DrukujGłosować? Katoliku, musisz!

  • Kategoria: Wydarzenie
  • środa, 16 czerwca 2010 10:17

Dlaczego katolik powinien pójść na wybory? Jak zdecydować, na kogo oddać głos? Na te i inne pytania w rozmowie z portalem Fronda.pl odpowiada etyk prof. Krystyna Czuba.

 

Fronda.pl: Wiele osób tłumaczy się, że nie idą na wybory, bo nie ma takiego kandydata, który w pełni reprezentowałby ich poglądy. Czy katolik może usprawiedliwiać się w ten sposób?

Prof. Krystyna Czuba*: Jestem przekonana, że żadne usprawiedliwianie się w tej kwestii nie jest możliwe. Jan Paweł II w „Christifideles laici” mówił, że od zaangażowania w życie społeczne nie powinno odstraszać nawet przekonanie o korupcji czy nieuczciwości w polityce.

Wiadomo, że żaden kandydat nie jest doskonały, ale to nie może być usprawiedliwieniem, tak samo jak powiedzenie, że komuś przeszkodziła pogoda. Głosowanie to branie odpowiedzialności za dobro wspólne.

Sobór Watykański II naucza o „prawie i obowiązku brania udziału w wolnych wyborach na pożytek dobra wspólnego”. Ale nie zawsze mamy wrażenie, że glosując mamy realny wpływ na dobro wspólne.

Obowiązek wyborczy jest dla katolika imperatywem sumienia. Wybory to nie tylko kwestia wskazania odpowiedniej osoby na urząd prezydenta. To również zobowiązanie do świadectwa. Trzeba pamiętać, że jako społeczeństwo ciągle dorastamy do uczestnictwa w życiu publicznym. Oczywiście, musimy też wiedzieć, kogo wybieramy. To jest nasze pierwsze zobowiązanie.

Znać program wyborczy?

Należy poznać wnikliwie jego życie. I to z wiarygodnych źródeł. Reklamy i obietnice przedwyborcze tutaj nie wystarczą. Przede wszystkim życiorys kandydata nie może budzić żadnych zastrzeżeń.

No i oczywiście, jako obywatel-katolik mam też prawo wiedzieć, jaki stosunek do wiary i katolickich wartości reprezentuje dany kandydat. Jeśli to już wiem, to jakie jest następne kryterium?

Najważniejsze jest to, czy kandydat w życiu prywatnym i społeczno-politycznym kieruje się prawdą. To przekłada się na wszystkie inne kwestie, także na to, czy jego katolicyzm jest prawdziwy. Czy jedynie sprowadza się do chodzenia do kościoła i deklarowania katolicyzmu.

Przepraszam, ale jak to sprawdzić? Skąd wiedzieć, w dobie reklamy i PR-u, czy kandydat mówi prawdę.

Jest na to prosty sposób, a podali go polscy biskupi przed wyborami z 1919 roku. Napisali wówczas list pasterski, w którym ostrzegali przed tymi, którzy zbyt dużo przyrzekają i obiecują. Jeśli ktoś obiecuje, że państwo da wszystko, to jest to obietnica nieprawdziwa. Państwo nie może dać wszystkiego i jest to zwykły populizm, za którym stoi jedynie chęć bycia wybranym.

Mogę tutaj powiedzieć, że jeśli ktoś np. obiecuje odpolitycznienie mediów publicznych poprzez ich zawłaszczenie, to nie ma to nic wspólnego z prawdą. Jest to próba zagarnięcia całego państwa i wprowadzanie ludzi w oszustwo.

A wracając do kryteriów. Jakie jeszcze mam postawić sobie pytanie, zanim postawię krzyżyk przy nazwisku kandydata?

Jaki system wartości kandydat przyjmuje za własny? Kim jest w jego pojęciu człowiek, jako osoba ludzka? Jaka jest jego wizja rodziny? Warto też zapytać, czy w publicznej działalności kandydat dał do tej pory do zrozumienia, jakie reprezentuje wartości moralne. Dzięki temu możemy ocenić, czy będzie on potrafił ich bronić w przyszłości.

Czy nie reprezentuje względem wartości moralnych postawy strachu czy wstydu? To bardzo ważne pytanie w obliczu kolejnych wyroków ze Strasburga, czy walki związków homoseksualnych o „ich uprawnienie”. To, co ktoś robi w swojej prywatności, to jego sprawa, jest on za to sam odpowiedzialny przed Bogiem, ale przyznanie praw takim ludziom to de facto afirmacja ich czynów.

Jednak ustawy dotyczące kwestii moralnych czy ochrony życia stosunkowo rzadko trafiają do podpisu prezydenta. Na co dzień są to raczej sprawy typu od kolczykowania zwierząt poczynając, na budowie dróg kończąc. Dlaczego mam się kierować właśnie stanowiskiem kandydata w kwestii życia?

Kwestie życia są pierwsze, bo prawo do życia jest pierwszym ze wszystkich praw. Wszystkie inne są jego pochodną. Prezydent nie może się uchylać od odpowiedzialności za ochronę życia, musi dbać o rodzinę, o przyrost demograficzny w państwie.

Poza tym, jeśli kandydat nie przyjmie odpowiedniego systemu wartości, to – cytując nauczanie Jana Pawła – „historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo przemienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm”. Dlatego kandydat musi jasno wypowiadać się w kwestiach moralnych.

Stanowiska kandydatów w tych kwestiach mogliśmy poznać m.in. podczas debaty telewizyjnej. Ale obyło się raczej bez spektakularnych stwierdzeń.

Moim zdaniem, debaty są zawsze potrzebne, jeśli tylko odbywają się z szacunkiem, a nie w atmosferze sensacji. Uważam - pomimo wszystko - że była to debata dobra. Mogliśmy usłyszeć, w jaki sposób kandydaci odnoszą się nie tylko do kwestii in vitro, ale też wartości rodziny czy polityki zagranicznej.

Media zazwyczaj wolą, jeśli jest sensacyjnie. Ja jednak uważam, że ten sposób prezentowania się kandydatów, choć nie wiem czy będzie skuteczny, jest potrzebny. Można zobaczyć, czy kandydat potrafi szanować swoich przeciwników politycznych. Bardzo ważne jest to, co mówi papież Benedykt XVI - a wcześniej nauczał tak już Jan Paweł II - czy polityk potrafi odrzucić niegodziwe metody zdobywania, utrzymywania i poszerzania władzy za wszelką cenę. Czy nie chce zawłaszczyć państwa dla siebie i dla swojej partii.

Wiele osób skłania się ku taktyce, by w pierwszej turze oddać głos na kandydata, który jest najbliższy moim poglądom, a w drugiej głosować po prostu na „mniejsze zło”. Jak pani ocenia takie podejście?

Przede wszystkim uważam, że „mniejszego zła” nie ma. Zło jest zawsze złem. Ale na politykę trzeba patrzeć racjonalnie, wybierać dobro wspólne, a nie moje. Rozmawiałam nawet z jednym z moich kolegów, który jest obecnie kandydatem na prezydenta, i powiedziałam również jemu, że dla dobra wspólnego czasem rezygnuje się z własnych ambicji.

Przytoczę tu może przykład Piłsudskiego i Dmowskiego. Ten pierwszy uważany był za socjalistę, ale był mocny w działaniu. Dmowski miał poglądy narodowe, ale potrafił powiedzieć: „Dla Ciebie, Polsko, idziemy razem”.

Kandydaci powinni znać historię?

Dla katolika powinno być ważne, by jego kandydat nie tylko ją znał, ale i rozumiał – zresztą zarówno historię, jak i tożsamość własnego narodu. Kosmopolityzm w kwestii narodu ma zawsze coś z układu targowiczan, kiedy to prywata zgubiła Polskę. Każda prywata ostatecznie gubi.

Norwid pisał, że „znicestwić żadnego narodu nikt nie podoła bez współdziałania obywateli tegoż narodu”. I tłumaczył, że nie chodzi o współdziałanie przypadkowe, częściowe czy nierozumne, ale współdziałanie „staranne”. To dziś bardzo ważne w obliczu wyborów, bo jeśli kandydat idzie w niedobrym kierunku, to jest to zawsze przygotowane przez kogoś innego – choć nie zawsze wiemy, przez kogo.

Wspomniała Pani o liście biskupów do wiernych przed wyborami w 1919 roku, w 2007 roku również episkopat zabrał oficjalne stanowisko. Dzisiaj go nie zabiera, a i tak lewicowe media trąbią o „wtrącaniu się Kościoła do polityki”. Tymczasem wielu wiernym tego głosu pasterzy po prostu brakuje.

Od czasu, gdy w 1993 roku biskupi wydali „Słowo w sprawie wyborów”, w którym przestrzegali, że chrześcijanin nie może głosować na kandydatów wrogich chrześcijańskim wartościom, uwikłanym w afery i malwersacje i ta instrukcja nie była dobrze odebrana w społeczeństwie – głównie dzięki mediom – biskupi się po prostu przestraszyli. I nie boję się tego tutaj powiedzieć, bo jest mi żal, że tak się stało.

Wszyscy mają obowiązek brać udział w polityce, także duchowni, bo są obywatelami państwa - mają równe prawa, chociaż inne funkcje społeczne. Według prawa kanonicznego nie mogą oni obejmować stanowisk publicznych, ale to wcale nie zwalnia ich z obowiązku zajmowania stanowiska wobec prawdy i dobra moralnego.

Rozmawiała Agnieszka Jaworska

* Prof. dr hab. Krystyna Czuba jest etykiem, wykładowcą Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie i Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Specjalizuje się w teologii moralnej, etyce dziennikarskiej i edukacji medialnej.

  • digg.com
  • wykop.pl
  • Zapisz do del.icio.us
  • Ciekawe
  • Odsłon: 3379

Komentarze: 75

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Trl Trl napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 10:24

    Demokracja jest herezją. Nikt nie MUSI.

  2. Zobacz profil Cuius Cuius napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 10:25

    Katolik glosuje na katolika: albo na Napieralskiego albo na Jurka.

  3. Zobacz profil Ethelred Ethelred napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 10:26

    I dlatego głosujcie na Marka Jurka! :-)

  4. Zobacz profil Truthseeker123 Truthseeker123 napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 10:40

    "Demokracja" to najgorszy ustrój, gdyż rozmywa odpowiedzialność za złe decyzje. Na szczęście katolickie proroctwa wieszczą zbliżający się koniec wszelakich masońskich demokracji i powrót do boskiego ustroju monarchistycznego na całym świecie.

  5. Zobacz profil Gregorio777 Gregorio777 napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 10:50

    http://www.youtube.com/watch?v=VtjfjyCzXeg ta ,,debata" doskonale obrazuje kandydatow na prezydenta! :D

  6. Zobacz profil SzaraMysz SzaraMysz napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 10:57

    Serdecznie polecam (do namysłu) http://www.test-wyborczy.pl/

    Można porównać własne przekonania z przekonaniami kandydatów ( a wynik potrafi zaskoczyć).

    @Truthseeker123

    #1 Demokracja nie jest doskonała, ale bywają gorsze ustroje. Tak uproszczona generalizacja inteligentnemu człowiekowi nie przystoi.

    #2 Truthseeker123 sam jest katolik, papież i kościół jednoosobowy i sam wszystko najlepiej wie, zna także porządne biblijne uzasadnienie dla krwawej rewolucji (oczywiście bezbłędnie odróżnia bandytów mających RP za dziwke od pozostałych, mających odmienne zdanie).

    A katolik nie życzący sobie legitymizowanaia farsy może wziąć udział w wyborach świadomie oddając nieważny głos.

  7. Zobacz profil Adam1984 Adam1984 napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 11:00

    JKM to też Katolik, praktykujący. W dodatku jego poglądy są moim zdaniem najbardziej zbieżne z Pismem Świętym. Samo deklarowanie przywiązania do wiary czy noszenia Najświętszej Maryi Panny w kalpie marynarki nic nie znaczy, o czym się mieliśmy okazje przekonać. A druga sprawa, uczestniczenie w wyborach to jednak wyraz poparcia dla systemu, dlatego uważam, że jeżeli ktoś nie widzi dla siebie kandydata i nie pójdzie zagłosować, to postępuje zgodnie ze swoim sumieniem. Co do Soboru II, radze zapoznać się z jego krytyką. Ojciec Pio też miał swoje zdanie na temat niektórych jego postanowień.

  8. Zobacz profil maris napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 11:09

    "Przede wszystkim uważam, że „mniejszego zła” nie ma. Zło jest zawsze złem. Ale na politykę trzeba patrzeć racjonalnie, wybierać dobro wspólne, a nie moje. Rozmawiałam nawet z jednym z moich kolegów, który jest obecnie kandydatem na prezydenta, i powiedziałam również jemu, że dla dobra wspólnego czasem rezygnuje się z własnych ambicji.

    Przytoczę tu może przykład Piłsudskiego i Dmowskiego. Ten pierwszy, uważany był za socjalistę, ale był mocny w działaniu. Dmowski miał poglądy narodowe, ale potrafił powiedzieć: „Dla Ciebie, Polsko, idziemy razem”."

    To aluzja do Marka Jurka.Od dawna wiadomo że prof.Krystyna Czuba popiera Jarosława Kaczyńskiego.

  9. Zobacz profil Apfelbaum Apfelbaum napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 11:12

    Szkoda, że pani Redaktor Agnieszka Jaworska nie postawiła etyka przed sytuacją skrajną. Nie potrzebie pozwoliła stać pani profesor na stanowisku, że zawsze jest dobry kandydat i nigdy nie ma problemu w którym wyborca musi, albo zagłosować na kandydata popierającego jedno zło, lub kandydata popierającego drugie zło.

    Wyobraźmy sobie, że mamy trzech kandydatów. Jeden jest pro life i wolnorynkowym kapitalistom, ale jest jednocześnie aktywistą gejowskim, chce zdepenalizować "dobrą" pedofilię, narkotyki i wprowadzić poligamię, poliandrię, oraz małżeństwa gejów.

    Drugim kandydatem jest feministka, która zgadza się co najwyżej na związki partnerskie gejów, lecz chce wszędzie, łącznie z prywatnymi firmami wprowadzić parytety i kwoty, chce zalegalizować aborcję, refundować In Vitro, oraz antykoncepcję, ale sprzeciwiałaby się eutanazji. Marzy o szwecjalizmie.

    Ostatnim byłby komunista, który chciałby wprowadzić demokrację pracowniczą. Popierać komunistów terrorystów z radykalnych związków zawodowych. Ze względu na pronatalistyczne poglądy byłby przeciwnikiem aborcji, zwolennikiem zakazu antykoncepcji, ale zwolennikiem refundacji In Vitro. Jednocześnie byłby propagatorem eutanazji, a nawet zwolenników ułaskawiania doktorów śmierci.

    Na kogo pani profesor by zagłosowała w takiej sytuacji? Czy nie byłoby to właśnie mniejsze zło?

    Szkoda, że nie poruszono oddania głosu nieważnego.

  10. Zobacz profil Inhonorus Inhonorus napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 11:19

    Koryto będzie takie same, tylko świnie przyjdą inne.

    Jestem katolikiem, nie idę na wybory i nie czuję się z tego powodu gorszym chrześcijaninem :P

  11. Zobacz profil Alterego Alterego napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 11:32

    Do Inhonorus:

    "Koryto będzie takie same, tylko świnie przyjdą inne."

    -

    Spróbuj Ty dorwać się do koryta, wtedy nie będziemy mieć świni przy korycie, tylko płaza.

  12. Zobacz profil Rybaman Rybaman napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 11:36

    Głosujcie na Janusza Korwin-Mikkego!

    W tekście był podany przykład mediów, dobrze więc. Kaczyński, Jurek, Komorowski, Napieralski, Pawlak - PiS, PO, SLD, PSL. Każda z tych partii ma za sobą tzw. przejęcie mediów. Korwin-Mikke natomiast nie mówi o dziwacznych projektach, o "niezależnych kandydatach" i tego typu bzdurach, a o tym by media publiczne sprywatyzować, a cenzorski urząd w postaci KRRiT zlikwidować. I oto jest prawdziwy kandydat na fotel prezydenta! Jest też przeciwny aborcji, in-vitro i eutanazji. Każdy katolik powinien poczuć się w obowiązku głosować na Janusza Korwin-Mikkego!

  13. Zobacz profil Asdfnikt Asdfnikt napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 12:02

    Pytanie do zwolenników JKM, najlepiej teologa albo księdza:

    Marek Jurek:

    + sprzeciw wobec aborcji i eutanazji

    + pełen sprzeciw wobec in vitro

    - kontynuacja socjalizmu w jakiejś formie

    - kara śmierci (co wg KKK należy traktować jako ostateczność - pytanie, czy teraz nie ma innych możliwości)

    JKM:

    + sprzeciw wobec aborcji i eutanazji

    + świetne poglądy gospodarcze i wolnościowe

    - kara śmierci (j.w.)

    - in vitro bez finansowania, osobiście jest za tym by do zapłodnienia "tworzono" dokładnie tyle zarodków ile będzie zaimplementowanych, bez mrożenia, selekcji czy zabijania. Pozostaje kwestia wynaturzenia zapłodnienia, co co prawda można EWENTUALNIE uznać, gdyż do eugeniki ani zabójstwa już nie dochodzi.

    Czy poświęcić zmianę gospodarki na rzecz pełnej jedności kandydata z nauczaniem KK w sprawie in vitro, czy raczej dopuścić na rzecz rozwoju gospodarczego i bogactwa kraju ewentualność, że ktoś chce traktować swoje dzieci i akt poczęcia w sposób przedmiotowy (w końcu nie wszyscy są w Polsce katolikami)?

    Taki dylemat mi się ostatnio nasunął.

    Pozdrawiam serdecznie.

  14. Zobacz profil Inhonorus Inhonorus napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 12:04

    Ogarnijcie się ludzie! Dobro Polaków jest ostatnią rzeczą na której zależy kandydatom na prezydenta.

  15. Zobacz profil Wolf Wolf napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 12:05

    @Cuius napisał/a:

    " Katolik glosuje na katolika: albo na Napieralskiego albo na Jurka. "

    ?? Czyli albo na zwolennika in-vitro (a jak on jest z aborcją?) albo ortodoksa odrzucającego kompromis jako metodę osiągania tego, co się w danej sytuacji da?

    Kpisz chyba?

  16. Zobacz profil Rekonkwista Rekonkwista napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 12:10

    a gdyby kandydowali Hitler i Stalin? to też musiałbym głosować?

  17. Zobacz profil Wolf Wolf napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 12:15

    @Apfelbaum

    Pierwsza z podanych przez Ciebie możliwości jest mało możliwa, żeby nie powiedzieć, że wewnętrznie sprzeczna. Trudno być pro-life i gejem (czyli homo głoszącym prymat i uprzywilejowanie homo) jednocześnie.

  18. Zobacz profil Jakub Majewski Jakub Majewski napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 12:37

    Rekonkwista ujął to doskonale - i szkoda tylko że takie pytanie nie pojawiło się w samym wywiadzie. Skoro głosowanie jest obowiązkiem, grzechem jest nie głosować, to mając do wyboru tylko Hitlera a Stalina, w jaki sposób należy wybrać?

    .

    Chociaż z zacytowanym zdaniem Jana Pawła II mogę się w pełni zgodzić - katolik musi się angażować w życie społeczne, to jest obowiązek. I jedyne co warto doprecyzować - taki szczegół, nagminnie ignorowany we wszystkich takich tekstach - to to że nie oddanie głosu też jest wyborem. Jeśli odmawiam poparcia wszystkim kandydatom, komunikuję w jasny i wyraźny sposób to że nie akceptuję ich kompromisów, mniejszego zła, i tak dalej.

    .

    I wszystko wskazuje że właśnie to będzie jedyne moralne wyjście w drugiej turze. Nie będę głosował, właśnie dlatego że uważam to za mój obowiązek jako katolik aby odrzucić każde zło, a nie tylko to większe.

  19. Zobacz profil Amazonka000 Amazonka000 napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 12:40

    Rekonwista

    A moze by tak od czasu do czasu wlaczyc myslenie??

    Ludzie, nauczcie sie myslec. Samodzielnie?

  20. Zobacz profil Cuius Cuius napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 12:43

    @Wolf

    Jak Jurek bedzie prezydentem to na pewno zmięknie. Kazdy prezio zmięka i jest sklonny do jakichstam kompromisow.

  21. Zobacz profil Rekonkwista Rekonkwista napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 12:54

    Amazonka000, przecież to był tylko przykład. Ja nie głosuję, ale tylko dlatego, że nie mam czasu 20 czerwca.

  22. Zobacz profil Rekonkwista Rekonkwista napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 12:56

    @Jakub Majewski,

    Jest dokładnie tak jak mówisz. Niegłosowanie to sprzeciw wobec wszystkich kandydatów w I czy II turze, lub/i sprzeciw wobec demokracji jako takiej. Jeśli jest to zgodne z sumieniem, to czemu tak nie postąpić?

  23. Zobacz profil Shou Shou napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 12:59

    Oddawanie głosu to kwestia sumienia, osobiście moje nie pozwala mi powierzyć władzy i rozpadającego się kraju komukolwiek z nich.

  24. Zobacz profil Lolleck Lolleck napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 13:00

    @Synteza: świetny tekst :D zwłaszcza "ląduj dziadu".

  25. Zobacz profil Truthseeker123 Truthseeker123 napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 13:00

    Jeszcze raz napiszę, bo poprzedni komentarz usunieto: publikowany wywiad bylby bardziej wiarygodny, gdyby zamiast odwolywac sie do "zgnilych" ustalen Soboru Watykanskiego II i jego glownego proklamatora - Jana Pawla II - powolywano sie na swieta Tradycje Kosciola, dokumentow Soborow wczesniejszych i encyklik dawnych Papiezy.

  26. Zobacz profil AnKayk AnKayk napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 13:03

    W polityce świętych nie ma, a to że tym razem trafił się kandydat Marek Jurek rażąco przyzwoity i uczciwy w porównaniu i w towarzystwie 9-ci innych, to miejmy nadzieję (i głosujmy), żeby w drugiej turze nie było wielkich dylematów. A jak będą, to warto skorzystać z wskazania uczciwego autorytetu Marka Jurka - bo niestety episkopat 'wykręca' się ze współodpowiedzialności za dobro wspólne - Polskę :(

  27. Zobacz profil Fanaticus Fanaticus napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 13:03

    @Inhonorus:

    To jedynym, któremu na dobru Polaków nie zależy i otwarcie mówi jest właśnie JKM

  28. Zobacz profil Asdfnikt Asdfnikt napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 13:11

    Zacytuj.

  29. Zobacz profil Fanaticus Fanaticus napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 13:14

    Asdfnikt

    Przesłuchaj jego wypowiedzi, prelekcje, wywiady na youtube. Tam to słyszałem.

  30. Zobacz profil Asdfnikt Asdfnikt napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 13:25

    Skoro otwarcie mówi to powinna wystarczyć jedna, konkretna wypowiedź.

  31. Zobacz profil Iq156 Iq156 napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 14:04

    @Asdfnikt

    Zauważ także iż Korwin ułatwi procesy adopcyjne (przynajmniej jeśliby miał pełnię władzy to by tak zrobił na 100%) i część par zrezygnuje z in vitro jeśli będą mogły adoptować maleństwa.

  32. Zobacz profil Asdfnikt Asdfnikt napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 14:08

    No to jeszcze lepiej, ale martwi mnie to z in vitro. Wydaje mi się że sprawa traktowania swoich dzieci jak już leży w gestii rodziców to już niech tak będzie, może se innowierca in vitro użyć - byle nie było zabójstwa lub eugeniki.

  33. Zobacz profil m0cna m0cna napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 14:28

    "a gdyby kandydowali Hitler i Stalin? to też musiałbym głosować?"

    Iść do wyborów a głosować to dwie oddzielne rzeczy.

    Ja np. w 1995 r. w drugiej turze podpisałam wsię w lokalu wyborczym a na karcie do głosowania napisalam, że żadn z kandydatów się na prezydenta nie nadaje.

    Tym sposobem zostałam wliczona do frekwencji a obaj mieli mniejszy % głosów. No i nikt sprytny nie zagłosował za mnie...

  34. Zobacz profil Apfelbaum Apfelbaum napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 15:00

    Dlaczego działacz homoseksualny nie może być pro life? Są protestanci którzy są pro life, ale błogosławią związki partnerskie. Zresztą dałem przykład. Przykład nie jest po to by być realnym, ale by dać do myślenia. Sprawa o oddaniu głosu nieważnego o czym mówiłem i powiedziała m0cna nie została niestety poruszona przez panią Redaktor jak taki przykład, który ja podałem, gdy wszyscy kandydaci reprezentują sobą zło.

  35. Zobacz profil leaf427 leaf427 napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 16:49

    Ja głosuję na Korwina. Ale M. Jurek też ujdzie.

  36. Zobacz profil TomP TomP napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 17:36

    http://www.youtube.com/watch?v=qMyrJlT71Uw

    Polska potrzebuje Twojej pomocy. Idź za głosem sumienia. Głosuj rozważnie - 20.06.2010

  37. Zobacz profil Ateista666 Ateista666 napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 18:01

    Głosujcie na Napieralskiego. Zrobi w koncu porzadek z koscielnym monopolem.

  38. Zobacz profil Inhonorus Inhonorus napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 18:22

    @ Apfelbaum,

    @ Wolf,

    a dla mnie jeżeli ktoś jest homo i popiera aborcję to jest to nadzwyczaj dziwne. Tyle się mówi o homoseksualnej wrażliwości u mężczyzn i trudno mi uwierzyc w to, że mogą byc oni za taką zbrodnią. Oficjalnie popierają aborcję tylko dlatego, że tak nakzauje im ideologia liberalna. Mają po prostu oparcie w czerwonych, zielonych, feministkach i gdyby nagle ogłosili: "jeteśmy pro-life" to straciliby wszelkie względy u swoich sprzymierzeńców.

    *

    Natomiast w USA jest ruch homoseksualistów za życiem. Sprzeciwiają się oni aborcji. http://pl.wikipedia.org/wiki/Pro-Life_Alliance_of_Gays_and_Lesbians

  39. Zobacz profil Rosiomak Rosiomak napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 20:28

    no proszę, proszę... Pierwsza odpowiedź Pani profesor nie wydaje mi się spójna. Czym innym jest obowiązek uczestnictwa w życiu publicznym czy społecznym (co może mieć wymiar drukowania ulotek "nie idź do wyborów"!!!!) a czym innym samo głosowanie. tym bardziej w drugiej turze. Czy czytaliście wpis na blogu Sękowskiego - że Kaczyński został mianowany beniaminkiem młodej lewicy? Bo zasadniczo mają te same postulaty... a młodej lewicy już na dobiciu IPN tak nie zależy, jak starej. Ponadto Kaczyński jest miglant, vide jego odpowiedzi nt. pro-life, maksymalnie ogólne i nie na temat. JKM, i tyle.

  40. Zobacz profil Pawello67 Pawello67 napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 20:44

    Można jeszcze zagłosować w sondzie prezydenckiej portalu www.prokapitalizm.pl . Do tej pory głosy oddało 476 czytelników. Prowadzi Janusz Korwin-Mikke, który uzyskał u nas 318 głosów. Na drugim miejscu ze 113 głosami znajduje się Jarosław Kaczyński. Prezes PiS w ostatnich godzinach mocno podgonił, bo jeszcze dziś w południe miał 53 głosy. Dalsze pozycje zajmują: Marek Jurek , Bronisław Komorowski, Andrzej Lepper i Kornel Morawiecki. Siódmy jest Grzegorz Napieralski.

    Zapraszamy internautów do udziału w sondażu, który znajduje się na stronie głównej portalu. Kampania wciąż trwa.

    Poza tym warto zajrzeć do Debaty prezydenckiej Prokapa

    http://www.prokapitalizm.pl/category/debata

  41. Zobacz profil BHO BHO napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 21:35

    MAREK JUREK PREZYDENTEM !!! nie marnujmy głosów w pierwszej turze ! polska, chrześcijańska prawica musi stać się alternatywą dla POPiS-u !

  42. Zobacz profil Synteza Synteza napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 21:35

    Psalm z "myśliwym":

    "Kto przebywa w pieczy Najwyższego i w cieniu Wszechmocnego mieszka, mówi do Pana: Ucieczko moja i Twierdzo, mój Boże, któremu ufam. Bo On sam cię wyzwoli z sideł myśliwego i od zgubnego słowa. Okryje cię swymi piórami i schronisz się pod Jego skrzydła: Jego wierność to puklerz i tarcza. W nocy nie ulękniesz się strachu ani za dnia - lecącej strzały, ani zarazy, co idzie w mroku, ni moru, co niszczy w południe. Choć tysiąc padnie u twego boku, a dziesięć tysięcy po twojej prawicy: ciebie to nie spotka. Ty ujrzysz na własne oczy: będziesz widział odpłatę daną grzesznikom. Albowiem Pan jest twoją ucieczką, jako obrońcę wziąłeś sobie Najwyższego." (Ps 91,1-9)

  43. Zobacz profil Genio napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 21:37

    To oczywiste katolik przywiązany do wartosci wiary moze głosować tylko na MJ ,nie ma innej alternatywy.Pozostali kandydaci odpadają ,a głosowanie na któregokolwiek innego poza MJ to czyn niegodny katolika !!!.

    Jeżeli w II turze nie będzie MJ, katolik nie ma obowiązku głosowania !!!.

    Gdyż nie zgodne by to było z własnym sumieniem i wezwaniami Kościoła do popierania kandydatów wiernych nauce Kościoła katolickiego.

    Jeżeli katolicy będa wierni nauce Koscioła co do wyborów to kandydat MJ wygra w I turze ,a jeżeli wybiorą gdyż zostali zmanipulowani lub nieprzyłożyli się do poznania cech kandatów,to ci ludzie wprowadzą zamęt i ludzie dalecy od nauki Kościoła osiągną najwyższą władze ,a skutki ich złego wyboru odczują wszyscy .I takich ludzi należy napiętnować i wskazywać ich haniebą role i krzywde wyrządzaną całemu społeczeństwu,które będzie podlegało opresji ze strony posiadających władze,a nie reprezentujących wartosci katolickich.

    Katolik ma głosować na katolika !!!,niegy nie powinien chocby najmniejszym gestem nie wesprzeć tzw "mnieszego zła" .

    Jeżeli w II turze nie będzie kandydata reprezentującego wartości katolickie to nie musi brać w tym udziału !!!.

    W głosowaniu nad ochroną życia w kwietniu 2007 J.Kaczyński "wstrzymał się od głosu"(wbrew apelom biskupów i domagał się kar dla posłów z PiS głosujących "za",),B.Komorowski głosował "przeciw" ochronie życia dzieci nienarodzonych ,są kraje w których Kościół po takim głosowaniu nakłada publicznie karę kościelną eksomunike.

    Czy katolik może głosować na kandydatów odrzucajacych fundamentalne prawo ćżłowieka -do życia ?.

  44. Zobacz profil Inhonorus Inhonorus napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 21:56

    "Głosować? Katoliku, musisz!"

    Ja nic nie muszę.

  45. Zobacz profil Asdfnikt Asdfnikt napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 21:57

    JKM też jest za ochroną życia. To raz.

    Dwa - proszę nie bądź taki autorytatywny w wydawaniu sądów na kogo powinien zagłosować katolik. To jest tak samo krzywdzące jak głosy innych, że prawdziwy katolik głosuje na JK etc.

    Fanaticus, ponawiam pytanie o cytat.

    I ponawiam pytanie odnośnie casusu przedmiotowości w in vitro.

  46. Zobacz profil BHO BHO napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 22:02

    Dla wszystkich UPR-owców, JKM-owców :

    o ile poglądy i propozycje liberalne JKM są bardzo ciekawe (sam je popieram) zwracam waszą uwagę że, nie liczy się tylko dobrobyt... kilka przykładów na podstawie książki Waldemara Łysiaka, oraz własnego doświadczenia :

    1. Irlandia traci swą niedawną Ultra-katolickość także wskutek "gospodarczego cudu". A był to kraj bardzo biedny, gdzie wartości katolickie były mocno (jak się wydawało)zakorzenione. Pomijam temat, typu Irlandia po kryzysie 2009/2010.

    2. Konsumpcjonizm i Hedonizm (kult przyjemności) - niszczy tożsamość, niszczy wolę walki obronnej każdego narodu (por. Holandia, Francja, Niemcy, Hiszpania, a wcześniej Rzym, Egipt, antyczna Grecja...).

    A przypominam że konsumpcjonizm i hedonizm to skutki bogacenia się społeczeństwa.

    3. "Naród pracuje tylko dlatego i tylko tak długo, jak długo jest biedny" Pieter de la Cour 1618-1685.

    Następnie pojawił się czas wolny który zaczęto wypełniać nie modlitwą, a zabawą. Ludzie zaczynają korzystać z dobrodziejstw zgromadzonego kapitału i "cieszyć się życiem". Popadli w samozadowolenie, rozleniwienie i konsumpcjonizm. Etykę zastąpił hedonizm materialistyczny.

    4. "Upadek cywilizacji ma zawsze zwiastuna. Jest to przejście od prostoty do luksusu, od ascetyzmu do hedonizmu. Życie hedonistyczne powoduje zanik woli i odporności. Ginie duch solidarności rodzącej braterstwo. Tak pada cywilizacja." Arabski historiozof, Ibn Chaldun XIV wiek

  47. Zobacz profil BHO BHO napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 22:06

    I jeszcze jedno, chrześcijaństwo w żaden sposób nie zagraża rozwojowi gospodarczemu.

    "W istocie nikt inny, tylko średniowieczny Kościół katolicki był wytwórcą mechanizmów kapitalizmu" Prof. Michael Novak

  48. Zobacz profil Asdfnikt Asdfnikt napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 22:12

    JKM jest moralnie konserwatystą. Co do (2):

    "Frizona: Jaki jest Pański stosunek do reklam?

    JKM: Czuje niechęć i obrzydzenie - ALE ZAKAZYWAĆ TEGO NIE WOLNO. Należy tylko wprowadzić możliwość pozwów do sądu - szeroko rozumianych. Logicznie. Jeśli facio zachwala, że żyletki ALFA są najlepsze, to producent żyletek BETA ma prawo pozwać go do sądu, żądając dowodu, że ALFA są lepsze od BETA. Jest jeszcze problem "Dylematu więźnia".

    Bardzo delikatna materia! Łatwo przekroczyć granice dopuszczalnej ingerencji."

    Ad. (3) - dlatego powinniśmy się o siebie wzajemnie i o siebie samych jako siostry i bracia w Chrystusie i członki Jego Ciała troszczyć, by w to nie upaść. Przecież chyba nie damy sobie Dekalogu zastąpić hedonizmem? Teraz też jest tendencja do wynaturzeń, ale bardziej w stronę grzechów takich jak na przykład zawiść.

    Socjalizm jest utopijny. Polecam poczytać charakterystyki Utopii Morusa i Państwa Platona. I jeszcze jakieś chyba takie państwo było. Poza tym socjalizm w UE powoli prowadzi do antyutopii Orwella i Huxleya w jednym, co przewidział Ted Kaczynski wiele lat temu.

  49. Zobacz profil MHW MHW napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 22:15

    W pierwszej turze głosuję wedle serce, w drugiej wedle rozumu. Zatem najpierw JKM, a później ... JKM!

    Marek Jurek:

    + pobożny

    + uczciwy

    + zasadniczy

    + popiera JOW

    - lewicujące (tzw. "solidarystyczne") poglądy na gospodarkę

    - raczej demokrata

    - raczej łagodnego charakteru

    - brak charyzmy

    JKM:

    + pobożny (choć np. ws. in vitro i legalizacji jointów robi od tego wyjątki), choć się z tym nie afiszuje w takim stopniu, jak Marek Jurek

    + uczciwy

    + zasadniczy

    + zdrowe poglądy gospodarcze

    + silny charakter

    + charyzma

    + antydemokrata

    - niejasne stanowisko w sprawie JOW (poniekąd wynika z jego sceptycyzmu wobec demokracji).

    Innych kandydatów nie biorę pod uwagę. Brak im do tego kwalifikacji. Jeżeli jednak JKM i MJ nie startowaliby, lub nie weszli do drugiej tury, to z pozostałych kandydatów, choć z pewną obawą, zagłosowałbym na J. Kaczyńskiego (uczciwy, charyzmatyczny, ale niejasny w kwestiach światopoglądowych, a poza tym "solidarysta" do kwadratu) lub K. Morawieckiego (szlachetny, bohaterski i wiecznie walczący ... socjalista pełną gębą).

  50. Zobacz profil Asdfnikt Asdfnikt napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 22:17

    Kaczyński jest za armią UE. Do tego chyba nie zauważyłem by negował in vitro. Natomiast plus dla niego za chęć przywrócenia ustawy Wilczka i oddalenie wizji przyjęcia Euro tyle ile się da.

  51. Zobacz profil Atalanta8 Atalanta8 napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 22:52

    DRODZY LUDZIE!!!

    Drodzy Ludzie właśnie przeczytałam na stronie Europarlamentarzysty Marka Migalskiego Rześkiego Jarosławowego, ze w całej Polsce Młodzi ludzie mogę kręcić filmiki (nie lody jak Komorowski) wyrazające poparcie dla Jarosława Kaczyńskiego - ma się powiedzieć 6 słów: przebrała się miarka etc. Czy ktoś tu by sie na to PISał?

  52. Zobacz profil Poraj Poraj napisał/a:

    środa, 16 czerwca 2010, 23:11

    Formalne prawo głosowania obecnie mają wszyscy. Nie rozumiem tych, którzy sami z siebie robią niegłosujących dawnych chłopów pańszczyźnianych, czy mieszczan. Współczesna szlachta to - zaangażowani obywatele. Ktoś wypisuje na forum, a nie głosuje podczas wyborów? Mieszczaństwo i pańszczyźniani!

  53. Zobacz profil MareczekP MareczekP napisał/a:

    czwartek, 17 czerwca 2010, 01:17

    Poraj ma rację. A tu ostatnie wyniki - te prawdziwe - badania opini przed wyborami. Wygląda na to że drugiej tury nie będzie, jeśli nie sfałszują wyborów:

    http://www.polskie-wici.pl/

    A tu najnowsze wiadomości na temat niezwykłej popularności "premieru Tusku" wsród powodzian:

    http://nazimno.salon24.pl/192688,premier-tusk-w-sandomierzu-jak-klamia-media-jak-klamie-wladza

  54. Zobacz profil Gochaa Gochaa napisał/a:

    czwartek, 17 czerwca 2010, 08:19

    Krystyna Czuba długie lata żyła z pogadanek w Radiu Maryja i artykułów w rydzykoidalnej prasie katolickiej. W środowisku radiomaryjnym uchodzi za specjalistkę od mediów, ponieważ napisała kilka książek na ten temat. Czuba pisze w zasadzie stale to samo: finansowane przez obcy kapitał media deprawują naród polski, szerząc pornografię, przemoc, nihilizm, relatywizm moralny i epidemię AIDS.

  55. Zobacz profil FranekDolasu FranekDolasu napisał/a:

    czwartek, 17 czerwca 2010, 11:00

    Zaraz socjalisty pobożne ogłoszą, że niegłosowanie jest grzechem.

  56. Zobacz profil Kurysutian Kurysutian napisał/a:

    czwartek, 17 czerwca 2010, 11:18

    Zagłosuję na Marka J. aby dać nauczkę Jarkowi K. W II rundzie poprę Jarka, choć wolałbym Marka.

  57. Zobacz profil Kasywelaunus Kasywelaunus napisał/a:

    czwartek, 17 czerwca 2010, 11:37

    Co za bzdura! "zaangażowania w życie społeczne" nie jest tożsamym z głosowaniem w wyborach. Dupokracja i socjalizm rączka w rączkę próboują wmówić ciemnym masom, że jak nie zagłosują to zgrzeszą. A jak te ciemne masy się zrewoltują i wybiorą sobie np. króla, to co wtedy? To będzie grzech? Tzn. że demokracja to jakiś idealny ustrój, w niebie też panuje demokracja?

  58. Zobacz profil Apfelbaum Apfelbaum napisał/a:

    czwartek, 17 czerwca 2010, 12:59

    Ja poprę Marka Jurka w obu rundach.

  59. Zobacz profil Fanaticus Fanaticus napisał/a:

    czwartek, 17 czerwca 2010, 13:36

    Asdfnikt:

    Zacytuję z pamięci słowa JKM, może nie dosłownie, ale tak zapamiętałem sens - Chcę by człowiek pracowity miał dobrze. Człowiek pracowity i zdolny miał bardzo dobrze. A żeby leń i obibok miał bardzo źle. Chcę żeby każdy był kowalem własnego losu.

  60. Zobacz profil Asdfnikt Asdfnikt napisał/a:

    czwartek, 17 czerwca 2010, 14:58

    Nie wiem dlaczego od razu wywnioskowałeś że na dobru Polaków mu nie zależy. On uważa, że to leży w gestii społeczeństwa, a nie władzy centralnej, by ludzie byli pracowici a w razie W sobie pomagali. Bo jeżeli czynimy dobro z przymusu (np. poprzez podatki idące na leniów), to co to za dobro, co to za troska, jak prędzej złość zżera że nam pieniądze idą jak woda, i wcale nie ma ochoty spojrzeć na drugiego jak na człowieka?

    "Kto nie chce pracować, ten też niech nie je" - przy czym oczywiście niekoniecznie chodzi o pracę zarobkową w sensie ścisłym (np. kapłani i misjonarze też pracują)

  61. czwartek, 17 czerwca 2010, 21:28

    Obrzydliwy tekst! Demokratyzm to herezja.

  62. Zobacz profil Lolleck Lolleck napisał/a:

    czwartek, 17 czerwca 2010, 21:54

    Głosuję na Olechowskiego. Korwina-Mikke też bardzo lubię. Bronek stracił dzisiaj jeden głos.

  63. Zobacz profil ProRP ProRP napisał/a:

    czwartek, 17 czerwca 2010, 23:05

    @Ugarte uchodź!

  64. Zobacz profil Fanaticus Fanaticus napisał/a:

    czwartek, 17 czerwca 2010, 23:59

    Lolleck

    Głosuj jak chcesz, ale nim to zrobisz sprawdź programy wyborcze Olechowskiego i JKM. Zobacz który z nich jest wiarygodniejszy.

  65. Zobacz profil Lolleck Lolleck napisał/a:

    piątek, 18 czerwca 2010, 00:23

    JKM jest zdecydowanie najbardziej inteligentnym i rozsądnym kandydatem. Niestety podpadł mi w kilku sprawach. Szanuję go za brak ściemy i żelazną postawę. Z powodów światopoglądowych i za niektóre wypowiedzi, nie postawię przy nim krzyżyka.

  66. Zobacz profil Słowianka Słowianka napisał/a:

    piątek, 18 czerwca 2010, 00:58

    JAROSŁAW KACZYŃSKI powiedział: "...Będę w nowej dla mnie sytuacji. ...

    Pracuję. Modlę się. I śpię. Pracuję, modlę się i śpię." ( http://gala.onet.pl/0,1615708,1,1,jaroslaw_kaczynski,tematy.html )

    Te słowa są gwarantem sukcesu Polski. Bez modlitwy żaden Prezydent nie doczeka się pozytywnych rezultatów dla Polaków. Tak powinien wygdądać dzień katolickiego polityka: praca i modlitwa.

  67. Zobacz profil Asdfnikt Asdfnikt napisał/a:

    piątek, 18 czerwca 2010, 08:14

    Olechowski? Jak najwcześniej euro, uprawnienia dla par homoseksualnych, parytety i refundacja in vitro. Szkoda, bo rozsądnie brzmiał na UW wypowiadając się o jakości wydawanych przez uczelnie tytułów.

  68. Zobacz profil Lolleck Lolleck napisał/a:

    piątek, 18 czerwca 2010, 13:45

    Euro Słowacji pomogło. Przyznam, że my możemy nie wykorzystać szansy i to zchrzanić. Nie mam nic przeciwko uprwnieniom dla tychże par. Jego program wyborczy wydaje mi się w miarę sensowny, z charyzmą trochę gorzej. Nie ma się co bać, i tak nie wygra.

  69. Zobacz profil ProRP ProRP napisał/a:

    piątek, 18 czerwca 2010, 14:29

    A w jaki sposób Słowacja skorzystała z Euro?

  70. Zobacz profil ProRP ProRP napisał/a:

    piątek, 18 czerwca 2010, 14:42

    "Pracuję. Modlę się. I śpię. Pracuję, modlę się i śpię." +

  71. Zobacz profil Lolleck Lolleck napisał/a:

    piątek, 18 czerwca 2010, 14:48

    Słowacja wykorzystała dobry moment na przyjęcie euro, kiedy przelicznik był dla nich idealny (co nie udało się większości krajów, np. Niemcom). Ceny w sklepach nie podrożały, zarobki są takie same.

  72. Zobacz profil ProRP ProRP napisał/a:

    piątek, 18 czerwca 2010, 14:54

    Byłeś w Słowacji przed i po wprowadzeniu Euro?

  73. Zobacz profil Lolleck Lolleck napisał/a:

    piątek, 18 czerwca 2010, 15:11

    Byłem przed. A jak jest po, słyszałem od Słowaków.

  74. Zobacz profil ProRP ProRP napisał/a:

    niedziela, 20 czerwca 2010, 14:49

    Lolleck: podczas wprowadzania Euro w Niemczech byłem tam. Obliczyłem, że w ciągu pół roku nastąpił ok 30-40 % wzrost cen. Po roku można było kupować towary po cenach nominalnych sprzed wprowadzenia Euro. Cała sztuczka była bardzo kosztowna dla państwa, ale najbardziej kosztowna dla obywatela. Chleb, który kosztował od 2 do 5 DM, po roku można było kupić za dokładnie od 2 do 5 Euro. Taka samo sytuacja ma się na Słowacji. Byłem tam przed wprowadzeniem Euro. Można się pokusić o obliczenie stopnia wzrostu cen po wprowadzeniu Euro. Ale wystarczy pojechać na południe Polski, by stwierdzić, że ilość turystów ze Słowacji zmalała drastycznie w porównaniu do okresu sprzed Euro. Już wtedy nie było tam słowackich przedsiębiorstw. Wszystko w rękach niemieckich, nawet ubezpieczenia socjalne wszelkiego rodzaju były w rękach niemieckich. Słowackie firmy można policzyć, ale trzeba się natrudzić, by takie znaleźć. Mechanizm jest ten sam co w Niemczech i powoduje ogromny wzrost cen - spadek siły nabywczej ciężko zarobionych pieniędzy. Jestem przeciwny wprowadzeniu Euro przez przynajmniej 10 następnych lat.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.