. Mieli to na klamrach od pasków.

    "Bóg z nami".

  126. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:06

    ups... mr Spock miało być...

  127. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:10

    GeoffreY: przeczytaj mój wpis z 19:23

  128. Zobacz profil Ewagriusz Ewagriusz napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:18

    @Degrejt

    :-)

    Ad rem.

    @Magdusia

    Na czas świąteczny zawieszam listy itd.

    Proszę o definicję "ojczyzny". Definicję, nie luźne rozważania.

  129. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:20

    @Geoffrey

    O Waćpanie, wypraszam sobie, to Mój Naród jest najbardziej błogosławiony.

    To prawdziwie chrześcijański obowiązek, umierać za Mój Naród! Zapraszam!

  130. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:24

    Ewagriuszu, trudne pytanie zadać raczyłeś.

    Moją ojczyzną jest Śląsk - Moją ojczyzną jest Polska. W obydwu stwierdzeniach powiedziałem prawdę. To samo chyba uważał mój dziadek, który żył na Śląsku ale nie w Polsce i poszedł się bić w powstaniu żeby ten stan rzeczy odwrócić. Nie potrafię odpowiedzieć bez posłużenia się przykładem, bo pytanie trudne. Ja czuję się Polakiem i moją ojczyzną, w szerszym sensie niż region w jakim mieszkam, jest Polska.

  131. Zobacz profil Geoffrey Geoffrey napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:24

    @ Hildegarda: Chyba żartujesz.

    Nie mówisz serio.

    Nie możesz mówić serio, bo to mój naród jest najbardziej błogosławiony.

    .

    "Zapraszam" - do umierania?

    A chodźże tu, niech no wyciągnę dziadkowego Mausera.

  132. Zobacz profil Ewagriusz Ewagriusz napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:25

    @Hildegarda

    Ktoś nas prowokuje:-)

  133. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:26

    @Geoffrey

    Do kobiety, z bronią? Fuj!

    To mężczyźni mają umierać za Ojczyznę. Ja się tylko popatrzę.

  134. Zobacz profil Geoffrey Geoffrey napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:27

    @Magdusia: czytałem.

    No mówiłem, ze o żołnierzach było.

    Mój dziadek dzielnie ruskim odpór dawał. Za cesarza naszego Franciszka Józefa. ( Serio)

  135. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:30

    Najbardziej błogosławiony jest mój naród , i najstarszy, a poza tym co 5 Europejczyk ma geny moich przodków . Tatarów walecznych

  136. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:34

    ... w każdym razie Ty Hildegardo się z ta Twoją Francją nie wychylaj, bo moja rasa starsza no i swego czasu pól świata podbiliśmy.

  137. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:39

    @Elfi

    A co Ty nam tu jakichś bisurmanów wtykasz? A teraz to gdzie jesteście?

    Wstydź się i siedź cicho z takimi przodkami.

  138. Zobacz profil Alex123 Alex123 napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:42

    Tatar? Tatar to najlepszy jest z cebulką - na talerzyku. Uważaj Elffi, bo Cię weźmiemy na widelec....

  139. Zobacz profil Geoffrey Geoffrey napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:43

    Hilde, Francja?

    Ża....

    żartujesz chyba.

    Z Francy to samo zło idzie; modernizm i leworucja.

    Idźże Ty i nie porównuj się do mojego Błogosławionego Narodu

  140. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:45

    Hildegardo, a niby z jakiej racji miałaby się Elffi wstydzić swoich przodków? Ja bym tam Francuza w rodzinie nie chciał mieć...

    Brac Francuza na wojnę to taj jakby iść z akordeonem na polowanie (generał Patton)

    W eurodisneylandzie zakazane są fajerwerki. Bo za każdym razem kiedy wybuchały francuska armia się poddawała...

  141. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:46

    @Geoffrey

    A Chopina to kto sprezentował? Ładnie komponował...

    No, z dostojnikami kościelnymi trochę się nie udało...

  142. Zobacz profil Geoffrey Geoffrey napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:47

    A Elfi, bisurmańskie plemię, to nawet nie wiadomo, czy do gatunku ludzkiego należy. Skośne oczy, pewnie jeszcze szpiczaste uszy, jak to elf, nieludź przebrzydły.

    Że też ziemia nosi takie dziwolągi.

    Fuj, obraza Boska.

  143. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:48

    O popatrz wytknęłaś nos zza okopów na Linii Maginota, może honoru zapodzianego szukasz? Twojego błogosławionego narodu?

  144. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:50

    @Elfi

    @AlexanderDegrejt

    No może trochę odpuszczę, ze względu na tę cebulkę. Też lubię. Z oliwą z oliwek. Francuską.

    I na Olbrychskiego – tak ładnie grał Azję: „A ot ryby, siną farbą kłute...”

    Czy jakoś tam.

  145. Zobacz profil Alex123 Alex123 napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:52

    ładnie grał, ale jak skończył - na palu. Brrrr.....

  146. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:52

    Geoffrey: A Twój dziadek to jaki hełm nosił, pikielhaubę ?

  147. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:52

    @Ewagriusz

    Krew błękitna, to prawda.

    Ale co taki angielski lordzik, jak Waćpan, może wiedzieć o patriotyzmie?

  148. Zobacz profil Geoffrey Geoffrey napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:53

    @Aleksander: A Waść co, udaje Greka? Myśli, że jak raz Azję zawojował, to już z tatarami sztama na wieki? Ani się obejrzysz, jak Ci Elfi krzywy nóż w gardło pchnie. I na nic Twoja grecka chytrość !

  149. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:54

    Ty się Hildegardo od Chopina odpimpkaj on Polak z krwi i kości , nieco tylko z Tatrami spokrewniony.

  150. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:55

    Alex123

    Eeee, przesadzasz. Fajnie było...

    A poza tym, to ten pal jakiś felerny, bo go potem jeszcze w paru filmach widziałam.

    I kiedyś na plaży w Jelitkowie. Całkiem żywy, tylko się na czerwono opalił. I cosik mały. Rozczarowałam się.

  151. Zobacz profil Alex123 Alex123 napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:56

    Hildegardo, toż angielscy lordzikowie najwięcej wiedzą o patriotyźmie, oni wszędzie czuli się u siebie, wszak świat należał do nich

  152. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:57

    Czas już i może naszym Aleksander błogosławionym narodom należne miejsce w historii odzyskać.

  153. Zobacz profil Alex123 Alex123 napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:57

    Hildegardo!!! No wiesz, gdzie Ty na tej plaży zaglądałaś! Oblałam się rumieńcem

  154. Zobacz profil Geoffrey Geoffrey napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 21:58

    @ Alex: Na pal to Lachy wbijały, w imię Boga, honorowo i za ojczyznę.

  155. Zobacz profil Alex123 Alex123 napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:00

    a co? patentu nam pozazdrościcie? trzeba było sobie swój pal wymyślić

  156. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:00

    Tatarzyni im to pokazali byli. Wiec my górą.

  157. Zobacz profil Harap Harap napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:00

    Dyskusja wygasła w tonie mało rzeczowym, w kwestiach "miłości Ojczyzny" radziłbym przeczytać "Pamięć i Tożsamość" J.P.II - go ( spoko, nie jest to cegła, raczej cienka objętościowo). Jak nie będziecie czytać Proroka naszych czasów, będzieciew pisać głupstwa.

  158. Zobacz profil Geoffrey Geoffrey napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:04

    @Hildegarda: "I kiedyś na plaży w Jelitkowie. Całkiem żywy, tylko się na czerwono opalił."

    Hilde, widać, że we Francji tylko gilotynka w rękawiczkach. Nie wiesz, że jelitkowo to po rwaniu końmi, nie po palu Azji. Zero fachowości.

  159. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:04

    Toż my właśnie swoje ojczyzny jak najbardziej kochamy, zażarcie kochamy.

  160. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:04

    @Elfi

    Chopin to Polak? Chyba w Twoich marzeniach. By umrzeć powrócił do Ojczyzny.

    A Tatara to z bliska nigdy nie widział.

  161. Zobacz profil Alex123 Alex123 napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:06

    ale może Tatarzynkę widziałz całkiem bliska...

  162. Zobacz profil Geoffrey Geoffrey napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:07

    @Alex: Zapewniam Cię, że też mamy parę patentów. Choć nie tak boskich i honorowych, a bliższych niższym warstwom społecznym.

  163. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:07

    @Elfi

    No wreszcie dobrze gadasz. Za żarcie. Dobry tatar nie jest zły. Z nim nawet tę Waszą pogańską żubrówkę przełknę.

  164. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:08

    To ciekawe dlaczego te mazurki i polonezy pisał, z miłości do Francji pewnie.

    A poza tym to skąd wiesz, ze nie Tatar, kiedy co 5 Europejczyk fałdę tatarskaą ma ? Przyjrzyj się Chopinowi.

  165. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:08

    Alex123

    Ja protestuję!

    George Sand nie była Tatarką, ani Tatarzynką nawet!

  166. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:10

    "Chopin to Polak? Chyba w Twoich marzeniach. By umrzeć powrócił do Ojczyzny."

    Tak, tylko serce swoje kazał do Polski wywieźć. Ale w sumie się nie dziwię, Francuzi dziwny naród, dziwna kuchnia, podroby lubią, jeszcze by wszamali...

  167. Zobacz profil Alex123 Alex123 napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:10

    Hildegardo, a skąd wiesz. Może ona była ta co piąta z fałdą?

  168. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:11

    Ale żubrówka to szlachetny trunek przy waszym bimbrze, co go koniakiem zwiecie.

  169. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:11

    @Geoffrey

    No słowo daję, że był całkiem żywy. I żadne jelita mu nie wystawały.

    Coś z tą Waszą fachowością nie bardzo...

  170. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:14

    @AlexanderDegrejt

    Wątróbkę tak, ale serc nie ruszamy.

  171. Zobacz profil Alex123 Alex123 napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:14

    widać konie poniosłu... w tę samą stronę. Musicie jeszcze dużo ćwiczyć...

  172. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:15

    Tatar to nie żaby i ślimaki , zdecydowanie nie ? Wielce cywilizowana ta twoja kuchnia kuchnia, całkiem nie barbarzyńska. Ha Ha.

  173. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:15

    @Elfi

    Z czegoś musiał w Polsce żyć. Jak by pisał menuety, to nikt by mu nie płacił.

  174. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:16

    Hildegardo! Zeżarłaś wątrobę Szopena????

  175. Zobacz profil Alex123 Alex123 napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:18

    jak zwykle z cebulką. A czego się spodziewałeś, Alexandrze, po żabojadach

  176. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:18

    @AlexanderDegrejt

    Zdecydowanie nie. Wolę kacze, albo gęsie.

    Nie wierz plotkom. Ciekawe, kto je rozsiewa?

  177. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:19

    Kacze powiadasz.... Czy ja mógłbym liczyć na, hmmm, odpowiednie potraktowanie pewnych dwu niewielkich problemów...

  178. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:20

    Alex123

    Z cebulką. Żałośni profani.

    Z Monbazillac!

  179. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:20

    Ale z waszą umiejętnością ścinania główek Hildegardo to chyba

    wszystkich na ( nomen omen) głowę bijecie. Nie gorzej niż innym z palami wam szło. Madame Guillotine bardzo pracowita dama. Francuzka z pochodzenia. DDD

  180. Zobacz profil Alex123 Alex123 napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:21

    Alexandrze, dorzuć Hildegardzie cebulkę i oliwę z oliwek - oczywiście francuską - i dwa małe problemy znikną

  181. Zobacz profil Geoffrey Geoffrey napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:22

    @Hildegarda: Nic to, poprawi się, błogosławione narody potrafią naprawiać błędy przeszłości i dożynać tych, których Ojcowie nie dorżnęli. Pamięć Narodu wielką siłą jest, w trzecim pokoleniu potrafi z lalusiowatego kosmopolity zrobić prawdziwe patriotyczne mięso armatnie.

    Żałujcie, że nie bierzecie w tym udziału, damy niebłogosławionych narodów, że wam tylko pomniejsze przyjemności zostają, jak ocynkowana trumna i pośmiertne medale po mężu.

  182. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:22

    @AlexanderDegrejt

    Jeżeli to jest to, o czym myślę, to zdecydowanie odmawiam!

    Nie będę rozwiązywać problemów Waszego narodu!

    Sami sobie wybraliście, sami ich sobie wszamajcie!

  183. Zobacz profil Alex123 Alex123 napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:24

    Hildegardo, ale kto się będzie narażał na taką niestrawność. Tylko wy macie u siebie chartreuse na takie dolegliwości

  184. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:24

    A teraz muszę poważnie powiedzieć kilka słów. Miałem sen. Zobaczyłem minę Magdusi, która wróciła na swój blog i zobaczyła kierunek, w jakim rozwinęła się dyskusja...

  185. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:25

    @Geoffrey

    No chyba to nie do mnie było!

    My jesteśmy chrześcijanami od czasów, kiedy u Was i w Polszcze jeszcze bory rosły i niedźwiedzie się przeciągały.

  186. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:28

    Aleksandrze: uśpiłam dzieci, właśnie wróciłam i nie mogę się nadziwić - czyżbyś już tego miodu polał? :))))))))))

    A propos tematu: Ja też nie jestem czystej krwi Polką - mam dziadka Ukraińca. :)

    rozmyślam nad definicją ojczyzny - Ewagriuszu, może Ty zdefiniujesz jednak.

  187. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:28

    Hildegardo, ale kto się będzie narażał na taką niestrawność. Tylko wy macie u siebie chartreuse na takie dolegliwości

    ewentualnie tatarski arak by dał radę...

  188. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:30

    @AlexanderDegrejt

    Następnym razem radzę jakieś napary ziołowe na uspokojenie. Ułatwiają zasypianie i zapewniają spokojny i głęboki sen.

  189. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:30

    O! Kwas chlebowy! Damy radę, kto kaczki ustrzeli?

    Magdusiu, nie polewałem. Tu kazdy co innego pije i to z własnych zapasów. Ja na ten przykład irlandzką łyski. Za zdrowie królowej.

  190. Zobacz profil Geoffrey Geoffrey napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:31

    @Aleksander: Ależ to Magdusia zaczęła dyskusję o swoim rzekomo błogosławionym narodzie.

    Skąd miała wiedzieć, że to nie jej, a mój naród jest błogosławiony? Biedaczka do dziś tkwiła w błędzie.

  191. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:31

    I tym kosmopolitycznym akcentem Geoffreyu dyskusję dobiłeś. A fe, fe... po stokroć.

  192. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:32

    Hildegardo, jak tu w sen zapadać kiedy noc młoda jeszcze, towarzystwo dobre a głowy gorące?

  193. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:33

    @Elfi

    Jak jeszcze raz nazwiesz koniak bimbrem, to sobie na całe życie nagrabisz. Już Cię nigdy niczym nie poczęstuję. Chyba, że odszczekasz i zjesz ślimaki. Bardzo dobre przyrządzam. A żab nie lubię.

    Wolę ostrygi. I mniej kłopotu, bo żywe się wcina. Bardzo zdrowe!

  194. Zobacz profil Leonka Leonka napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:37

    Do wszystkich dyskutantów od godz. 21.20

    Dziękuję!

    Uśmiałam się jak norka.

    Ja w tym czasie robiłam w kuchni sprzątanie stulecia, w tle leciała doskonała ekranizacja "Lalki" (ta z Braunek i Kamasem).

    Zainspirowana, podrzucam cytat o tematyce a-właściwie-czemu-nie patriotycznej, który zasłyszałam tamże:

    "Widzę bowiem po sobie, że im mniej jesteśmy skłonni do poświęcenia, tym natarczywiej żądamy go od innych"

    /Ignacy Rzecki, subiekt/

    pozdrawiam serdecznie,

    Leonka

  195. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:37

    A koniak to nie bimber????

    Toż ja całe życie błądził w nieświadomości...

    Cóż, nie smak decyduje o szlachetności trunku...

  196. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:37

    I Ty mnie od barbarzyńców. Francuzko ...jedna? Paradne.

  197. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:37

    @ AlexanderDegrejt

    Przecież pisałeś, że miałeś sen?

    A więc to nie był sen, tylko wizja!

    DLACZEGO TO PRZED NAMI UKRYŁEŚ?

  198. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:43

    Bo się wstydam. Jak kiedyś słyszałem głosy to kazali mi się leczyć. A to tylko sąsiedzi zza ściany nawiązywali nić porozumienia...

  199. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:43

    Traktuję Was ze staropolską gościnnością, poproszę jednak o napisanie definicji ojczyzny, jeżeli można (każdy może swojej).

  200. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:44

    I w ogóle wypraszam sobie, uszu szpiczastych nie mam, za bardzo...

  201. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:46

    Ale trochę masz?

    Ja swoją definicję napisałem. Elffi pewnie Dol Blathanna opisze ;)

  202. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:47

    @Leonka

    O to to.

    Ja na ten przykład bardzo lubię się poświęcać.

    Ale na niestrawności się nie narażę. Mój naród nie ma w tym żadnego interesu...

  203. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:48

    Kochani - poproszę o definicję ojczyzny - już nie bądźcie tacy tylko do jedzenia i picia.

  204. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:49

    Magdusiu, a może dasz przykład?

  205. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:51

    Ojczyzna jest matką.

  206. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:52

    A od siebie powiem, ze definicje to w fizyce kwantowej dobre są. Ojczyznę każdy czuje inaczej i tego nie da się po prostu zdefiniować, opisać słowami. To się ma w sercu, czasem na wątrobie, a najczęściej na rękach - w postaci odcisków.

    Hildegardo - ta wątroba to tylko przenośnia, niekonsumpcyjna!

  207. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:52

    @AlexanderDegrejt

    Nic się nie bój. Pan doktór nie zrobi Ci krzywdy. Nie pozwolę na to!

    A może to znowu sąsiedzi byli?

  208. Zobacz profil Leonka Leonka napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:52

    @ Hildegarda

    Błagam!

    A tak na poważnie (uspokój się Leonko, oddychaj głęboko), zawsze podejrzliwie się nastawiam do każdego "zewnętrznego sumienia". I patriotyzm "nadawany" nam zewnętrznie mnie nie przekonuje.

    I tu będzie do pytania Magdusi:

    Ojczyzna to dla mnie miejsce+ kontekst, który rozumiem i za który czuję się odpowiedzialna. Na razie nie wydarzyło się nic, co by sprawiło, że czułabym się zwolniona z tej odpowiedzialności, natomiast w konkretnych sytuacjach jednak to moje sumienie będzie mi mówiło (sensownie, miejmy nadzieję :) co czynić należy i jak się z tej odpowiedzialności najlepiej wywiązać.

    PS: A żadnej nery Sobieskiego nie tknę!

  209. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:53

    Dolina Kwiatów? No cóż. Miejsce przyjazne wszystkim, nikogo nie odtrącające, gdzie na pierwszy miejscu solidarność rożnych stworzeń, na drugim kształt ich uszu.

  210. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:53

    Zapomniałam napisać na początku, że fotografia nr. 3 przedstawia mojego Synka, po powrocie z rekonstrukcji bitwy nad Bzurą :)

  211. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:55

    Ojczyzna matką? Nigdy w życiu!

    Ojczyzna jest ojcem, jak sama nazwa wskazuje!

  212. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:55

    Elffi: CMOK! Choć ja bym wybrał Mahakam...

  213. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:55

    Leonko: dziękuję za uszczypliwą, ale jednak odpowiedź. Strasznie złośliwawa bywasz do mnie.

  214. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:55

    Ale tylko ze względu na dopasowanie do fasonu kubraczków, ten..kształt uszu.

  215. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:56

    Hildegardo: po polsku to rodzaj żeński, nigdy się nie przyjęło, jako "ojciec". A słowo chyba pochodzi od rozszerzonej "ojcowizny".

  216. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:57

    I w tym się z Tobą Francuzico jedna zgadzam. Ojcem. Matką nigdy w życiu!!!

  217. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 22:58

    Tak, pochodzi od ojcowizny, jako spóścizny po przodkach.

    Kubraczki kubraczkami, ale te topory! No i pieśń spod Sodden! Uha, czekajcie klienty... itd...

    Czyżbym trafił na czttaczkę sagi?

  218. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:00

    Ojcem, matką, nigdy w ten sposób nie myślałem. Raczej właśnie jako o spadku po przodkach, o który należy dbać by przekazać go bez wstydu następnym pokoleniom. Takie moje dywagacje...

  219. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:00

    @Elfi

    Wsiadaj na spodek i odlatuj! Już tam na Ciebie czekają.

    A ja dziękuję Zacnym dyskutantom i oddalam się z godnością, gdyż obowiązki względem żołądka mnie wzywają. Chyba jakiś kawałek roquefort wsunę, bo i mam czym odpowiednim popić...

  220. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:02

    @AlexanderDegrejt

    No to może chociaż Synczyzna?

  221. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:02

    po roszforze się zieje...

    A jak już to nie na spodek tylko na konia!

  222. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:03

    Wolękobiety. Zgodzisz się na Córczyznę?

  223. Zobacz profil Leonka Leonka napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:05

    Magdusiu,

    To nie była uszczypliwa odpowiedź. I nigdy nie byłam w stosunku do ciebie złośliwa.

    Akurat pojęcie ojczyzny można ustawić "zewnętrznie" i wtedy nim manipulować (i mamy demagogię rządów wzywającą ludzi do wojen, na przykład), albo "wewnętrznie".

    Jestem zdecydowanie za rozwiązaniem ojczyzny zinternalizowanej, nie ma to nic wspólnego z tobą.

    pozdrawiam

  224. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:06

    Alexaner : Zażartą fankę. Hilde pogania, więc do pogadania w innych krainach. A tak miedzy nami zawsze możemy pohandlować. Nam się też Wasz Mahakamski oręż przyda. Kiedy jaka inna ojczyzna zechce nam w naszej Dolinie Kwiatowej nabruździć.

  225. Zobacz profil Geoffrey Geoffrey napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:08

    Aleksander: Widzę po awatarze, że ojczyzną Twą dukat, co jak słońce złoty.

  226. piątek, 11 grudnia 2009, 23:08

    Ojczyzna jest matką, ale czasem bywa macochą.

    .

    Nawet Klarci mądrości czasem się nasuną.

  227. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:09

    Wprawdzie pod Sodden po przeciwnych stronach, ale z W Scoia'tael razem się wojowało.

    Miło poznać pokrewną duszę! A tak na marginesie, to Sapkowski Tolkiena, moim zdaniem, pobił ;)

  228. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:11

    Geoffrey: Gdybyś, Waćpan, przyjrzał się lepiej, spostrzegłbyś iż to nie dukat jest, ale pieczęć Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona.

  229. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:11

    Ale Wolna Kompania też bliska memu sercu ;)

  230. Zobacz profil Geoffrey Geoffrey napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:12

    Ojczyzną to ziemia, w której zgodnie leżą szczątki naszych błogosławionych obrońców i ichnich przeklętych najeźdźców.

    Elffi: nie znasz się, oręż w Mahakamie kuty, ale szlif i cyzelka jest gnomia.

  231. Zobacz profil angela angela napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:13

    :) ojczyzna jest matką a Bóg jest ojcem:)

  232. Zobacz profil Geoffrey Geoffrey napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:17

    @Angela: Ale spryciarz - namawia do monogamii a sam co? W samym Oenzecie jest ze dwieście błogosławionych Ojczyzn, nie licząc tych lokalnych.

  233. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:20

    - Postęp - przemówił z namaszczeniem - będzie rozjaśniał mroki, bo od tego ów postęp jest, jak ta, nie przymierzając, dupa od srania. Będzie coraz jaśniej, coraz mniej będziemy bali się ciemności i zaczajonego w niej Zła. Przyjdzie, być może, i taki dzień, kiedy w ogóle przestaniemy wierzyć, że w tej ciemności coś czyha. Będziemy takie lęki wyśmiewać. Nazywać dziecinnymi. Wstydzić się ich! Ale zawsze, zawsze będzie istniała ciemność. I zawsze będzie w ciemności Zło, zawsze będą w ciemności kły i pazury, mord i krew. I zawsze będą potrzebni wiedźmini.

    Wybaczcie ten wtręt, ale tak mi się skojarzyło, że w tym postępie za jakim gna Eropa i świat my, tu na Frondzie, jesteśmy takimi wiedźminami.

    Ech, patos ze mnie wyszedł...

  234. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:21

    Bo my wdziękiem raczej wrogów niewolimy, orężem w ostateczności władając. Toteż gdzie onże kuty, a gdzie szlifowany... raczej nas nie obchodzi zbytnio. Poza tym złoża żelaza w Mahakamie najbogatsze i pewnie dlatego Alexander tam swoja matczyznę lokuje:)

  235. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:23

    Ech, Elffi, przeceniasz mnie. Z Krasnoludami weselej po prrostu, zawsze jakiś antał się znajdzie. A jak nie, to wąpierz bimbru z mandragory napędzi ;)

  236. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:25

    Zważywszy, ze sam się za wiedźmina pasuje a i nas po trosze to i dobrze. Oręża wszak trza wiele, by owo Zło w ciemności czyhające pokonać.

  237. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:28

    Tak że brataj się i z owymi krasnoludami Alexandrze i wszelkimi ludami, bo miast ze sobą, z owym Złem nam wszystkim ramie w ramię walczyć trzeba.

  238. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:31

    Tak, czasem myślę, że w Sadze wiele mądrości poutykanych jest między wierszami.

    A w razie gdyby nas pocharatali zbyt mocno, to zawsze u Dziwożon w Brokilonie siły można odzyskać, by ponownie przeciw złu stanąć.

    Ale nam się dyskusja pomieszała, hehe ;)

  239. Zobacz profil Geoffrey Geoffrey napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:33

    @Elfi, Wdziękiem czy nie, niewolicie błogosławione narody,wcześniej czy później krew elfów wsiąknie w piasek.

    Tfu, na urok, nieludziu.

  240. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:34

    Ale o Tolkienie i wyższości Sagi nad Drużyną.. jeszcze kiedyś pogadamy, mam nadzieję. Póki co serdeczności i pozdrowienia dla Twojej ojczyzny od mojej. :)

  241. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:37

    Niewolimy? Braterskapomoc niesiemy i misję pokojową? Ty... a dziadek był w wermachcie Geoffreyu., cos mi nie odpowiadaz???

  242. Zobacz profil Geoffrey Geoffrey napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:37

    @Elfi: Póki co serdeczności i pozdrowienia dla Twojej ojczyzny od mojej. :)

    Ja też pozdrawiam,

    Dwie dywizje pancerne od mojej błogosławionej ojczyzny na Twoją.

    :)

  243. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:38

    I wzajemnie! A chętnie pogadam kiedyś, przy ogniu w obozie nad Jarugą albo w karczmie w Toussaint, gdy jakiś błędny będzie usługiwał ;)

  244. Zobacz profil Geoffrey Geoffrey napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:38

    Jakim wehrmachcie, u cysorza Franca Jozefa, razem ze Szwejkiem.

  245. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:39

    Ale niech Wam tam. Miłych snów dla wszystkich ojczyzn błogosławionych życzę. I matczyzn też.

  246. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:40

    My tu gadu gadu, a gospodyni dzieci uśpiwszy sama gdzieś polazła. Chybaśmy dysputą ją w niesmak wprowadzili ;)

  247. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:41

    Jestem, jestem - odpisuję na meile, zanim Towarzystwo nie spoważnieje :)

  248. Zobacz profil Geoffrey Geoffrey napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:41

    Aleksandrze, myśmy po prostu tytułowy okropny upadek uskutecznili na blogu.

  249. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:44

    Zamiast czekać aż spoważniejemy przyłącz się w niepoważności swej do naszych wzniosłych ideałów.

    Geoffrey: myślisz? Kurcze, no dobrzy jesteśmy. Jeszcze chwila a ruszymy z posad bryłę świata...

  250. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:55

    Aleksandrze, miły jesteś. Tylko jak ja mam się przyłączyć, skoro nie piłam kropli alkoholu :) a poza tym nie czytałam Tolkiena?

  251. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:56

    Geoffreyu, bez względu na intencje - wyszło bardzo sympatycznie.

  252. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    piątek, 11 grudnia 2009, 23:59

    Tu nie o Tolkienie mowa była, ale o Sapkwskim ;) Poczytaj, warto! Tolkiena też warto, ale Sapkowskiego warciej. Wytrząchnij z siebie poczucie humou i... start!

  253. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 00:09

    Aleksandrze,

    poczucie humoru pozostawię na bardziej sprzyjające okoliczności - jesteś rzeczywiście miły, czego nie mogę powiedzieć o wszystkich osobach, które do mnie pisywały w ostatnich dniach, a kobieta do wesołości potrzebuje bardzo dużego bezpieczeństwa.

    Teraz już udaję się w stronę łóżka - dobranoc i dziękuję!

    PS Sapkowskiego też nie czytałam, ale za to pisma Marceliny Darowskiej tak :)))

  254. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 00:14

    Poczucie humoru jest gwarantem i wentylem bezpieczeństwa, tego psychicznego przynajmniej. Magdusiu, więcej dystansu i uśmiechu na codzień życzę.

    Skoro wszyscy sobie poszli... to pójde, nie? Co bedę tak sam na blogu siedział...

  255. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 00:15

    Aleksandrze, na co dzień jestem jedną z weselszych osób i dosyć zwariowanych - ale o tym nie mówię - bo nikt tu nie uwierzy :)))

    Dobranoc.

  256. Zobacz profil Ewagriusz Ewagriusz napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 01:04

    @Dyskutanci (i kawalarze, ośmielę się napisać)

    Poszedłem pracować. Wróciłem, przeczytałem pośmiałem się... ale:

    Definicji Ojczyzny nadal brak.. "Ojczyzną-matką? Obraz ładny, nie definicja.

    Błękitna krew: czy to jakiś almanach szlachty?:-)

    Chopin etc. Moim skromnym zdaniem liczy się poczucie przynależności do jakiegoś narodu i to, co się zrobiło.

    Co do narodu: miedzy kolektywizmem a indywidualizmem jest personalizm. Co Dyskutantom uprzejmie poddaję pod rozwagę.

    I na razie tyle.

    A co do mistyki, ja się nie spieram. Uzupełniłem tylko wypowiedź.

    Tyle.

    Ukłony

    Ewagriusz

  257. Zobacz profil Ewagriusz Ewagriusz napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 01:23

    Aha. Czyli jak przychodzi do konkretów do...kicha.

    No tak. Jakoś się nie dziwię.

    I nadal nie wiem, czym jest Ojczyzna. Może jutro?

    Pożywiom, uwidim.

  258. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 10:11

    Ech, bo właściwie ciężko jest zdefiniować coś, co każdy widzi/czuje inaczej. Mogę powiedzieć co najwyżej, czym ojczyzna jest dla mnie, ale ogólna definicja?

    Ojczyzna to ludzie, chociaż dzisiaj, kiedy rozproszyliśmy się po świecie to już nie to samo, co dawniej. Ojczyzna to miejsce, z którego pochodzimy, jak już tu ktoś powiedział - ojcowizna, wspólne dziedzictwo. Ale też kultura, język, historia, wszystko to, co określa naszą tożsamość i przynależność do grupy.

    Naprawdę, trudno mi podać jednoznaczną definicję.

  259. Zobacz profil Wladyslawraginis Wladyslawraginis napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 11:56

    @Magdusia

    Poruszasz nieslychanie ciekawy temat, dla mnie osobiscie.

    Po pierwsze dlatego, ze pochodze z rodziny od kilku pokolen wojskowej i dopiero na pokoleniu mojego ojca i moim (czas Ludowego Wojska) ta tradycja sie lamie.

    Po drugie jestem expat'em czyli nie emigrantem, nie kosmopolita, nie patriota. Ja to rozumiem jako "Polak na expatriacji" czyli odlaczony od Ojczyzny.

    .

    Kilka slow dlaczego... zawod (w sensie profesja, ach ten j.polski!), pewnie pierwsza sprawa. Przypadek druga. Ale kiedy sie juz tak zaczelo to wracam do Polski z odwiedzinami raz na 1-2 lata. oto slide-show:

    .

    2005 (Polska juz w Unii) Polska, Poznan Lawica, lekko otyly typek z wasem siedzi w budce na lotnisku. Podaje mu polski paszport i usmiecham. Gosc nie patrzy na mnie wcale. Oddaje mi dokument bez slowa.

    .

    2003, flaga na maszt "Irak jest nasz", kolega Szkot pyta: "Na ch... wam ten Irak? Mowiles, ze polski mundur nigdy sie nie splamil..." Ano, mowilem. Tak bylo i tak mnie uczono. Rzad leszka millera i "prezydent" alex kwasniewski chcieli to zmienic i zmienili. Bylo mi wstyd.

    .

    2006 przylatuje na Tegel z poludnia. Sprawdzaja mi paszport (znow daje polski, a co). Usmiechniety pan porucznik oddaje mi dokument "Guten morgen und willkomen in Berlin".

    .

    Rok 2008 jestem znowu w Polsce. Znowu Poznan, moje miasto urodzenia. Ten sam (lub podobny) ryj, bez usmiechu oddaje mi kwity. W gazecie czytam, ze w Poznaniu jest fajnie, ludzie weseli, clubbing i nawet robi sie postepowo bo jest sporo pedalow.

    .

    2007, Londyn, rusztowanie kamiennicy w poblizu Battersea Park. Polscy robotnicy klna miedzy soba na Marcinkiewicza (wowczas na synekurce w L.). Przypominam sobie... chwila, tak! Przeciez to ich J.Kaczynski i Marcinkiewicz nazwali nieudacznikami.

  260. Zobacz profil Wladyslawraginis Wladyslawraginis napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 12:07

    cd.

    .

    2009, jade z Manchesteru do (London) Euston. Siedze sobie przy stoliku i nieoczekiwanie (dzisiaj nie rozmawia sie juz chyba w pociagach, tylko slucha MP3) nawiazuje sie rozmowa z siedzacym naprzeciw Portugalczykiem. Dochodzimy do mojej polskosci. Kolega narzeka, ze polacy psuja rynek od lat ("siedzi" w budowlance). Ale nie to okazuje sie problemem. Mial dziewczyne, nawet zenic sie chcial. Byli w Portugalii, matka ucieszona, katoliczka, szerokie biodra, do tego blondynka. Niestety, kloci sie, obraza jak sie spozni na obiad a w lozku... no coz. Jak to wdziecznie ujal "Polki maja statyczne biodra".

    .

    2006, rozmowa z ksiedzem Polskiej Misji Katolickiej. "Pan wie, w tym roku juz mialem co najmniej 8 dziewczyn, ktore 'wychodza' za Pakistanczykow". Co one w nich widza?

    .

    2006. rozmowa z Ukraincem, Val (od Waldemara), ktory zatrudnia Polakow w swojej firmie ogrodniczej. Rozmowa o Polkach. "Strasznie sie ku...wia, zadna Ruska* i zadna Czeszka nie da 'babajowi' a Polki z nimi mieszkaja i rodza im dzieci". Ja na to mowie, ze to ich wybor, ze swiat sie zmienia. On na to "Robcie co chcecie, ale byl narod a nie bedzie. A wiesz za czym one tak ida?". Oczywiscie nie wiem. Val "Bo te 'babaje' je glaskaja. Siedza w klubie patrza w oczy i glaskaja po recach a one cale miekna...".

    .

    2008, jestem w Polsce przejazdem, wrzesien, piekna jesien. Tusk mowi o tym, ze "Polska przejdzie przez kryzys sucha stopa".

    .

    2009. Wlaczylem przypadkowo satelite u kolegi co ma Cyfre. W telewizji Szmajdzinski, na innym kanale kwasniewski z Lisem... te same mordy od 1989 roku

  261. Zobacz profil Wladyslawraginis Wladyslawraginis napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 12:15

    @Magdusia

    Wiec jak widzisz, zmuszasz mnie do refleksji w sprawie, nad ktora wole na codzien nie myslec. Nad tym czy chcialbym walczyc za TVN, "Taniec z gwiazdami" i lans z "Pudelka".

    A moze za idee polski tak samo zrojnowana jak polskie koscioly barokowe na terenie obecnej Ukrainie i w Rumunii?

    A moze za Polakow w Kazachstanie? Albo mniej abstrakcyjnie, tych na Bialorusi, gdzie sam "bylem, widzialem i wiem", ze Polska wypiela na nich d... bo to dziady a nie Polonia z Chicago.

    A wiec jak z ta Polska? A moze wziac udzial w bratobojczej wojnie domowej, cos na ksztalt bylej Jugoslawii bez czego moze sie juz nigdy nie okazac kto tak naprawde wygral i z kim.

    A moze lepiej posiedziec, dopic poranna kawe, sprawdzic maila i pojsc spotkac sie z klientem.

    Tak, lece sie spotkac, to dobry plan. O Polsce pomysle kiedy indziej.

  262. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 13:28

    Władysławie:

    szczególnie dziękuję Ci za rozwinięty komentarz.

    Próbując wyciągnąc wnioski z opisanej przez Ciebie sytuacji, jak i ze wszystkich głosów Adwersarzy - muszę stwierdzić, że myśl patriotyczna jest trudna, jej podnoszenie wydaje się walką z wiatrakami, ale nawet z tą świadomością, nie wolno sobie odpuszczać tematu.

    Ja miałam szczęście kontaktów z niektórymi "Dziadkowcami" z NSZtu - przy okazji prac graficznych. Nawet jako starcy zachowali niezwykłą myśl i żywotność, a ich pojmowanie Polski warte jest podtrzymywania.

  263. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 14:19

    Władysław z całego Twojego hmm....wielce Polakom życzliwego oglądu naszych narodowych wad i przypadłości, jedno mnie naprawdę ( jako Tatarzyna) ucieszyło, że Polki (oczywiście nie wszystkie) nie są zakapiornymi ksenofobicznymi szowinistkami,że nie gardzą kimś tylko dlatego, że jest "babajlem", czy jak tam to określasz. To pocieszające bardzo. Zwłaszcza w kontekście nakazów religii, którą tu chyba w większości wyznajemy.

  264. Zobacz profil Wladyslawraginis Wladyslawraginis napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 14:27

    @Magdusia

    .

    Zgadzam sie, ze dziadki w wieku 80-90 lat maja umysly tezsze i rozumienie swiata lepsze, ale to wynika z tego, ze kiedys ludzie nie otwierali buzi jak nie wiedzieli co dokladnie chca powiedziec a takze nie wybierali sie nigdzie nie znajac celu (poza wypadkami losowymi). Dominowala postawa "wyznawania credo" i ponoszenia za to konsekwencji.

    .

    Niestety "zklarciowacienie" pokolenia urodzonego juz "bez kompasu" pod komuszym butem po wojnie (nawet jesli od paru lat ten czy tamten mieszka na tzw. Zachodzie) oraz "talkizacja" pokolenia wychowanego w "wolnej" III RP prowadza wprost do tego, ze za kilka lat nikt nie bedzie rozumial jezyka a w konsekwencji znaczenia tego o czym np. pisal Baczynski.

    .

    To dokladnie tak samo jak z liturgia i lacina. Nie dla laciny, ale dla trwalych znaczen warto ja zachowac.

    .

    Nie wiem niestety czy w dobie Pilcha, Maslowskiej i tej takiej od "literatury plciowej", ktorej nazwiska nie pomne... oraz wobec rosnacego szczukizmu-szenyszynizmu da sie jezyk polski zachowac. Rozum podpowiada, ze nie kiedy slysze premiera mowiacego "mamy obiektywny sukces na tle Europy". Poza dobranym garniturem i mowa gestow to jezyk dyrektora PGRow z lat 70-tych.

    .

    Niestety, wizja nieco kasandryczna, "po co wasze swary glupie, wnet i tak zginiemy w zupie"... i to chinskiej.

  265. Zobacz profil Wladyslawraginis Wladyslawraginis napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 14:32

    @Elffi

    O Effendi... nie ja ustalam nazwy. Babaj to termin praktyczny.

    Odpowiednik terminu "ciapaty", patrz:

    http://www.miejski.pl/slowo-Ciapaty

    .

    Poza tym ja tylko przekazuje spostrzezenia znajomego ogrodnika Ukrainca..

    .

    Polki jednak chyba chca faktycznie odreagowac caly balast polskiej historii i kultury plebejskiej (patrz Reymont "Chlopi") tworzac spec-syficzna mieszanine nowoczesnosci i obciachu doskonale egzemplifikowana przez przypadki Dody-elektrody i Mandaryny.

    .

    Czy powinno to nas cieszyc, tatarzynow lub nie... nie wiem.

    A jak w sprawie "statycznych bioder"? Tez cie cieszy?

  266. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 14:32

    Elffi, ksenofobia nie ma tu nic do rzeczy. Polki wybierają obcych nie dlatego, że nie są ksenofobkami, ale dlatego, że uważają Polaków za gorszych. Innymi słowy - wstydzą się własnej narodowości. Spotkałem się z tym wielokrotnie, ale się nie przejmuję, bo w większości były to dziewczyny pokroju Dody

  267. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 15:06

    Proszę, nie uogólniajcie słowa "Polki". Możecie pisać niektóre dziewczyny, większość/mniejszość - ale proszę pamiętać, że słowo Polka ma brzmieć dumnie. Tutaj nic się nie powinno zmienić.

  268. Zobacz profil Wladyslawraginis Wladyslawraginis napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 15:37

    Przepraszam, ale nie bylo moja intencja sprowadzac debaty na poziom trzepaka :-) Sprawa Polek wyplynela przy okazji wspomnien Ukrainca. Ale jest jakis problem z polska tozsamoscia. Szczytem marzen kilkanascie lat temu bylo "wyjscie za zagraniczniaka". Teraz mozna to corki realizuja marzenia matek. Generalnie Polacy cierpia na cos co ja nazywam "peweksiarstwem".

    Prawie kazdy polski "Londynczyk" kupi sobie iPhona i buty Nike, ale niewielu bylo w Tate, British Library czy nawet na koncercie Petera Gabriela, albo Prince'a zeby nie popadac w snobo-lans.

    A wiec moim zdaniem to pytanie o polska tozsamosc to czesc wiekszej calosci, bitwy o to czy miec czy byc, przegranej dawno przez bohaterow Norwida z Boryna Reymonta.

  269. Zobacz profil Wladyslawraginis Wladyslawraginis napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 15:39

    Co do terminu "Polka". Odkad kobiece "srodowiska" (dla mnie stanowiace margines ilosciowy i jakosciowy) zaczely mowic o dziecku "moj brzuch" albo "zygota" etos "Matki-Polki" zaczal sie sypac.

    W swietle "problemu babaja" sypie sie takze "Wanda co nie chciala Niemca". Tyle, ze teraz sypie z babajami ;-)

    Dla mnie to wazne pytanie. Czysmy juz tak skarleli?

  270. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 15:48

    "Co do terminu "Polka". Odkad kobiece "srodowiska" (dla mnie stanowiace margines ilosciowy i jakosciowy) zaczely mowic o dziecku "moj brzuch" albo "zygota" etos "Matki-Polki" zaczal sie sypac."

    Zgadza się. Te tzw. feministki to jest margines, ale strasznie wrzaskliwy i dlatego bardzo widoczny, podobnie jak panienki pokroju Dody. Niestety, polskie kobiety nie tworzą przeciwwagi dla tego medialnego wrzasku, nie organizują się i nie prowadzą aktywnej działalności, by ten wizerunek zmienić.

  271. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 15:52

    P.S.: Może to głupie porównanie, ale to tak samo jak z pedałami. Nie ma ich wielu, ale wrzeszczą tak głośno, jakby cała Europa składała się wyłącznie z homoseksualnej społeczności. Przykłady można by mnożyć, ale po co? Nie przejmujmy się kretynami i róbmy swoje, jak śpiewał Młynarski, w końcu przyjdzie walec i wyrówna... tzn. chciałem powiedzieć, zrówna kretynów z poziomem bruku. Miejmy nadzieję.

  272. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 16:02

    Władysław:

    Na temat każdej narodowości krążą bardziej lub mniej krzywdzące stereotypy, wszędzie można spotkać "Dody", "statystyczne biodra" i popaprańców płci obojga. Kolekcjonowanie lub przypisywanie tych przypadłości jednemu narodowi niczemu nie służy (mogę przytoczyć zasłyszane w Holandii opinie o ukraińskich dziewczętach, włos się jeży także). Lepiej byłoby takie dziewczyny, które, jak twierdzi Alexander, wybierają cudzoziemców, przekonać, że Polacy są co najmniej równie dobrzy. Kto jednak ma je do tego przekonać? łyse napakowane dresiarstwo, nynusie niezdolne do podjęcia odpowiedzialności za siebie, a co dopiero za rodzinę?

    Synkowie mamusini, którzy w liceum nie potrafią ponieś konsekwencji za swoje wybryki, chowając się za spódnicami mamuś,które z ogniem w oczach idą w ich obronie krzyżować szpady z każdym, kto

    od ich synaczków wymaga minimum kultury czy refleksji nad sobą? Współczuję tym dziewczynom, patrząc na (i próbując wychować) ich przyszłych partnerów. W dużej częsci to: męskie tylko w biologicznym sensie skrzyżowanie chama z beksą.I nie dziwota, że dziewczyny wieją gdzie ..pieprz i wanilia od takich Polaków. I sytuacja będzie się nasilać.Bo i w szkole i w domu dominują matki - kwoki. Nie matki - Polki jak ongiś bywało.

    A Ty Magdusiu, jeżeli chcesz, żeby słowo Polka brzmiało dumnie, to sama o to zadbaj, nie hołubiąc na przyklad i nie komplementując naszych frondowych chamskich krzykaczy, z którymi szanująca się kobieta (bez względu na nację i rasę) nie chciałaby mieć nic do czynienia. Niegdyś Polacy słynęli z galanterii i kultury, a teraz ...hadko czytać i słuchać.

  273. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 16:06

    Typowe matki-Polki nigdy się nie zorganizują, bo to nie jest ich pole działania. On tworzą historię na gruncie własnej rodziny,

    Nie należy pluć na samo pojęcie i wykorzystywać go pejoratywnie.

    ***

    A nowobogactwo to gadżeciarstwo - zgadzam się.

    ***

    Jeszcze jedna refleksja - kulturę domu poznaje się po czystości łazienki - serio. Już nie będę wywodzić skąd się to bierze, bo mnie znowu zlinczują :)

  274. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 16:08

    Elfi: "A Ty Magdusiu, jeżeli chcesz, żeby słowo Polka brzmiało dumnie, to sama o to zadbaj, nie hołubiąc na przyklad i nie komplementując naszych frondowych chamskich krzykaczy"

    chciałam Cię uspokoić, że do nieba pójdziesz rozliczony za swoje grzechy - nie za moje

    :)))

  275. sobota, 12 grudnia 2009, 16:16

    Wladyslawraginis napisał:

    .

    " Mial dziewczyne, nawet zenic sie chcial. Byli w Portugalii, matka ucieszona, katoliczka, szerokie biodra, do tego blondynka. Niestety, kloci sie, obraza jak sie spozni na obiad a w lozku... no coz. Jak to wdziecznie ujal "Polki maja statyczne biodra". "

    .

    W następnym akapicie:

    "rozmowa z ksiedzem Polskiej Misji Katolickiej. "Pan wie, w tym roku juz mialem co najmniej 8 dziewczyn, ktore 'wychodza' za Pakistanczykow". Co one w nich widza? "

    .

    Czyli co - kłótliwe zołzy, czy jednak kobietki podobające się Pakistańczykom?

    Ww. nie wziął by spobie przecież takiej, która - "kloci sie, obraza jak sie spozni na obiad a w lozku... no coz. Jak to wdziecznie ujal "Polki maja statyczne biodra"

    .

    Jak zwykle - pitolisz dziadku głodne kawałki, a przy tym przyprawiasz łatkę k... każdej Polsce, która "wzgardzi" Polakiem.

  276. Zobacz profil Kasa12 Kasa12 napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 16:20

    @Effi

    BIG +++++ za twa wypowiedz.

    A zwlaszcza te tyczaca sie kolezanki Magdusi. Right on the spot:)))).

  277. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 16:22

    "W dużej częsci to: męskie tylko w biologicznym sensie skrzyżowanie chama z beksą" - niestety, dużo w tym racji. W dodatku w większości mają pusto we łbach, imrezy, prochy, łatwe panny i wypasione piętnastoletnie beemy to szczyt ich ambicji.

    "Typowe matki-Polki nigdy się nie zorganizują, bo to nie jest ich pole działania. On tworzą historię na gruncie własnej rodziny,"

    To może najwyższy czas rozszerzyć pole działania?

  278. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 16:24

    Kaso: to nie sztuka wejść na blog i pisać listy poparcia - daj swój głos merytoryczny, albo poproszę Sz. Administrację o oczyszczenie z Twoich komentarzy.

  279. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 16:26

    Aleksandrze: nieśmiało powiem, że gdy zaczęłam via internet publikować jak najbardziej konserwatywno-narodowo-polskie treści - to sam widzisz z czym się spotykam :)

    (właśnie piekę sernik - staropolski oczywiście)

  280. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 16:42

    Magdusiu. No całe szczęście,że za swoje pójdziesz, tam... gdzie pójdziesz, ale... skoro sobie z tych grzechów zdajesz sprawę (przypomnę jak się główny nazywa: hipokryzja) to, jako matka Polka i katoliczka( a właściwie samozwańczy wzór owej katoliczki wszystkim tu pod oczy podsuwany) jak najbardziej chyba powinnaś się poprawić, grzechów owych zaniechać, z pokorą przyjmując zasadną krytykę. Czyż nie jest to postawa Matki Polki Katoliczki godna?

  281. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 16:42

    A z czym takim się spotykasz? To, że czasem parę osób Cię skrytykuje? Nie oczekujesz chyba, że wszyscy będą mieć jednakowe poglądy!

    Ja też w wielu wypadkach się z Tobą nie zgadzam, czasem drażni mnie pouczająco - mentorski sposób Twoich wypowiedzi. Nie znaczy to wcale, że nie masz prawa się wypowiadać, że masz zamilknąć. Wręcz przeciwnie. Spójrz na ten wątek, sprowaokowałaś ciekawą dyskusję, i chociaż ja i kilkoro innych osób się z Tobą nie zgodziliśmy, to dyskusja się rozwija i na pewno dojdziemy do jakiejś konkluzji. Przecież nie chodzi o przekonanie wszystkich do swoich racji, ale o rozmowę i wnioski, jakie z niej mogą wypłynąć.

  282. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 16:45

    ElffI; skoro bawisz się w kierownika duchowego osoby o niku Magdusia, to może zechcesz wskazać, gdzie widzisz hipokryzję?

    Dlaczego uważasz, że nie mogę się posługiwać określeniem matka-Polka? Jestem matką i Polką, co w tym złego, że chętnie podpisuję się pod tymi słowami?

  283. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 16:49

    Aleksandrze: nie miałam na myśli Ciebie, ale np. ostre wyzwiska ze strony Klarci, regularnie na szczęście niektóre kasowane przez Administrację albo przez samą Klarcię. Teraz postawa Elfiego - za wszelką cenę zniszczyć dyskusję i zdjąć ją z poziomu uniwersalnego, aby mi przygadać, z głupim przygadaniem Kasy. Wiesz, ja też mam granice odporności, a chamstwo słabo toleruję.

    Moje komentarze nie są wyniosłe, tylko staram się pisać w miarę uniwersalnie i jasno - stąd konfuzja.

  284. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 17:02

    Jestem jedną z kilkunastu osób, które zauważają, ze inną miarę stosujesz w ocenie siebie i innych, a ty nadal...pytasz, gdzie hipokryzja??

    No cóż, zatem jeszcze raz przyklejam Ci to, co poprzednio piszę:

    "A Ty Magdusiu, jeżeli chcesz, żeby słowo Polka brzmiało dumnie, to sama o to zadbaj, nie hołubiąc na przykład i nie komplementując naszych frondowych chamskich krzykaczy, z którymi szanująca się kobieta (bez względu na nację i rasę) nie chciałaby mieć nic do czynienia.""

    Tu kobieto jest ta hipokryzja, tu obraz tego, że co innego mówisz, a co innego robisz.

    I jeszcze jedno: Według Ciebie zatem dyskusję niszczy ktoś, kto myśli inaczej niż ty ?

    Zatem więcej nie dyskutujemy. Nie chcę mieć na sumieniu zniszczenia takiej uniwersalnej (cokolwiek to znaczy ) dyskusji.

  285. Zobacz profil Kasa12 Kasa12 napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 17:03

    No dobrze Magdusia sama o to prosilas. A propos' twej hipokryzja to prace naukowa mozna by pisac, ale przytocze tylko 2 przyklady. Jeden wskazany przez Barabasza, a dotyczacy niejakiego Kasperza.

    Zostal on bardzo chamsko zaatakowany przez niejakiego osbnika zwacego sie Anzelm. Poziom Anzelma wypowiedzi mozna zrownac do chlewno-oborowego. A Ty???? Pani szlachcianka, chlubiaca sie swymi nienagannymi manierami i przednia kultura wsparlas gbura Anzelma i dalas prztyczka w nos mlodemu Kasperzowi za to ze wlasciwe bardzo grzecznie sie z Toba nie zgadzal.

    Drugi przyklad mnie dotyczy. Niejaki wyjatkowo chamski i gruboskorny osobnik zwacy sie IPN..rowniez z poziomu chlewno-oborowego naskoczyl na mnie. Ja mu odparowalam, grzecznie acz dosadnie, bo chamstwa takiego wyjatkowo nie lubie. I znowu TY, Magdusia, wcielenie doskonalosci i wzor kultury i oglady zabralas glos. Zachwycilas sie kultura, klasa, dowcipem osobnika IPN.. a mi probowalas dac prztyczka w nos za moje "odszczekniecie" w strone chamskich odzywek osobnika IPN...

    Jak pisalam juz, szczeka mi spadla ze zdziwienia i stuknela o podloge. Ale nic to, rozne rzeczy w zyciu widzialam. Dodac to moge do zboiru "Dziw nad dziwy -polska szlachcianka, prawda a rzeczywistosc"

  286. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 17:08

    Elffi: zobacz - z Aleksandrem się nie zgodziliśmy, ale dyskutujemy. Nawet KeyShot, ktory osobiście mnie nie cierpiał docenił piękno dyskusji - ale ona ma temat, a nie omawia, nie atakuje jej uczestników. Chętnie się z Tobą nie zgodzę i będę adwersarzem, a Ty moim - ale w temacie. Czy nie zauważasz nietaktu, gdy przenosisz rozmowę na tak mało istotny temat, jakim jest moja osoba, jeszcze niby piszesz w imieniu "kilkunastu" osób. Elffi, ech, szkoda słów. W jakim stawiasz mnie położeniu publicznie omawiając/pomawiając mój charakter? Gdzie Twoja tolerancja? Przyjmij i mnie (czyli drugiego człowieka) takim, jaki jest. Będzie Ci lepiej. twoja postrawa mnie tylko rani, ale Ciebie niszczy.

  287. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 17:09

    Kaso: prosiłam o dyskujsję w temacie zapodanym na blogu - nie o mnie.

    Chrystus jest ważny, nie ja. Nie warto tyle roztrząsać mojej osoby.

  288. Zobacz profil Kasa12 Kasa12 napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 17:11

    Mala zmiana "Polska szlachcianka-mity a rzeczywistosc."

  289. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 17:12

    Kaso - a tak na serio, też się odwdzięczę poradą: spróbuj zniszczyć w sobie nienawiść. Nie jest Ci z tym do twarzy, ktorej nie znam - ale wyobrażam sobie. Potrafisz być normalna, rzeczowa - po co paprzesz się w bluzgach?

  290. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 17:13

    Określenia "szlachcianka" nie trzeba używać z przekąsem. Co niby - "chłopka" ma być sama z siebie lepsza, bo komuniści tak powiedzieli?

  291. Zobacz profil Kasa12 Kasa12 napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 17:16

    Ja w sobie nienawisc nie mam. Jak pisalam jest to bardzo destrukcyjne uczucie, ktore nigdy nic dobrego nie przynosi.

    Ale niechec do pewnych osob tak. Za ich hipokryzje czy chamstowo otwarte. Ale masz racje, sprobuje nad tym popracowac i byc ponad to.

  292. sobota, 12 grudnia 2009, 17:17

    Elffi napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 17:02

    Jestem jedną z kilkunastu osób, które zauważają, ze inną miarę stosujesz w ocenie siebie i innych, a ty nadal...pytasz, gdzie hipokryzja??

    ***

    Fenomen Magdusi niezwykle trafnie uchwycił Józef (w poprzednim temacie):

    .

    " Pisklę kukułki. Szukałem tego porównania dość długo ze względu na swoją tępotę (taka słabość). Autorka wpisu szczególnie zawzięcie atakuje Panie, wypycha je okrutnie, dziobie i rozgniata. Chce zostać w gnieździe sama, taka piękna, dorodna i jedyna. A Panowie mają przysiadać pracowicie na brzeżku i karmić, karmić, karmić... "

    .

    Czyli Magdusia zadziobie wszystkie kobietki, ale panom - choćby największemu chamowi - nasza "matka Polka" będzie schlebiała.

  293. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 17:21

    Klarciu - daj już spokój - czy mam Cię na kolanach poprosić, abyś ćwiczyła swoją świętość w konfrontacji ze mną, a nie siała fetor siarki?

    ***

    Czy masz coś w temacie bloga?

  294. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 17:23

    Aleksadrze - czy widzisz nalot sępów na mój blog???

    I jak tu dyskutować z Adwersarzami skoro nie potrafią trzymać się tematu tylko wbijają szpilki?

  295. sobota, 12 grudnia 2009, 17:24

    Magdusia napisała:

    " Kaso: prosiłam o dyskujsję w temacie zapodanym na blogu - nie o mnie.

    Chrystus jest ważny, nie ja. "

    .

    Patrzcie państwo - a ja byłam przekonana, że aktualnym tematem jest zagadnienie Ojczyzny, dla której należy poświęcić wszystko, łącznie z życiem swojej rodziny; jak i wzorcowa postawa matki Polki, czyli autorki tegoż bloga.

    Osoba Chrystusa, nie była dotąd eksponowaną.

    .

    Swoją drogą - "podziwiając" przedstawicielkę POLSKIEJ SZLACHTY, zaczynam rozumieć dlaczego Rzeczypospolita na manowce zeszła.

    Wręcz perełką było - skonsultowałam się ze swoją byłą pomocą domową. :)))

    Zastanawiam się - czy nie wkleić sobie tego w stopkę.

  296. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 17:27

    Klarciu - do tematu albo proszę uprzejmie opuścić ten blog.

  297. Zobacz profil Kasa12 Kasa12 napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 17:37

    Madzia

    Czasy feudalne sie skonczyly. Wiem ze ty skrycie za nimi tesknisz, ale coz. Biegu historii nie zatrzymasz. A a'props kultury, taktu, szacunku dla drugiego, to niejeden prostak z dyplomami z najlepszych uczelni moglby, (gdyby tylko zechcial) sie nauczyc czesto od tzw. prostych ludzi.

    Ale to jest jak pisalm wyzsza szkola jazdy, dostepna dla tych wtajemniczonych.

  298. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 17:39

    Kaso: nie tęsknię za przeszłością, choć szanuję jej dziedzictwo.

  299. sobota, 12 grudnia 2009, 18:04

    Do tematu? Proszę bardzo.

    .

    "A że Chrystus Pan znał uczucie miłości Ojczyzny i chciał je przykładem swoim uświęcić, kochał żywo i gorąco ziemską swą Ojczyznę, przeto iskrę z własnego serca daje naszemu [narodowi]."

    .

    Pan nasz znał być może miłość swojej Ojczyzny, ale jednak przekazał nam, że: "Królestwo moje nie jest z tego świata"

    .

    http://www.bkaznodziejska.pl/nr/sugestie_homiletyczne/uroczystosc_jezusa_chrystusa_krola/krolestwo_moje_nie_jest.html

    .

    Przy tym Paweł pisze, iż: "Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, ..."

    Czyli:

    - chrześcijaństwo niesie w sobie uniwersalizm,

    - kościół katolicki powszechny oznacza.

    .

    A za typ matki Polki, prezentowany nam tutaj przez Autorkę - Klarcia dziękuje i nikomu podobnego nieszczęścia nie życzy.

    .

    A żeby było jasne - twierdzę, że bywają takie sytuacje, kiedy to trzeba poświęcić życie swoje dla Ojczyzny.

    Jest tak ZAWSZE, gdy wróg napadnie na kraj, w którym żyjemy. Gdy nie pozostaje nam nic innego, aniżeli obrona życia naszych najbliższych.

  300. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 18:16

    Klarciu, czyli uważasz chrześcijaństwo za kosmopolityczne? ]:-> A ojczyznę za zbór ludzi, bliższych i dalszych, a nie za terytorium, kraj czy miejsce na ziemii, które ci ludzie zamieszkują? W takim razie dlaczego po prostu nie wynieść się w sytuacji zagrożenia w inne, bardziej przyjazne miejsce? Wtedy nie będzie trzeba oddawać życia w obronie najbliższych, bo będą bezpieczni.

    A odrobiną złośliwości pytam.

  301. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 18:32

    Klarcia chyba nie szanuje nauczania Ojca Świętego Jana Pawła II, a książki "Pamięć i tożsamość" nie czytała.

  302. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 18:32

    A nie pamiętasz tego: "Ja papież-Polak wołam..."?

    Uwaga Aleksandra o kosmopolityźmie słuszna.

  303. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 18:50

    Tak naprawdę to nie była uwaga, tylko stwierdzenie faktu. Nie można mieszać chrześcijaństwa, wiary w Boga, z narodową tożsamością, bo to rodzi szowinizm. My mamy prawo, bo z nami jest Bóg, a wy jesteście źli, gorsi, itd. itp. Chrystus wyraźnie powiedział - co boskie Bogu, a co cesarskie cesarzowi. Aktualnemu cesarzowi, a Jego ziemska oczyzna była wtedy, przypominam, pod rzymską okupacją. Nie mieszajmy Chrystusa do naszych ziemskich waśni, bo jesteśmy tutaj chwilę.

    Ojczyzna swoją drogą, religia swoją.

  304. sobota, 12 grudnia 2009, 19:01

    Magdusia: "Nawet KeyShot, ktory osobiście mnie nie cierpiał". Nigdy Cię nie cierpiałem, bo Cię nie znam.

    Nie lubię tylko wygłaszania tonem nadęto-przemądrzałym niedomyślanych, nielogicznych i niespójnych teorii i podejrzanych idelogii tak jakby to były prawdy objawione nam maluczkim z wyżyn mądrości do wierzenia podane.

  305. Zobacz profil Szymonka Szymonka napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 19:02

    Naród jest rzeczywistością doczesną. Chrześcijaństwo jest kosmpololityczne, a odwoływanie się do kultury narodowej jest zabiegiem taktycznym. Kosmopolityczność wynika ze zdania "Nie ma wśród was Greka i Żyda" itd.. Patriotyzm ma sens, jeśli służy dobru ... Moji przodkowie, walczyli za Polskę bo pomagali ludziom.Moji dziadkowie zginęli za Polskę, ale w zasadzie zgineli bo pomagali innym ludziom. Jeden z nich, był związany z katolickim Odrodzeniem i fałszował dokumenty w urzędzie miasta Warszawy, pomagając ludziom ukrywać się, zginął jako więzień polityczny w Buchenwaldzie. Drugi, już przed wojną był związany z ruchem antyrasistowskim organizował demonstracje przeciwko rasizmowi i dyskryminacji Żydów. Jego oddział (SOcjalistyczna Organizacja Bojowa), był jedynym oddziałem AK, który dotarł z pomocą dla walczącego Getta w 1943 roku.

    Zginął w pierwszym starciu Powstania Warszawskiego, w którym młodzi Socjaliści, ponieśli makabryczne straty.

    Patriotyzm, to nie mafijna zmowa milczenia. Tu spierałem się z panią o Jedwabne. Chyba nie na tym polega patriotyzm, że się fałszuję historię i ją piszę od nowa w sposób ideologiczny, dawniej idealizowano lewicę, dziś idealizuję się prawicowe oddziały, zwłaszcza te, które nie mają chlubnej przeszłości. Na przykład "Fronda" wydała książkę o NSZ-ecie w Powstaniu Warszawskim, ale nie wydała książki, o Narodowcach z NOW, którzy byli w Armii Krajowej i których historia nie budzi moralnych wątpliwości ...

  306. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 19:13

    KeyShot: dla dobra dyskusji nie odwdzięczę się moją wizją Twoich wypowiedzi - to nie ma sensu.

    ___

    Szymonka: O NSZ-ecie w PW napisał książkę historyk, który od lat pracował nad tą tematyką.

    Czy jest też przygotowana książka o NOW, wiesz może o tym?

    Bo z tego co wiem, to autor z dziełem sam szuka wydawnictw, a nie wydawnictwa autorów.

  307. sobota, 12 grudnia 2009, 19:22

    Magdusia, pisz śmiało, poczytam z chęcią, jaka jest Twoja wizja moich wypowiedzi. Takiej krytyki nigdy nie biorę do siebie jako obrazy majestatu.

  308. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 19:25

    KeyShot: nie widzę takiej potrzeby.

    Chcesz wrócić do tematu? - bo to co teraz to bez sensu.

  309. sobota, 12 grudnia 2009, 19:31

    Nie Magdusiu, oprócz "Tolkien rules" nie mam nic więcej do dodania w tej dyskusji.

    Życzę miłego wieczoru.

  310. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 19:33

    Dziękuję, Pozdrawiam.

    Cieszę się, że nie doszło do kłótni o niczym.

  311. Zobacz profil Wladyslawraginis Wladyslawraginis napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 20:12

    @Szymonka

    Przepraszam, ale cytat "Powstania Warszawskiego (...) w którym młodzi Socjaliści, w którym młodzi Socjaliści, ponieśli makabryczne straty"... zalatwia wszystko.

    .

    Niedawno ogladalem film o zydzie Bielskim i jego komando.

    Mozna bylo odniesc wrazenie, ze to jedyna grupa partyzancka na wschod od Tito.

    .

    Historie rodzinne i rodzinne tragedie sa wazne, ale... nie robmy jaj!

  312. sobota, 12 grudnia 2009, 20:21

    AlexanderDegrejt napisał:

    " Klarciu, czyli uważasz chrześcijaństwo za kosmopolityczne? "

    .

    Tak chrześcijaństwo jest ponad narodowe, co wcale nie oznacza, iż nie wolno nam kochać naszej Ojczyzny.

    To nie tak. Oczywistym jest, iż powinniśmy mieć szacunek i dbać o kraj naszych Ojców, którzy za jego wolność krew przelewali.

    Powinniśmy troszczyć się o kraj naszego pochodzenia i być dla niego gotowym ponosić ofiary, byle zachować przy tym roztropność.

    Czymś oczywistym i zrozumiałym był opór dany zarówno hitlerowskiemu, jak i sowieckiemu okupantowi, czyli tym, którzy dążyli do naszej zagłady.

    Czymś chwalebnym było by obecnie zabieganie o suwerenną Ojczyzę i byt jej mieszkaców.

    .

    Jednak - NIE WOLNO NAM wynosić się ponad inne narody, a tym bardziej pogardzać nimi.

    Nie wolno nam zabiegać o czystość etniczną poprzez dyskryminację innych nacji.

  313. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 20:25

    "Jednak - NIE WOLNO NAM wynosić się ponad inne narody, a tym bardziej pogardzać nimi.

    Nie wolno nam zabiegać o czystość etniczną poprzez dyskryminację innych nacji".

    Klarcia - nie unoś się. Poza Hitlerem i paroma innymi, nikt tak nie uważa.

  314. sobota, 12 grudnia 2009, 20:26

    Przypomnę, że napisałam przecież - "A żeby było jasne - twierdzę, że bywają takie sytuacje, kiedy to trzeba poświęcić życie swoje dla Ojczyzny.

    Jest tak ZAWSZE, gdy wróg napadnie na kraj, w którym żyjemy. Gdy nie pozostaje nam nic innego, aniżeli obrona życia naszych najbliższych. "

    .

    Nie znoszę tylko takiego tonu - wymądrzania się - jaki nam funduje niejaka Magdusia.

    Jest zbyt patetyczny, trąci bigoterią i pogardą do innego człowieka.

  315. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 20:26

    @Wladyslawraginis: nic dodać, nic ująć. Napisałeś słowami to, co telepało mi się po łepetynie.

    I jeszcze raz powtórzę, nie mieszajmy Boga do naszych waśni, choćbyśmy nie wiem jak wielką słuszność czuli po swojej stronie. On jest ponad to.

  316. sobota, 12 grudnia 2009, 20:27

    " Poza Hitlerem i paroma innymi, nikt tak nie uważa. "

    .

    Nie?

    To proponuję wejść na Portal: polonica. net, lub Wirtualna Polonia - w wtedy możemy podyskutować.

  317. sobota, 12 grudnia 2009, 20:32

    AlexanderDegrejt napisał:

    " @Wladyslawraginis: nic dodać, nic ująć. Napisałeś słowami to, co telepało mi się po łepetynie. "

    .

    Straszny dziadunio - jest obrzydliwym szowinistą i postrzega świat niezmiernie jednostronnie.

    Prawda jednak jest taka, że zarówno po polskiej, jak i żydowskiego pochodzenia stronie - byli zarówno bohaterowie, jak i skończone dranie.

    Podobnie jest z Polkami - są wśród nich latawice, ale są też godne najgłębszego szacunku niewiasty.

  318. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 20:39

    Klarciu: czy możesz przestać ciągle obrażać Władysława głupawymi docinkami?

    Jako gospodarz bloga - uprzejmie proszę.

  319. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 20:40

    Wybacz, Klarciu, teraz to spostrzegłem - przeczytałem post Władysława i Twój jako całość. Chodziło mi o Twój post, to z Tobą się zgadzam. Przepraszam.

  320. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 20:43

    Aleksander:

    ale się uśmiałam, już myślałam, że się nawróciłeś :))))

  321. Zobacz profil Wladyslawraginis Wladyslawraginis napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 20:43

    @Klarcia

    .

    Napisalem powyzej, ze odzialywanie twego "osobistego uroku" moze prowadzic jedynie do nabycia "klarciowatosci".

    Dlatego boje sie troche z toba rozmawiac, bo nie wiem czy to da sie leczyc bez interwencji weterynarza. Mimo to zaryzykuje.

    .

    Nie uzywasz na codzien mozgu i rzadko uzywasz go w weekendy, przez co przynosisz wstyd kobietom.

    Jesli nazywasz mnie szowinista to znaczy, ze dyskusja tradycyjnie :-) cie juz przerosla i siegasz po swoja stara bron. Przylepianie ludziom latek.

    .

    Jesli ja jestem "stasznym dziaduniem" to nie wiem kim ty jestes tetryczko...

    .

    Zastanawiam sie tylko gdzie jest dzielna sekundantka, trolliczka @Kasa12?

  322. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 20:43

    Ale film "Opór" o braciach Bielskich naprawdę jest tak jednostronny i tendencyjny, że ktoś nie znający historii mógłby sądzić, że tylko oni stawili czoła Niemcom. Tendencyjny i propagandowy jak w najlepszych czasach Sowietskowo Sojuza.

  323. Zobacz profil Wladyslawraginis Wladyslawraginis napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 20:45

    Nie wolno ci sie ze mna zgadzac! Zloz szybko samokrytyke... Pamietaj, ze tow. Klarcia czuwa.

  324. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 20:47

    Tak, Aleksandrze - na pewno pomyliłeś filmy.

  325. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 20:52

    Klarciu: jak rozumiem w pełni się ze mną zgadzasz, tylko przeszkadza Ci, że ja to ja , bo "Nie znoszę tylko takiego tonu - wymądrzania się - jaki nam funduje niejaka Magdusia.

    Jest zbyt patetyczny, trąci bigoterią i pogardą do innego człowieka."

    Śpieszę Cię uspokoić, że nie gardzę drugim człowiekiem nawet w calu, tak jak Ty mną.

  326. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 20:53

    :)Nie zamierzam zgłaszać samokrytyki. Jak ktoś mówi z sensem to się z nim zgodzę, jak widzę, że nie ma racji - będę się kłócił. Mam w nosie oficjalną linię partii!

    A co do tych socjalistów:

    Nie uważasz, że w tamtych czasach odchodziło to na dalszy plan? W powstaniu walczyli wszyscy AK i AL, socjaliści i prawicowcy, księża i ateiści. Tam się liczył człowiek, a nie wyznawane przez niego poglądy.

  327. Zobacz profil Ewagriusz Ewagriusz napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 20:54

    @Wladyslawraginis, Degrejt

    Tendencyjność w przekazywaniu historii to jedno. Szacunek dla tych, którzy ginęli za Ojczyznę to drugie.

    I nie myślmy przedwojennych socjalistów z komunistami. To nie tylko w związku z obecnym tematem.

    @Alexander, napisałeś:

    I jeszcze raz powtórzę, nie mieszajmy Boga do naszych waśni, choćbyśmy nie wiem jak wielką słuszność czuli po swojej stronie. On jest ponad to.

    Ale na czym to mieszanie ma polegać? Na istnieniu kapelanów wojskowych? Na działaniach Kościoła popierających polskość? Piszę skrótami. Oczywiście: chodzi o postawy patriotyczne, nie nacjonalistyczne.

    No dobrze, dość już o polityce, patriotyzmie itd. z mojej strony.

  328. Zobacz profil Wladyslawraginis Wladyslawraginis napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 20:54

    Gospodarstwo mojego pradziadka (swoja droga, mocno rozgrabione przez najazd ruskich w '39) znajdowalo sie w zasiegu dzialania "oddzialu braci". Dziarscy zydkowie a to sobie kogos w okolicy powiesili, a to zgwalcili, a to ukradli swinie (i w dupie mieli, ze nie koszer) a to zabrali dzieciom pieluchy na onuce do butow. I tak sie to krecilo...

    .

    W zasadzie byla to banda, ktorej glownym celem bylo przetrwanie jej samej. Nawet partyzantka sowiecka realizowala jakies cele taktyczne i mimo oczywistego strachu przed nimi nie byla przez Polakow tak znienawidzona jak ten gang.

    .

    Aha, na dlugo zanim powstal film odkrylem pare late temu te strone:

    .

    http://www.jewishpartisans.org/

    .

    Polakow nawet nie smieszy, ale wku... niemniej warto zobaczyc bo w Polsce ludzie wierza, ze tylko E.Steibach jest historyczna rewizjonistka...

  329. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 20:57

    Ewagriuszu, wczoraj nie zdążyłam Ci napisać, jak bardzo cieszę się, że mnie usunąłeś ze strasznej swojej czarnej listy, która uwłaczała bardziej Tobie niż mnie - chyba się zgodzisz. dzięki!

  330. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 21:01

    Władysławie: Kwartalnik historyczny "Glaukopis" założony przez Mareczka Chodakiewicza - dosyć skrupulatnie opisuje takie przypadki w oparciu o fakty - jak w gospodarstwie Twoich Pradziadków.

    jeżeli masz trochę czasu, możesz opisać i przesłać im relację.

  331. Zobacz profil Wladyslawraginis Wladyslawraginis napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 21:02

    @Ewagriusz

    Boze bron! Nie mylmy ich. Komunistyczna Partia Polski byla zdelegalizowana i w rozpracowaniu ich terrorystycznych i bandyckich metod z ex-tow. Mitzenmacherem bral udzial dr Wyszynski (dalej w historii znany jako kapelan AK, czy Prymas Tysiaclecia).

    A socjalisci... no coz, jak kazda hybryda w tej czesci Europy to byli niestety tylko pozyteczni glupcy. Rozbawilo mnie jedynie ujecie ich strat na tle Powstania jako calosci jako wartych jakiegos szczegolnego wspomnienia.

  332. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 21:04

    Ewagriuszu: kapelani w wojsku służą ludziom, żołnierzom którzy potrzebują duchowej pociechy. Mnie chodziło o postawę, wedle której "my na pewno wygramy bo Bóg jest po naszej stronie".

    Wladyslawie: tym razem pełna zgoda. Bielscy to była zwykła banda, która pod pozorem walki z wrogiem uprawiała szaber, gwałty i rozboje. Prawdopodobnie brali też udział w pacyfikacji wsi Naliboki, jaką Ruscy urządzili w maju 43-go.

  333. Zobacz profil Wladyslawraginis Wladyslawraginis napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 21:07

    @Alexander(...)

    Jesli moge dwa slowa. Kapelani w Armii Brytyjskiej sa trans-wyznaniowi. Jest to etat, ktory wymaga znajomosci roznych rytow... nie wiem jak mozna pogodzic np. udzielanie sakramentow w "stylu katolickim" i protestanckie kazania.

    .

    Ale jak juz pisalem jestem Katolikiem takze po czesci dlatego, ze jestem od urodzenia leniwy a Kosciele Rzymskim sporo zostalo "przerozumowane" a mnie wypada to tylko z wiara przyjac..

  334. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 21:11

    Aleksandrze: bitwa warszawska rozegrała się pod hasłem Bożego wsparcia. Uściślę: wygramy, jeżeli Ty nam Boże pomożesz,

    a nie: "my na pewno wygramy bo Bóg jest po naszej stronie"- bo to głupio.

    ***

    Boża Opatrzność czuwa nad swoimi ochrzczonymi dziećmi.

  335. Zobacz profil AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 21:11

    Władysławie: w amerykańskiej, z tego co wiem, jest podobnie. Głupie to, moim skromnym zdaniem. Rano msza w obrządku katolickim, potem protestanckie naborzeństwo, dalej modły do Allaha, a jak się trafi to jeszcze żydowskie błogosławieństwo. Moim skromnym zdaniem nie ma to sensu, odbębnianie i aktorska gra bez prawdziwego pożytku dla wiernych dowolnego wyznania i religii.

  336. sobota, 12 grudnia 2009, 21:29

    " Ale film "Opór" o braciach Bielskich naprawdę jest tak jednostronny i tendencyjny, że ktoś nie znający historii mógłby sądzić, że tylko oni stawili czoła Niemcom. "

    .

    Tu się zgadzam, akurat ten film jest nachalną propagandą, mało tego przekształcił bandytów w bohaterów - ale postępowanie pewnego nielicznego (choć wpływowego) środowiska, które emituje to badziewie, nie może rzutować na całą żydowską nację.

    Wśród Polaków żydowskiego pochodzenia byli również bohaterowie, którzy walczyli o Polskę.

  337. Zobacz profil Ewagriusz Ewagriusz napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 21:30

    @Degrejt

    Napiszę bardzo mocno. Kiedy III Rzesza i Związek Sowiecki najeżdżały Polskę, Bóg był - jak wierzę - po naszej stronie. Nie w sensie czynnej ingerencji za pomocą anielskich zastępów. Ale był, bo On staje po stronie prześladowanych, słabych, ofiar

    @WladysawRaginis

    Bandytów udających partyzantów, niezależnie od narodowości i poglądów politycznych na pewno nie bronię.

    O "starych" socjalistach miałbym parę ciepły słów do powiedzenia. Od razu dodam, że blisko i do poglądów gospodarczych liberałów. Misesa, ale także ordoliberałów. Cieszę się w każdym razie, że przyjmujesz podane wyżej rozróżnienie.

    Nb. jeśli skontaktujesz się z o. Pelanowskim (wiem, inny wątek), to może przedstawisz swoje zdanie.

    @Magdusia

    Wczoraj ogłosiłem swego rodzaju "Treuga Dei". Od dzisiaj lista znów obowiązuje.

    Parę kwestii przydało by się jeszcze skomentować, ale...

    Tyle moich uwag i dowiedzeń.

    Ukłony

    Ewagriusz

  338. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 22:00

    Ewagriuszu: "Od dzisiaj lista znów obowiązuje."

    Stawiam, że jesteś starym kawalerem.

    Co za charakterek.

  339. Zobacz profil Spoonman Spoonman napisał/a:

    sobota, 12 grudnia 2009, 22:27

    Ktoś tu napisał, że chrześcijaństwo jest kosmopolityczne.

    Absolutnie się nie zgadzam. Kosmopolita to obywatel świata, tego świata. A jak wadomo Królestwo Pana nie jest z tego świata.

    A chrześcijanin to obywatel Niebieskiego Jeruzalem - tylko, że jeszcze w drodze do ojczyzny. I w tym sensie chrześcijaństwo jest patriotyczne - chrześcijan kocha swoją Niebieską Ojczyznę.

    IMHO :)

  340. niedziela, 13 grudnia 2009, 01:47

    " A chrześcijanin to obywatel Niebieskiego Jeruzalem - tylko, że jeszcze w drodze do ojczyzny. I w tym sensie chrześcijaństwo jest patriotyczne - chrześcijan kocha swoją Niebieską Ojczyznę. "

    .

    Tu pełna zgoda. Użyłam pojęcia kosmopolityczne, bo nie potrafiłam tak mądrze jak Ty wyrazić swoich myśli.

  341. Zobacz profil Zawadowo Zawadowo napisał/a:

    niedziela, 13 grudnia 2009, 12:25

    Przepraszam bardzo.

  342. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    niedziela, 13 grudnia 2009, 14:05

    Danielu - a za co przepraszasz???

  343. Zobacz profil Spoonman Spoonman napisał/a:

    poniedziałek, 14 grudnia 2009, 09:51

    Żarło, żarło i zdechło :)

    A by the way...proza Sapkowskiego jest git (chociaż sam autor 'zasłynął' z rasistowskich wypowiedzi); ale i tak Tolkiena nie przebija nawet w połowie.

    Choć przydałby się dobry RPG ze Śródziemia...

    Wiedźmina skończyłem - rewelacja.

  344. Zobacz profil JZet JZet napisał/a:

    środa, 17 lutego 2010, 18:21

    "Od razu zaznaczę Barabaszu, że nie znam żadnej doktryny, która mówiłaby, że demokracja jest ustrojem najlepszym" - est taka doktryna, jest nią sama demokracja. Każda doktryna zakłada, że jest najlepsza.

    Katolicyzm też, nieprawdaż?

  345. Zobacz profil JZet JZet napisał/a:

    środa, 17 lutego 2010, 18:23

    "W obecnych czasach, gdy nie ma wojny" - toczymy dwie wojny, w Iraku i w Afganistanie. Giną na nich nasi żołnierze, niekoniecznie za naród i Ojczyznę.

  346. Zobacz profil JZet JZet napisał/a:

    środa, 17 lutego 2010, 18:29

    "olska jest ostoją Katolicyzmu, dlatego też szczególnie należy o nią dbać i stąd nienawiść innych do naszej Ojczyzny".

    A kto dziś nienawidzi Polski? Nienawidzono ją, gdy była mocarstwem, gdy podbijała inne narody. I ci właśnie podbici, nienawidzili. Być może nienawidzą nas też teraz tam, gdzie jesteśmy według nich najeźdźcami.

  347. Zobacz profil JZet JZet napisał/a:

    środa, 17 lutego 2010, 18:49

    "Czy znasz naród szczęśliwy i nie ciemiężony, który nie ma ojczyzny?" Szkoci i Walijczycy są dość szczęśliwi jak sądzę...

    Natomiast jest oczywiście ciągle wiele narodów, które ojczyznę chcą mieć - Kurdowie, Palestyńczycy, Baskowie...

  348. Zobacz profil JZet JZet napisał/a:

    środa, 17 lutego 2010, 19:00

    "Czy nie widzisz różnicy między wojną obronną a wojną zaborczą?"

    A ileż to Polska prowadziła wojen zaborczych w swej historii... Nawet prowadziła coś na kształt krucjaty.

    Nie wiem czy Bóg miłuje wojny zaborcze. Ale rycerze krzyżowi twierdzili, że nawracają mieczem w imię Boga.

  349. Zobacz profil JZet JZet napisał/a:

    środa, 17 lutego 2010, 20:00

    "W telewizji Szmajdzinski, na innym kanale kwasniewski z Lisem... te same mordy od 1989 roku".

    No tak, taki to właśnie naród. Jak się komuś morda nie podoba, to pisze "prezydent". Nie wiem gdzie tu błogosławieństwo Boga.

  350. Zobacz profil JZet JZet napisał/a:

    środa, 17 lutego 2010, 20:23

    "Nie uzywasz na codzien mozgu i rzadko uzywasz go w weekendy, przez co przynosisz wstyd kobietom".

    Tak, nic dodać i nic ująć.

  351. Zobacz profil Cheswaw2 Cheswaw2 napisał/a:

    piątek, 4 czerwca 2010, 15:03

    bronić ojczyzny?sorry,ale to niebezpieczne..nie będę się narażał ani nikogo.Jak biją to uciekać,walczyć tylko w ostateczności.Precz z armią,nic tak nie hańbi człowieka jak mundur,trzeba żyć życiem prywatnym,jak najdalej od kolektywnych emocji typu naród,ojczyzna,państwo..poczekajmy trochę a sprawy się same rozwiążą,przyjdą jacyś naziści i nas powystrzelają,no chyba że zdołamy uciec...

  352. Zobacz profil Dativus Dativus napisał/a:

    środa, 30 czerwca 2010, 23:59

    Zachęcam do protestu,

    razem możemy zdziałać więcej!

    http://www.protestuj.pl/

    Pozdrawiam

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.