Drukuj"Incydent pod Jasną Górą" był dziennikarską ustawką

  • Kategoria: Polska
  • piątek, 26 czerwca 2009 14:48

Przez pięć dni portal Fronda.pl wnikliwie zbadał sprawę bójki pod Jasną Górą i roli "Gazety Wyborczej" w wykreowaniu tego newsa. Oto wyniki naszego śledztwa.

 

W sobotę, 20 czerwca, na portalu Gazeta.pl pojawił się artykuł "Radio Maryja wymusza porządek pięściami". "O. Piotr Andrukiewicz rzucił się z pięściami na Rafała Maszkowskiego, który jest krytykiem toruńskiej rozgłośni. Do incydentu doszło podczas młodzieżowej pielgrzymki Radia Maryja do Częstochowy" - napisał jego autor podpisany jako "kowal".

 

Później pojawiły się bardziej szczegółowe opisy. Autorzy tekstów Dorota Steinhagen i Marcin Kowalski przedstawili w nich swoją wersję wydarzeń.

 

Według nich, bloger Rafał Maszkowski, znany krytyk Radia Maryja, zjawił się pod Jasną Górą, gdy odbywała się tam pielgrzymka młodych sympatyków rozgłośni. Rozdawał ulotki krytykujące Radio i jego założyciela ojca Tadeusza Rydzyka. "Redakcja Radia często narzeka, że audycje są krytykowane w innych mediach, ale nie informuje rzetelnie o powodach tej krytyki. Najważniejszym powodem jest to, że Radio Maryja kłamie" - głosiła jedna z nich.

 

Wokół Maszkowskiego stali fotoreporterzy i brytyjska telewizja, która kręci film o Radiu Maryja. Jego reżyserem jest Brytyjczyk polskiego pochodzenia Aro Korol.

 

Wówczas doszło do incydentu.

 

"Większość osób czytała i nie reagowała agresywnie. Wyjątkiem był o. (Piotr) Andrukiewicz z obstawą. Rzucił się na Maszkowskiego z pięściami, rozpiął mu koszulę, wyrwał i popsuł mikrofon. Obstawa zakonnika goniła w tym czasie fotoreporterów dokumentujących zajście" - relacjonowali Steinhagen i Kowalski w jednym z tekstów.

 

Ojciec Tadeusz Rydzyk mówił jeszcze w sobotę, że jego pielgrzymka padła ofiarą dziennikarskiej prowokacji, oskarżał też dziennikarzy o użycie gazu pieprzowego wobec jednego z pielgrzymów. Dziennikarze „Wyborczej” przeinaczyli jego słowa i napisali, że redemptorysta mówił o ataku na o. Andrukiewicza, co sugerowało, że w ten sposób tłumaczy rzekome agresywne zachowanie swojego współpracownika.

 

My dotarliśmy do kilku świadków tej awantury, którzy przyjechali na Jasną Górę jako pielgrzymi. Rozmawialiśmy także z Aro Korolem, Rafałem Maszkowskim, fotoreporterem "GW" Piotrem Deską i ojcem Piotrem Andrukiewiczem. Jedyną osobą, która odmówiła rozmowy z nami była Dorota Steinhagen.

 

Na podstawie tych wszystkich relacji ustaliliśmy, że Maszkowski wcześniej zaplanował swoją akcję i to on ściągnął na nią dziennikarkę "Gazety Wyborczej". Udział w happeningu proponował także innym mediom. Co najmniej jedna telewizja odmówiła.

 

- Cieszę się, że „Gazeta Wyborcza” się zainteresowała sprawą, dziennikarz, z którym się kontaktowałem, powiedział, że kogoś wyśle, kto opisze wydarzenie i zrobi zdjęcie - mówił nam Rafał Maszkowski.

 

Jak wyglądało "polowanie" na newsa w wykonaniu Doroty Steinhagen opisuje z kolei jeden ze świadków - młoda uczestniczka pielgrzymki, która wraz z mężem przyjechała z Krakowa.

 

- Obok (Rafała Maszkowskiego) cały czas stała kobieta w liliowej sukience i jakiś chłopak. Miał aparat, a ona miała notes. Kiedy tylko ktoś podchodził do tego pana z ulotkami, zaczynała się przysłuchiwać i notować. Potem się dowiedziałam, że to miejscowa korespondentka "Gazety Wyborczej" - wspomina. Dodaje również, że z pewnej odległości blogera śledzili Brytyjczycy z kamerą.

 

Po awanturze z udziałem Andrukiewicza dziennikarka "GW", brytyjski reżyser i Rafał Maszkowski razem poszli do knajpy, gdzie widziano ich w czasie, gdy na jasnogórskich błoniach trwała Msza. Przyznał to w rozmowie z nami sam Maszkowski. Dodał też, że dziennikarka "Gazety" poszła razem z nim na komisariat, gdzie składał zeznania przeciwko redemptoryście.

 

Jak dotychczas "Gazeta" nie jest w stanie udokumentować dwóch swoich twierdzeń: jakoby Andrukiewicz używał w czasie zajścia "niewybrednych słów" i jakoby "rzucił się z pięściami" na Maszkowskiego. Pytaliśmy o to Korola i samego blogera. Obaj zarzucają duchownemu wyłącznie zniszczenie mikrofonu należącego do Brytyjczyków. Maszkowski nie jest też pewien, czy mikrofon zniszczył redemptorysta czy inna osoba, która "przejęła ten kabel".

 

Prosiliśmy Aro Korola o udostępnienie nam fragmentu filmu, na którym miało być widać atak ojca Andrukiewicza. Nie chciał go nam udostępnić i twierdził, że przekazał go telewizjom TVN i Polsat. Rzecznik TVN Karol Smoląg powiedział tymczasem, że na filmie nie widać sceny ataku i że materiał jest słabej jakości.

 

Niewyjaśniona do końca pozostaje sprawa użycia gazu pieprzowego. W czwartek dotarliśmy do 63-letniego mężczyzny z Lublina, który twierdzi, że to on był obiektem ataku i że poraził go jeden z fotoreporterów. - Kiedy ojciec Piotr zaczął rozmawiać z tym człowiekiem od ulotek zobaczyłem, że fotoreporter stojący obok mnie robi zdjęcia. Złapałem za ten aparat. "Co robisz?", mówię. I wtedy on mnie potraktował jakąś substancją, widziałem małą plastikową ampułkę - relacjonował uczestnik pielgrzymki.

 

Dokładnie sprawdziliśmy wiarygodność tej relacji. Jego wizytę w ambulatorium potwierdziła nam pielęgniarka, która wówczas pełniła dyżur oraz ksiądz, który towarzyszył grupie z Lublina. Ekspert do spraw broni powiedział nam z kolei, że efekty, które opisał mężczyzna (szczypanie oczu i przebarwienie włosów) istotnie mogą występować przy użyciu gazu pieprzowego na bazie oleożywicy.

 

Piotr Deska, fotoreporter "GW", na którego zdjęciu mężczyzna rozpoznał samego siebie, twierdzi, że nie ma gazu pieprzowego i nie użył go wobec żadnej osoby.

 

Po całej serii weekendowych publikacji, "Gazeta Wyborcza" ani razu nie powracała do tematu. Dorota Steinhagen odmówiła rozmowy na temat incydentu i sposobu jego zrelacjonowania.

 

Redakcja Fronda.pl

 

 

Zobacz także:

Jak się kręci filmy o Radiu Maryja?

Telewizja pokaże nagranie z incydentu pod Jasną Górą

W nagraniu incydentu pod Jasną Górą nie ma "kluczowego momentu"

Nie będzie filmu o incydencie spod Jasnej Góry

Bloger: Cieszę się, że "GW" tam była

Akcja "Gazety" wyglądała jak prowokacja

Pielgrzym z Lublina: Fotoreporter potraktował mnie gazem

 

 

  • digg.com
  • wykop.pl
  • Zapisz do del.icio.us
  • Ciekawe
  • Odsłon: 4649

Komentarze: 30

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. piątek, 26 czerwca 2009, 15:59

    No tak to byla ustawka.Tylko nie nazywajmy tych metow dziennikarzami!Z Lepperem tez byla zreszta ustawka.

    Tfu takie mety.Najgorsze zreszta jest to ze uwiarygadniaja w ten sposob O.Rydzyka wsrod katolikow a wiemy ze budzi on coraz wieksze obrzydzenie u szczerych katolikow po tym co robi...

  2. Zobacz profil Ola1980 Ola1980 napisał/a:

    piątek, 26 czerwca 2009, 16:05

    Rydzyk-fizyk

  3. Zobacz profil Majusha Majusha napisał/a:

    piątek, 26 czerwca 2009, 16:14

    BRMT - obrzydzenie? Podczas spotkania z młodymi na JG o.Rydzyk zachęcał ich do sprawdzania wszystkich docierajacych doń informacji. On nie mówi "słuchajcie mnie - mam monopol na rację", on mówi "szukajcie, sparwdzajcie, wtedy sami dojdziecie do prawdy". Tak kształtuje się myślącego człowieka. Czy to Cię obrzydza?

  4. Zobacz profil ramius ramius napisał/a:

    piątek, 26 czerwca 2009, 16:19

    @BRMTvUngern-Sternberg:

    Dlaczego o. Rydzyk miałby budzić moje obrzydzenie?

  5. Zobacz profil Rzm Rzm napisał/a:

    piątek, 26 czerwca 2009, 17:38

    Jednak Fronda kłamie. Teraz - pisząc, że nie mam pewności kto zniszczył mikrofon. Mam pewność. Andrukiewicz szarpał go niemal do urwania, nadwyrężając mocno kabel, a jego poocnik urwał do końca. Niszczyli obaj.

    Jeżeli chodzi o dziennikarkę, to może "redaktorzy" nie wiedzą, że dziennikarz że by opisać wydarzenie, które ogląda musi zapisać co widzi, czasem jeszcze dopytać się uczestników. Chyba też z braku doświadczenia wynika zdziwienie, że ktoś organizuje jakieś wydarzenie i zawiadamia dziennikarzy. Dlaczego by nie?

    Co do gazu, to nie zapytaliście się nawet tego rzekomo poszkodowanego czy to on atakował reportera "GW". Takie to rzetelne dziennikarstwo. Chyba też rzetelni dziennikarze Frondy nie pyali kiedy będzie złożone zawiadomienie o przestępstwie, jakim byłby taki atak. Według mnie nikt nie miał tego gazu, a pan w apaszce zapluł się z nienawiści. Ale dopuszczam, że jest 1% możliwości, że jednak ktoś miał gaz. Może któryś z esbeków o. Rydzyka.

  6. Zobacz profil greenn22 greenn22 napisał/a:

    piątek, 26 czerwca 2009, 17:49

    Powyższy post został napisany przez esbeka zaplutego z nienawiści. To żadna obraza. Cytuję tylko słowa tego osobnika ;)

  7. Zobacz profil Polipid Polipid napisał/a:

    piątek, 26 czerwca 2009, 18:19

    GW Zydowska gazeta dla polaków stara się jak może skłócić Polaków, nie dajmy się, a gdy trzeba bijmy gebelsowskie ryje

  8. Zobacz profil Wanda Wiśnia Wanda Wiśnia napisał/a:

    piątek, 26 czerwca 2009, 18:22

    @rzm

    Fronda: "Maszkowski nie jest też pewien, czy mikrofon zniszczył redemptorysta czy inna osoba, która "przejęła ten kabel".

    Cytat z Pana:"Po tym szarpaniu jedna osoba przejęła ten kabel od ojca Andrukiewicza, pewnie policja zna nazwisko tego mężczyzny, szarpała tym mikrofonem, aż w końcu go urwała." -

    A propos pana z Lublina Fronda zapytała. "Mężczyzna nie wskazał jednoznacznie kim był fotoreporter, który go zaatakował. (...)Osobą podpisaną, jako autor zdjęcia "Gazety", na którym widać 63-latka z Lublina, jest Piotr Deska. Sama "Wyborcza" też potwierdzała w jednej ze swoich relacji, że "starszy mężczyzna" próbował wyrwać aparat jednemu z fotografów.

    Nasz rozmówca twierdzi, że nie jest pewien czy zaatakował go właśnie Deska czy inny fotoreporter."

  9. Zobacz profil Wanda Wiśnia Wanda Wiśnia napisał/a:

    piątek, 26 czerwca 2009, 18:25

    @rzm

    a propos złożenia zawiadomienia o przestępstwie:

    W newsie o Pielgrzymie z Lublina w komentarzach znalazłam taki wpis:

    JankozLublina napisał(a)

    piątek, 26 czerwca 2009, 08:45

    Jaki atak na fotoreportera? O czym my w ogóle rozmawiamy? Starszy człowiek nie życzy sobie, żeby robiono mu zdjęcia, więc reaguje, a że zrobił to emocjonalnie? Przecież cała ta prowokacja polegała na tym, żeby wyzwolić emocje które odpowiednio pokazane miały dać przewidywane efekty. Nie miał zamiaru naruszyć niczyjej nietykalności, ani niszczyć sprzętu. Znam tego człowieka i rozmawiałem z nim po zajściu. Kiedy przyjechała policja poinformowałem go, że funkcjonariusze rozmawiają z prowokatorami i zapytałem, czy pójdzie złożyć zeznania o ataku na niego tą substancją chemiczną. Powiedział, że "nie żywi urazy do tego młodego człwieka, tylko mu go żal, że jest tak zmanipulowany i poprosił o modlitwę za niego...". Panie Rafale M., czy Pan tego chce czy nie takie są fakty. Świadkami tej rozmowy byli pielgrzymi siedzący obok nas. Jesteśmy w stałym kontakcie z tymi ludźmi.

  10. Zobacz profil lamb lamb napisał/a:

    piątek, 26 czerwca 2009, 19:09

    Brawo Frondo :)

  11. Zobacz profil JankozLublina JankozLublina napisał/a:

    piątek, 26 czerwca 2009, 19:34

    Potwierdzam każde słowo. W razie potrzeby potwierdzę też przed sądem. Pozdrawiam.

  12. Zobacz profil Grzesznik Grzesznik napisał/a:

    piątek, 26 czerwca 2009, 19:44

    To, że "GW" łże i organizuje prowokacje to nie nowość, niestety nie jest nowością także, że zawsze znajdują się chętni żeby się w te prowokacje pozwalać "wkręcać". Na Jasnej Górze "Pielgrzym z Lublina" szarżuje na fotoreportera, równocześnie następny bohater "zasłania obiektyw kamery" filmowcom. Pomijając już fakt bezprawności takich zachowań (polecam lekturę art. 43 i 44 Ustawy "Prawo prasowe"), to jaki to ma sens? Czy mamy coś do ukrycia? Jeśli ktoś sfilmuje pielgrzymów to zrobi im tym krzywdę? Czy skoro Chrystus jadał z celnikami to my nie możemy poczęstować fotoreportera "GW" kanapką albo herbatą z termosu zamiast wyszarpywać mu aparat?

  13. Zobacz profil JankozLublina JankozLublina napisał/a:

    piątek, 26 czerwca 2009, 20:03

    Można, zakładając, że WSZYSCY mamy dobrą wolę i kierujemy się dążeniem do prawdy. Przypomnę, że negowanie faktów, nagrywanie w ukryciu, ZAMIESZCZENIE ZDJĘCIA NA KTÓRYM UWIDACZNIA SIĘ OSOBĘ WBREW JEJ WOLI (tym razem sfotografowany mężczyzna NIE jest CZĘŚCIĄ WIĘKSZEJ CAŁOŚCI, więc nie powinno się publikować jego wizerunku bez jego zgody)ukazują ponad wszelką wątpliwość, że prowokatorzy takiej woli nie mieli. Poza tym, proponowałbym uważniejszą lekturę Pisma św. Dlaczego ludzie kontestujący Kościół Katolicki przedstawiają Jezusa jako kogoś kto szedł do wszystkich? Jezus rozmawiał z ludźmi DOBREJ WOLI. Przebaczał największym grzesznikom, gdy Ci żałowali swych grzechów i obiecali poprawę! Jezus nie stosował PR, nie zatrudniał specjalistów od HR. Przemawiał, upominał, nawet karcił, ale tych, co do których była nadzieja, że odniesie to jakiś skutek. W czasie procesu z Herodem traktującym go jak Wyborcza Rydzyka nie zamienił ani słowa! Zaś wracając do zdarzenia, prośba poszkodowanego o modlitwę za sprawcę ataku gazowego jest wg mnie książkowym przykładem miłości nieprzyjaciół.

  14. Zobacz profil Grzesznik Grzesznik napisał/a:

    piątek, 26 czerwca 2009, 20:27

    OK, zgadzam się co do braku dobrej woli dziennikarzy "GW" i zgadzam się, że chrześcijaństwo nie polega na nadstawianiu drugiego policzka każdemu, kto chce nam przyp... Ale nawet przy maksimum dobrej woli trudno uznać szarpanie za aparat i okrzyk "co robisz?" (a tak relacjonuje swoje zachowanie "Pielgrzym z Lublina") za zastrzeżenie publikacji wizerunku... To bardzo pięknie, że ten Pan po wszystkim się trochę zreflektował, ale nie zmienia to faktu, że najpierw dał się klasycznie "podpuścić" i stał się narzędziem w rozgrywce wrogów chrześcijaństwa. Trochę więcej rozwagi by się przydało...

    Znane powiedzenie mówi, że kiedy nie wiadomo jak się zachować najlepiej zachować się przyzwoicie. Jeśli mamy do czynienia z prowokacją to lepiej trzymać nerwy na wodzy, zachować się spokojnie i godnie - pozwolenie na ustawienie się w roli agresora jest tu najgorszym wyjściem.

    A rola PR wcale nie jest taka bez znaczenia, czasem warto zrobić pierwszy krok, nawet w stronę człowieka zmanipulowanego czy występującego w złej sprawie. Myślę, że dziennikarzowi "GW" bardziej dałoby do myślenia potraktowanie go życzliwie, bo to złamałoby stereotyp jaki mu wtłoczono do głowy. Może na następnej pielgrzymce przydałby się zespół wybranych, najmilszych członkiń kółek różańcowych, który wyszukiwałby dziennikarzy antykatolickich mediów i częstował ich domowymi pączkami z dziką różą i herbatą z sokiem malinowym? W TV wyglądałby to znacznie lepiej niż wymachiwanie parasolkami...

  15. Zobacz profil JankozLublina JankozLublina napisał/a:

    piątek, 26 czerwca 2009, 20:49

    Szanowny Panie. Łatwo nam jest teoretyzować, kiedy "rzuca się przeciwko nam do akcji" socjotechnikę, potęgę mediów i niewyobrażalne fundusze... Niech Pan prześledzi codzienne doniesienia medialne. Ludzie szkoleni w zakresie wizerunku łapią się jak dzieci na socjotechniczne sztuczki. Takie prowokacje były, są i będą nawet wobec świętych. Jeśli mówimy o przyzwoitym zachowaniu się w każdej sytuacji, żądamy rzeczy słusznej, ale ta rzecz nazywa się heroizm. To zaś jest równie bezcenne, co trudne do osiągnięcia. Co do naszej postawy wobec takich faktów pozwolę sobie zauważyć, że nawet św. Paweł Pisał: "Ojcowie, nie rozdrażniajcie Waszych dzieci...". Obawiam się, że w naszych relacjach z ludźmi za bardzo koncentrujemy się na przekonywaniu oponentów na siłę. Jezus nie szedł pierwszy do faryzeuszów. Kiedy prowokowali go (podatki, prawo mojżeszowe) dawał zwięzłą odpowiedź, ale nie szczędził słów, które dziś środowisko GW i TVN określiłoby bez wahania "mową nienawiści" (plemię żmijowe, groby pobielane, obłudnicy). Świadectwo wiary wobec bezbożnych jest nie do przecenienia, ale naszym zadaniem nie jest chodzenie za tymi ludi lecz głoszenie ewangelii aż po krańce świata. Głoszenie, nie przekonywanie. Kto uwierzy, ten będzie zbawiony mówi ewangelia. Przypomnę, że kiedy tłumy które nauczał Jezus rozeszły się zgorszone zapowiedzą "ciała danego na pokarm" Jezus nie zatrzymywał ich a pozostałych apostołów pytał: "czy i wy chcecie odejść?" Myślę, że w naszych rachunkach sumienia oprócz pytań o postawę wobec nieprzyjaciół warto postawić sobie pytanie, czy z różnych względów nie pozwoliliśmy, aby nasz obraz Jezusa i Ewangelii został zniekształcony przez współczesną propagandę sprowadzającą Kościół do roli "sług najuboższych" zamiast jak było od początku "Sług Bożych"...

  16. Zobacz profil Grzesznik Grzesznik napisał/a:

    piątek, 26 czerwca 2009, 21:18

    Szanowny Panie,

    zgadzam się, że pierwszym z naszych obowiązków jest dbanie o zbawienie dusz naszych i naszych najbliższych. Ale nie unieważnia to obowiązku troski o teraźniejszy kształt świata, w którym przyszło nam żyć. Miałem na myśli to, że jesteśmy obecnie w trakcie wojny o istnienie naszej cywilizacji - wojny, którą według ziemskich kryteriów na razie przegrywamy. Aby walczyć jak najdłużej (i, miejmy nadzieję, doczekać odsieczy Bożej Opatrzności) musimy zaskakiwać wroga. A więc być agresywnymi tam, gdzie on spodziewa się uległości i zawstydzenia (polecam nagranie rozmowy Joanny Najfeld z Jackiem Adlerem:-) i sympatycznymi tam, gdzie on oczekuje podatnego gruntu pod swoje prowokacje.

    Pozdrawiam

  17. Zobacz profil JankozLublina JankozLublina napisał/a:

    piątek, 26 czerwca 2009, 21:26

    Przegrywamy, wygrywamy... Cóż, Golgota zdawała się klęską życia dla co najmniej kilkunastu najwierniejszych Jezusowi osób. Myślę, że nie wolno nam stracić Boga z serca, a wtedy wiara, nadzieja i miłość pozwolą odrzucić pokusę skończenia ze sobą i czekać na wielkanocny poranek. Nawet rzewnie płacząc na głos piejącego kura... I Bogu dzięki, że jest takie Radio, które o tym nieustannie przypomina.

  18. Zobacz profil Preff de Zoo Preff de Zoo napisał/a:

    piątek, 26 czerwca 2009, 22:22

    Tej, panie Maszkowski, już mówiłem: chyba rozpoczyna się Panu dysocjacja pamięciowa. W ciągu dnia, na trzeźwo urwany film itd. itp. Drałuj, Pan, do fachowca, bo za rok może być potrzebna hospitalizacja.

    A jakbyś nie pamiętał, że nie pamiętasz (i tak może się zdarzyć), to przeczytaj sobie swoje własne wypowiedzi nt. jasnogórskiej ustawki.

  19. Zobacz profil Eliza Leibowicz Eliza Leibowicz napisał/a:

    piątek, 26 czerwca 2009, 23:16

    Dokładnie Preff, właśnie czytam, co gość powiedział w rozmowie i autoryzował i to co pisze dzisiaj... Jeśli to jest ten osławiony pogromca RM to tym lepiej dla RM. W dodatku próbuje manipulować.

  20. Zobacz profil marek-jorik marek-jorik napisał/a:

    sobota, 27 czerwca 2009, 01:15

    RZM napisał:

    "Według mnie nikt nie miał tego gazu, a pan w apaszce zapluł się z nienawiści. Ale dopuszczam, że jest 1% możliwości, że jednak ktoś miał gaz. Może któryś z esbeków o. Rydzyka"

    I tym samym obnażył swój poziom. To, co on robi, to OBSESJA zatruwająca zdrowy rozsądek.

  21. Zobacz profil Alium Alium napisał/a:

    sobota, 27 czerwca 2009, 13:25

    To że akcja pana Rafała (nazwisko nie warte pamiętania) była prowokacją jest od początku jasne jak słońce.

    Ale niestety jest też prawą, że o. Andrukiewicz jak i parę osób z grona piekgrzymów dało się na tą prowokację nabrać.

    Zamiast szarpać się z prowokatorem i ekipą powinny zostać wezwane służby porządkowe - jeżeli rzecz działa się na terenie klasztornym......

    "sensacyjne" drążenbie tego temtu przez Frondę robi się ciut niepoważne...

  22. Zobacz profil maris napisał/a:

    sobota, 27 czerwca 2009, 15:41

    Alium napisał:"Ale niestety jest też prawą, że o. Andrukiewicz jak i parę osób z grona pielgrzymów dało się na tą prowokację nabrać.

    Zamiast szarpać się z prowokatorem i ekipą powinny zostać wezwane służby porządkowe - jeżeli rzecz działa się na terenie klasztornym......"

    A gdzie widziałeś aby ojciec Piotr szarpał się z prowokatorem . Zgadzam się z Tobą że drążenie tego tematu przez Frondę jest niepoważne. Fronda się ośmieszyła ciągnąc przez tyle czasu te sprawę. Historia opowiedziana przez Pana Maszkowskiego to jedna wielka bajka. Nawet różne media jak TVN,Polsat,i inne media które wielokrotnie atakowały , kłamały na Radio Maryja milczą bo wiedzą że to wszystko to są kłamstwa i nie chcą się kompromitować.Gdyby w tym był choć cień prawdy to media te nie przegapiłyby okazji aby nie zostawić suchej nitki na Radiu Maryja.Nie było nawet wzmianki na ten temat w TVN( czy to w "Faktach" TVN czy w jakiejś innej audycji TVN), nie był najmniejszej wzmianki o tym w Polsacie,w TVP i innych .Tylko Fronda ,nie tylko że w ogóle się tym zajęła, to jeszcze temu skompromitowanemu Panu Maszkowskiemu i jego bajkom "jasnogórskim" (Pan Maszkowski to ten Pan który już wielokrotnie kłamał w wielu sprawach : np. mówił ze felieton pana Michalkiewicza w Radiu Maryja był antysemicki. Jak to się skończyło to wiadomo. Prokuratura w Toruniu uznała że nie był to felieton antysemicki i że nie zostało złamane żadne prawo. Pan Maszkowski oskarża pana Antoniego Ziębę[ wielkiego obrońcę życia nienarodzonych] o kłamstwa na temat aborcji) tyle czasu poświęca na swoich stronach .Może Frondzie chodzi o to aby zawsze coś z tych kłamstw w umysłach ludzi zostało.

  23. Zobacz profil Krzysztofeusz napisał/a:

    sobota, 27 czerwca 2009, 17:35

    @JankozLublina

    Odniosę się do kilku fragmentów twoich wypowiedzi:

    1."Myślę, że w naszych rachunkach sumienia oprócz pytań o postawę wobec nieprzyjaciół warto postawić sobie pytanie, czy z różnych względów nie pozwoliliśmy, aby nasz obraz Jezusa i Ewangelii został zniekształcony przez współczesną propagandę sprowadzającą Kościół do roli "sług najuboższych" zamiast jak było od początku "Sług Bożych"..."

    Bycie Sługą Boga i sługą najuboższych nie stoją ze sobą w sprzeczności. Owszem - możesz narzekać, że "masońska propaganda" uwypukla to drugie, wystarczy zresztą zobaczyć, że np. mówiąc o Janie Pawle II zbyt mało wskazujemy na jego nauczanie o Jezusie Chrystusie, a zbyt wiele poświęcamy słów kwestiom politycznym. Natomiast w historii Kościoła można znaleźć też przykłady przegięcia w drugą stronę i akcentować Tradycję, majestat Sług Bożych kosztem służby ubogim. A tym czasem jest ona bardziej wartościowa niż nieustanne poświęcanie czasu i energii na "zwalczanie" "lewaków", "żydostwa", czy "bezbożności" - jak to czynią niektórzy. cdn.

  24. Zobacz profil JankozLublina JankozLublina napisał/a:

    sobota, 27 czerwca 2009, 19:54

    Ależ oczywiście, że tu nie ma sprzeczności. Wręcz świadectwo miłosierdzia względem braci i sióstr jest w pewien sposób potwierdzeniem autentyczności naszej wiary, o czym wyraźnie mówi Pismo św. Chodziło mi tylko o odpowiednie rozłożenie akcentów w naszym życiu wiarą. Dokładniej mówiąc moja wypowiedź inspirowana była słowami apostołów: "Nie jest rzeczą słuszną abyśmy Z A N I E D B Y W A L I Słowo Boże a obsługiwali stoły". Po prostu, ludzie którzy uważają się za katolików muszą wiedzieć gdzie poszukiwać Boga i Jego Słowa oraz nie pozwolić aby bezbożna poprawność polityczna kształtowała ich sumienie. Zaś co do zwalczania kogokolwiek daleki jestem od personalizowania zła w jakichkolwiek nacjach czy grupach społecznych. Raczej przypominają mi się słowa Sługi Bożego ks. Jerzego Popiełuszki "Zwyciężać zło dobrem to zachować wierność prawdzie. Prawda jest bardzo delikatną właściwością naszego rozumu. Dążenie do prawdy wszczepił w człowieka sam Bóg. Stąd w człowieku jest naturalne dążenie do prawdy i niechęć do kłamstwa. Prawda podobnie jak sprawiedliwość łączy się z miłością, a miłość kosztuje. Prawdziwa miłość jest ofiarna, stąd musi kosztować. Prawda zawsze ludzi jednoczy i zapala. Wielkość prawdy przeraża i demaskuje kłamstwa ludzi małych, zalęknionych. Od wieków trwa nieprzerwana walka z prawdą. Prawda jest jednak nieśmiertelna, a kłamstwo ginie szybką śmiercią. […] By opanować całą technikę zaprogramowanego kłamstwa, trzeba wielu ludzi. Tak wielu ludzi nie trzeba by głosić prawdę. Ludzie znajdą, przyjdą z daleka by słów prawdy szukać, bo w ludziach jest naturalna tęsknota za prawdą. […] Obowiązek chrześcijanina to stać przy prawdzie, choćby miała ona wiele kosztować, bo za prawdę się płaci. Tylko plewy nic nie kosztują. Za pszeniczne ziarno prawdy trzeba czasami zapłacić. […]

  25. Zobacz profil Rzm Rzm napisał/a:

    sobota, 27 czerwca 2009, 20:53

    maris napisał/a:

    > Pan Maszkowski oskarża pana Antoniego Ziębę[ wielkiego obrońcę życia

    > nienarodzonych] o kłamstwa na temat aborcji) tyle czasu poświęca na swoich

    > stronach .Może Frondzie chodzi o to aby zawsze coś z tych kłamstw w umysłach

    > ludzi zostało.

    Może masz rację. Też podejrzewam, że tak stanowcze unikanie dyskusji o powodach ataku zakonnika i namawianie mnie żebym zautoryzował wywiad okrojony z tych informacji, wynika z tego, że Fronda wolałaby uniknąć dyskusji o tym co jest kłamstwem, a co nie. Redakcja wolałaby nie podważać przekonania części swoich czytelników, że propaganda Radia Maryja, TV Trwam, a w szczególności A. Zięby jest prawdziwa. Mój artykuł jest dostępny tylko w druku ("Zadra" 1-2/2008), ale postaram się zamieścić go również w Sieci.

  26. Zobacz profil maris napisał/a:

    niedziela, 28 czerwca 2009, 05:04

    @Rzm - niech Pan nie manipuluje moim komentarzem!!! Wyrwał Pan zdania z kontekstu , celowo zmienił Pan ich sens i napisał Pan do nich swój komentarz.

    W moim komentarzu chodziło to że to Pan jest już skompromitowanym człowiekiem, który już w wielu sprawach kłamał.Skompromitował się Pan również wtedy gdy oskarżył Pan o kłamstwa na temat aborcji wielkiego obrońcę życia jakim jest Pan Antoni Zięba.I takiemu skompromitowanemu człowiekowi i jego bajkom "jasnogórskim" Fronda tyle czasu poświęca na swoich stronach. Nawet TVN ,Polsat, TVP i inne media które już wiele razy oczerniały Radio Maryja w ogóle tą sprawą się nie zajmują.Na koniec napisałam że Frondzie może chodzi aby coś z tych kłamstw (Pana kłamstw - "jasnogórskich" jakie Pan głosi na stronach Frondy)w umysłach ludzi zostało.I to jest prawdziwy sens mojego komentarza.

  27. Zobacz profil maris napisał/a:

    niedziela, 28 czerwca 2009, 05:15

    Pan Maszkowski mówi w pierwotnym wywiadzie:- Radio Maryja argumentuje za pomocą fałszerstw. W zeszłym roku w "Zadrze" opublikowałem analizę ulotki nt. aborcji opublikowanej przez dr inż. Ziębę, który te same informacje ogłasza też w RM. Zięba fałszuje fakty w każdym akapicie i na tej podstawie wmawia, że w Polsce jest 14 tys. aborcji rocznie. Tu nie ma o czym rozmawiać. Tych przykładów można oczywiście podawać wiele."

    Pan Maszkowski zarzuca kłamstwo tak wielkiemu obrońcy życia jakim jest Pan Antoni Zięba!!! To nawet nie wymaga komentarza!!!Fronda zamieściła dopiero część wywiadu z Maszkowskim o Kl Warschau i o aborcji w którym zarzuca On Radiu Maryja kłamstwa ,po interwencji Maszkowskiego.Tylko że Fronda zgodziła się zamieścić fragment wywiadu z Maszkowskim w którym zarzuca On Radiu Maryja kłamstwa na temat aborcji bez wymieniania nazwiska Pana Zięby.Dlaczego.Fronda obawiała się że skompromituje przez to cały ten wywiad z tym Panem Maszkowskim, w którym atakuje On ojca Piotra i Radio Maryja.To znaczy ze Fronda nie chciała aby ten Pan Maszkowski się skompromitował,czyli Fronda chciała aby coś z kłamstw "jasnogórskich" pana Maszkowskiego zostało w głowach ludzi.Po tej wypowiedzi Maszkowskiego bardzo wielu by się przekonało jakim człowiekiem jest Maszkowski,z jakim człowiekiem mamy do czynienia. Przykre jest to że Fronda tak się zachowuje.

  28. Zobacz profil greenn22 greenn22 napisał/a:

    niedziela, 28 czerwca 2009, 07:35

    @maris: Nie przejmuj się, naprawdę myślisz że ktokolwiek myślący mógłby uwierzyć w kłamstwa tego zaplutego z nienawiści esbeka (jako taki on sam się tutaj objawił)?

  29. Zobacz profil Gochaa Gochaa napisał/a:

    środa, 29 lipca 2009, 00:50

    Dlaczego ten "miły" starszy pan (czyżby katolik?) złapał fotoreportera za "ten aparat"?

  30. Zobacz profil Gochaa Gochaa napisał/a:

    środa, 29 lipca 2009, 00:55

    Nie jestem pewna ,czy należy bronić chamstwa tylko dlatego ,że chamem okazał się współwyznawca (w tym wypadku ksiądz).

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.