DrukujJak walczyć z szatanem? Koncentrujmy się na Panu Bogu

  • Kategoria: Kościół
  • poniedziałek, 27 lipca 2009 18:27
O. Aleksander Posacki.

O. Aleksander Posacki.

- Są psychologiczne racje, w imię których pomniejsza się działanie złego ducha a nawet zaprzecza jego istnieniu – mówi o. Aleksander Posacki w rozmowie z portalem Fronda.pl.

 

 

Kard. Norberto Rivera Carrera, metropolita stolicy Meksyku powiedział niedawno, że diabeł naprawdę istnieje i jego działania nie należy umniejszać ani wyolbrzymiać. Jaki jest ojca stosunek do tych słów?

 

Bardzo dobrze, że w Meksyku i innych krajach są zjazdy egzorcystów na wysokim szczeblu, takie jak to, podczas którego kardynał Carrera wypowiedział te słowa. Kardynał nie powiedział jednak niczego zaskakującego – powtórzył jedynie naukę Kościoła, że diabeł istnieje i jest realną osobą a nie symbolem. Możemy o tym przeczytać w Katechizmie Kościoła Katolickiego, Kodeksie Prawa Kanonicznego oraz nowym Rytuale egzorcyzmów z 1999 roku. Nauka Kościoła jest tutaj niezmienna i chodzi o to, żeby ludzie Kościoła ją znali, praktykowali i próbowali się ustosunkować do tej nauki, refleksji.

Na temat samej postaci szatana nie trzeba dużo mówić. Kościół i Pismo św. mówi, że jest jakaś siła osobowa, zło osobowe, które przeszkadza nam w drodze do Boga. Chodzi o to, żeby przyjąć naukę Kościoła, która mówi, że to zło jest poważne.

Można tutaj wyróżnić trzy elementy. Po pierwsze: Zły jest tajemnicą – nie jest czymś, co można prześwietlić, szatan nie jest jakimś ludzkim błędem, który można skorygować. Po drugie: zło ma charakter poważny a to jest związane z grzechem. Jezus Chrystus cierpiał z powodu grzechu i to jest poważne. Po trzecie: zło osobowe jest zwodnicze. Zły duch zwodzi, oszukuje, kusi, zniekształca, więc trzeba się z nim liczyć i stosować środki, które dał nam Bóg i Kościół m. in. sakramenty i sakramentalia. Jeszcze raz podkreślę, Kościół się nie interesuje szatanem jako takim. To jest część prawdy o ludzkiej duchowości.

 

Jakie jest miejsce szatana w teologii?

 

Demonologia jest częścią teologii, choć nie zajmuje w niej centralnego miejsca, ale też nie jest marginalizowana. Jeśli usunęłoby się demonologię, usunęłoby się bardzo wiele innych prawd teologicznych. Demonologia jest istotna dla naszego praktycznego życia i zbawienia. Jezus Chrystus powiedział, że szatan jest i że jest kłamcą, zabójcą i niszczy człowieka. Ta informacja jest zasadnicza i nie można jej eliminować. Jeżeli przestaniemy ostrzegać ludzi przed tym aspektem, będą mieli wrażenie, że z diabłem poradzą sobie sami i mogą się stać za mało czujni.

 

Jak to jest z tą czujnością wobec szatana w Kościele?

 

Mam nadzieję, że jest coraz lepiej, bo szatan sobie używa i działa. Mam nadzieję, że ludzie to dostrzegają i będą mogli sobie z tym poradzić.

To nie jest wygodne dla natury ludzkiej i człowiek broni się przed taką perspektywą. Gdy zdamy sobie z niej sprawę, wtedy nie możemy już żyć beztrosko. Przeciwnie, musimy unikać grzechu, uważać na siebie, na wszystko co dotyczy nas samych, ale też innych ludzi. Myślę, że są psychologiczne racje, w imię których pomniejsza się działanie złego ducha a nawet zaprzecza jego istnieniu.

 

Żyjemy tak, jakby go nie było?

 

To nie jest do końca tak, dlatego że są grupy ludzi w kulturze, społeczeństwie, które wierzą i czczą szatana. Niektórzy sataniści uważają szatana za siłę witalną (choć do końca nie wierzę, że tak myślą), więc pokazuje to, że są osoby zainteresowane tematem szatana. Tu jest pewien paradoks, na który zwrócił uwagę jeden z demonologów. Powiedział, że w tym samym momencie mówi się o nieistnieniu szatana a jednocześnie czczenie szatana wzrasta wśród satanistów i zainteresowanie tym tematem wcale nie słabnie, a wręcz przeciwnie.

Kościół boi się przypominać o szatanie z różnych powodów. Najczęściej, aby nie drażnić czy nie niepokoić ludzi, aby nie wydać się śmiesznym czy mało postępowym, itd. Dlatego bardzo potrzebne są zjazdy księży egzorcystów, jak choćby te niedawne w Częstochowie czy w Meksyku. Jest potrzeba jednoczenia się, żeby ten temat rozważać oraz wymieniać informacje i doświadczenia.

 

Dzisiaj jednak szatan najczęściej jest przedstawiany jako postać śmieszna, a nawet pozytywna. Przebiera się za niego dzieci i skąpo ubrane hostessy, które namawiają do zakupu różnych produktów.

 

Może nie tyle jest pokazywany jako postać pozytywna, co kulturowo-rozrywkowa. Jest to twór kultury, którym się można bawić i którego można używać. Myślę, że zadaniem Kościoła i teologów jest przywrócenie pewnej bojaźni Bożej z jednej strony i ostrożności racjonalnie pojętej z drugiej strony. Żeby np. beztrosko i naiwnie nie używać imion złego ducha, których jest wiele. Chcę jednak podkreślić, że racjonalnego ostrzegania przed złem – opartego na prawdziwej teologii - nie należy mylić ze straszeniem, które ma charakter emocjonalny.

 

Jak się najlepiej strzec przed szatanem?

 

Przede wszystkim należy unikać grzechu i trzymać się Pana Boga, żyć według zasad Ewangelii, wiary, pielęgnować życie sakramentalne, które jest bardzo ważne, codziennie brać udział w Eucharystii. Nie bójmy się zła, nie koncentrujmy się na nim a raczej na Bogu, na dobrych rzeczach i wtedy możemy zminimalizować działanie szatana w naszym życiu. Nie wyeliminować, bo tego się nie da zrobić, ale zminimalizować.

Ziemia, na której żyjemy nie jest wyspą szczęścia ani naszym mieszkaniem ostatecznym. Nie spodziewajmy się, że wszystko będzie proste. Zawsze będziemy kuszeni, atakowani, czasami im bardziej będziemy wierni tym będziemy bardziej atakowani.

Uniknąć możemy jedynie destrukcji wewnętrznej, która jest groźna, bo szatan niszczy nas wewnętrznie. Na taką destrukcję zgadzamy się jednak sami, kiedy świadomie wchodzimy w grzech. Ta wewnętrzna zgoda jest najgroźniejsza, bo jeśli z zewnątrz jesteśmy atakowani, to jest to w pewien sposób próba naszej wiary.

Każdy miał jakieś potyczki, pułapki. Powtarzam, najgroźniejsze są te wewnętrzne doświadczenia trudu walki duchowej, które są niewyrażalne. Ważne jest, żeby nie dać się zwieść, nie dać się odwieść od wiary, nadziei. Szatan bardzo często uderza w ludzką nadzieję, to jest jego specjalność, doprowadzić do odejścia, ucieczki, rozpaczy. Najważniejsze, żeby trwać przy Panu Bogu.

 

 

Rozmawiała Magdalena Romaniuk.

 

Ważne lektury:

  • digg.com
  • wykop.pl
  • Zapisz do del.icio.us
  • Ciekawe
  • Odsłon: 4488

Komentarze: 27

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil greenn22 greenn22 napisał/a:

    poniedziałek, 27 lipca 2009, 20:39

    "Jak to jest z tą czujnością wobec szatana w Kościele? - Mam nadzieję, że jest coraz lepiej, bo szatan sobie używa i działa. Mam nadzieję, że ludzie to dostrzegają i będą mogli sobie z tym poradzić."

    Oj, i z tą wypowiedzią Ojca Posackiego, którego bardzo szanuję, to nie mogę się do końca zgodzić. To prawda, szatan sobie używa i działa. Ale robi to w coraz bardziej cwany sposób, tak naprawdę to pomimo wzrostu jego aktywności jeszcze bardziej wzrosło jego zakamuflowanie. Dlatego niestety, ale uważam że jest coraz gorzej, bo coraz mniej ludzi wierzy w istnienie osobowego szatana. A bardzo trudna jest walka z przeciwnikiem, w istnienie którego się nie wierzy.

  2. Zobacz profil Madej8 Madej8 napisał/a:

    poniedziałek, 27 lipca 2009, 21:01

    Ludziom trudno "na calego" wybierac Jezusa, wola "troche Jemu - troche diablu", a przeciez sw.Pawel mowi, aby unikac wszystkiego, co ma chocby pozor zla.

  3. Zobacz profil Marek, Marek, napisał/a:

    poniedziałek, 27 lipca 2009, 21:12

    Podoba mi się zdanie mówiące, że nie należy bać się szatana ale należy trwać przy Bogu. Człowiek musi zdawać sobie sprawę że jest jak żołnierz na polu walki. Jeśli będzie miał taką świadomość to będzie dbał o pancerz, broń i amunicję do walki (modlitwa, sakramenty, dobre uczynki). Człowiek musi wiedzieć że głównym strategiem i dowódcą jest Bóg a człowiek o ile zechce walczyć w armii Boga to na pewno zwycięży. Szatan wróg Boga i człowieka wie że walkę już przegrał w wymiarze duchowym ale w wymiarze doczesnym ciągle ma otwartą kartę i może zwodzić ludzi. Przejście na jego stronę nie jest jakimś wyborem ale jest rzeczywistą tragedią człowieka bo szatan niszczy narzędzia którymi się posługuje.

  4. Zobacz profil soley4 napisał/a:

    poniedziałek, 27 lipca 2009, 21:38

    Tak, no bo niby po co walczyc z czymś, czego nie ma?

    Dlatego tak łatwo przychodzi ludziom lekceważenie zła, nie dostrzeganie jego niszczącej siły. A jeszcze dodatkowo ten coraz bardziej wyrafinowany kamuflaż...

    W czasie niedzielnej Mszy Św. w moim kościele 80% spośród wszystkich zgromadzonych w nim ludzi, przystępuje do Komunii Św.

    A tu wczoraj przeczytałam w komentarzach, że niektórzy z tych wierzących i praktykujacych (tak to się teraz określa) popełniają świętokradztwo, zatajając podczas spowiedzi grzechy, o których nie chcą mówic, albo byc może uważają, że ten grzech nie jest grzechem.

    Nie lubią słuchac kazań, w których ksiądz mówi o tym wprost, napiętnuje pewne zachowania. Nie chcą zrozumiec, że lekarstwo jest gorzkie. Wolą słuchac o nieskończonej Bożej Miłości (dla której pewnie nie trzeba się nawracac, bo przecież Bóg i tak ich kocha?).

    Idą do kościoła wyłącznie po dobre samopoczucie i nie chcą słuchac o warunkach osiągnięcia tegoż samopoczucia. Nie lubią wysiłku.

    A Zło podpowiada: "Dlaczego masz się tak męczyc. Nie lepiej życ sobie wygodnie, bez wyrzutów sumienia? Przecież nic złego nie zrobiłeś"

  5. Zobacz profil 3pm 3pm napisał/a:

    poniedziałek, 27 lipca 2009, 22:03

    "Jak się najlepiej strzec przed szatanem?

    Przede wszystkim należy unikać grzechu i trzymać się Pana Boga, żyć według zasad Ewangelii, wiary, pielęgnować życie sakramentalne, które jest bardzo ważne, codziennie brać udział w Eucharystii."

  6. Zobacz profil 3pm 3pm napisał/a:

    poniedziałek, 27 lipca 2009, 22:05

    "Ziemia, na której żyjemy nie jest wyspą szczęścia ani naszym mieszkaniem ostatecznym. Nie spodziewajmy się, że wszystko będzie proste. Zawsze będziemy kuszeni, atakowani, czasami im bardziej będziemy wierni tym będziemy bardziej atakowani."

    "Ważne jest, żeby nie dać się zwieść, nie dać się odwieść od wiary, nadziei. Szatan bardzo często uderza w ludzką nadzieję, to jest jego specjalność, doprowadzić do odejścia, ucieczki, rozpaczy. Najważniejsze, żeby trwać przy Panu Bogu."

  7. Zobacz profil Vagabundo Vagabundo napisał/a:

    poniedziałek, 27 lipca 2009, 22:19

    "W Polsce, najbardziej religijnym kraju Europy, gdzie aż 92% ludzi uważa się za wierzących i tyle samo przyjmuje co roku księdza na kolędzie, tylko 45,2% wierzy w istnienie piekła" źródło: Gość Niedzielny

  8. Zobacz profil greenn22 greenn22 napisał/a:

    poniedziałek, 27 lipca 2009, 22:56

    @Mariposa: AŻ 45,2%???? To naprawdę nieźle! Czyli więcej, niż ilość osób regularnie uczęszczających co niedzielę na mszę!

  9. Zobacz profil roman napisał/a:

    poniedziałek, 27 lipca 2009, 23:28

    witam,około 20 grudnia 2008 roku przystąpiłem do spowiedzi Świetej a następnie do Komuni Świętej po ok.15latach błądzenia.lecz przed pujściem do spowiedzi odmawiałem Różaniec przez około 50 dni po czym poczułem że jestem gotowy do przystąpienia do spowiedzi i komuni Świętej.Życie moje zaczeło się zmieniać,szatan praktycznie co noc podchodził mnie szczególnie w czasie snów,lecz czólem wsparcie Matki Boskiej i Jezusa,to co przeżyłem przez następne ok.2mieś.w wielkim skrócie ,Wielka Łaska Boga i wsparcie Maryji i wielka walka szatana o muj powrut w jego sidła była tak inetnsywna bo widział że opuszczam jego szeregi w welkiej łasce Boga i Maryji.Dziś dziekuje Bogu że dostałem szanse nawrócenia się za życia, bo nie raz mogłem zginąć w zatraceniu duszy.To co zobaczyłem w czasie mojego powrotu do żywch zachowamdo końca mojego żywota.

  10. Zobacz profil Tom Tom napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 01:03

    @ 3pm - dokładnie, dla mnie fragmenty które zacytowałeś w komentarzu też były najmocniejsze.

    Prawda jest taka, że wystarczy na krótki czas odejść od modlitwy i grzech murowany. Polecam osobiście modlitwę brewiarzową - doświadczam dzięki niej mocnego działania Pana Boga. Rozumiem też w pełni obowiązek Liturgii Godzin dla osób konsekrowanych - czasem przychodzi pokusa "nie chce mi się już dzisiaj", a takto choć czasem "z obowiązku" można być bliżej Boga.

  11. Zobacz profil glabais glabais napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 01:34

    Jeden ksiadz w parafii czesto prosi o modlitwe bo twierdzi, ze sila jego nauczania jest w modlitwie za niego. Czesto powtarza, ze moja sila jest w was. Nie dziwie sie bo kaplani sa mocni nie tylko przez swoja modlitwe a zwlaszcza adoracje ale przez modlitwe swoich parafian. Zamiast narzekac na ksiezy trzeba sie za nich modlic bo oni chyba najbardziej narazeni sa na ataki "ZLEGO".

  12. Zobacz profil Gochaa Gochaa napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 02:52

    Jak walczyć z szatanem? A czy można walczyć z upadłym aniołem? Miałam nadzieję ,że Stwórca sam da sobie radę z "adwersarzem".

  13. Zobacz profil darekwojna darekwojna napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 07:55

    A najbardziej boli mnie to że tak mało o zagrożeniach płynących z działania złego ducha mówi się dziś w kościele, tak jak gdyby był to temat wstydliwy.

  14. Zobacz profil Marek, Marek, napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 09:12

    Roman - twoje świadectwo jest budujące ale popracuj trochę nad ortografią. Osobiście uważam że istnienie dwóch rodzajów 'ó" "ch" i "ż" jest przestarzałe i chętnie bym zapomniał o 'ó" "ch" i "ż" ale ponieważ inni tak piszą wypada się stosować.

  15. Zobacz profil greenn22 greenn22 napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 09:22

    @Marek: Przecież to nie jest portal dla YNTELYGENTÓW z Wybiórczej, typu (na szczęście tymczasowo wywalonego) Jany! Wolę 1000 mądrych postów z błędami niż jeden bezbłędny, ale bluźnierczy. A może Roman już pracował nad ortografią i lepiej pisać nie potrafi?

  16. Zobacz profil T... T... napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 09:47

    "Kościół boi się przypominać o szatanie z różnych powodów. Najczęściej, aby nie drażnić czy nie niepokoić ludzi, aby nie wydać się śmiesznym czy mało postępowym, itd." - szanuję o. Posackiego, ale to zdanie ukazuje współczesną ignorancję KK. Nic dziwnego, że połowa polskich katolików nie wierzy w istnienie piekła, skoro Kościół o tym nie mówi.

  17. Zobacz profil peregrinus peregrinus napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 10:09

    4Roman: nie zaniedbuj Spowiedzi św. bo jest ona mocniejsza od egzorcyzmów (tak mówi o.Amorth), a każde "Zdrowaś" Różańca św. jest jak "uderzenie maczugą w łeb demona". Boi się on panicznie Matki Bożej.

  18. Zobacz profil Arednot Arednot napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 10:17

    mam problem z o. Posackim od kiedy uświadomiłem sobie, że poświęcił wiele energii na atakowanie książki, którą nie przeczytał. taki brak rzetelności jednak mnie konfuduje, szczególnie u duchownego.

  19. Zobacz profil Pęcina Pęcina napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 13:01

    Redakcjo. Wysłannicy szatana od kilku miesięcy na dobre zagościli na tym szacownym portalu. Naczelny wysłannik: Jana, Azazello, Herezjacha i jeszcze kilku jemu podobnych, bezkarnie szydzą z ludzi wierzących, oraz Kościoła katolickiego. Czyżby Admin śpiewał:"Oj, dana, dana, nie ma szatana"?.

  20. Zobacz profil Anathema Anathema napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 14:07

    Egzekutywa: Nie sądzę, żeby to byli wysłannicy złego: zło jest chyba bardziej inteligentne i potrafi się lepiej maskować;)

    A poważnie: Fronda jest na tyle niezwykła inicjatywą, że nie da się uniknąć tego typu działań z czyjejś strony. Wszędzie, gdzie chrześcijanie zaczynają się gromadzić i działać czyha ten, który ma chciałby to dzieło zniszczyć. Na tym portalu to widać - kiedy zło jest już ujawnione, należy się cieszyć - mawiał mój profesor - bo prawda zwycięża i jest już przez samo ujawnienie górą... Bójmy się lepiej tych, którzy przez lata działają w ukryciu i szkodzą KK. Działając w pewnych środowiskach, ma się wrażenie, że blisko Kościoła jest dużo takich osób.

  21. Zobacz profil Kefas Kefas napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 18:38

    Zawsze będziemy kuszeni, atakowani, czasami im bardziej będziemy wierni tym będziemy bardziej atakowani - od pięciu lat jestem szafarzem komunii świętej, wiem coś o tym, gdybyście wiedzieli , co szatan próbuje robić z moim życiem ...

  22. Zobacz profil Marek, Marek, napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 18:48

    Kefas - w takim razie módl się i często przystępuj do sakramentów św. bo diabeł wściekły krąży wokół ciebie aby wykorzystać każdą okazję do zniszczenia ciebie.

  23. Zobacz profil soley4 napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 19:21

    Mój brat również jest szafarzem. Szafarz musi często przystępowac do spowiedzi i Komunii Św. A zło wówczas bardzo atakuje, żeby kogoś takiego zniechęcic i utrudnic mu posługę wśród chorych i w czasie Mszy Świętej.

  24. Zobacz profil Adamek Adamek napisał/a:

    środa, 29 lipca 2009, 09:45

    green22 co Ty tak żeś się na Wyborczą uwziął. Jak ktoś pisze niech dba o ortografię. Firefox ma moduł ortograficzny. IE też.

  25. Zobacz profil olek olek napisał/a:

    środa, 29 lipca 2009, 12:48

    @Arednot: wszystkim nam zdarzają się pomyłki i słabości.

  26. Zobacz profil greenn22 greenn22 napisał/a:

    środa, 29 lipca 2009, 14:05

    @Adamek: "Uwziąłem się" na wszystkie pisma, które zwalczają zasady chrześcijańskie. W tym konkretnym przypadku podałem przykład Wybiórczej, bo ich ideałem jest człowiek przede wszystkim wykształcony, a już niekoniecznie mądry. Z kolei ortografia (forma) jest powiązana z wykształceniem, a treść wypowiedzi z mądrością. I dlatego bardziej cenię wypowiedzi o złej formie a dobrej treści, niż wypowiedzi o odwrotnej konstrukcji.

  27. Zobacz profil karol1946 napisał/a:

    środa, 29 lipca 2009, 20:50

    greenn22.Zgadzam sie z Toba.Przypuszczam ze jestes mlodym czlowiekiem.Myslisz jednak dojrzale.Zly jest w gazecie ktora wymieniles,jak i w mediach ktore przekazuja obraz i fonie.Jakie mysle ze wiesz.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.