KAI ocenzurowała apel biskupów w obronie mediów

Drukuj kategoria: Wiadomości

KAI – jak zresztą wszystkie media – nie ujęła w streszczeniu komunikatu po obradach episkopatu apelu biskupów o obronę mediów publicznych.  Czy Kościół nie może liczyć na swoje publikatory, gdy w grę wchodzi interes zagranicznych koncernów zainteresowanych osłabieniem konkurencji?

Abp Głódź poirytowany postawą dziennikarzy postanowił samodzielnie wystąpić.

- Ani Telewizja Polska ani Polskie Radio, nie nagłośniły apelu Episkopatu w ich obronie, zawartego w komunikacie z 348. zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu – dziwił się. „Nie rozumiem tej postawy, chyba że dziennikarze i dyrektorzy programów ustawiają się już do innej rzeczywistości. Nie powinni jednak lekceważyć takiego sojusznika jakim jest Kościół” – powiedział.

Rzecz to kuriozalna. W chwilach rozstrzygnięć episkopat nie ma swojej reprezentacji w kościelnej agencji. Czy polityka kadrowa, która dopuściłaby do KAI konserwatywną reprezentację większości jest naprawdę niemożliwa?

Ani społeczeństwo, ani Kościół nie mogą liczyć na koncernowe dzienniki, ale czy normalną rzeczą jest cenzura wypowiedzi biskupów ze strony mediów katolickich.

W ogłoszonym wczoraj fragmencie komunikatu z obrad Konferencji Episkopatu w Łomży – który Agencja pominęła – czytamy: „Biskupi z uwagą obserwują działania wszystkich, od których zależy kształt przyszłej ustawy medialnej. Są zaniepokojeni szeregiem poczynań, które mogą zagrozić wprost istnieniu mediów publicznych. Zlikwidowanie abonamentu, niepewność wysokości budżetu przeznaczonego na tzw. zadania misji publicznej budzą niepokój o przyszłość Polskiego Radia i Telewizji Polskiej. Konferencja Episkopatu Polski z całą mocą apeluje o odpowiedzialne stanowienie prawa medialnego i dbałość Parlamentu o media publiczne. Ponadto biskupi apelują o przywrócenie zapisów dotyczących wspierania chrześcijańskiego systemu wartości i umacniania rodziny poprzez media.”

Abp Głódź zapowiedział, że sytuacja mediów publicznych będzie jednym z tematów, jakie poruszy strona kościelna podczas spotkania Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu w najbliższy czwartek 25 czerwca. Sam będzie referować tę kwestię.

Politycy PO zamierzając powstrzymać krytykę beznadziejnej ustawy medialnej włączyli do niej paragraf o ochronie wartosci chrześcijańskich, nie usuwając jednakże zobowiązania mediów do niedyskryminowania  (promocji) gejów.

Jak widać biskupi kupić się nie dali, skoro zagrożony jest pluralizm mediów.

Komentarze: 6

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Jorgen Jorgen napisał/a:

    poniedziałek, 22 czerwca 2009, 20:39

    Cóż, przewodniczącym rady programowej KAI jest...abp Życiński [TW Filozof]. No comment.

  2. Zobacz profil Kornblumenblau Kornblumenblau napisał/a:

    poniedziałek, 22 czerwca 2009, 21:09

    czego sie spodziewać po Przeciszewskim

    btw: czy on nie z neokatechumenatu?

  3. poniedziałek, 22 czerwca 2009, 21:34

    @Kornblumenblau Według http://angelus.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=6815&Itemid=789 nie. Jest związany z ruchem "Wiara i Światło". Musi zło nie pochodzi z neo, tylko z Lublina (na KULu studiował) :-P

  4. Zobacz profil Kornblumenblau Kornblumenblau napisał/a:

    poniedziałek, 22 czerwca 2009, 22:14

    @Gorlias bo ten Przeciszewski to mi jakoś Żurka z ministerstwa redukcji lektur przypomina :]

  5. wtorek, 23 czerwca 2009, 03:33

    We wszystkich krajach "starej" Europy, media publiczne istnieją i utrzymują się z abonamentu właśnie.

    Likwidacja abonamentu w Polsce, jest równoznaczna z likwidacją publicznych mediów. Bowiem, jak znam życie, w dość krótkim czasie okaże się, iż w budżecie trzeba ciąć wydatki i...

    Jeżeli wcześniej - już po uchwaleniu ustawy - nie przyjdzie dyrektywa z UE, że złamano wspólnotowe prawo, bo przepisy unijne nie przewidują dotacji dla mediów państwowych.

    Myślę, że ktoś już gdzieś uzgodnił prywatyzacją medialną i teraz to tylko takie mydlenie oczu jest.

    Tych, którzy się cieszą, że zaoszczędzą na abonamencie, "pocieszam", że wcale tak fajnie nie będzie, bo prywatne media już sobie jakiś rodzaj haraczu wymyślą.

  6. wtorek, 23 czerwca 2009, 09:05

    @Kornblumenblau no bo i Przeciszewski i Żurek są powiązani z Lublinem. Całe zło z Lublina :-P

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.