DrukujEgzorcysta: Okultyzm i magia to najlepsi sojusznicy Szatana

  • Kategoria: Polska
  • wtorek, 16 czerwca 2009 13:43

- Szatanowi zależy na tym, by go nie dostrzegać – mówi ks. Andrzej Grefkowicz – egzorcysta w diecezji warszawsko-praskiej, który udzielił wywiadu portalowi Onet.pl.

 

Katoliccy teologowie uczą: szatana nie można zobaczyć, bo jest duchem i upadłym aniołem. Zastrzegają jednak, że - w myśl wiary katolickiej - może ujawniać swoją obecność wcielając się w jakąś postać. Zazwyczaj stara się ukrywać swoją obecność, ale przy konfrontacji z egzorcystą zwykle jest zmuszony do ujawnienia się.

Jak wówczas wygląda taka konfrontacja? Onet zapytał o to warszawskiego księdza-egzorcystę.

- Osoba opętana, czyli taka, w której ciele zamieszkał demon, podczas egzorcyzmu może tarzać się po podłodze, krzyczeć, warczeć, zgrzytać zębami, przeklinać, bluźnić, walić głową w ścianę, wyrywać się, atakować krzyże, święte obrazy. Diabeł może też przemawiać przez osobę opętaną w nieznanych jej językach i wykazywać nadnaturalną siłę - mówi ksiądz Grefkowicz.

Opowiada, że tego typu przypadki egzorcystom zdarzają się często. - Zdarzyło się, że ktoś, kto nie był w stanie samodzielnie chodzić, podczas rytuału biegał po całej sali, a po zakończeniu egzorcyzmu znów nie mógł zrobić kroku – opowiada duchowny, który wspomina, że stojąca obok lekarka nie mogła uwierzyć własnym oczom.

Zdaniem księdza Grefkowicza zazwyczaj trudno rozpoznać czy dana osoba pozostaje pod wpływem złego ducha. Są jednak pewne charakterystyczne oznaki. - Opętanie najłatwiej rozpoznać po awersji do wszelkiego rodzaju sacrum. Szatan nienawidzi Boga, Jezusa, Maryi, Pisma Świętego. Zdarza się, że człowiek, którym włada demon, nie może wejść do kościoła. Gdy przekracza próg świątyni poci się, traci przytomność, ma ataki duszności, napady lęku - mówi kapłan.

Opisuje też inne drastyczne przypadki. - Czasami (ktoś taki) widzi diabelskie twarze, nękają go obsesyjne myśli – także samobójcze. Bywa też tak, że szatan za wszelką cenę stara się nie dopuścić do egzorcyzmów - mówi.

Egzorcysta podkreśla, że podczas opętania to nie człowiek decyduje o własnym zachowaniu. Zdarza się, że siedzące w nim złe duchy atakują duchownego, który prowadzi skomplikowany i trudny obrzęd. - Reagują zwłaszcza na kierowane do nich w imię Jezusa egzorcyzmy rozkazujące – opowiada ks. Grefkowicz. - Grożą, przeklinają, rzucają obelgi. Krzyczą: "jest moja", "nic mi nie zrobisz", "wy nic nie możecie"! – mówi.

Dodaje jednak, że egzorcyście nie wolno się tym przejmować. - Mam duży dystans, do tego co mówią złe duchy. Ja nie mówię do demonów i nie słucham ich. Wolę słuchać Boga - opowiada ksiądz.

Według egzorcysty, nasze czasy, są dla walczących z szatanem duchownych wyjątkowo trudne. - Ludzie pod znakiem zapytania stawiają istnienie Boga, Szatana, aniołów i demonów, a jednocześnie chodzą do bioenergoterapeutów i wróżek, ładują się "energią kosmiczną", noszą talizmany, czytają horoskopy. To wszystko z naukowego punktu widzenia jest kompletną bzdurą, a co gorsza – rozwija niebezpieczną duchowość - mówi.

Jego zdaniem te praktyki "otwierają furtki, przez które demony trafiają do ludzkich dusz". - Szatan to nie metafora. To duch, który jest złem i pragnie tylko zła. (...) Biblia w tej kwestii nie pozostawia żadnych wątpliwości - podkreśla.

W jaki sposób można dostać się pod działanie złego ducha? Zdaniem egzorcysty, opętany może zostać tylko ten, kto tego chce. Czasem jednak sam nie zdaje sobie sprawy, że właśnie zawarł pakt z diabłem. - Człowiek otwiera się na działanie szatana grzesząc przeciwko pierwszemu przykazaniu: nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Osoba, która narusza to przykazanie, nie wybiera wprost złego ducha, ale odwraca się od Boga - przekonuje ksiądz.

Co to oznacza w praktyce? Prostą drogą do opętania może być okultyzm, wróżbiarstwo, zabawa w czary czy choćby przywiązanie do horoskopów. - Z niebezpieczeństwem sprowadzenia demonów wiąże się także korzystanie z usług bioenergoterapeutów czy różnych metod doskonalenia umysłu, metod medytacyjnych dalekowschodniego pochodzenia obecnych w jodze czy sztukach walki – ostrzega egzorcysta.

Zdaniem księdza Grefkowicza, niebezpieczeństwo wynikające z praktyk wschodu jest jedno: szukanie zbawienia "poza Jezusem" prowadzi w prostej linii do odrzucenia Boga. - To jest apostazja. Kto rezygnuje ze zbawczego działania Jezusa Chrystusa, sam wystawia się na działanie złych duchów - mówi duchowny.

Poważnym błędem, zdaniem egzorcysty, jest szukanie przez opętanego ratunku poza Kościołem lub próba walki z demonem własnymi siłami. - Ponieważ przewyższają nas mocą i inteligencją w konfrontacji z nimi nie mamy najmniejszych szans – mówi.

W Polsce jest obecnie około 60 egzorcystów. To jedyni księża, którzy - za zgodą swoich biskupów - mają prawo do bezpośredniej walki ze złymi duchami.

Zatwierdzony przez Kościół rytuał rozpoczyna się Litanią do Wszystkich Świętych, następnie następuje modlitwa słowami Psalmu i odczytywany jest fragment Ewangelii. Potem następuje Wyznanie Wiary i modlitwa Ojcze Nasz, których słowa wypowiada sam opętany lub inni w jego imieniu. Następnie kapłan rozpoczyna formuły błagalne do Boga i w imieniu Chrystusa rozkazuje złemu duchowi, by opuścił zniewoloną osobę.

Ryt kończy się modlitwą dziękczynną i błogosławieństwem.

AJ/Onet.pl

  • digg.com
  • wykop.pl
  • Zapisz do del.icio.us
  • Ciekawe
  • Odsłon: 3856

Komentarze: 61

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil nosro nosro napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 14:38

    Heh to troche jak z filmow o wampirach, boja sie krzyzy i wody swieconej i czsonku.

    zabawne

  2. wtorek, 16 czerwca 2009, 14:41

    Czosnku się nie boją.

  3. Zobacz profil Terminus Terminus napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 14:46

    Nie zawsze zabawne. Tylko ta interpretacja, że zainteresowanie kulturą i religią dalekiego wschodu jest odejściem od Boga. Niekoniecznie, bo jak ktoś ćwiczy kung-fu czy karate to dla zdrowia. Może jakieś słabe i głupie ludzie poddadzą się. Ale inni nie. Nie napisali o tym, żeby np bez celu nie włóczyć się po cmentarzach.

  4. Zobacz profil Marek, Marek, napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 14:48

    Oszczercom i szydercom wydaje się, że egzorcysta to jakiś szaman który za pomocą magicznych zaklęć, jakiś czosnków, krzyży, wody święconej etc. wygania złego ducha. Egzorcysta to po prostu człowiek głębokiej modlitwy, który wyrzuca złego ducha mocą modlitwy skierowanej do Jezusa Chrystusa. Człowiek własną mocą nigdy nie wyrzuci złego ducha z opętanego. Egzorcystą może być praktycznie każdy kto się żarliwie modli (nie mylić z klepaniem pacierzy)

  5. Zobacz profil Gil-Galad napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 14:56

    @norso To nie jest zabawne!!! Widzę że Ateista z ciebie... znajdź kontakt do któregoś z egzorcystów w twojej okolicy i poproś o możliwość pomocy przy egzorcyzmach, jeśli ci się uda i egzorcysta się zgodzi zobaczymy czy będzie to dla ciebie takie "zabawne"

  6. Zobacz profil Koge Koge napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 15:00

    Zapewne, ale jeśli jest to nawet naciągane, jest w tym niesamowicie dużo prawdy. Nie udowodnię ci tego. Nie mam do tego środków. Nawet jeśli przyprowadziłbym Ci nawet nawiedzonego, powiedziałbyś, że podstawiony. Uwierz mi na słowo - możesz tego nawet nie przypisywać szatanowi - ale to co się dzieje z nawiedzonymi nie mieści nam się w głowach.

  7. Zobacz profil Koge Koge napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 15:00

    P.S. Egzorcysta się nie zgodzi. Nie pytajcie dlaczego.

  8. Zobacz profil Vagabundo Vagabundo napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 15:01

    Kiedyś oglądałem filmik o egzorcyzmach i taki ksiądz mówił, że jak się demon ujawni to już jest jego porażka. Więc niektórzy z nas mogą być opętani, a o tym nie wiedzą i s..tan nimi kieruje tak dyskretnie, że trudno zauważyć zniewolenie....niestety

  9. Zobacz profil nosro nosro napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 15:06

    Wzucajac tylko w gugla na szybko, http://en.wikipedia.org/wiki/Exorcism http://en.wikipedia.org/wiki/Demonic_possession

    nie chce w tym spektaklu uczestniczyc, widzialem nie-katolickie egzorcyzmy i sa znacznie bardziej imponujace, nie maja nic wspolnego z zadna wiara. ale to wasza wiara, taplajcie sie w niej sami.

  10. Zobacz profil Vagabundo Vagabundo napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 15:07

    aha i niestety jest prawdą, że nawiedzony to nieraz może być opętany, diabeł jest chytry i gubi człowieka. A jeśli ktoś jest na tyle silny, że diabeł go dosłownie od Boga nie odciągnie, to tak zmienia jego religijność, że ktoś grzeszy pychą lub nadgorliwością. Ja znam osobę, która sądzi, że miała objawianie(podobno widział Matkę Boską) a nikt mu nie wierzy bo go wszyscy znają i wiedzą, że już kilka takich wybryków miał...w tym też może siedzieć diabeł

  11. Zobacz profil Vagabundo Vagabundo napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 15:11

    wież co nosro nikt nie mówi, że na przykład szaman w dżungli nie potrafi wyrzucić złego ducha, szamani też mają dużą moc. Tylko problem jest skąd ma tą moc szaman, od Boga czy od demona?? Ja znam księdza, który mówi, że nawrócił się bardzo jak zobaczył na własne oczy opętanego. Twój problem jest podobno. diabeł mówi ci, że go nie ma a ty mu wierzysz i "hulaj duszo piekła nie ma"

  12. Zobacz profil Jan Ptak Jan Ptak napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 15:13

    nosro jest zabawny - komentuje dzis prawie kazdy artykuł. Może określenie komentuje jest za daleko posuniete. to taki rodzaj dogadywania.

  13. Zobacz profil Vagabundo Vagabundo napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 15:13

    Największym zwycięstwem szatana jest udowodnienie ludziom, że go nie ma.

  14. Zobacz profil Vagabundo Vagabundo napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 15:15

    aha i przepraszam z góry za błędy bo dużo pokomentowałem i nie jestem pewny co do poprawności pisowni

  15. Zobacz profil Jacek Jacek napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 15:17

    Ciekawe, czy te opętania to prawdziwe działanie szatana, czy tylko przypadki medyczne. Jeśli przypadki medyczne, to dlaczego egzorcyści potrafią im pomóc, a lekarze nie?

  16. Zobacz profil Gil-Galad napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 15:20

    Nie zupełnie o to mi chodziło... nie wiem jak to inaczej zaprezentować ale zdarzają się przypadki gdy egzorcyzmy muszą zostać przeprowadzone w miejscu dostępnym dla gapiów, mój ojciec jest Katechetą i rozmawiał kiedyś z dziewczyną która była świadkiem takich egzorcyzmów, obrzęd był przeprowadzony w kościele i zebrało się kilkunastu gapiów + rodzina opętanego, "publiczność" wpadła w osłupienie gdy demon zaczął wymieniać grzechy przez nich popełnione, kilka osób próbowało się stamtąd ulotnić ale spotkali się z czymś w rodzaju: "czemu próbujesz odejść boisz się że ujawnię twoją zdradę żony???"

  17. Zobacz profil Gil-Galad napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 15:23

    to nie przypadki medyczne!

    ps. lepiej czyta się całość z pytaniami na onecie.

  18. Zobacz profil nosro nosro napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 15:27

    @Jan Ptak nudzi mi sie w robocie, sa i takie dni.

  19. Zobacz profil maruda maruda napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 15:37

    @Marek - wymieniłeś warunki konieczne, ale nie wystarczające :) w KK egzorcystą może być tylko ksiądz posiadający specjalny dekret biskupa. Pozdrawiam

  20. Zobacz profil Vagabundo Vagabundo napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 15:42

    Egzorcystą tylko ksiądz, ale człowiek modlitwą może też komuś pomóc i słyszałem także, jak już wcześniej wspomniałem, o tym, że Szamani czy to w dżungli czy buszu także potrafią wyganiać złe duchy. Do nich misjonarze nie doszli ale nie znaczy to, że Boga wśród nich nie ma i że On im nie pomaga.

  21. Zobacz profil Terminus Terminus napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 15:46

    Oj są takie przypadki. To nie żadne bajki, złe duchy naprawdę istnieją. Błądzą i szukają słabych ludzi. Słabych charakterem, duchem i umysłem. Warto czasem pomyśleć czy nas coś nie dopadło i żarliwie się pomodlić, spróbować porozmawiać z Bogiem, pójść do kościoła. Jak da radę bez większych trudności to jest dobrze. Zawsze grzeszymy, ale ważne żeby nie poddać się złym duchom.

  22. Zobacz profil Vagabundo Vagabundo napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 15:48

    Aha i według mnie właśnie im ktoś jest bardziej pobożny i się więcej modli ma większą "Moc". NA przykład podobno w San Giovanni Rotondo przynieśli osobę opętaną i ta osoba krzyczała(demon) coś takiego: "nie wygonisz mnie, musi przyjść ktoś silniejszy". I dopiero o.Pio dokonał udanego egzorcyzmu, a tak w ogóle kontakty ojca Pio z demonami to temat na dłuższą dyskusję.

  23. Zobacz profil tomek f. tomek f. napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 15:50

    Ojciec Pio wymiata!

  24. Zobacz profil Koloss Koloss napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 16:08

    Poczytajcie sobie komentarze pod tym artykułem na onecie. Ja sie załamałem.

  25. Zobacz profil Koge Koge napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 16:25

    Co ty się onetowi dziwisz... Ja nie jestem katolikiem (przykro mi), ale ja na to bydło też patrzeć nie mogę.

    Bardzo mi się podobało zawsze podejmowanie tematu opętania. Ile by osób nie było okazuje się, że jakiś z rozmówców zna jakiś przypadek opętania. Szkoda tylko, że te ich "przypadki" zostały by w myślach jedynie wyśmiane przez egzorcystów. Miałem wielki zaszczyt i tą wielką przyjemność rozmawiać z jednym tych księży. Oni jakoś nie chętnie jednak opowiadają o przypadkach "nawiedzeń". Jeśli podają jakieś informacje to są to ponoć lekkie przypadki. Po rozmowie z nim, nie chce znać ciężkich.

  26. Zobacz profil Maksymilian Maksymilian napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 16:37

    Ciekawe czy takie egzorcyzmy zawsze kończą się sukcesem?

  27. Zobacz profil Maksymilian Maksymilian napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 16:38

    Przy okazji

    +

    za trolli

  28. Zobacz profil Koge Koge napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 16:45

    Z tego co jest mi wiadomo nie zawsze (nie wiem jak to nazwać) "rytuał" egzorcyzmu nie zawsze kończy się sukcesem, ale nie znam przypadku, w którym proces egzorcyzmu nie powiódł się.

  29. Zobacz profil Przemek1985 Przemek1985 napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 16:49

    nie zawsze

  30. Zobacz profil Gil-Galad napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 16:55

    @koge nie powiodły się egzorcyzmy Analiesse Michael.

  31. Zobacz profil Angelight24 Angelight24 napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 16:56

    Artykuł trafił na zły portal (Onet.pl), gdzie wiadomo tego typu wywiady kończą się bluźnierstwami i totalną ignorancją na forum onetu. O wiekszości forumowiczów onetu mam jak najgorsze zdanie.

  32. Zobacz profil Jacek Jacek napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 17:14

    Złonet to taka zbieranina oszołomów.

  33. wtorek, 16 czerwca 2009, 18:07

    @Angelight24: Mimo bluzgów na forum to chyba jednak dobrze, że takie informacje trafiają na te portale. Zawsze dotrą do części rozsądnych osób.

    Przykład :

    http://wp.tv/i,SWIADKOWIE,catid,2214651,klip.html

    bardzo ciekawe świadectwo - polecam wysłuchanie całości.

  34. Zobacz profil hoiraq hoiraq napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 18:11

    nosro to taki orson: równie głupi, przewrotny, tylko że bardziej od tyłu lubi się prezentować.

    a co do samego artykułu: nigdy nie uczestniczyłem w egzorcyzmach, za to widziałem, jak ksiądz charyzmatyk uwalniał ludzi zniewolonych. To zbyt poważne sprawy, by robić medialne szopki. Jeśli ktoś uparcie twierdzi, że istnieje jedynie rzeczywistość materialna i zamyka się na wszelką duchowość, to z łatwością potraktuje takie wydarzenia jako hipnozę, grupową halucynację lub manipulację na zwykłym poziomie.

    Czasem się zastanawiam, co niektórzy musieliby zobaczyć, aby uwierzyli i myślę, że to bez znaczenia, gdyż jeśli się chce to można sobie zawsze wmówić, że tylko się zdawało, złudzenie itp.

  35. Zobacz profil sajk sajk napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 19:11

    "@koge nie powiodły się egzorcyzmy Analiesse Michael.".........

    One miały się nie udac-wg słów Anneliese taka była wola Boga.Czyli w sumie udały się.

  36. Zobacz profil Arednot Arednot napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 19:44

    zwracam uwagę, że nie można zostać opętanym przez przypadek. zawsze musi nastąpić akt woli. dzięki Chrystusowi diabeł nie ma nad nami aż takiej władzy, żeby zabierać nam nasze ciała zupełnie bez naszej woli.

  37. Zobacz profil Rahman Rahman napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 20:16

    Ciekawe jest dla mnie to, co sami egzorcyści mówią o współpracy z Odnową Charyzmatyczną (np. ks. egzorcysta z Wąwolnicy k/Lublina lub ks. Grefkowicz lub ks. G. Amorth). Wielu FForumowiczów byłoby "niemiło" zaskoczonych...

  38. Zobacz profil liberty liberty napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 20:59

    @dymon - "Największym zwycięstwem szatana jest udowodnienie ludziom, że go nie ma."

    Czy największym zwycięstwem boga jest udowodnienie ludziom, że jest?

  39. Zobacz profil DOROTA BASIA DOROTA BASIA napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 21:15

    dymon- człowiek może pomóc innemu modlitwą o uwolnienie ale to nie to samo co egzorcyzm.Jeżeli chodzi o szamanów to mam wątpliwości bo czy to nie jest tak jakby bioenergoterapeuta ,,egzorcyzmował,, :)

  40. Zobacz profil Arednot Arednot napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 21:53

    cóż, wiele wskazuje na to, że w pierwotnych kulturach szamani posiadali pewną moc. jeśli połączyć to z teorią o pierwotnych objawieniu... można dojść do ciekawych wniosków.

  41. Zobacz profil Gil-Galad napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 22:10

    @liberty gdyby Bóg chciał żebyśmy w niego uwierzyli i uważał by to za swoje zwycięstwo to po prostu pokazałby się nam ale jest napisane "błogosławieni ci którzy nie widzieli a uwierzyli". Największym zwycięstwem Boga jest Zbawienie jak największej ilości ludzi!

  42. Zobacz profil greenn22 greenn22 napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 22:16

    @liberty: Nie, największym zwycięstwem Boga jest udowodnienie ludziom, że warto Go kochać, nawet jak się nie ma 100-procentowej naukowej pewności, że istnieje.

  43. Zobacz profil Rahman Rahman napisał/a:

    wtorek, 16 czerwca 2009, 22:18

    @tiberius.claudius.drusus:

    Dzięki za linka! Wysłuchałem w całości. Świetne.

    IHS!

  44. Zobacz profil Sophie Sophie napisał/a:

    środa, 17 czerwca 2009, 00:02

    Ostatnio widziałam gdzieś zatrważającą statystykę: tylko 41% dorosłych Polaków wierzy w istnienie diabła. Głupota, ciemnota i ignorancja ludzi jest na rękę złu. Naszym obowiązkiem jest mówienie ludziom Prawdy! Nie możemy być zamkniętą społecznością, która tylko krytykuje i wyśmiewa resztę. To, że ten artykuł znalazł się na Onecie mógł jeszcze sprawę pogorszyć, bo diabeł został zaliczony do innych niezwykłych historii, które ludzie lubią czytać, ale w nie nie wierzą. Proszę wszystkich oświeconych, którzy to czytają: rozmawiajcie ze swoimi bliskimi czy znajomymi o tych sprawach, uświadamiajcie ich. Niech Duch Święty będzie z wami.

  45. Zobacz profil glabais glabais napisał/a:

    środa, 17 czerwca 2009, 01:12

    Juz w Starym Testamencie widzimy dzialanie ZLEGO. Mojzesz czynil cuda przed faraonem moca Boga a kaplani egipscy czyja? Gdy mowie o spowiedzi i adoracji Najsw. Sakramentu to widze zlosc na twarzy niektorych ludzi!

  46. Zobacz profil lelek napisał/a:

    środa, 17 czerwca 2009, 08:11

    Kto nie wierzy niech wpadnie w czwartą sobotę miesiąca do Wąwolnicy k/Nałęczowa.W Sanktuarium Matki Boskiej Kębelskiej odbywają się nabożeństwa o zdrowie duszy i ciała - po Mszy Św. o godz. 18.00. Prowadzi Ksiądz Pędzioł - egzorcysta. Fantastycznie mądry i dobry człowiek.Tłumy walą.Jest strona internetowa.Podobno odbywają się też indywidualne egzorcyzmy i miejscowa ludność opowiada niesamowite historie. W sensie pozytywnym.

  47. Zobacz profil Terminus Terminus napisał/a:

    środa, 17 czerwca 2009, 08:54

    " "@koge nie powiodły się egzorcyzmy Analiesse Michael.".........

    One miały się nie udac-wg słów Anneliese taka była wola Boga.Czyli w sumie udały się."

    Trochę niezrozumiałe. Miała zostać opętana bo tak chciał Bóg? Eee coś tutaj jest niejasne.

  48. Zobacz profil Humanek napisał/a:

    środa, 17 czerwca 2009, 09:25

    Znam to na pamięć.Naoglądałem się takich mszy i zniewolonych aż mi bokiem wyszło.Jak kto wierzy to nie szuka sensacji a jeśli nie wierzy to może czasem by się przydało żeby taki "seans" zobaczył.Widziałem mnóstwo "zniewolonych" a przynajmniej tak mi się kiedyś wydawało bo nie brałem pod uwagę innych źródeł takich stanów. Później już nie wszystko było takie oczywiste i dzisiaj śmiem twierdzić że wiele tych stanów "zniewolenia" da się medycznie i naukowo wytłumaczyć. Co do opętanych to nie wiem czy widziałem jakiegoś chociaż ksiądz mówił że opętani byli. Ja nie wiem tego na pewno ale też nie jestem egzorcystą.No i jak napisał Arednot "zwracam uwagę, że nie można zostać opętanym przez przypadek. zawsze musi nastąpić akt woli." Wg. niektórych egzorcystów a zwłaszcza tych wspomaganych charyzmatykami zniewolić się można np. czytając książkę czy kupując produkty jakiejś firmy która nałożone są jakieś ryty czy zaklęcia.Oglądałem kilka razy "Egzorcyzmy Anneliese Michel" i nie widziałem tam żadnych charyzmatyków.Ciekawe dlaczego? Można też przeczytać jeśli ktoś ma ochotę:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia_transowe_i_op%C4%99taniowe

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Op%C4%99tanie

    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/szukajacym_drogi/opetanie.html

    http://egzorcyzmy.katolik.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=369&Itemid=134

    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4253/q,Opetanie..okiem.psychologa.klinicznego

  49. Zobacz profil greenn22 greenn22 napisał/a:

    środa, 17 czerwca 2009, 09:40

    @Terminus: Bóg, za pośrednictwem Maryi, spytał Anneliese, czy zgadza się swoim opętaniem dawać innym ludziom świadectwo istnienia szatana. Aneliese się zgodziła.

  50. Zobacz profil Tim Tim napisał/a:

    środa, 17 czerwca 2009, 10:08

    Okultyzm i magia -- 2X dalej 4X BEZPIECZNIEJ

    Jak z teściową i promieniowaniem radioaktywnym

  51. Zobacz profil Terminus Terminus napisał/a:

    środa, 17 czerwca 2009, 12:23

    @green22 Durna się zgodziła. To chyba nie Bóg się jej pytał. Ten w którego wierzę, pomógł by wypędzić diabła. To chyba był jakiś mocniejszy zawodnik, może zwierzchnik pasażera Aneliese. Bóg takich świństw ludziom nie wycina.

  52. Zobacz profil dr House dr House napisał/a:

    środa, 17 czerwca 2009, 16:12

    Armia ludzi codziennie godzi się na poświęcenie dla drugiego bliźniego. Czy są oni "durni"?

    Dlaczego Bóg ma nieszanować naszej wolnej woli i wypędzać coś co sami zaprosiliśmy do siebie? Tak, może to zrobić ale sami musimy go o to poprosić.

    Danie nam wolnej woli to szczyt tolerancji Pana Boga.

  53. Zobacz profil dr House dr House napisał/a:

    środa, 17 czerwca 2009, 16:16

    "Ten w którego wierzę, pomógł by wypędzić" morderców, homosi, zbrodniarzy, oszustów itd.

    Czy "Ten w którego wierzę" tak robi?

  54. Zobacz profil greenn22 greenn22 napisał/a:

    środa, 17 czerwca 2009, 18:30

    @Terminus: Według Twojego rozumowania, to tak samo Chrystus był durny, że dał się ukrzyżować, a Bóg Mu "wyciął takie świństwo" i nie pomógł Chrystusowi odpędzić Żydów i żołnierzy rzymskich, mimo iż bez problemu mógłby to zrobić. Wiesz, trzeba bardzo kochać innych ludzi, a nie tylko samego siebie, żeby zrozumieć takie postępowanie Chrystusa i Anneliese. Ja Ciebie nie krytykuję że tego nie rozumiesz, bo sam nie jestem wzorcem miłości bliźniego i zapewne sam bym się nie potrafił tak poświęcić. Więc tym bardziej Ty, taki "cywilizowany człowiek", tego nie zrozumiesz.

    A decyzję Anneliese uważam za słuszną, bo:

    1. Bóg wypędził diabła z Anneliese (poprzez jej śmierć), i Anneliese obecnie nie jest już opętana. Jestem przekonany, że Anneliese jest teraz dużo bardziej szczęśliwa, niż gdyby nadal musiała żyć w obecnym syfiastym świecie - nawet gdyby żyła bez diabła w sobie.

    2. Dzięki poświęceniu ze strony Anneliese wielu ludzi dowiedziało się o szatanie (między innymi ja), a tym samym szatan stracił swoją najmocniejszą broń - możliwość działania z ukrycia. Czyli analogicznie jak Chrystus, który przez swoją śmierć uratował miliardy ludzi, tak samo Anneliese przez zgodę na swoje cierpienie, uchroniła przed cierpieniem wiecznym wielu nieświadomych dotąd ludzi. Mam nadzieję, że między innymi mnie, a być może także Ciebie, jeśli wierzysz w istnienie szatana.

  55. Zobacz profil Gil-Galad napisał/a:

    środa, 17 czerwca 2009, 22:29

    @greenn22 Bóg ojciec i Chrystus oraz Duch Święty to jedno istnienie.

  56. Zobacz profil greenn22 greenn22 napisał/a:

    środa, 17 czerwca 2009, 23:07

    @Gil-Galad: Nie wiem co masz na myśli pod pojęciem "istnienie". Są to trzy Osoby, czyli trzy byty. A to że zespolone w jednego Boga - to inna kwestia.

  57. Zobacz profil Terminus Terminus napisał/a:

    piątek, 19 czerwca 2009, 09:54

    Chrystus to inna bajka. On wiedział i rozumiał bo był Synem Bożym. A tu zwykły człowiek ma umrzeć, i wtedy go Bóg łaskawie uwolni od złego ducha. Bzdura. Annelise nie odkupowała czyiś grzechów. Mówisz świadectwo - ale kosztem śmierci tej kobiety... Dalej uważam że to jakaś nienormalna interpretacja. Bóg nie dałby jej umrzeć. Jeżeli jednak tak to nie jest ten Bóg w którego ja wierzę. Mój Bóg nie odbiera życia po to żeby innym coś udowodnić.

  58. Zobacz profil greenn22 greenn22 napisał/a:

    piątek, 19 czerwca 2009, 21:18

    @Terminus:

    Uważasz że zwykły człowiek nie może "wiedzieć i rozumieć"? Mylisz się. KAŻDY człowiek jest dzieckiem Bożym, więc KAŻDY z nas ma potencjalne możliwości by wiedzieć i rozumieć. Wszystko jest kwestią intensywności wykorzystania tych możliwości. Jeszcze raz powiem: nie wiem, czy ja bym tak potrafił. Ale wierzę, że byli i są na tym świecie osoby, które potrafiły/potrafią - np. o.Pio, Anneliese Michel.

    Piszesz: "Mówisz świadectwo - ale kosztem śmierci tej kobiety... Dalej uważam że to jakaś nienormalna interpretacja."

    Po pierwsze, od śmierci i tak nie uciekniesz. Tego że umrzesz, to chyba jesteś pewien, co nie? Więc co byś wybrał, gdybyś miał tylko dwie możliwości: umrzeć wcześniej i pójść do nieba, czy umrzeć później i pójść do piekła? Wiesz, ja osobiście zazdroszczę Anneliese że tak krótko się męczyła na tym świecie i od razu poszła do nieba. Ja się "męczę" dużo dłużej, a nie mam pewności że pójdę do nieba.

    Po drugie, naprawdę uważasz śmierć za coś najgorszego, co może spotkać człowieka w życiu? Bo ja wierzę że Chrystus mówił prawdę, czyli że po śmierci mam możliwość egzystencji w duuuużo lepszych warunkach niż tutaj. I dlatego się śmierci nie boję, a jedynie boję się tego że umrę w stanie grzechu ciężkiego. I dlatego też uważam, że Anneliese ZDECYDOWANIE NIE ŻAŁUJE że umarła. No ale to jest kwestia wiary. Jeśli nie wierzysz Chrystusowi - to ja Cię na pewno nie przekonam.

  59. Zobacz profil greenn22 greenn22 napisał/a:

    piątek, 19 czerwca 2009, 21:22

    @Terminus, c.d.:

    Piszesz: "Mój Bóg nie odbiera życia po to żeby innym coś udowodnić." Zastanawia mnie to, że napisałeś "MÓJ Bóg". Ja wierzę że istnieje tylko JEDEN Bóg, a więc nie jest on ani mój, ani Twój, tylko WSPÓLNY - całej tej części ludzkości, która oddaje chwałę Bogu (chrześcijanie, judaiści, muzułmanie). Ale jest też druga część ludzkości, której ten "wspólny" Bóg z jakichś tam względów nie odpowiada (ateiści, anty-teiści, np. sataniści). Ta część ludzkości tworzy sobie własny wizerunek Boga. Zastanów się więc, do której grupy się zaliczasz. Bo jeśli piszesz "mój Bóg to, mój Bóg tamto", to znaczy że ALBO masz tą wiedzę o Bogu z jakiegoś prywatnego objawienia, ALBO Ty sam sobie takiego Boga wymyślasz, bo taki Ci pasuje. Więc powiedz skąd wiesz że "Twój" Bóg jest taki a taki - objawił Ci się, czy sobie takiego wymyśliłeś? Bo ja swoją wiarę opieram przede wszystkim na opisie Boga z Nowego Testamentu.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.