DrukujUznajesz swoje życie za spełnione? Pora umierać

  • Kategoria: Świat
  • niedziela, 7 lutego 2010 13:14

Kampania pt. „Tydzień życia spełnionego”, to najnowsza inicjatywa holenderskiego stowarzyszenia na rzecz wolności decyzji o zakończeniu życia. Akcja ma na celu propagowanie prawa do śmierci osobom, które uważają, że ich życie jest już „zamknięte”.

 

Do najważniejszego publicznego kanału radiowego w Holandii zaproszono w niedzielę przedstawicielkę pro-eutanazyjnej organizacji, by mogła wyjaśnić, o co chodzi w tym nowym żądaniu, którego domaga się jej środowisko.

Czego dotyczy inicjatywa? Chodzi o danie możliwości „ludzkiego” odejścia z tego świata tym, którzy wcale nie są specjalnie chorzy. Szefowa holenderskiego stowarzyszenia (Nederlandse vereniging vour een vrijwillig levenseinde, NVVE) Petra de Jong tłumaczy, że inicjatywa jest skierowana do osób, które „nie chcą dalej żyć w sposób, w jaki żyły do tej pory”. – Często tak się dzieje, ponieważ osoby te odrywają się od życia. Ich przyjaciele, rodzina, znajomi odeszli, a oni zostali sami i nie czują się już związani ze społeczeństwem – przekonuje de Jong.

Zwolenniczka eutanazji wierzy, że zna odpowiedź na to uczucie, „które jest czym innym, niż samotność”. Oczywiście w grę nie wchodzi próba ponownego „związania” tych ludzi ze społeczeństwem, otoczenie ich troską, ale danie im zwykłą możliwość wyznaczenia przez nich samych momentu odejścia z tego świata, wyrażające się w prostym sformułowaniu: wystarczy.

Stowarzyszenie będące autorem „Tygodnia życia spełnionego” jest dalekie od marginalizacji. Korzysta ono ze znaczącej informacji w mediach, szczególnie mediach finansowanych ze środków publicznych. Rozmachu akcji ma nadać emisja dokumentu dotyczącego osób, które już zdecydowały się nie kontynuować tego - „spełnionego” ich zdaniem – życia, lub osób, które myślą o tym, by to zrobić. Bohaterkami dokumentu są 93-letnia kobieta, która ocenia siebie jako „nieodwracalnie starą” (taki też jest tytuł dokumentu) czy stulatka, której własny syn pomógł zakończyć życie, gdyż uznała, że przeżyła już wystarczająco dużo.

Jako odpowiedź na tą reklamę zabójstw w imię prawa, chrześcijańskie stowarzyszenia pacjentów i personelu medycznego (Nederlandse Patiënten Vereniging –NPV i Reliëf) zorganizowały akcję mającą na celu przywrócenie wśród osób starszych „ochoty na życie”: z pomocą wolontariuszy proponuje się osobom w podeszłym wieku spisywanie historii ich życia, by wyciągnąć z nich bogactwo i naukę. Dyrektor Reliëf Thijs Tromp i dyrektor NPV Ruth Seldenrijk są zgodni, że spisywanie historii życia nie ma pokazać, że to życie dobiega końca, ale by lepiej stawić czoło przyszłości nadając rzeczom odpowiednią perspektywę. Obrońcom życia chodzi o to, by pokazać, że życie każdej osoby zasługuje na szacunek.

MaRo/Leblogdejeannesmits.blogspot.com

  • digg.com
  • wykop.pl
  • Zapisz do del.icio.us
  • Ciekawe
  • Odsłon: 1592

Komentarze: 21

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil ajkes napisał/a:

    niedziela, 7 lutego 2010, 15:46

    "Jako odpowiedź na tą reklamę zabójstw w imię prawa, chrześcijańskie stowarzyszenia pacjentów i personelu medycznego (Nederlandse Patiënten Vereniging –NPV i Reliëf) zorganizowały akcję mającą na celu przywrócenie wśród osób starszych „ochoty na życie”: z pomocą wolontariuszy proponuje się osobom w podeszłym wieku spisywanie historii ich życia, by wyciągnąć z nich bogactwo i naukę."

    moim zdaniem rewelacyjny pomysł

  2. Zobacz profil Gumol Gumol napisał/a:

    niedziela, 7 lutego 2010, 16:22

    nienarodzone dzieciątka mają święte prawo do tego by móc opuścić łono matki w naturalny sposób a nie w jakiś chirugicznych kleszczach i mówie to jako nie-katolik, ale eutanazja? napewno nie bez powodu jak by chcieli ultraliberałowie z kraju wiatraków, ale jeśli ktoś naprawdę cierpi i jest to tylko kwestia czasu? myślę, że wtedy człowiek powinien móc decydować o sobie...

  3. Zobacz profil AlexSailor napisał/a:

    niedziela, 7 lutego 2010, 16:37

    Systemy emerytalne się sypią, czytaj pieniądze zrabowane ludziom ktoś ukradł, więc trzeba propagować samobójstwa, żeby jeszcze trochę pociągnęły.

    Na razie wszystko jest dobrowolne, ale później już tak nie będzie.

  4. Zobacz profil Kasa12 Kasa12 napisał/a:

    niedziela, 7 lutego 2010, 16:49

    Media sa w wiekszosci narzedziem uzywanaym dla realizowania sztanskich planow. Skandal, ze odbywa sie to za pieniadze podatnikow.

    A to, ze EU rozkrada budzet i forsa na wyplacanie emerytur sie kurczy to tez fakt. Zaczynaja powoli, ale przyjda dzialania bardziej agresywne i byc moze nie az tak dobrowolne.

  5. Zobacz profil Kuro Kuro napisał/a:

    niedziela, 7 lutego 2010, 18:15

    Prawidłowo każdy ma prawo decydować kiedy zakończyć swoje życie... otrzymałem swoje życie i mam prawo nim zarządzać tak jak chcę

  6. Zobacz profil Wierzący Wierzący napisał/a:

    niedziela, 7 lutego 2010, 19:15

    @Kuro - sam napisałeś: "otrzymałeś". Może należy do tego, kto Ci je dał...? Ten, kto dał, sam sie upomni; spoko! Może za chwilę, jutro...?

  7. Zobacz profil Tradycjonalistka Tradycjonalistka napisał/a:

    niedziela, 7 lutego 2010, 21:06

    Mam znajomego- chory jest na stwardnienie rozsiane. Cierpi niewyobrażalnie.

    Jestem przeciwniczką aborcji, zabijania.Wiem, że Życie to dar od Boga.

    Ale sam mówi, że ma dosyć takiego życia- uwięziony w domu, jedyne "wypady" to te do szpitala. Czuje, że jest ciężarem dla rodziny, której nie stać na lekarstwa. Jest młodym chłopakiem, który nigdy nie miał dziewczyny, bo "która chciałaby chorego"?

    Wiem, że życie to dar.Ale czy takie powolne umieranie, kiedy kolejne narządy odmawiają współpracy, kiedy człowiek staja się jak warzywo i wszystko przy nim muszą robić jest w porządku?

    Myślę, że łatwo jest mówić, że człowiek nie ma prawa rozporządzać swoim życiem, gdy jest zdrowy, gdy choroba bezpośrednio go nie dotyczy. Bo jak już pośrednio to człowiek nie może patrzeć na cierpienia bliskiej osoby.

    Jestem chrześcijanką, ale to zagadnienie ( eutanazja) jest dla mnie trudne i wcale nie jednoznaczne.

  8. Zobacz profil Malach Malach napisał/a:

    niedziela, 7 lutego 2010, 21:34

    @Tradycjonalistka - a zabiłabyś tego znajomego?... myślisz, że człowiek w jego sytuacji naprawdę woli umrzeć - niż bez względu na chorobę otrzymywać szereg dowodów z rąk otoczenia, że jest kochany?... a jego życie bezcenne?...

    To jest właśnie bardzo proste.

  9. Zobacz profil Kropelka Kropelka napisał/a:

    niedziela, 7 lutego 2010, 21:45

    @Tradycjonalistka

    Tu chodzi również ze strony chorego, o akceptację cierpienia, "dźwigania krzyża", a ze strony jego otoczenia o akty miłosierdzia. Jeżeli odrzuci się religijne uzasadnienie doznawanego cierpienia, to człowiek w takiej sytuacji staje się przedmiotem. Im bardziej cierpiącym tym bardziej nieznośnym dla samego siebie i otoczenia.

    Współcześnie odrzuca się chrześcijaństwo nie tylko ze względu na jego założenia ideologiczne odmienne od ateizmu, ale też ze względu na jego stosunek do cierpienia. Każdy ma być młody, piękny i zdrowy. Jeśli nie jest, to jest nieużyteczny, jest ciężarem, którego trzeba jak najszybciej się pozbyć. To jest sprzeczne z nauczaniem Kościoła, który widzi jednakowe człowieczeństwo we wszystkich osobach niezależnie od ich wieku i stanu zdrowia.

  10. Zobacz profil Dźwiedź Dźwiedź napisał/a:

    niedziela, 7 lutego 2010, 21:47

    Skrajny dekadentyzm, inaczej by tego społeczeństwo nie przyjęło. A tak na marginesie - jak wygląda sytuacja systemu emerytalnego w Holandii? Aż tak źle?

  11. Zobacz profil Dźwiedź Dźwiedź napisał/a:

    niedziela, 7 lutego 2010, 21:51

    @Tradycjonalistka - tu nie chodzi o to, jak to wygląda na ziemi, ale jaki to ma wpływ na wieczność... "Jeżeli tylko w tym życiu pokładamy ufność w Chrystusie, to bardziej od innych jesteśmy godni pożałowania".

  12. Zobacz profil Prorok Prorok napisał/a:

    niedziela, 7 lutego 2010, 23:05

    "- Kara śmierci jest najbardziej okrutną, nieludzką i haniebną karą. W XXI wieku nie ma miejsca na ścinanie, wieszanie, rozstrzeliwanie, kamienowanie, krzesło elektryczne i śmiertelne zastrzyki. - mówi zdecydowanie Irene Khan, Sekretarz Generalna Amnesty International."

    Ale jest miejsce na uśmiercanie (niewinnych) przewlekle chorych oraz(niewinnych)niechcianych dzieci. - mówię Ja.

  13. Zobacz profil Hak Hak napisał/a:

    niedziela, 7 lutego 2010, 23:17

    @ Tradycjonalistka.

    Typowy przykład wrzodu blogowego, który przyznawając się do "chrześcijaństwa" uznaje "problem eutanazji" za "niejednoznaczny" z uwagi na jakiegoś wyimaginowanego znajomego. Prześledźcie sobie dobrze sposób argumentacji "tradycjonalistki" (?!?) - dla każdego kto samodzielnie umie myśleć jest zupełnie jasne, że to opłacony agent.

  14. Zobacz profil Bbmaster Bbmaster napisał/a:

    poniedziałek, 8 lutego 2010, 00:10

    @ HAK.

    Nawet jeśli masz rację to nie znaczy, że taka sytuacja nie istnieje, ba za pewne jest ich sporo. I tu właśnie pojawia się ciekawy temat do konwersacji nad taki przypadkiem.

    @ Kropelka.

    A co jeśli ta osoba w pełni świadom nie chce nosić tego krzyża?? Czy człowiek nie posiada wolnej woli danej przez Boga??

  15. poniedziałek, 8 lutego 2010, 04:17

    Tradycjonalistka napisała:

    " Mam znajomego- chory jest na stwardnienie rozsiane. Cierpi niewyobrażalnie.

    Jestem przeciwniczką aborcji, zabijania.Wiem, że Życie to dar od Boga.

    Ale sam mówi, że ma dosyć takiego życia- uwięziony w domu, jedyne "wypady" to te do szpitala. Czuje, że jest ciężarem dla rodziny, której nie stać na lekarstwa. Jest młodym chłopakiem, który nigdy nie miał dziewczyny, bo "która chciałaby chorego"? "

    .

    Mówisz, że Twój znajomy nie chce żyć, to mu doradź, aby sam się zabił - ma przecież taką możliwość.

    Podobnie mogą zrobić wszyscy "zmęczeni życiem" - ale niech do jasnej ... nie próbują angażować do tego systemu prawnego i lekarzy.

    Lekarz ma za zadanie ratować życie, a nie - je odbierać.

    .

    .

    Bbmaster napisał/a:

    " A co jeśli ta osoba w pełni świadom nie chce nosić tego krzyża?? Czy człowiek nie posiada wolnej woli danej przez Boga?? "

    .

    Jak wyżej, poza tym - oczywiście człowiek posiada wolną wolę, którą Bóg szanuje, niech więc się potępia sam, a nie wciąga za sobą w bagno inne osoby.

  16. Zobacz profil 123Wojth123 123Wojth123 napisał/a:

    poniedziałek, 8 lutego 2010, 08:01

    Ta cała sytuacja z eutanazją, pokazuje nam że mimo postępu technologicznego w medycynie cały czas pojawiają się nowe problemy, z którymi człowiek musi żyć. I tak będzie do końca świata. Nawet wielki zderzacz hadronów nie pomoże w rozwiązaniu zagadki życia i śmierci. Łudzenie ludzi, że znajdą odpowiedź dzięki technologii jest kłamstwem.

    P.S.

    A tak naprawdę ile jest osób które nie mogą umrzeć, w naszych polskich szpitalach to są wyjątki. Ja sądzę że bardziej idzie o spowodowanie śmierci ludzi zdrowych, tak aby można legalnie pobrać narządy. Handel narządami do przeszczepów i tyle.

  17. Zobacz profil Mucha Mucha napisał/a:

    poniedziałek, 8 lutego 2010, 09:34

    "Oczywiście w grę nie wchodzi próba ponownego „związania” tych ludzi ze społeczeństwem, otoczenie ich troską, ale danie im zwykłą możliwość wyznaczenia przez nich samych momentu odejścia z tego świata, wyrażające się w prostym sformułowaniu: wystarczy." A co tam - w końcu to MOJE życie i nie muszę chcieć dzielić go z innymi - z żadnymi ludźmi, ani tym bardziej z Bogiem. Lepiej! - będę sprytniejszy od Boga i SAM zdecyduję kiedy umrę. No bo przecież człowiek ma zawsze ostatnie słowo w SWOIM życiu.

    +++

    Boże zmiłuj się....

  18. Zobacz profil Armani Armani napisał/a:

    poniedziałek, 8 lutego 2010, 10:58

    Jaja sobie robią??? Znudzony kurcze życiem... To trzeba człowiekiem się zająć, zabawić rozmową, zabawą, grą (karty, szachy, malarstwo, muzyka, studia etc).

  19. Zobacz profil Wonka Wonka napisał/a:

    poniedziałek, 8 lutego 2010, 15:10

    Że też ludziom, którzy urodzili się w jeszcze w miarę normalnych czasach, tak w łbach współczesność poprzewracała, że "chcą" się zabijać...

  20. Zobacz profil Tradycjonalistka Tradycjonalistka napisał/a:

    poniedziałek, 8 lutego 2010, 17:01

    Oczywiście, że mu nie doradzę, a tym bardziej nie zabiję go!I Marian( chory kolega) wie, że jest ważny dla rodziny, dla znajomych.

    Ale on czuje, że lepiej nie będzie, że może być tylko gorzej, bo przecież z każdym dniem kolejne komórki jego organizmu umierają.

    Nie wiem jak się czuję, bo przecież nie siedzę w jego głowie. Ale jeżeli człowiek nie czuję nadziei to, sami przyznaje, że trudno mu żyć.

    @Hak, nie jestem żadnym agentem. Dzielę się tylko swoimi doświadczeniami.

  21. Zobacz profil Kropelka Kropelka napisał/a:

    wtorek, 9 lutego 2010, 03:11

    @Tradycjonalistka

    "Ale jeżeli człowiek nie czuję nadziei to, sami przyznaje, że trudno mu żyć."

    Do chwili fizycznej, naturalnej śmierci, nikt nie wie, co może się zdarzyć za dzień, za dwa, czy będzie bardziej cierpiał, czy może mniej z powodu choroby. Nie wie, czy na chwilę przed śmiercią powie: "Mam już dosyć", czy może: "Chciałbym jeszcze żyć". Nie wie, czy otrzyma w tej chwili od bliskich miłości mniej, czy więcej niż kiedykolwiek dotąd od nich otrzymał. Nie wie, czy w ostatniej chwili dostrzeże łaskę daną mu przez Boga do nawrócenia, czy nie. Dlatego należy trwać do ostatniej, możliwej chwili życia. Bo każda jest cenna i niepowtarzalna. I danych ich jest tyle, na ile Bóg pozwala. Niech człowiek więc nie zabiera sobie możliwości pojednania się z Bogiem nawet w sekundę przed śmiercią. Gdy popełni samobójstwo sam, lub z czyimś wspomaganiem - taką możliwość sobie odbiera na zawsze.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.