DrukujPodobno Ducha nie widać. A jednak...

  • Kategoria: Wydarzenie
  • środa, 10 czerwca 2009 17:19

W najbliższą niedzielę w TVP będzie można zobaczyć najnowszy film autorów dokumentu o Annelise Michel, w którym pokażą jak działa Duch Święty w dzisiejszym Kościele. Mówienie językami, uzdrowienia i uwolnienia to rzeczywistość, którą pierwsi chrześcijanie żyli na co dzień. Film "Duch" pokazuje, że takie sytuacje nie należą do przeszłości.

 

Leszek Dokowicz i Maciej Bodasiński rok temu przygotowali i zrealizowali "Egzorcyzmy Anneliese Michel". Teraz twórcy tego niezwykłego dokumentu prezentują swój kolejny film. Znów podjęli się trudnego zadania. Chcieli pokazać działanie Ducha Świętego, jego charyzmaty, które zstępują na chrześcijan dzięki posłudze Kościoła w różnych częściach świata, odwiedzili Ugandę, Kolumbię i Brazylię.

Efekty ich pracy, film "Duch", będzie można zobaczyć już w najbliższą niedzielę 14 czerwca o godzinie 15:50 w TVP 1.

 

Zobacz zwiastun filmu.

 

 

Redakcja portalu Fronda.pl

  • digg.com
  • wykop.pl
  • Zapisz do del.icio.us
  • Ciekawe
  • Odsłon: 16453

Komentarze: 108

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Kornblumenblau Kornblumenblau napisał/a:

    środa, 10 czerwca 2009, 17:36

    qrcze... niech pokażą lepiej tych wskrzeszonych przez o. Bashoborę, bo na to, że pokażą wiarygodne dowody uzdrowień to nawet nie liczę ;]

  2. Zobacz profil Coldcut Coldcut napisał/a:

    środa, 10 czerwca 2009, 17:45

    No toś bracie, zabił Bogu ćwieka. Teraz będzie się zastanawiał jak udowodnić Kornblumenblau że istnieje.

  3. Zobacz profil Kornblumenblau Kornblumenblau napisał/a:

    środa, 10 czerwca 2009, 18:24

    nie da się udowodnić. istnienia nie da się udowodnić. istnienia się doświadcza. natomiast chętnie poznam dowody wskrzeszeń dokonanych przez tego znanego charyzmatyka

  4. Zobacz profil A.Wrzos A.Wrzos napisał/a:

    środa, 10 czerwca 2009, 19:16

    Do Jacka Nadrowskiego, który tu niebawem zawita: na podstawie lektury twoich wpisów, zawsze uważałem cie za śmiesznego, lekko nawiedzonego tępaka i dotychczas właściwie nic sie w tej materii nie zmieniło, no moze poza tym, ze ostatnimi czasy, czort znajet

    paczemu, okazałeś się przy okazji nieco szujowaty. Moja diagnoza jest taka : jako od dawna spoczywajacy na bocznym torze, nikomu juz niepotrzebny, starzejacy sie funkcjonarjusz nieboszczki partii, nie za bardzo sobie radzisz z tym bezruchem. I to zrozumiałe. Zastanawia mnie jednak jedno: czy to alienacja czy może demencja senilis a moze po prostu alkohol każą ci być tak walecznym rycerzem smutnego oblicza? Po co wdajesz się w mityczne wojny,z ludzmi, którzy przewyższają cię intelektualnie, dysponuja znacznie wieksza wiedzą, są dużo młodsi.

  5. Zobacz profil _______________ _______________ napisał/a:

    środa, 10 czerwca 2009, 19:24

    Ten zwiastun to dla normalnego człowieka antyreklama ruchu charyzmatycznego. PORAŻKA! Fikanie Duchem Świętym to jakaś kpina.

  6. środa, 10 czerwca 2009, 19:38

    Uważam podobnie jak Tomek. Niestety do odnowowców to nie dociera. Podobnie Pismo nie wspomina nigdzie o charyzmacie gaworzenia. Mówi o mówieniu w konkretnym języku.

  7. Zobacz profil Kornblumenblau Kornblumenblau napisał/a:

    środa, 10 czerwca 2009, 19:57

    "i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. 5 Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. 6 Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku. 7 "Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami?" - mówili pełni zdumienia i podziwu. 8 "Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? - 9 Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, 10 Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, 11 Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie - słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże".

    mówili! z sensem! a nie żaden tam niezrozumiały bełkot

  8. Zobacz profil ks. Krzysztof_N ks. Krzysztof_N napisał/a:

    środa, 10 czerwca 2009, 20:44

    Warto zajrzeć do 1 Kor 14,9-30. Dar modlitwy w językach to zagadnienie wieloaspektowe.

  9. Zobacz profil M4RSH4LL M4RSH4LL napisał/a:

    środa, 10 czerwca 2009, 20:49

    a jak się ten film nazywa w oryginale ? Chyba nie ghost

  10. Zobacz profil Mały Inkwizytor Mały Inkwizytor napisał/a:

    środa, 10 czerwca 2009, 20:57

    @ TT - święta racja

  11. Zobacz profil Marcopolo Marcopolo napisał/a:

    środa, 10 czerwca 2009, 21:06

    Dunczyk, Towarzysz Jana to skora zdjeta z Urbana.

  12. środa, 10 czerwca 2009, 21:47

    pierwsi chrześcijanie to, pierwsi chrześcijanie tamto. Znowu ktoś stawia mi ich za wzór na dziś. A w imię czego ja się pytam?!

  13. Zobacz profil qqryq qqryq napisał/a:

    środa, 10 czerwca 2009, 21:48

    @ Sodalitium Pianum

    Oczywiście, że chodzi o konkretne języki - ludzi lub aniołów, istniejące lub martwe.

  14. Zobacz profil _______________ _______________ napisał/a:

    środa, 10 czerwca 2009, 21:51

    a) w jakim języku mówią aniołowie?

    b) martwe, czy może jednak nieistniejące?

  15. Zobacz profil Zoldrak Zoldrak napisał/a:

    środa, 10 czerwca 2009, 21:58

    Duch jak widać wieje tam gdzie chce i nie potrzebuje dzisiaj do tego przyzwolenia i wytycznych od "prawdziwych katolików" tak jak nie potrzebował dawniej przyzwolenia faryzeuszy i uczonych w prawie i Bogu za to dzięki!

  16. Zobacz profil banita banita napisał/a:

    środa, 10 czerwca 2009, 22:01

    jeśli Duch Św. pozwala rozumieć ludzi w jednym języku, choć na pozór mówią nie wiadomo po jakiemu (bo takie pierdoły),albo być zrozumianym przez kogoś (orson, jana, kasprzyk-do wyboru) to już dużo. Dzięki Ci za to

  17. środa, 10 czerwca 2009, 22:09

    a) Jeżeli chodzi o język aniołów to jest on niedźwiękowy. Jeżeli ktoś wypowiada słowa i mówi, że to język aniołów nie wie co mówi.

    b) Niestniejące. Martwe języki to np. starogrecki czy łacina. Choć może odnowie chodzi o jeszcze starsze np. neandertalski (tylko jak to udowonić?). Odnowowe dukanie to żaden język. Język to słownik + reguły używania słów. Tego tam brakuje. Mówienie językami (w pełnym tego słowa znaczeniu) zdarza się u charyzmatyków niezmiernie rzadko.

  18. Zobacz profil Kornblumenblau Kornblumenblau napisał/a:

    środa, 10 czerwca 2009, 22:45

    @ qqryq

    "Oczywiście, że chodzi o konkretne języki - ludzi lub aniołów, istniejące lub martwe." przecież to jest nieweryfikowalne! fonetyka tzw martwych języków tak na prawdę nie istnieje, a ich wymowa budzi spore wątpliwości - nawet łaciny! Nie wiemy jaka tak naprawdę była wymowa zgłosek w tym języku, a co dopiero starszych języków, czy jeszcze mniej znanych. jak zweryfikować, że to wypowiedz w " języku martwym" ?? o "językach aniołów" nawet nie mówię bo to jakieś poważne nieporozumienie wynikające z błędnej ( jak mi się wydaje) interpretacji słów św Pawła

  19. Zobacz profil 3pm 3pm napisał/a:

    środa, 10 czerwca 2009, 23:06

    Ciekawe jaki duch przemawia przez komentujących tu działania Ducha Św. (czyli gdzie i jak działa a gdzie i jak na pewno nie działa)... Tak ciekawe co to za duch?

  20. Zobacz profil _______________ _______________ napisał/a:

    środa, 10 czerwca 2009, 23:13

    Taaaa... To na pewno Duch Św. robi szopkę z fikaniem ludzi na glebę. Dobre sobie.

  21. Zobacz profil damar napisał/a:

    środa, 10 czerwca 2009, 23:13

    Pan Bóg kocha także sceptyków, ale Duch Święty im się nie narzuca. Cierpliwie czeka aż spokornieją.

  22. Zobacz profil Kornblumenblau Kornblumenblau napisał/a:

    środa, 10 czerwca 2009, 23:14

    @3pm - Nie zauważyłem,żeby tu ktoś komentował działanie Ducha Swietego. Natomiast komentowane są tu opinie dotyczące tego "gdzie i jak działa, a gdzie i jak na pewno nie działa"

  23. środa, 10 czerwca 2009, 23:14

    Nasz beton katolicki: Tomek Torquemada, Sodalitium Pianum.

    - jak zwykle malkotenca.

    Zauwazylam, ze w sposobie gloszenia, tak naprawde, to niczym nie roznia sie od reformowanych protestantow. Sa rownie fundamentalistyczni i impregnowani na wszelkie argumenty.

    Ewangeliczni chrzescijanie, przynajmniej sa otwarci na dzialanie Ducha Swietego, a nasi panowie uparcie trzymaja sie litery, ktora zabija.

    Lecz zarowno jedni, jak i drudzy w czambul krytykuja to, czego nie potrafia zrozumiec.

    Wrecz trudno uwierzyc, ze mamy do czynienia z mlodymi ludzmi - bowiem nasze kulezenstwo, truje jak stare ramole.

    Cytat z dnia dzisiejszego.

    "6 On też sprawił, żeśmy mogli stać się sługami Nowego Przymierza, przymierza nie litery, lecz Ducha; litera bowiem zabija, Duch zaś ożywia. (2 Kor 3, 6).

    Ponizej, jeszcze kilka innych:

    Wyleję Ducha mego na wszelkie ciało (Jl 3,1a)

    Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha. (J 3, 8)

    Podobnie także Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami.

    Rz 8, 26

  24. Zobacz profil Pablo Cetlino Pablo Cetlino napisał/a:

    środa, 10 czerwca 2009, 23:20

    Ducha Świętego nie zaszufladkujesz w instrukcje działania. Na Ducha nie ma żadnych ograniczeń.

  25. środa, 10 czerwca 2009, 23:21

    @Tomek Torquemada:

    Nie rozumiesz czegos, to sie nie odzywaj - dobry czlowieku.

    Tobie niewiarygodnym wydaje sie omdlenie pod wplywem dotkniecia Moca Boza - "To na pewno Duch Św. robi szopkę z fikaniem ludzi na glebę. Dobre sobie."

    Nasz chrzescijanski brat pisze - "Czy nie zastanawiałeś się ile kobiet - mężatek i niewinnych dziewczyn - wpadło w sidła cudzołóstwa z księdzem z powodu spowiedzi? "

    W sumie - na jedno wychodzi. Zarowno Ty, jak i on - jestescie total ignoranci.

  26. Zobacz profil 3pm 3pm napisał/a:

    środa, 10 czerwca 2009, 23:26

    Najlepsze, że dyskutują i dyskutują... a filmu jeszcze nie widzieli... Ale jasnowidzowie i wróżki też tak potrafią ;)

  27. Zobacz profil Gregus Gregus napisał/a:

    środa, 10 czerwca 2009, 23:47

    Panie Kornblumenbla wez se Pismo Swiete, poczytaj i dopiero sie wypowiadaj... szczegolnie fragment Pierwszego Listu do Koryntian (dokladniej rozdzial 14).

    Pan moze wszystko, a nie tylko to co w naszych waskich ludzkich umyslach sie miesci... sw. Pawla "fiknal" z osla, to i babe na parkingu tez moze. Duch Bozy natchnal Dawida do tanczenia w samych gaciach przed Arka przymierza, to i moze natchnac ludzi do innych czynow.

    Po owocach Panowie i Panie! Po owocach sie poznaje prawdziwe dzialanie Ducha Swietego!

  28. czwartek, 11 czerwca 2009, 00:25

    "Nie rozumiesz czegos, to sie nie odzywaj - dobry czlowieku."

    Niedawno poruszaliśmy na forum reakcję odnowoców na argumenty. Powyższa wypowiedz wpisuje się w jej ramy. Kazdy kto krytykuje odnowowe gaworzenie powinien siedzieć cicho, bo "nie doświadczył Ducha", "nie ma w nim miłości" itp. Miło Klarciu, że zaprosiłaś na Frondę kumpli do pomocy. Zbiorowa edukacja Wam się przyda.

  29. Zobacz profil Sivis Amariama Sivis Amariama napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 00:34

    Zna ktoś może jakies biblijne / tradycyjne uzasadnienie "zaśnięcia w Duchu"?

  30. czwartek, 11 czerwca 2009, 01:00

    Rozmawiałem na ten temat swego czasu z bp. Siemieniewskim z Wrocławia.

    Biblia nic nie mówi nt. "zaśnięcia w Duchu Św.", czy "upadku w Duchu Św."

    I tak jak Pan może dać charyzmat "mówienia językami", tak nic nie wspomina nt. charyzmatu "spoczynku w Duchu Św."

  31. czwartek, 11 czerwca 2009, 01:11

    Spotkałem się natomiast, szczególnie w Wa-wie, ze zbyt pochopnymi - moim zdaniem - ciągotkami wiernych i duchownych do "doświadczenia" takiego "przeżycia".

    Ponieważ mam pozytywne doświadczenia z Odnową od 10 lat i sam doświadczałem realnej i nadzwyczajnej mocy Ducha Św., czuję się zażenowany, kiedy podczas modlitwy jakiś nobliwy kapłan naciska mi dłonią na czoło i próbuje mnie przechylić do tyłu, jakby próbując coś "wywołać".

    Co się u nich jakaś moda teraz na te upadki zrobiła?

    Jest to może rajcujące i dla kapłana i dla świeckiego - jeden chodzi "z rękami, które mają moc", a drugi upada w "błogostanie".

    Tylko co to za moc i co to za błogostan?

    Ile w tym autosugestii, swoistego transu, euforii, emocji, podniecenia?

    Mam nadzieję, że za parę lat nie przyjdzie kolejna, "nowa moda" wewnątrz Odnowy.

  32. Zobacz profil Gwiazdor Gwiazdor napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 02:22

    Muszę powiedzieć że zwiastuna obejrzałem raczej z niesmakiem. Może dlatego że zdominowała go seria scen z padaniem za dotknięciem ręki które już widziałem w wykonaniu hipnotyzerów. Oni jednak chyba bardziej dbali o "miękkie lądowanie" swoich podopiecznych no i nie tłumaczyli zjawiska działaniem sił nadprzyrodzonych.. Jeśli w tym stylu ma być cały film to jest to raczej porażka, choć i tak go obejrzę w nadziei że mylę się co do całości (a w życiu myliłem się wiele razy...)

  33. Zobacz profil Marcopolo Marcopolo napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 02:35

    Dunczyk, przeczytalem twoje inne wypowiedzi troche zasmucilo mnie twoje powierzchowne spojzenie na rzeczywistosc. Zadawalasz sie stereotypem.

    Warto czasem zajrzec pod "skore" dzieja sie tam zaskakujace rzeczy.

  34. Zobacz profil Profet Profet napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 04:00

    Odbieram ten zwiastun bardzo pozytywnie. I uważam, iż nic "gorszącego" czy odwrotnie "supernadzwyczajnego" tam nie ma. W Odnowie w Duchu Swiętym takie manifestacje są często na porządku dziennym. Od ponad 20 lat uczestniczę w różnych spotkaniach krajowych i zagranicznych. Moimi przyjacielami byli ojciec Emiliano Tardif (już nieżyjący), ojciec James Manjackal, ojciec Rufus Pereira i wielu innych. Można o nich poczytać, bo wiele jest informacji w internecie na ich temat i o ich posługach na całym świecie. Wiele też jest stron internetowych katolickich i innych grup chrześcijańskich, które przedstawiają rozmaitość charyzmatów. Nawet jeśli niektóre spośród nich nie są bezpośrednio opisane u św. Pawła, nie oznacza to, że taki czy inny spektakularny charyzmat nie istnieje. Duch Święty nie jest przecież ograniczony przez nasz sposób myślenia. On jest Bogiem, Trzecią Osobą Trójcy Przenajświętszej. Objawienie pisane, tj. Biblia, jest zakończone, ale nie objawiające się prawdy. Bóg cały czas się objawia aż do skończenia świata, tj. do powtórnego przyjścia Jezusa Chrystusa. Nie można być negatywnie ustosunkowanym do tego, czego się nie zna, lub nie doświadczyło. Niedawno przed Uroczystością Zesłania Ducha Świętego, z przyjaciółmi, było nas ok. 400 osób, zorganizowaliśmy modlitewne czuwanie. W czasie modlitwy, dotykając tylko ramion osób, prawie wszystkie doświadczyły "spoczynku" w Duchu Świętym. A w czasie modlitwy nikt o takowym charyzmacie nawet nie wspomniał, więc nie było mowy o sugestii czy hipnozie. Chwała Panu! Życzę wam wszystkim takiego "odlotowego" doświadczenia. Portal www.charyzmatycy.pl przedstawia program rekolekcji z ojcem James Manjackal. Zapraszam. Warto. "Panie, niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi" - modlitwa Jana Pawła II w czasie 1 podróży do Polski, zapoczątkowała upadek komunizmu. Sursum corda!

  35. Zobacz profil Jana Jana napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 06:53

    Jedno muszę Ci przyznać Duńczyku - miałeś intuicję pisząc, że niebawem tu zawitam.

    Właściwie chcąc oddać precyzyjnie stan rzeczy powinienem napisać intuicyjkę, bo przecież nawet osobnik z Twoim IQ, czyli równym numerowi noszonego obuwia, dobrze wie, że nic nie sprawia socjaliście większej radości jak spełnianie marzeń bliźniego swego.

    Niestety jak to często bywa na tym łez padole, ziszczone marzenia nie zawsze bywają przyjemne. Tak jest niestety i tym razem, bowiem skonsultowawszy Duńczyku Twój przypadek u zaprzyjaźnionego medykusa okazało się, że trapiąca Cię przypadłość jest doskonale znana psychologii i szczegółowo opisana jako Projekcja - od łac. proicere, wyrzucać przed siebie. Żeby zaś nadmiernie nie nadwyrężać więcej niż skromnych zasobów twego intelekciku, powiem tylko, że w psychologii Projekcja jest jednym z narcystycznych mechanizmów obronnych, polegający na przypisywaniu innym własnych poglądów, zachowań lub cech - najczęściej wszakże negatywnych.

    Dodać też należy, że w Twoim przypadku owa projekcja dodatkowo uzasadnia agresywne zachowania poprzez podbudowywanie wiary w agresywne nastawienie całego świata i niejako wymusza stosowanie samoobrony, oraz jest niestety klasycznym symptomem paranoi.

  36. Zobacz profil Jana Jana napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 07:01

    Doszliśmy zatem Duńczyku do miejsca w którym jako socjalista, a co za tym idzie bardzo dobry samarytanin, powinienem z całej mocy namówić Cię do jak najszybszych odwiedzin gabinetu psychiatry. I oczwiście to czynię, ale bez specjalnego przekonania, bowiem z doświadczenia wiem, iż osobnicy jak Ty natchnieni duchem świętym, prędzej będą poszukiwać pomocy u hiromantów, prestidigitatorów, szamanów, linoskoczków i egzorcystów, niż u fachowców.

    A propos - jako człek niesłychanie biegle poruszający się w transcendentnych rewirach, pewnie z zapartym tchem śledzisz frondziane relacje o działaniu ducha świętego, ale czy nie towarzyszy Ci przy tym pewien niedosyt?

    Czy obserwując z wypiekami na twarzy owe działania nie korci Cię by choć pobieżnie zapoznać się z instrukcją jego obsługi?

  37. Zobacz profil A t a n a z y A t a n a z y napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 07:10

    ziewanko

    dla wszystkich entuzjastów tzw. Odnowy charyzmatycznej polecam tę lekturę:

    http://www.dbc.wroc.pl/dlibra/docmetadata?id=2007

    a te upadki to zwykła histeria na tle religijnym, ośmieszająca Kościół

  38. Zobacz profil fobian napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 07:47

    "Owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, wstrzemięźliwość". Hanna Gronkiewicz Waltz była (jest?) aktywnym członkiem Odnowy w Duchu Świętym...

  39. Zobacz profil Jana Jana napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 08:14

    "Miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność i wstrzemięźliwość", powiadasz fobianie są owocami ducha?

    To czyim owocem jest u diaska duńczykowa nienawiść, zgorzkniałość, wojowniczość, porywczość, chamstwo, złość, przewrotność, złośliwość i nieumiarkowanie?

    ...stawiam na kołtun, nieuctwo, opóźnienie w rozwoju lub uwarunkowany genetycznie prymitywizym...

  40. Zobacz profil m0cna m0cna napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 08:28

    Sodalitium Pianum "Odnowowe dukanie to żaden język"

    Jakkolwiek dar języków manifestujący się w ruchach charyzmatycznych jest dla mnie niezrozumiały i trudny do zaakceptowania, to jednak dukaniem go trudno nazwać. Dla mnie niesamowita jest harmonia tej modlitwy, czy cokolwiek to jest. Potrafi się rozpocząć w jednym momencie (czyli wiele osób jednocześnie ją zaczyna, oraz zakończyć, tak jakby ktoś zdmuchnął świeczkę. Jest melodyjna, głosy ludzi są zgrane (przynajmniej takiej modlitwy byłam świadkiem).

    Mam więc bardzo mieszane uczucia co do tego typu charyzmatów. Nie postponowałabym ich jednak.

  41. Zobacz profil _______________ _______________ napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 08:43

    @Jana: Jacusiu, dlaczego wiele lat temu Z ULGĄ opuszczałeś Staszów?

  42. Zobacz profil Piotr Nyczyk Piotr Nyczyk napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 09:08

    Jak dla mnie to gorszące jest przywiązanie wielu Katolików do takich zewnętrznych przejawów wiary jak jakieś omdlenia, stany transowe itp. Zewnętrznych w tym sensie, że je widać i można pokazać w TV. A nawet jeśli towarzyszą temu uniesienia "głęboko wewnętrzne" i "duchowe", to warto pamiętać, że oczywiście Bóg w swej łasce różne rzeczy człowiekowi czyni, ale jak pisze św. Jan od Krzyża o tzw. łakomstwie duchowym i pożądliwości, niebezpieczne jest przywiązywanie się do tego i szukanie, albo nawet natarczywe "wywoływanie" w sobie lub w innych takich "objawień". Bóg (i tylko Bóg) różne cuda potrafi działać, ale jak próbuje się to zamknąć w jakimś mechanizmie rytualno-transowym to już moim zdaniem arogancka próba "zawładniecia" mocą Bożą. I nie ma znaczenia, czy towarzyszy temu modlitwa czy nie, ważne jest nastawienie serca, w jakim celu to się robi, czy przypadkiem nie tylko po to aby wywołać w sobie jakąś nadziemską przyjemność? Bo jak czytam wypowiedzi w stylu "życzę innym takiego odlotowego doświadczenia" to mam wrażenie, że o coś takiego właśnie chodzi.

    Ale z drugiej strony z pokorą trzeba przyjąć to, że różni ludzie w różny sposób znajdują drogę do Boga. Może niektórzy przez takie odloty, których może wcale nie szukają i do nich nie dążą. Tylko lepiej niech uważają aby nie dali się uwieść i zatrzymać w drodze, bo te wszystkie "cudeńka" to nic w porównaniu z całą potęgą Mocy Bożej, która przychodzi niczym delikatny powiew i niepotrzebny jej ten cały aparat magiczno-fizyczno-transowy.

  43. Zobacz profil Piotr Nyczyk Piotr Nyczyk napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 09:18

    Aha! I jeszcze odnośnie tej pokory, to mnie się absolutnie nie podoba zwiastun tego filmu, bo jak dla mnie pokazane jest tam odstawianie jakichś hipnotycznych sztuczek, które z wiarą równie dobrze mogą nic nie mieć wspólnego. Ale z drugiej strony nie bardzo mam odwagę uznać to jednoznacznie za jakąś szatańską fanaberię, bo chociażby mam świadomość, że ci ludzie (chciażby z Afryki czy Ameryki Łacińskiej) mogą mieć zupełnie inną wrażliwość i reakcje, i to co dla mnie jest jakimś hipnotycznym rzucaniem się na ziemię, może dla nich jest czymś tak naturalnym jak dla mnie kilka łez w chwili wzruszenia. Kto wie? A Duch Święty może i tak działać i w tym, a również i daleko ponad tym.

  44. Zobacz profil Jana Jana napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 09:22

    Jako tubylec bytujący z dziada pradziada w jakimś zapyziałym pierdziszewie, pewnie nie zrozumiesz Tomciu, że dla człowieka przyzwyczajonego do jakichś tam standardów cywilizacyjnych, opuszczenie czegoś takiego jest jak wyjscie na świeże powietrze z zatłoczonej niedomytymi parafianami salki katechetycznej, więc nie dziw się, że najnaturalniejszym z naturalnych odczuć jest wtedy właśnie poczucie ulgi, które nie wiedzieć czemu aż tak Cię intryguje.

  45. Zobacz profil aaron47 aaron47 napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 09:50

    DUNCZYK to osobnik, który notorycznie wchodzi na religijne strony i obraża wierzących.Wraz z podobnymi sobie urządzją harce. Mam wrazenie że jest to działanie celowe PEWNEGO ŚRODOWISKA.Módlmy się za niego bo błądzi

  46. Zobacz profil Jana Jana napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 10:31

    Co też Ty Aronie za herezje tu głosisz - toć przecie Duńczyk jest niemal personifikacją, rzekłbym alegorią, sednem, istotą, eidos, esencją i kwintesencją Polaka-katolika - z całym pożałowania godnym dobrodziejstwem zapyziałego inwentarza - co zresztą nie powinno nikogo zaskakiwać, bowiem jak powiadał niejaki Heidegger: Istota bytu ludzkiego (Duńczykowego) zawarta jest w jego egzystencji....

  47. Zobacz profil _______________ _______________ napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 10:31

    @Jana: Hłe, hłe :-) 30.04.2003 pisałeś "Wiele lat temu z ulgą opuszczałem Staszów, ale dziś jawi mi się on całkiem sympatyczną mieściną, może dlatego , że przywołuje wspomnienia, te dobre bo złe odeszły w niepamięć."

    Jacusiu, chłopcze. Jak mi Cię żal :-) Nota bene, obaj wiemy co to za "złe wspomnienia", bo wygooglowanie tego przeciętnie inteligentnemu użytkownikowi internetu zajmuje parę minut :-) Tak się składa, że Twój pożałowania godny życiorys był nie raz publicznie wałkowany.

  48. Zobacz profil Angelight24 Angelight24 napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 10:40

    A czy przywoływanie Ducha Św. na życzenie jest wogóle normalne???

  49. Zobacz profil x. Robak x. Robak napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 10:47

    Umiłowani, nie dowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie.

    (1 Jana 4, 1)

  50. Zobacz profil Piotr Nyczyk Piotr Nyczyk napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 10:49

    @Angelight24 Zależy co rozumiesz przez przywoływanie? Bo są przecież modlitwy do Ducha Świętego, żeby oświecił nasze serca i umysły, itd. Gorzej, gdy się oczekuje jakichś specjalnych wrażeń, przeżyć, odlotów. Bo co to ma być? Ćpanie? Duchowa masturbacja? Albo co gorzej, ma to być dowód na to, że Duch przyszedł i się objawił? To znaczy, że bez tych efektów specjalnych się nie objawia? Moim zdaniem to droga do zguby...

    @TT&Jana Panowie, co to, kibel? Bo taki poziom komentarzy...

  51. Zobacz profil Jana Jana napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 10:52

    No cóż Tomciu - sądząc po więcej niż marnych Twojego i Duńczyka efektach googlowania, zusammen do kupy nie zaliczacie się najwidoczniej nawet do tych przeciętnie inteligentnych użytkowników internetu...

  52. Zobacz profil Janusz Janusz napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 11:11

    @jana nam "paskowieje", że użyję tego neologizmu. Jak u Chryzostoma Paska: coraz dłuższe zdania, coraz więcej popisów erudycyjnych, kwiecista mowa... i coraz trudniej zrozumieć O CO CHODZI?! Czytając Wasze wypowiedzi Duńczyku i Tomku T.,potwierdził sie mój obraz Jany, niemal dokładnie! Skoro go znacie, mam pytanie: wykładał kiedyś może marksizm - leninizm? To nie kpina, pytam poważnie.

  53. Zobacz profil Jana Jana napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 11:18

    Dwie uwagi Januszku - ktoś, kto chce się naprawdę czegoś dowiedzieć, pyta u źródła.

    I uwaga druga - zabierając się za recenzowanie cudzych tekstów, warto nauczyć się czytania ze zrozumieniem zdań nie tylko prosto, ale także wielokrotnie złożonych.

  54. czwartek, 11 czerwca 2009, 11:35

    Niepotrzebne szukanie cudów.

    A tymczasem z baaaardzo widocznym działaniem Ducha Świętego w dzisiejszym Kościele mogliśmy się spotkać np. 19 kwietnia 2005, a wcześniej 16 października 1978....

  55. Zobacz profil Maurek Maurek napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 11:41

    A propos "daru języków" przytoczę wypowiedź jednego teologa z Salonu24:"Radziłbym ostrożniej z nazywaniem daru języków "bełkotaniem, konwulsjami" itp. Marka 3:29 "Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego". Nie zaprzeczam, że gdzieś mogą zdarzać się przegięcia, jednak jako teolog duchowości (studia doktoranckie z tej dziedziny) mogę jednoznacznie stwierdzić, że dar języków, który miałem możliwość obserwować w działaniu, dziesiątki razy, w różnych wspólnotach charyzmatycznych, w Polsce i za granicą, nie ma nic wspólnego z opętaniem. Nie ma też nic wspólnego z bełkotaniem, konwulsjami ani innymi obelżywymi sformułowaniami, których raczył Pan użyć. Wręcz przeciwnie, jest to niezwykle piękny śpiew, w którym jednocześnie, bez żadnego przygotowania kilkadziesiąt osób potrafi nagle wejść w jedną tonację, zgodny rytm, tworząc harmonie i brzmienia, o których nie śniło się nawet najwybitniejszym kompozytorom."

  56. Zobacz profil _______________ _______________ napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 11:55

    @Maurek: kwestionowanie rzekomego "daru języków" - grzechem przeciwko Duchowi Świętemu? Niech Kolega zmieni papierosy na słabsze i zajrzy do katechizmu.

  57. Zobacz profil Jana Jana napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 11:56

    Mniemam zatem Maurku, że któryś z tych dziesiątków razy uwieczniłeś na jakimś nośniku i możesz teraz bez problemu ucieszyć uszy starego ateusza cudownym śpiewem Farinella, brzmieniem Mocarta i harmonią o której się nawet Skriabinowi nie śniło...

  58. Zobacz profil _______________ _______________ napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 12:02

    @Jana: standardy cywilizacyjne w metropolii nie będącej pierdziszewem: z jednej strony kopalnia surowców drogowych, z drugiej aromaty z oczyszczalni ścieków, a z trzeciej dyskretny plusk z zakładów wodociągowych. Każdy by uciekał z zapyziałego Staszowa do takich atrakcji ;-)

  59. czwartek, 11 czerwca 2009, 12:15

    Tak jak już wcześniej napisałem jestem w Odnowie 10 lat. Nie zmienia to faktu, że jako dojrzały człowiek, staram się kochać mądrze, wszak miłość bezrozumna jest wypaczeniem prawdziwej miłości.

    Relacja z Bogiem, jak każda relacja międzyosobowa - to nie tylko pogoń za "doznaniami" jako potwierdzeniem, czy utwierdzenia się w czymś, ale jest to decyzja przejawiająca się w każdym elemencie życia, także emocjonalnym; a w aspekcie ludzkim, także seksualnym (i wielu innych).

    W żadnym związku, nawet z Bogiem, nie wolno nam wyłącząć rozumu, przez który czy do którego też przemawia sam Bóg, a każdą relację należy nam badać i rozeznawać duchu, np. wg. szkoły rozeznawania duchowego Św. Ignacego. Tu z pomocą może nam przyjść tylko Duch Św. gdyż sami z siebie nie potrafimy rozeznać rzeczywistości duchowej!

  60. czwartek, 11 czerwca 2009, 12:16

    Bóg dał Kościołowi charyzmaty i działa w Kościele jak chce, ale w Kościele działa też czynnik ludzki, a także zły duch.

    Naszym zadaniem jest spokojne, mądre, pełne miłości i pokory badanie duchów i rozeznawanie.

    "Upadek w duchu", czy jakikolwiek inny dar charyzmatyczny nie sprawia automatycznie, że człowiek powie Bogu "TAK" na zawsze. Więc charyzmaty jakiekolwiek by one nie były - nie są istotą naszej relacji z Bogiem, ale są "jedynie" bądź "aż" - darem i ZADANIEM, na naszej DRODZE.

    "Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia? Wtedy oświadczę im: Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości! Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale."

    Istotą jest więc BUDOWANIE NA SKALE.

    Cała reszta jest DODATKIEM.

    Dla wszystkich polecam artykuł:

    http://apologetyka.katolik.net.pl/content/view/611/8

  61. Zobacz profil Maurek Maurek napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 12:44

    @Tomek Torquemada Co było z Ducha, a co nie, to dowiemy się już niedługo podczas paruzji. Natomiast, to, że żyjesz w oderwaniu od rzeczywistości to już wiadomo - nie palę JAKICHKOLWIEK papierosów.

  62. Zobacz profil Maurek Maurek napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 12:47

    @Jana Nie utrwaliłem, ale słyszałem wiele razy. Prawdziwy koneser muzyki słucha jej na żywo :-)

  63. Zobacz profil x. Robak x. Robak napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 13:51

    Św. Paweł pisał, abyśmy przede wszystkim starali się o dar proroctwa, dla zbudowania naszych współbraci. Wynika z tego:

    1. Mamy jakiś wpływ na to, czym Duch Święty nas obdarzy. (nie padamy nieprzytomni jak porażeni piorunem)

    2. Dary te powinny służyć przede wszytkim budowaniu wiary Kosćioła. (powinny więc unikać cudaczności)

    3. Nie z tych darów powinniśmy się chlubić, ale z Krzyża Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa. (prawdziwy chrześcijański odlot to dać się ukrzyżować dla świata)

  64. Zobacz profil Marcopolo Marcopolo napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 17:53

    Jana soc-filozofie z zapyzialego Pierdziszewa. Ale zes sie przygotowal??!!Brawo!

    Ale tu nie chodzi o to zby duzo tylko oto zeby z sensem. naszukales sie na google to prawda. Ale mieszasz pojecia jak bys nie rozumial ich znaczen. Ezoteryka jast potepiana przez kosciow z powodow doktrynalnych. Zapytaj na nastepnym szkoleniu moze tobie to wyjasnia.

    W jednym sie z toba zgodze. Trzeba siegac do zrodel. Gdybys to robil wiedzial bys ze marksizm i leninizm czerpaly pelna garscia z chrzecijanstwa i pisma swietego, a wydanie radzieckie komuny nawet siegnelo do starozytnego Egiptu. Szkoda ze mieszkasz w zapyzialym Pirdziszewie bo tu u nas w Polsce moglbys sie czegos nauczyc.

  65. Zobacz profil szara mysz szara mysz napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 18:33

    I tak oto tu mamy( na pana Jany "pięknym" przypadku) jak na dłoni widoczny ,w pełni ukazany - odwieczny,żarliwy, wyssany z mlekiem matki semicki antypolonizm.........

  66. Zobacz profil graf napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 18:48

    Oj,naczytałem się tych mądrych wywodów za, a również przeciw i "na abarot", jednak ciągle nie mogę zrozumieć jaki cel ma nasz Dobry Pan Bóg w osobie Ducha Świętego, aby obdarzać swoje owieczki darem języków? No i tym "usypianiem w Duchu Św.?

    Jeśli dobrze rozumiem Ewangelię, to Apostołowie po przyjęciu Ducha nie mówili w innym języku, tylko byli rozumiani przez obcokrajowców! A ten dar dzisiejszy, czyli bełkotanie (nawet najbardziej piękne tonacyjnie) nie jest rozumiane przez nikogo! Prawda?

    Po cóż więc szerzymy jakieś ogłupianie tworząc wygodne sobie teoryjki, czy nie dość było schizm w Kościele powodowanych ambicyjkami przywódców i klakierstwem przydup..w?

    Czy Pan Bóg jest tak bezsensowny, aby coś bezsensownego ludziom ofiarował?

    Nieco abstrahując, przypominam sobie "objawiania się" Matki Boskiej w Piotrkowie Kujawskim przed wielu laty. Tłum gapiów żądnych sensacji ciągle wynajdywał nowe miejsce, a to na drzewie, a to na kościele, i znów na gałęzi, pobytu Madonny, jak gdyby Ona była cyrkówką i nie miała innego zadania tylko zaspakajać żądze imprezowiczów!

    Również to cudowne zasypianie pachnie cyrkiem, czyż Duch Święty "powala" człowieka fizycznie czy metafizycznie dokonuje odnowienia?

    Może nigdy nie przekonam się o słuszności mych dociekań w tym życiu doczesnym, jednak nie radzę się fascynować rozlicznymi "darami" cwaniaków!

  67. czwartek, 11 czerwca 2009, 20:17

    Zamiast kolejnych komentarzy "za" i "przeciw" zapraszam po prostu do zapytania się Pana Boga.

    1 list do Koryntian mówi całkowicie wystarczająco na ten temat - rodziały 12-14.

    Zapraszam do przeczytania.

    I wszystko już jasne ;-)

  68. Zobacz profil pocokomufronda? napisał/a:

    czwartek, 11 czerwca 2009, 22:03

    Po co komu Fronda? mam wrażenie, że wyłącznie do szerzenia nienawiści. Absolutny mistrz gatunku Torquemada powinien zacząć pisać do gazet typu paszkwile antyklerykalne pani Senyszyn czy Urbana -pasuje tam jak ulał - ta sama niechęć do chrześcijan (oczywiście poza samym sobą nieomylnym, najbardziej katolickim katolem ze wszystkich katoli)Jak to jest, że redakcja nie usuwa człowieka, który obraża wszystkie ruchy w Kościele poza nim samym? Głęboka patologia. To ma być portal katolicki? Mam wrażenie, że byt jegomości typu TT warunkowany jest nieustanną awanturą - to jest prawdziwy sens istnienia tego typa i jemu podobnych. Do tego nie ogarnia on rzeczywistości duchowej, a jego wiara to klepanie tradycji bez refleksji. Żałosne. A redakcja nic - ilość obraźliwych tekstów tej "gwiazdy" portalu przeraża. A TT robi za guru - występuję w tv, pisze grafomańskie opowiadania, masakra. Ostatni raz byłem na portalu - proszę, żeby TT nie odpowiadał, bo i tak można sobie wyobrazić co napisze. Zgorszenie dla chrześcijan nie wspominając już o ludziach niewierzących. Po co komu Fronda?

  69. czwartek, 11 czerwca 2009, 22:23

    Maurek napisal/a:

    "@Tomek Torquemada Co było z Ducha, a co nie, to dowiemy się już niedługo podczas paruzji. Natomiast, to, że żyjesz w oderwaniu od rzeczywistości to już wiadomo - nie palę JAKICHKOLWIEK papierosów."

    Klarcia doda.

    Tomek bladzi jeszcze w mrokach sredniowiecza, a odloty jego chorych wrecz pogladow, wspomaga zapach przelewanej wtedy krwi "heretykow".

  70. czwartek, 11 czerwca 2009, 22:29

    "Absolutny mistrz gatunku Torquemada powinien zacząć pisać do gazet typu paszkwile antyklerykalne pani Senyszyn czy Urbana -pasuje tam jak ulał - ta sama niechęć do chrześcijan (oczywiście poza samym sobą nieomylnym, najbardziej katolickim katolem ze wszystkich katoli) Głęboka patologia."

    Zgadza sie. Wart ksywki, ktora sobie przybral. Tamten koles byl rownie porabanym.

    No, coz - Tomek jest betonem katolickim, przekonanym, iz jedynym ratunkiem dla dusz ludzkich jest powrot do Trydentu.

    Nie jest jeszcze tak zle. Gosciu moze sie wyzyc w pisaninie, gdybysmy mieli inny ustroj, nie mozna wykluczyc, ze realizowal by swoja misje konkretnym (zatruwajacym srodowisko) czynem.

  71. Zobacz profil _______________ _______________ napisał/a:

    piątek, 12 czerwca 2009, 00:14

    @pocokomufronda: i specjalnie dzisiaj założyłeś konto, by popłakać publicznie na złego torquemadę i demonstracyjnie wyjść trzaskając drzwiami :-) to jest całkiem zabawne :-)))))

  72. piątek, 12 czerwca 2009, 01:13

    @ Jana i opozycja

    @ Tomek Torquemada i opozycja

    i reszta nawiedzonych.

    Ludzie, wymieńcie się mailami i uskuteczniajcie tą dziecinadę poza publicznym forum!

    NIKT WAS NIE CZYTA!!!

  73. Zobacz profil Bart Bart napisał/a:

    piątek, 12 czerwca 2009, 05:54

    Chwała Panu za to wspaniałe dzieło Leszka Dokowicza i Macieja Bodasińskiego - dzięki niemu wielu ludzi może przejrzeć na oczy.

  74. Zobacz profil greenn22 greenn22 napisał/a:

    piątek, 12 czerwca 2009, 06:34

    Zastanówcie się co piszecie! Chcecie wywalać z tego forum chrześcijan. Być może niektórzy z nich błądzą, ale nie bluźnią przeciwko Bogu i chrześcijaństwu!

    A nie protestujecie przeciwko obecności na tym forum ewidentnych bluźnierców (JaNa, W. Kasprzak, Osron, mlm, zerter1).

    Weźcie zdejmijcie klapki z oczu, zjednoczmy się przeciwko prawdziwym wrogom chrześcijaństwa!

  75. Zobacz profil Humanek napisał/a:

    piątek, 12 czerwca 2009, 07:49

    Byłem charyzmatykiem jeszcze całkiem niedawno i już nie jestem i nie będę. Z własnej nieprzymuszonej woli nie będę nawet na mszy o uzdrowienie.Za dużo wątpliwości i innych możliwości wytłumaczenia "spoczynków" i innych "charyzmatów".Poza tym nie widać tego kto te charyzmaty rozdaje.Jest napisane że Duch św. wieje gdzie chce a nie że przybywa na każde wezwanie. Proponuję poczytać o propagandzie,praniu mózgu,hipnozie ,sugestii,autosugestii, emocjach etc.Poczytać a nastepnie rozważyć jeszcze raz te wszystkie "cudowności" których doświadczają charyzmatycy. Wtedy może się okazać że mogą być inne źródła tych stanów niź Bóg. Bóg jest światłością nieskończoną i nie ma w nim nawet najmniejszego cienia.Wszystko co czyni jest jasne.Pismo św. to nie tylko 1 list do Koryntian czy list do Galatów. Co Jezus mówi o charyzmatach? Po co Paweł pisał do Koryntian.Czy nie po to żeby ich upomnieć z powodu charyzmatów bo za bardzo się koryntianie na nich skupiali i powodowały one zamieszanie. Czy nie prowadziły one do pychy bo jedni mieli "lepsze" charyzmaty od innych i chlubili się z tego powodu? Czy Paweł nie napominał koryntian z tego powodu? Jak dla mnie za dużo wątpliwości rodzą te charyzmaty. Co do Dokowicza to jak pamiętam jest on z SNE a więc wiadomo że będzie promował to w czym działa.Czy takiego działania jak kręcenie filmów o tematyce charyzmatycznej nie można nazwać propagandą? A może marketingiem? Czy wiara w charyzmaty nawet jeśli są prawdziwe jest konieczna do zbawienia?

  76. Zobacz profil szara mysz szara mysz napisał/a:

    piątek, 12 czerwca 2009, 09:00

    @Tomek Torquemada.Humanek:popieram z całego serca:)Również miałam niejakie doświadczenia na tym polu i mam duuże wątpliwości dotyczące działania tego typu grup(Odnowa w Duchu Świętym i Droga Neokatechumalna)....

  77. piątek, 12 czerwca 2009, 09:16

    niezła dyskusja! A teraz wszyscy do Klubu Frondy siup: http://www.fronda.pl/klub_frondapl

  78. Zobacz profil szara mysz szara mysz napisał/a:

    piątek, 12 czerwca 2009, 09:21

    @EineKleinenachtmusik:Jak nas nikt nie czyta , jak czyta?Się proszę nie buldoczyć .Osobniki pt "Jana", "orson"ect na priv nie napiszą ,bo muszą mieć publikę inaczej usychają ,więdną i pffffffff......uchodzi z nich powietrze.nie zawsze świeże zresztą:)

  79. Zobacz profil greenn22 greenn22 napisał/a:

    piątek, 12 czerwca 2009, 11:16

    @FFundraising Team: Jeszcze mnie nie pogięło, by płacić na utrzymanie portalu na którym moje chrześcijańskie wartości są obrażane przez chamskich, ateistycznych bluźnierców. Najpierw zdecydujcie się wreszcie by ich banować, a potem możecie latać z tacą po forum. Na razie prośby o wsparcie finansowe uważam za bezczelność.

  80. piątek, 12 czerwca 2009, 12:34

    To co mylnie jest nazywane w dzisiejszych wspólnotach charyzmatycznych "darem języków" to nic innego jak znany od starożytności zwyczaj Jubilacji, czyli modlitwy vox sine verbis (głos bez słów). Wspomina o niej chociażby św. Augustyn z Hippony. Jubilacja jest głośna modlitwą bez konkretnych słów i nie ma NIC WSPÓLNEGO z opisanym w NT darem mówienia obcymi, nieznanymi sobie językami, przy głoszeniu Ewangelii.

    Katolicka teologia duchowości rozróżnia ksenoglozję (dar języków) i glosolalia (wypowiadane na modlitwie dźwięki, nie będące żadnymi konkretnymi słowami).

  81. Zobacz profil Zenio napisał/a:

    piątek, 12 czerwca 2009, 14:14

    Proszę o nieużywanie skrótu św. w odniesieniu do Ducha Świętego, gdyż tak brzmi w pełni imię Trzeciej Osoby Boskiej, imion Bożych nie skracamy!!!!!

  82. Zobacz profil Mariusz_lbn napisał/a:

    piątek, 12 czerwca 2009, 19:01

    wg mądrych książek o Odnowie i charyzmatach (np. "Przebudzenie charyzmatów" Serafino Falvo) i tak jest mowa i o glosolalii, jak również o modlitwie w językach wymarłych, czy obecnych. Tak długo, jak będziemy starali się wyjaśnić działanie Ducha Świętego racjonalnie, to będziemy dochodzić do absurdów. Bo skoro glosolalia o jest niezrozumiała i nie jest charyzmatem, to jak mogą ją tłumaczyć osoby posługujące darem tłumaczenia języków???

  83. Zobacz profil Kostek B Kostek B napisał/a:

    piątek, 12 czerwca 2009, 21:46

    Powiem, że jestem nieco zaniepokojony zwiastunem tego filmu. Tzw. zaśnięcie w Panu, z tego, co mi wiadomo jest tematem spornym w środowisku Odnowy w Duchu Święty (przynajmniej ja się spotkałem z taką opinią). Po drugie, wg kard. Suenensa i jednego z dokumentów, jakie ten duchowny napisał, wynika, że tzw. "zaśnięcie w Panu" charyzmatem nie jest...

    Zobaczymy co pokaże ten film...

  84. Zobacz profil Babka na demony Babka na demony napisał/a:

    sobota, 13 czerwca 2009, 01:14

    Czytam, czytam i czytam te Wasze komentarze i po raz kolejny stwierdzam, że Fronda najwyraźniej chyba chce dać się wygadać tym, którzy są biedni, zagubieni i nie rozumieją istoty Kościoła. A Tomka T. otoczyła opieką z nadzwyczajną starannością. Jeżeli pojawiają się tu antychrześcijanie i głoszą swoje poglądy, bluźnią itp., to jest to dla mnie do przełknięcia bardziej, niż to, że ludzie, którzy piszą o sobie, że są katolikami, plują swoim braciom w wierze w twarz.

    Tomku, średniowiecze było piękne i bardziej otwarte na Ducha Świętego niż wszystkie późniejsze wieki do kupy wzięte! I Tobie się dzisiaj wydaje, że pozjadałeś wszystkie rozumy na temat Kościoła, liturgii, teologii, muzyki kościelnej i wszystkiego innego. Tu liźniesz, tam powąchasz i już myślisz, że się na czymś znasz. Lepiej z tym rzucaniem kamieniami wziąć sobie na wstrzymanie.

    Zbyt wielu ludzi spotkałam w życiu, którzy wiele lat nadawali na Odnowę, krytykowali posługę charyzmatami i wszystko inne, a później jak zachorowali na raka oni lub ich bliscy, to szukali pomocy u charyzmatyków.

    Po owocach ich poznamy...

    PAX

  85. Zobacz profil greenn22 greenn22 napisał/a:

    sobota, 13 czerwca 2009, 07:44

    @Babka na demony: Naprawdę wolisz bluźnierców przeciwko Bogu, niż chrześcijan o odmiennym spojrzeniu na pewne zjawiska w Kościele, ale jednak wychwalających Boga? A możesz mi łaskawie wyjaśnić, w czym są gorsi chrześcijanie inaczej myślący niż Ty, w porównaniu z ateistycznymi bluźniercami? I możesz mi łaskawie powiedzieć, w których słowach TomekT "napluł swoim braciom w wierze w twarz"?

    Zgadzam się w pełni ze słowami "Po owocach ich poznamy". Niestety, jak czytam Twoje słowa odnoszące się do TomkaT, to nie widzę w nich dobrych owoców :(

  86. Zobacz profil _______________ _______________ napisał/a:

    sobota, 13 czerwca 2009, 10:07

    @Babka: Streszczenie Twojego komentarza: Tolkłemada jeśt bzidki i gópi i niech ziamknie ryja.

    Czy może masz do napisania coś merytorycznego? Chętnie poczytam.

  87. Zobacz profil _______________ _______________ napisał/a:

    sobota, 13 czerwca 2009, 10:09

    A najbardziej ciekaw jestem, dlaczego powątpiewanie w fikanie ludzi na glebę Duchem Świętym ma być pluciem w twarz komukolwiek. Moim zdaniem, to autorzy zwiastuna tego filmu plują w twarz wszystkim katolikom, przedstawiając naszą religię jako histeryczną, sekciarską szopkę.

  88. Zobacz profil Babka na demony Babka na demony napisał/a:

    sobota, 13 czerwca 2009, 13:16

    "Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały". Mt 7,6

    Dlatego też nie odpowiem na powyższe zaczepki.

    Wolę szukać jedności w Kościele, niż brać udział w tym Waszym bardzo agresywnym wymachiwaniu szabelkami.

    PAX

  89. Zobacz profil _______________ _______________ napisał/a:

    sobota, 13 czerwca 2009, 13:44

    Hłe hłe: pokrzyczała, oburzyła się, a teraz zabiera zabawki do innej piaskownicy :-)

  90. Zobacz profil greenn22 greenn22 napisał/a:

    sobota, 13 czerwca 2009, 14:20

    @Babka na demony: Jednym słowem, uważasz mnie za świnię? A potrafisz umotywować swoją opinię o mnie?

  91. Zobacz profil s-kamila s-kamila napisał/a:

    sobota, 13 czerwca 2009, 14:44

    świadectwo Leszka Dokowicza, jednego z autorów filmu. Polecam: http://gazaj.wrzuta.pl/audio/5FWMOAcNqLi/09-leszek_dokowicz

  92. Zobacz profil Humanek napisał/a:

    sobota, 13 czerwca 2009, 14:55

    @s-kamila - "Wierzę w jednego Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I w jednego Pana Jezusa Chrystusa..." a nie w świadectwo L. Dokowicza czy Piotrusia Pana czy kogokolwiek.

  93. Zobacz profil migotqa napisał/a:

    niedziela, 14 czerwca 2009, 20:36

    do Teolo - jubilacja - jest to spiew w jezykach, a nie mowienie jezykami. Do jubilacji ine jest konieczny dar jezykow.

    Apropos samego daru jezyka: dar jezykow jest zdolnoscia do modlitwy w najglebszych wartstwach osoby za pomoca dzwiekow, ktore nie maja opisywalnego znaczenia nawet dla osoby, ktora sie modli. Dzwieki te nie tworza okreslonego jezyka , ktory bylby modlacemu nieznany, aczkolwiek nieswiadome remininiscencje innych jezykow moga sie z nimi laczyc. Glosolalia polega na wypowiadaniu okreslonych sylab, nie tworzacych konkretnych zdan.

    Glosolalia jest pewnego rodzaju mowa charakteryzujaca sie pewnym podobienstwem do ludzkiego jezyka artykulowanego. Nie chodzi jednak o jezyk rozpoznawalny6, okreslony jezyk obcy.Sw Pawel nie sugeruje, ze obcokrajowiec moglby go zrozumiec (1Kor 14,23), nie rozumie go nawet ten kto mowi (1Kor 14,2.14.16)

    Pomimo istniejacych podobienstw glosolalia koryncka i mowienie jezykami w dniu Piecdziesiatnicy nie sa takie same. ukasz opisuje je w inny sposob. Do Pawłowej formuły "mowic jezykami" autor Dziejow dodaje "obcymi". Duch Swiety daje Apostolom zdolnosc mowienia roznymi jezykami, a liczni sluchacze rozpoznaja w nich swoje jezyki ojczyste. Wyjatkowosc wydarzenia powoduje wielkie zdziwienie u sluchaczy i przygotowuje mowe Piotra. Tym samym cel glosolalii z Dz 2 jest inny niz glosolalii korynckiej. Jest to cel apostolski, majacy przygotowac sluchaczy do przyjecia przepowiadania Piotra i do uwierzenia. Natomiast wg 1Kor 14 gdzie glosolali jest jezykiem niezrozumialym, i dopoki nie jest tlumaczona nie ma ani skutecznosci apostolskiej(1Kor 14,23), ani nie buduje Kosciola(1Kor14,4), sluzy jedynie samemu mowiacemu w jezykach. Ponadto w Dz2 Łukasz prezentuje glosolalie jako przypadek prorokowania tj natchnionej i zrozumialej mowy.

    Polecam ksiazke x Andrzeja Kuliberdy - Wezmiecie w darze Ducha Swietego a takze Charyzmaty - ks Tokarskiego. A takze studiowanie niezrozumialych fargemntow Pisma Swietego z komentarzem.

  94. Zobacz profil migotqa napisał/a:

    niedziela, 14 czerwca 2009, 20:37

    Do Kostek B – a kto mowi ze spoczynek w Duchu Swietym, czy jak mowisz zasniecie w Panu jest charyzmatem?

    Do SzaraMysz – mowisz ze masz watpliwosci. Bardzo proszę o zapoznanie się z Dokumentami Koscioła dotyczacymi Ruchów Charyzmatycznych i Neokatechumanatu. Skoro papieze, i Stolica Apostolska watpliwosci nie ma, to chyba warto w posluszenstwie zaufac.

    Do Humanek – dot. charyzmatow idac za KKK a więc nauczaniem Kosciola: nr'y 799-801

    Charyzmaty, zarówno nadzwyczajne, jak również proste i zwyczajne, są łaskami Ducha Świętego, bezpośrednio lub pośrednio służącymi Kościołowi; zostają udzielone w celu budowania Kościoła, dla dobra ludzi oraz ze względu na potrzeby świata.Charyzmaty powinny być przyjmowane z wdzięcznością przez tego, kto je otrzymał, ale także przez wszystkich członków Kościoła. Są one rzeczywiście wspaniałym bogactwem łaski dla żywotności apostolskiej i dla świętości całego Ciała Chrystusa, pod warunkiem jednak, że chodzi o dary, które prawdziwie pochodzą od Ducha Świętego i żeby były wykorzystywane w sposób w pełni zgodny z autentycznymi poruszeniami tego Ducha, to znaczy w miłości, będącej prawdziwą miarą charyzmatów

    Co do Koryntain (1Kor14,1n): w innym miejscu swiety Pawel pisze: Starajcie się posiasc miłość, troszcie się o dary duchowe, szczegolnie za o dar proroctwa. Chciałbym, żebyście wszyscy mówili językami, jeszcze bardziej jednak pragnąłbym, żebyście prorokowali. Dlatego zachecam do czytania konetarzy biblijnych a nie interpretowania Pisma Swietego na wlasna reke bo to może zaszkodzic i wlasnie prowadzic do zaprzeczenia i poddaniu pod watpliwosc nauczaeni Kosciola.

  95. Zobacz profil Humanek napisał/a:

    poniedziałek, 15 czerwca 2009, 09:26

    migotka :) - Mam KKK i znam te punkty:).No i co z nich wynika? Charyzmaty są konieczne do zbawienia? Ja nie twierdzę że nie ma charyzmatów ale to co się dzieje we wspólnotach Odnowy to nie wiem jak się ma do prawdziwych charyzmatów. Bóg daje komu chce i nie trzeba się w tym celu otwierać,zamykać oczu,odczuwać ciepła,drżenia itp. A jeśli jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle? Dlaczego rozłamy we wspólnotach czy odejścia nawet całych wspólnot od KK? Jeśli to takie pewne to skąd takie sytuacje? http://apologetyka.katolik.net.pl/content/view/1004/62/ http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,97659,6406341,Schizma_w_powiecie.html

  96. Zobacz profil Terminus Terminus napisał/a:

    środa, 17 czerwca 2009, 08:57

    Aniołowie nie muszą mówić tak jak ludzie... Co wy gadacie? Rozumieją się od razu, bez słów.

  97. środa, 17 czerwca 2009, 12:19

    @EineKleineNachtmusik - a właśnie że niektórzy czytają :)

    @Klarcia Bracia, nie bądźcie dziećmi w swoim myśleniu, lecz bądźcie jak niemowlęta, gdy chodzi o rzeczy złe. W myślach waszych bądźcie dojrzali! BŁAGAM!!!

  98. Zobacz profil Zenek napisał/a:

    środa, 17 czerwca 2009, 23:24

    E ja tam wole pooglądać sobie heretyka i hochsztaplera Benny Hinna

    To jest profesjonalizm.Np tu:

    http://www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=YVIPF_PmHuQ

    http://www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=6fnfTrQLkgw

    ato misię najbardziej podoba, fajne jest

    http://www.youtube.com/watch?v=81wYefVBLqg&feature=related

    A gdyby łapaczy nie było to ludzie porozbijali by się przez tego ducha.

  99. Zobacz profil Justyna Justyna napisał/a:

    piątek, 19 czerwca 2009, 14:06

    "za wielki Pan Bóg żeby wejść do głowy"-i tyle w tym temacie..Duch wieje kędy chce..działa i to jest pewne..a jak, to zostawmy już Jemu..

  100. Zobacz profil Mareczek Mareczek napisał/a:

    poniedziałek, 22 czerwca 2009, 19:06

    A ja was wszystkich kocham za te kłótnie! I wszystkie czytam (prawie), naprawdę, serce mi rośnie, jak ludzie dyskutują zażarcie, gdzie się podziała Prawda. O to chodzi przecież!

  101. Zobacz profil glabais glabais napisał/a:

    poniedziałek, 29 czerwca 2009, 09:59

    Szatan zadaje pytania "Czy to prawde, ze....? On poddaje wszysto pod watpliwosc nawet to co jeszt oczywiste i pewne."Ty bedziesz decydowal co jest dobre a co zle" Ksiega Rodzaju. Nie Bog ale kazdy osobiscie ma decydowac co dobre a co zle dlatego demoniczne wypowiedzi sa programem ZLEGO w ksztaltowaniu dzisiejszego swiata.

  102. Zobacz profil Kto ty jesteś? Kto ty jesteś? napisał/a:

    czwartek, 2 lipca 2009, 13:08

    w związku z Mk 16.17-18 chciałbym zapytać, może ktoś wie, czy we wspólnotach charyzmatycznych poza mówieniem nowymi językami, uzdrawianiem itd. bierze się również węże do rąk? i czy jeśli charyzmatyk co zatrutego wypije, nie szkodzi mu?

    to nie jest złośliwość, charyzmaty szczerze mnie intrygują i jakoś tak "ciągną", mam niejasne przeczucie, że moja wiara jest zbyt racjonalna, "zachodnia", że brakuje w niej "wschodu" a mam niejasne przeświadczenie, że gdzieś w procesie destylacji na "zachodzie" zagubiona została prawda, że chrześcijaństwo jest jednak religią wschodnią

    w tej sytuacji chciałbym wszystko zbadać zanim się zaangażuję bardziej

    z drugiej strony trochę mnie niepokoi fakt zaangażowania np. p. Gronkiewicz-Waltz, którą znam z Jej działalności politycznej (od zaplecza), nie chciałbym surowo oceniać, "sądzić", ale nie za dojrzały raczej ten owoc odnowy mi się wydaje, choć mogę się mylić

    pozdrawiam!

  103. Zobacz profil migotqa napisał/a:

    poniedziałek, 6 lipca 2009, 22:59

    Bracie drogi. Jezeli chodzi o picie czy jedzenie czegoś zatrutego, to znam przypadki, w których osoby będące w stanie łaski uświęcającej (tak więc nie chodzi tu tylko o jak to nazwałeś charyzmatyków...zresztą charyzmatykiem jest każdy ochrzczony, biorąc pod uwagę naukę Kościoła w tym względzie) jadły czy piły rzeczy, które powinny im zaszkodzić i nic złego im się nie wydarzyło.

    Dobrze, że charyzmaty Cię ciągną bo są one nierozerwalną częścią Kościoła. Być może Twoja wiara jest niepełna bo w wielu fragmentach i nauczaniu Kościoła jest mowa o charyzmatach.

    Pamiętaj, że nie da się wszystkiego zbadać rozumem... Chociaż wiara opiera się na rozumie...to trzeba pamiętać, że oparcie nie znaczy wyłączność.

  104. Zobacz profil Humanek napisał/a:

    środa, 8 lipca 2009, 12:21

    migotqa - nie wiem czemu ale migotqa jakoś tak bardzo kojarzy mi się z zielonym liściem dębu :)

  105. Zobacz profil migotqa napisał/a:

    czwartek, 9 lipca 2009, 15:26

    trafiony zatopiony ;)

  106. Zobacz profil Humanek napisał/a:

    czwartek, 9 lipca 2009, 19:05

    Pozdrawiam :)

  107. Zobacz profil Walpurg Walpurg napisał/a:

    sobota, 11 lipca 2009, 12:03

    Telewizja publiczna i flm... o duchach...

    A ponoć mamy XXI wiek.

  108. Zobacz profil migotqa napisał/a:

    niedziela, 26 lipca 2009, 13:21

    Upływające lata nie zmieniają faktu, że sfera duchowa istnieje.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.