DrukujJean Alcader: Islam nie jest nową religią

  • Kategoria: Islam
  • wtorek, 26 stycznia 2010 10:58
Jean Alcader.

Jean Alcader.

Koran prawie na wszystkich stronach mówi o żydach i chrześcijanach – niby nie ma żadnych związków, a tu taki zbieg okoliczności - mówi w niezwykłej rozmowie islamolog arabskiego pochodzenia Jean Alcader.

 

Jean Alcader jest pochodzenia arabskiego i dobrze zna język arabski. Studiował m.in. w Papieskim Instytucie Islamologii w Kairze. Jest autorem wydanej w 2005 roku książki Pt. „Prawdziwe oblicze islamu”. We wstępie do książki pisze m.in.: „chciałbym zwrócić się do moich braci muzułmanów i zapewnić ich o moim szacunku wobec nich. Mając osobiście pochodzenie arabskie z wielką przyjemnością spotykam się podczas wakacji z moją rodziną muzułmańską w Magrebie, jak również z moimi przyjaciółmi, którzy są muzułmanami. Jednocześnie muszę powiedzieć, że od mojej młodości miałem ogromne szczęście poznać, poprzez autentyczne chrześcijańskie wychowanie, nieprzeniknioną miłość Chrystusa.

Jeśli moje słowa wydają się mocne w stosunku do islamu, niech muzułmanie wiedzą, że nie pomniejsza to mojego szacunku w stosunku do nich. W rzeczywistości chodzi tutaj o ocenę idei, co jest moim obowiązkiem, a nie osób, którym należy się szacunek. Jeśli każda osoba jest godna szacunku, jak naucza nas Nasz Pan, Jezus Chrystus, to również prawda musi być powiedziana, bo Jezus mówi, że prawda was wyzwoli” (J8, 32).

 

Magdalena Romaniuk: Jest Pan jednym z nielicznych islamologów katolickich, który w sposób odważny i zdecydowany mówi o islamie. Czy nie miał Pan z tego powodu problemów? Nie boi się Pan?

Jean Alcader: Do tej pory nie miałem z tego powodu żadnych problemów, ale podejrzewam, że w niedługim czasie mogą się one pojawić, szczególnie w obecnej sytuacji we Francji, gdzie nie możemy w sposób jasny i precyzyjny mówić prawdy, zwłaszcza prawdy o islamie. We Francji i w wielu krajach Europy istnieją prawa, które skazują islamofobów, tzn. osób, które nie lubią islamu. A nie chodzi przecież o lubienie czy nie lubienie jakiejś religii, ale o brak zgody na przejawy zła tej religii. Niestety, taką religią jest islam, który jest bardzo zły i niebezpieczny. Naprawdę straszne jest to, co dzieje się we współczesnym świecie z powodu tej religii.

W krajach islamu prześladowanie chrześcijan jest na porządku dziennym. Od czasu wydarzeń z karykaturami w 2005 roku w przeciągu roku w Nigerii zostało zamordowanych 50 tys. chrześcijan!

Pięćdziesiąt tysięcy?

Tak, oczywiście.

Ale czy świat o tym wie?

Niestety, niemal wszystkie informacje o prześladowaniu chrześcijan w krajach arabskich są przez media przemilczane. Czy znany jest np. fakt, że w Sudanie w przeciągu 15 lat zostało zamordowanych 3 miliony chrześcijan? Prawdziwe ludobójstwo! Kilka tygodni temu miałem okazję wysłuchać świadectwa matki, której syn – egipski kopt został w bestialski sposób torturowany i zamordowany tylko dlatego, że nie chciał się wyrzec swojego chrześcijańskiego imienia! Niestety, takich przykładów przemocy można przytaczać wiele.

Czy ktoś został za to morderstwo skazany?

Nie. W państwach islamu nie ma wyroków za zbrodnie popełnione na chrześcijanach, ponieważ prawo islamu – szariat (sharia) nie może wspierać chrześcijanina. Żeby to zrozumieć, trzeba wiedzieć czym jest islam.

A zatem czym jest islam? Skąd pochodzi?

Pierwszym kluczem do zrozumienia islamu jest dotarcie do jego korzeni. Islam wywodzi się z sekty, herezji judeo-chrześcijańskiej pierwszych wieków - ebionitów (z greckiego) lub nazarejczyków (z hebrajskiego) lub jeszcze inaczej judeonazarejczyków. Sama nazwa nie jest tu istotna, wiadomo, że dotyczy tej samej sekty.

Ebionici (nazarejczycy) uważali się z jednej strony za żydów, gdyż dokładnie przejęli ich tradycje, lecz w rzeczywistości nimi nie byli, ponieważ uznawali Jezusa jako proroka, którego żydzi odrzucili. Z drugiej strony uważali się również za chrześcijan, gdyż uznawali Jezusa za proroka, niestety nie mogli nimi być, ponieważ odrzucali Jego bóstwo. Św. Hieronim w korespondencji ze św. Augustynem napisał: „Uważają się za żydów i chrześcijan, ale w rzeczywistości nie są ani jednymi ani drugimi”.

Trzeba podkreślić, że w Koranie bardzo często jest mowa o nazarejczykach jako o przyjaciołach i przodkach muzułmanów, co m.in. wskazuje, że islam wywodzi się właśnie z tej sekty.

Czy możemy zatem powiedzieć, że islam wywodzi się z sekty, która przekształciła się w religię?

Dokładnie tak. Powiedziałbym, że od początku była to pseudoreligia, gdyż każda sekta jest taką pseudoreligią, która odstępuje od doktryny danej religii.

Islam nie jest więc nową religią, jak uważają muzułmanie. Jest zakorzeniony w judaizmie i chrześcijaństwie.

Oczywiście, że nie jest nową religią. Często się nam mówi, że jest to nowa religia, z nowym prorokiem Mahometem, z nowym miejscem Mekką, z nową ideologią, z nowymi wierzącymi, którzy nazywają się muzułmanami. Te wiadomości podaje się po to, byśmy zapomnieli o oczywistych korzeniach judeo-chrześcijańskich islamu. Pochodzenie judeo-chrześcijańskie islamu jest jasno przedstawione i poważni naukowcy zajmujący się tym zagadnieniem są co do tego zgodni, jest to ewidentne. Jeżeli ktoś uważa, że jest to hipoteza jedna z wielu – jest po prostu nieświadomy. Islam nie jest więc religią inną, niezależną - ma judeo-chrześcijańskie korzenie.

Czy mógłby Pan podać przykłady z tradycji żydowskiej i chrześcijańskiej, które zostały przejęte przez islam?

Może powiem o tych najbardziej znanych takich jak: zakaz spożywania wieprzowiny, obmywanie się przed modlitwą, chusta, którą noszą muzułmanki, obrzezanie, które dla chłopców jest konieczne do przyjęcia do wspólnoty muzułmańskiej. Muzułmanom wydaje się, że to oni wymyślili obrzezanie, a przecież jest to wielka tradycja żydowska! I obrzezanie i pozostałe ryty były wiernie przestrzegane przez żydów już 2500 lat przed powstaniem islamu! Inne tradycje zostały bezpośrednio zapożyczone od chrześcijaństwa. Post - wielka tradycja chrześcijańska rozpoczynająca się posypaniem głów popiołem poprzedza wielkie święto Zmartwychwstania Pańskiego. To nie przypadek, że post w islamie nazywa się ramadan – co po arabsku znaczy "popiół" - i kończy się wielkim świętowaniem! Również różaniec muzułmański jest zadziwiająco podobny do różańca chrześcijańskiego używanego do dzisiaj przez mnichów tradycji orientalnej. Oczywiście nie ma na nim krzyżyka i modlitwy są różne, ale ich liczba 99 wywodzi się ze wschodniej tradycji chrześcijańskiej.

Również pięć filarów islamu: 1) wyznanie wiary (el shahada), 2) rytualna modlitwa pięć razy dziennie po dwie minuty (el salat), 3) jałmużna (el zakat), 4) post (el ramadan) i 5) pielgrzymka (el hajj), są wielkimi tradycjami judeo-chrześcijańskimi.

Czy islam jest religią monoteistyczną?

Bez wątpienia islam jest jedną z trzech religii monoteistycznych obok judaizmu i chrześcijaństwa. Judaizm od czasów Abrahama jest religią monoteistyczną, również chrześcijaństwo zachowuje całkowity monoteizm. Chrześcijanin w swoim Credo mówi Wierzę w Jednego Boga... Jednocześnie w tym monoteizmie wyznajemy wiarę w Trójcę Świętą. Wierzymy w Boga w Trójcy Jedynego. Dla nas Bóg jest jednocześnie Jeden i w Trójcy.

I to jest ogromne pytanie islamu, powiedziałbym wielka pułapka islamu, gdyż od czternastu wieków wmawia się muzułmanom, że jeżeli Bóg jest Jeden, to absolutnie nie może być w Trójcy. Dlatego dla muzułmanina zamiast wyznania wiary w Jedynego Boga – Allaha, zdecydowanie ważniejsze jest zaprzeczenie wiary w Boga w Trójcy Jedynego.

Czy Koran jest księgą objawioną Mahometowi, czy jest słowem Boga?

Dla chrześcijan, muzułmanów czy żydów?

Tak naprawdę.

Dobre pytanie (uśmiech). Oczywiście my chrześcijanie nie możemy myśleć, że Mahomet miał boskie objawienie, gdyż Jezus wyraźnie powiedział, że po Nim nie będzie nowego objawienia. Jezus zamyka wielkie objawienie Boże. Oczywiście nie znaczy to, że nie może być objawień świętych czy Maryi, lecz że nie będzie nowego objawienia dogmatycznego. Jako chrześcijanie nie możemy więc wierzyć, że po Jezusie było jakieś objawienie, które zwiększyłoby nasze szanse pójścia do Nieba. Muzułmanie twierdzą, że wcześniej był judaizm i chrześcijaństwo, a dopiero dzięki islamowi mamy pełne objawienie. Jezus nas zbawił poprzez swój krzyż i zmartwychwstanie – czegóż można chcieć więcej?

Kolejnym aspektem, który wskazuje nam, że nie możemy wierzyć w to „objawienie”, jest rozum. Stawiając rozum w centrum refleksji nad islamem, nie możemy uznawać, że był on „objawiony”. Rozum jasno nam pokazuje, że między objawieniem chrześcijańskim i muzułmańskim istnieje sprzeczność. Chrześcijanin nie może uznawać za prawdziwe „objawienia” muzułmańskiego.

Koran prawie na wszystkich stronach mówi o żydach i chrześcijanach – niby nie ma żadnych związków a tu taki zbieg okoliczności. Wielkie postaci biblijne takie jak Adam i Ewa (tzn. w Koranie jest napisane „żona Adama”), Abraham, Mojżesz, Izaak, Izmael, Jakub, prorocy, Jezus, Maryja, Zachariasz, Jan Chrzciciel i wielu innych występują w Koranie, oczywiście ich historie są bardzo przekształcone, przeinaczone. Dodatkowo, jakby przez przypadek, kto objawił Koran Mahometowi? Archanioł Gabriel! Tzn. powiedzmy Archanioł Gabriel. Czy to jest przypadek? Ten sam anioł, który objawił Maryi wcielenie Syna Bożego – Jezusa Chrystusa, Anioł Wcielenia, które jest bazą naszej wiary chrześcijańskiej, ten sam anioł jest pośrednikiem miedzy Allahem i Mahometem. Oczywiście Maryi i Mahometowi podaje przeciwstawne sobie wiadomości. Maryi objawia, że porodzi Syna Bożego a Mahometowi mówi, że Allah nie ma syna.

Przechodząc teraz do doktryny islamu, jaka jest więc jego prawdziwa „tożsamość”?

Jeśli mamy świadomość tego, jakie są korzenie historyczne islamu możemy przejść do jego doktryny, która jest bardzo prosta... za prosta. Islam opiera swoją wiarę na jednej jedynej modlitwie shahada (czyt. szada) – jednym krótkim zdaniu, które zawiera całe muzułmańskie wyznanie wiary i jest jej sercem. Muzułmanin powtarza je nie tylko przy okazji pięciu modlitw, o których już wspominałem, lecz również wiele razy w przeciągu dnia. Umierający muzułmanin powtarza shahada, a jeśli już sam nie jest w stanie, mówią ją za niego inni.

Czym jest więc ta modlitwa -shahada? Jest to muzułmańskie wyznanie wiary i zarazem bezpośrednia negacja Boga w Trójcy Jedynego, która wyraża się w zdaniu: „Nie ma innych bogów niż Allah i Mahomet jest Jego prorokiem”.

Muzułmanin nie mówi w swoim wyznaniu wiary wierzę w jednego Boga Allaha, lecz nie ma innego Boga niż Allah. Chciałoby się powiedzieć, że skoro nie ma innych bogów niż Allah, to po co to mówi?!

A przecież negacja sama w sobie nie istnieje. Nabiera sensu dopiero wobec afirmacji, czyli że są tacy, którzy uważają, że istnieje inny Bóg niż Allah, którzy przypisują cechy boskie Allaha dwóm osobom Jezusowi i Maryi - jest to jasno napisane w Koranie. Dla muzułmanów tymi osobami są niewierni - muszrikun. W Koranie jest jasno napisane, że są to chrześcijanie wierzący w Trójjedynego Boga! Słyszę czasami, jak islamolodzy mówią, że dla muzułmanów tymi osobami są politeiści, pytam się jednak, gdzie jest to napisane w Koranie?!

Maryja nie jest przecież osobą Trójcy Świętej.

Oczywiście, że nie. Lecz w islamie ta trójca jest dobrowolnie zdeformowana, co jeszcze raz potwierdza jego heretyckie pochodzenie, gdyż właśnie nazarejczycy uważali Maryję za jedną z osób trójcy.

W zrozumieniu islamu istotne jest by wiedzieć, że muzułmanin nie musi być dobry, by być zbawionym. Wypełnianie pięciu filarów islamu nie jest konieczne, żeby pójść do raju. Muzułmanin, żeby być zbawionym musi odmawiać shahada - Nie ma innego Boga niż Allah! - wy chrześcijanie mówicie, że tak nie jest, że jest Jeden Bóg w Trzech osobach. Jesteście politeistami, musimy więc was zabić, ponieważ nie ma innego Boga niż Allah – podaje Koran. Oto rzeczywistość islamu, oto natura islamu, oto niebezpieczeństwo islamu.

Muzułmanin opiera swoją wiarę, swoje życie duchowe i psychologiczne na negacji! Islam jest walką religijną przeciwko wszystkim, którzy mówią, że istnieje inny Bóg niż Allah, islam jest ciągłą obroną Allaha!

Uważam, ze dopóki nie zrozumiemy tego, iż negacja Trójjedynego Boga jest istotą islamu, nie będziemy w stanie zrozumieć problemów, które powoduje islam na świecie.

To nie jest tak, jak u katolików, którzy rozwijają swoją wiarę, można powiedzieć nieskończenie, bo Bóg jest nieskończony i będą mieli całą wieczność (Niebo), żeby pogłębić Jego poznanie, jest osobowe spotkanie z Jezusem Chrystusem, modlitwa, która zawsze jest różna. Credo katolickie jest bardzo rozwinięte z elementami doktryny, tysiące dzieł Ojców Kościoła, teologów, mistyków, świętych, sakramenty, nieskończoność różnych modlitw... W shahada odmawianej 25 razy w ciągu dnia nie mówi się Boże mój spraw bym był dobry dla wszystkich, spraw bym był w bliskości z Tobą...

A czym jest dżihad i czy jest on również częścią doktryny muzułmańskiej?

To pytanie wydaje się być najważniejsze. Mówiąc islam mamy na myśli religię a w rzeczywistości islam to nie religia lecz walka religijna. To ewidentna różnica. Gdyby to była religia z wiarą w Jednego Boga, to istniałoby pragnienie wejścia w duchowy kontakt z tym Bogiem, a muzułmanie takiej możliwości nie szukają. Tak jak już powiedziałem, muzułmanin w shahada wypowiada jedno zdanie Nie ma innych bogów niż Allah, co oznacza, że muzułmanin jest gotowy zwalczyć wszystkich, którzy uważają inaczej – i to jest właśnie dżihad.

Często słyszymy, że istnieje islam nastawiony pokojowo i islam walczący.

Islam to dżihad . Nie można mówić, że są muzułmanie, którzy popierają dżihad i muzułmanie, którzy za nim nie są. Islam to dżihad. Islam to święta wojna. Islam przeciwstawia się wszystkim, którzy go nie wyznają, a w szczególności chrześcijanom wierzącym w Boga Trójjedynego!

Muzułmanie podczas swych modłów wewnętrznie przygotowują się do walki. Są w stanie ekscytacji wewnętrznej i to od najmłodszych lat.

Rozumiemy teraz, że muzułmanie skłaniając się w swoich codziennych modłach akceptują walkę, świętą wojnę i gotowi są poświęcić życie dla walki z chrześcijaństwem. Trzeba to zrozumieć aby pojąć sedno islamu. Dziś, jak oglądamy na stronach internetowych obrazy ataków na chrześcijan to słyszymy komentarze, że dokonała tego grupa jakiś ekstremistów, fundamentalistów, islamistów. Mówi się wtedy nie o islamie ale o islamizmie. Ale islam jest jeden i opiera się on na jednym źródle - Koranie.

Dlaczego więc nie zabijają nas już teraz?

Oczywiście oni rozumieją iż w Europie jest prawo, które ich nie chroni i jeśli zabiliby kogoś to natychmiast wpadliby w ręce policji. Wiadomo, że gdyby nowo przybywający muzułmanie zaczęli zabijać innych, to byłby ich koniec. Jednak w Europie islam jest dobrze zorganizowany. Sednem jest to, że wiadomo iż trzeba zwalczyć chrześcijan (generalnie mieszkańców Europy, gdyż nawet ateiści uważani są za przesiąkniętych kulturą chrześcijańską). Trzeba ich wyniszczyć i aby to było skuteczne, należy wprowadzić do Europy jak najwięcej muzułmanów i pewnego dnia jak słowo dżihad zostanie wypowiedziane, a myślę że nastąpi to wkrótce, w takiej sytuacji rozpocznie się rzeź, jak to się stało w krajach arabskich u samego początku islamu.

Wydawać się to może zbyt straszne, ale niestety taka jest rzeczywistość. Istnieje takie powiedzenie: „jak jest się młotem to się uderza, jak się jest gwoździem to się cierpliwie oczekuje”, znaczy to, że gdy jest się silnym młotem to się uderza kiedy chce i w co chce, a gdy jest się gwoździem to się cierpliwie znosi i czeka godziny, godziny w której będzie można uderzyć młotem!

Muzułmanie cierpliwie oczekują godziny świętej wojny, aż zostanie ogłoszona w Europie. Przygotowują się nieustannie, świadomi tego, że póki co, muszą czekać pozostając wojownikami w rezerwie. „Mamy we Francji armię złożoną z 3-4 milionów muzułmanów gotową w każdej chwili do akcji w każdej chwili” - odpowiedział młody muzułmanin, zapytany przez francuskiego dziennikarza Phillipe’a Aziz’a, którego cytuję w mojej książce.

Kto może wydać rozkaz do dżihadu, skoro nie ma kalifa, który był za to odpowiedzialny?

Osobiście uważam, że decyzję podejmie na poziomie międzynarodowym odpowiedzialny duchowny z ugrupowań takich jak Hezbollah czy Hamas lub jakiś przywódca z Uniwersytetu Le Cité de la Al-Azhar w Kairze, który dla muzułmanów jest autorytetem międzynarodowym. Wystarczy by przedstawiciel uniwersytetu ogłosił fatwa i jestem przekonany, że w obojętnie jakim miejscu na świecie fatwa ta będzie wykonana.

Czy muzułmanie mają świadomość tego wszystkiego?

Wielu taką świadomość ma. Pochodzę z rodziny muzułmańskiej. Jeżdżąc do Magrebu i spotykając się z rodziną ze strony mego ojca jestem często pytany i atakowany. Przede wszystkim pyta się mnie, jak mogę być chrześcijaninem i wierzyć w kilku Bogów. Czuje się tą agresywność i gotowość do walki. W stosunku do mnie są oni mniej agresywni, bo jesteśmy sobie bliscy, ale widzę, że w tym wszystkim są bardzo pogubieni. W islamie wpajając od najmłodszych lat shahada przygotowuje się ludzi do walki. Nie wszyscy są do niej w pełni gotowi, ale jak mówi turecki biskup Bernardini ci, którzy mają jakieś wątpliwości w momencie rozkazu podążą za innymi. Powiedzą sobie, że to godzina Allaha, godzina Jego sądu i wówczas wielu muzułmanów, których obecnie nazywamy umiarkowanymi, będzie gotowych do walki.

Jeśli w kraju arabskim dochodzi do tortur czy zabójstwa chrześcijanina nie znajdziemy nigdy nikogo, kto powie, że się z tym nie zgadza, że jest to niedopuszczalne, nikt tego zabójstwa nie potępi. Nawet muzułmanie tzw. umiarkowani nie zanegują tego. W krajach arabskich nie ma żadnego rządu, który zareaguje kiedy ofiarą agresji będzie nie-muzułmanin. Obojętnie czy ofiarą będą trzy osoby, sto czy 50 tysięcy. Powiedzą, że to przecież chrześcijanin, w podtekście sugerując, że właściwie dobrze się stało.

A chrześcijanie czy nawet ateiści, we Francji i Europie, mają świadomość tego, co niesie ze sobą islam?

Oczywiście, że nie. Kto ma świadomość, że islam to walka religijna? Nam chrześcijanom od najmłodszych lat wpaja się 10 przykazań, by być coraz lepszym, by czynić dobro, nie kraść, nie zbijać itp. Wiemy, że nie możemy rozprzestrzeniać naszej religii wszelkimi możliwymi środkami. Dla nas najważniejszym jest być chrześcijaninem i żyć jak chrześcijanin.

Najważniejszą rzeczą dla muzułmanina to odmawiać shahada i przygotować się do walki, aby rozprzestrzeniać islam wszelkimi środkami. Muzułmanie masowo przybywający do Europy wiedzą, że zdobywszy skrawek ziemi, w ich myśleniu pogańskiej, zdobywają tą ziemię dla islamu. Oczywiście, muzułmanin przybywa często na Stary Kontynent w związku z lepszą sytuacją ekonomiczną czy socjalną, ale również z przekonaniem wypełniania duchowej misji. Rozpowszechniając islam w Europie pracują dla Allaha i wiedzą, że Allah ich wynagrodzi, nawet jeśli trzeba będzie zabijać ludzi czy walczyć z nimi. Przekonani są, że Allah będzie szczęśliwy.

Np. jednym z celów tego, co się obecnie dzieje w Libanie jest pozbycie się chrześcijan. Na początku wojny z 1975 roku, która trwała 17 lat Liban zamieszkiwało 75 proc. chrześcijan. Obecnie jest ich tylko 20 proc. a po ostatnich wydarzeniach [wojna Izrael-Hezbollah jesień 2006 przyp red.] jeszcze mniej! Hezbollah, finansowany przez Iran, za którym stoją światowe i finansowe potęgi, niszcząc południowy Liban pozbywa się chrześcijan. Chrześcijanie nie mają za co wrócić, nie mają za co odbudować swoich zniszczonych domów, nie mają zapewnionych na to żadnych środków. Natomiast powracający muzułmanie mają prawo do 20 tysięcy euro na odbudowę domu. Te informacje można wyczytać na stronach internetowych. Muzułmańskie kobiety za noszenie chusty otrzymują miesięcznie 200 euro a muzułmanie za noszenie brody 400 euro miesięcznie. Za tym wszystkim stoi siła Hezbollahu pochodząca z Iranu.

W podobny sposób islam wkracza do Europy.

Dlaczego nadal wykonywane są wyroki śmierci na muzułmanach nawróconych na chrześcijaństwo?

Dlatego, że w islamie zabija się w obronie Allaha, a nie mówi się, że zabójstwo niewinnych osób to zbrodnia. Jakie to nielogiczne. W islamie związek wiary i rozumu nie istnieje. Rozum jest usunięty z wiary. W islamie nade wszystko nie wolno zastanawiać się nad swoją wiarą. Dlatego uważam,że słowa papieża Benedykta XVI wypowiedziane we wrześniu 2005 roku w Ratyzbonie staną się przyczyną wielu nawróceń, gdyż muzułmanie, którzy zaczną zastanawiać się nad swoją religią, odkryją, że to nie jest prawda. Islam utrzymuje się poprzez tyle wieków poprzez ignorancję. Islam aby przetrwać odrzuca rozum. Jeśli islam umieściłby rozum w refleksji nad swoją wiarą upadłby sam, gdyż jest zupełnie nielogiczny.

W islamie żadnego znaczenia nie ma również historia. Np. jeden z moich wujków zapewniał mnie pewnego razu, że Abraham był wujkiem Mahometa, ja mu na to odpowiadam, że jest przecież kilka tysięcy lat różnicy między nimi, więc jest to z pewnością bardzo stary wujek (uśmiech). On mi jednak mówi, że tak jest napisane w Koranie i koniec (jest to w Sunnie, która jest komentarzem do Koranu, przyp. Jean Alcader). Jeżeli coś jest napisane w Koranie czy Sunnie, to już się nad tym nie zastanawiają, nawet jeśli logicznie nie trzyma się to całości. W Koranie jest też napisane, że Miriam jest matką Jezusa i jednocześnie siostrą Mojżesza i Aarona. To nieważne, że dzieli je prawie 2000 lat. Tak jest napisane w Koranie i tak ma być!

Wracając do pytania, jak opowiadał jeden kapłan z Lyonu, kiedy w trzy tygodnie po chrzcie świętym młodego człowieka z lyońskich przedmieść, znaleziono go ugodzonego śmiertelnie nożem, to prasa regionalna podała, iż było to wyrównywanie rachunków podczas bijatyki między młodocianymi bandami. My wiemy, że przyczyną morderstwa było przyjęcie chrztu św. To jest częste również w Europie. Wszelkie chrzty w krajach arabskich odbywają się w wielkiej, wielkiej tajemnicy. Wyrok śmierci dla tych muzułmanów, którzy przyjęli chrzest pochodzi z prawa muzułmańskiego – szariatu wywodzącego się z Koranu. Jest w nim napisane, iż należy zabijać przechrzczonych i wyszukiwać ich wszędzie. Dlatego we wszystkich sprawach dotyczących przejścia muzułmanów na wiarę chrześcijańską należy być bardzo ostrożnym.

Profesorowie, naukowcy i cała inteligencja islamu, jak oni to tłumaczą?

Aby wytłumaczyć pełen sprzeczności Koran powstała Sunna. Jest ona zbiorem ponad miliona wyjaśnień. „Tłumacząc” sprzeczności w Koranie tworzy się kolejne pchając ludzi w kompletną niewiedzę. Tak naprawdę nic się nie wyjaśnia i to jest bardzo wielki problem.

Spotykam wielu muzułmanów, którzy zaczęli stawiać sobie pytania i w końcu nabierać coraz to większych wątpliwości wobec islamu. Oni często zmieniają wyznanie, przechodzą na chrześcijaństwo. Znam muzułmanina, który zmienił wyznanie w efekcie prześladowań chrześcijan w Egipcie. Powiedział sobie, że to przecież nie jest możliwe, aby tak postępować i w końcu odkrył chrześcijaństwo.

Będąc kiedyś w Egipcie i rozmawiając z młodą muzułmanką opowiadałem jej o Ewangelii. Natychmiast mnie zastopowała mówiąc, czy wiem, że jeśli uwierzy i przejdzie na chrześcijaństwo, to będzie skazana na śmierć przez rząd swojego własnego kraju. Odpowiedziałem jej, że wiem. Ale powiedziałem jej również, że jest osobą wolną!

Kontynuując rozmowę, podarowałem jej Biblię po arabsku i angielsku i wyjeżdżając z Egiptu wiedziałem, że przeczytała już 4 Ewangelie oraz listy św. Piotra. Była bardzo dotknięta tym wszystkim, co udało jej się odkryć w Ewangelii.

Czy prawdą jest, że muzułmanie którzy przeszli na chrześcijaństwo nadal uczestniczą w świętach islamskich?

Niestety tak, to prawda. Niestety dla nich oczywiście, bo są zmuszeni do ukrywania się ze względu na niebezpieczeństwo jakie im grozi. Nawet niedawno podpisując książkę zwrócił się do mnie młody człowiek mówiąc, że zarwał z islamem, że nie chce o nim więcej słyszeć, ale niestety uczestniczy w modlitwach muzułmańskich z obawy przed represjami.

Równocześnie chciałbym podkreślić, że bardzo często nawrócony na chrześcijaństwo muzułmanin gotowy jest na męczeństwo.

Co sądzi Pan o deklaracji soborowej Nostra aetate, dotyczącej dialogu z innymi religiami, która bardzo „łagodnie” odnosi się do islamu. Nie jest to przeciwstawne temu, co Pan mówi?

Chciałbym zaznaczyć, że deklaracja, o której Pani wspomniała odnosi się nie do naszego stosunku do islamu opartego na Koranie, ale do naszego stosunku do muzułmanów. Dlatego uważam, że nie jest to sprzeczne z tym, co powiedziałem. Osobiście podczas spotkań z imamami czy zwykłymi muzułmanami nie wyszczególniam nagle prawd wiary chrześcijańskiej i nie wdaję się z nimi zaraz w polemikę. Podczas rozmów z muzułmanami próbuję znaleźć i podkreślić wspólne dobre cechy, punkty nas łączące. Staram się właśnie praktykować to, czego naucza Sobór. Gdy muzułmanin mi mówi, że wierzy w Boga, to mu odpowiadam, że to bardzo dobrze. On kontynuuje dalej, że wierzy w Jezusa jako proroka, znów mu odpowiadam, że to świetnie, że w tak wierzy. Póki co zgadzamy się, ale dalej mówię mu: uwaga, wywodzicie się od sekty judeo-chrześcijańskiej i przeciwstawiacie się Bóstwu Jezusa, dalej tłumaczę mu, że są w błędzie stojąc w opozycji do doktryny chrześcijańskiej. Kościół poprzez zbliżenie, nie chce pozostawić muzułmanów w tym, w czym tkwią, lecz pomóc odkryć im wiarę chrześcijańską, dotykając spraw, które nas łączą i które pozwolą być może w przyszłości przejść im z islamu do chrześcijaństwa. To jest wielkie wezwanie, wielka praca.

Dla przykładu. Niedawno przed konferencją, podszedł od mnie młody 20-letni muzułmanin z Maroka. Powiedział mi, że cała jego rodzina jest muzułmańska, ale jak się tak zastanowi, to nachodzą go pytania, wątpliwości i właściwie jest na etapie poszukiwania.

Uprzedziłem go, że w dyskusji będę twardy w stosunku do islamu a on na to, że jest otwarty. Przedstawiłem więc wszystko to o czym i my teraz rozmawialiśmy, korzenie, doktrynę, niebezpieczeństwa. Po wykładzie, kiedy na niego spojrzałem, zobaczyłem że jest zupełnie blady. Zrozumiałem, że to co powiedziałem, zupełnie go zdestabilizowało, zachwiało wszystko w co wierzy i co od małego mu wpajano. W ciągu kilku chwil „zmiotłem” wszystko czym żył od zawsze. Podszedłem potem do niego i zapytałem czy to, co usłyszał jest trudne? On na to, że to szczera prawda! Trudna ale prawda! Ja szukam prawdy powiedział. Jeśli dojdę do tego, że to wszystko co usłyszałem jest prawdą, to oznajmiam że zostanę chrześcijaninem. Była to najpiękniejsza deklaracja jaką usłyszałem od wielu tygodni.

Powiedział Pan tyle przerażających rzeczy, że nie sposób zapytać o jakieś elementy dające nadzieję na pozytywny rozwój wydarzeń. Są takie?

Tak, w rzeczywistości to wszystko o czym rozmawialiśmy jest zatrważające i powodujące strach w naszych sercach. Chcę powiedzieć, że strach to chwila przemijająca, stan, dzięki któremu odkrywamy rzeczywistość. Wiele osób mówi, iż nie trzeba się bać. Uważam, że bać się należy, dlatego że jeśli „przeszliśmy” przez strach i uda nam się zdjąć jego zasłonę, to potem wiemy co robić.

Fakty jasno nam wskazują, że wydarzenia potoczą się w złym kierunku z powodu islamu. Przez wiele lat przymykano na to oczy i teraz poniesie się tego konsekwencje. Powiedzieć należy, że jest nadzieja. Dobry Bóg, ma w opiece wszystkich, którzy słuchają słowa Bożego i głoszą wiarę w Niego. Pan Bóg nas chroni i jednocześnie każe być odważnym i mówić prawdę. Wiem, ze to wszystko jest trudne do przyjęcia, ale czy z tego powodu mam tego nie wypowiadać? Myślę, że ci którzy przyjmują te prawdę, są w pewien sposób uprzedzeni. Zrozumieją toczące się rozgrywki i będą, można powiedzieć, przygotowani na wydarzenia jakie wywoła islam. Im bardziej jesteśmy świadomi islamu, tym lepiej będziemy mogli się przygotować w odpowiednim momencie.

Co ma Pan konkretnie na myśli?

Trzeba przygotować prawa, które nas uchronią przed prawami muzułmańskimi. Dlatego ważne jest, żeby ludzie zajmujący się polityką mieli świadomość tego, czym jest islam i potrafili reagować na poziomie politycznym. Przeciwstawiać się prawom muzułmańskim, które np. już na przedmieściach dużych miast i prowincji Francji gangrenują państwo. Na poziomie europejskim podobnie. Następnie, nie wybierać polityków sprzyjających islamowi, to musi być ważne kryterium przy głosowaniu. Na poziomie osobistym, trzeba być świadomym i działać wg swoich możliwości. Porównałbym tę sytuację do tej z czasów Noego. Noe uprzedzał, nawoływał, ludzie jednak nie dopuszczali do siebie tej strasznej myśli o potopie, nie chcieli wiedzieć. Uratowali się więc ci, którzy posłuchali Noego i weszli do Arki. Wszyscy ci, którzy jak przysłowiowy struś, chowają głowę w piasek i nie chcą dopuścić do siebie tej trudnej prawdy o islamie, będą ponosić jego konsekwencje.

Najważniejszą rzeczą jest jednak modlitwa, zwrócenie się do Boga, błaganie Go o pomoc, o przebaczenie.

Być może trzeba wstrząsu, żeby ludzie otworzyli oczy, zobaczyli zło i zwrócili się do Boga. Bóg nas chroni ale i nas przygotowuje.

Dziękuję za rozmowę.

Ważne jest, żebyście wy Polacy, mimo iż problem ten nie dotyczy was jeszcze bezpośrednio, byli świadomi tego wszystkiego, o czym mówiłem.

Raz jeszcze dziękuję.

 

Rozmawiała Magdalena Romaniuk,

Paryż, 20  listopada 2006

 

Ważne lektury:

  • digg.com
  • wykop.pl
  • Zapisz do del.icio.us
  • Ciekawe
  • Odsłon: 23359

Komentarze: 61

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Soren Soren napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 11:12

    Od początku wiedzialem że islam jest kolejną wymyśloną przez człowieka religią. Religią szatana pełna nienawiści

  2. Zobacz profil Józef Józef napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 11:16

    No cóż, W Księdze Apokalipsy św. Jana czytamy o potędze fałszywego proroka. Ale i o tym, że choć wiele szkody wyrządzi, w końcu przepadnie raz na zawsze.

  3. Zobacz profil Mollarii Mollarii napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 11:40

    Nie no koles przegina.

    Kilka pierwszych glupot:

    - "Czy możemy zatem powiedzieć, że islam wywodzi się z sekty, która przekształciła się w religię? Tak..."

    ...To samo mozna powiedziec o Chrzescijanstwie.

    - "Od czasu wydarzeń z karykaturami w 2005 roku w przeciągu roku w Nigerii zostało zamordowanych 50 tys. chrześcijan!"

    ...A ilu zostalo zamordowanych muzlmanow? To nie jest konflikt religijny, Oni walcza o wode,ziemie i pieniadze z ropy.

    - " wy chrześcijanie mówicie, że tak nie jest, że jest Jeden Bóg w Trzech osobach. Jesteście politeistami, musimy więc was zabić, ponieważ nie ma innego Boga niż Allah – podaje Koran"

    ...Chetnie zobaczylbym ten fragment Koranu

    - " i pewnego dnia jak słowo dżihad zostanie wypowiedziane, a myślę że nastąpi to wkrótce, w takiej sytuacji rozpocznie się rzeź, jak to się stało w krajach arabskich u samego początku islamu. "

    ...Niech sie facet pouczy histori jakie rzezie?

    -". Na początku wojny z 1975 roku, która trwała 17 lat Liban zamieszkiwało 75 proc. chrześcijan. Obecnie jest ich tylko 20 proc. a po ostatnich wydarzeniach [wojna Izrael-Hezbollah jesień 2006 przyp red.] jeszcze mniej!"

    ...Jedno slowo brednie.Chrzescijanie stanowili ledwo ponad 50% a ich liczba zmniejszyla sie tylko pozornie: Poprostu szyici maja duzo wiecej dzieci.

    Redakcja Frondy moglaby sobie darowac takie watpliwej jakosci paszkwile.

  4. Zobacz profil matti matti napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 11:51

    mollari-facet jest łagodny jak baranek.

    ja uważam,że islam należałoby zdelegalizować jako twór antydemokratyczny ergo zagrażający istnieniu autochtonów w Europie.

    nie popisuj się pseudowiedzą.pojedź do Nicei czy Lyonu,a zobaczysz,jak isslam się inkulturuje..

  5. Zobacz profil nymphe3 nymphe3 napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 11:58

    @ Mollari

    Chrześcijaństwo nie było sektą, bo jedyna religia, której sekta mogło być, to judaizm, a ten powstał ok. 100 r. na synodzie w Jabne

    Alcandrowi chodzi o fragment: "nie ma innego Boga niż Allach" - jest to część muzułańskiego wyznania wiary (Nie ma innego Boga niż Allach a Muhammad jest jego prorokiem). Nie znam na tyle Koranu, żeby powiedziec dokładnie gdzie to jest.

    Rzezie miały miejsce - to Panu radziłabym dokształcic się w historii. Począwszy od wojen Mahometa a skończywszy na podboju Europy islam był wprowadzany najczęściej siłą lub za pomocą nacisków podatkowych.

    Liczba chrześcijan w Libanie zminiejszyła się głównie przez emigrację a nie większy przyrost naturalny w rodzinach szyickich (chociaz to tez z pewnością miało wpływ)

  6. Zobacz profil Extol Extol napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 12:26

    http://www.youtube.com/watch?v=EKx3liTvtlE

  7. Zobacz profil Ogorek napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 12:27

    Pierwszy raz czytam, tak gleboka analize islamu.

    Niby takie proste rzeczy... ale wlasnie na te najprostsze jest zwykle natrudniej wpasc.

    Tez pare rzeczy jakby lepiej rozumiem...

    Dodam, ze innowiercow znam osobiscie.

  8. Zobacz profil Kaktus81 Kaktus81 napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 12:50

    Jestem w lekkim szoku. Mimo, że od jakiegoś już czasu mam przeczucie dot. nowego układu sił w Eurazji to przeczucie to zaczyna przekształcać się w realną perspektywę. Pochodzę z opolszczyzny i mam sporą część rodziny w Niemczech. Zawsze im w żartach przypominam że jeśli zdążą się zorientować to będą uciekali z powrotem do Polski i to szybciej niż uciekali w tamtą stronę. Jeśli zdążą. Dwa lata temu byłem w Moskwie. Mam wrażenie że podobny proces będzie miał miejsce z tamtej strony. Kto ma szablę powinien częściej na nią spoglądać!

  9. Zobacz profil Bezimienny Bezimienny napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 13:16

    polecam:

    http://www.youtube.com/watch?v=rhUE2tg9igg

  10. Zobacz profil Kaktus81 Kaktus81 napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 13:51

    Jak sytuacja na zachodzie Europy dojżeje, jest całkiem możliwe, że ogłoszą dżihad. Póki co rosną w siłę w kołyskach a my co....? Koziołki Matołki..

  11. Zobacz profil olek napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 13:57

    Jeśli ziemia drży i rozpada się na ich oczach, to dlatego, że przekroczono Moje Prawo oparte na Miłości. Znieważono wszystkie Moje Przykazania. Pomimo licznych form działania waszej Najświętszej Matki i pomimo Moich Ostrzeżeń, od czasu Fatimy aż do tej epoki, żadne z Moich Ostrzeżeń nie zostało uszanowane. Godziny upływają i potężna armia, jakiej świat nigdy nie widział i nigdy więcej nie zobaczy, znajduje się w zasięgu ręki! Niewielu ludzi zostanie oszczędzonych! Jakże wołam, aby przedrzeć się przez ich głuchotę! Naród ryczący jak grzmot niezliczonych wodospadów zaleje znowu świat ogniem i siarką. Jestem bogaty w przebaczenie, ale boli Mnie, gdy słyszę zaledwie kilka wołań nawrócenia. O, ludzie małej wiary! Ludzie zdolni jedynie do kłótni!

    Napisz: Wszyscy, jak słyszę, z wyjątkiem małej reszty mówią: “Dlaczego mamy wierzyć w te orędzia? Dlaczego mielibyśmy pościć, skoro one nie pochodzą od Niego? Dlaczego mielibyśmy pokutować, skoro jesteśmy sprawiedliwi? Dlaczego powinniśmy wierzyć temu tłumowi szaleńców? Nie słuchajcie ich, bo rozpowszechniają wizje i proroctwa wymyślone przez siebie.”

    Zaprawdę powiadam wam, kiedy nadejdzie ten Dzień, byłoby lepiej, gdybyście się wcale nie narodzili! Wystarczy tylko jeden człowiek, aby rozpalić ogień wytwarzający ciepło. Dzisiaj jest już wśród was pewien człowiek, żyjący pod tym samym niebem, który jest gotów wzniecić Ogień, mogący zapalić i roztopić wszystko w ciągu kilku sekund! Ziemia, jak ubranie, zużyje się.

    Ostrzegłem was, lecz wy nie wzięliście tego pod rozwagę. Moje cierpienie jest wielkie, ale jak inaczej mógłbym wypędzić przekupniów z Mego Kościoła? Jak wypędziłbym żmije z gniazd, które zbudowały sobie we wnętrzu Mojego Sanktuarium, jeśli nie przychodząc z Płomieniem i Ogniem Palącym?

    cdn.

  12. Zobacz profil olek napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 13:57

    Wygubię handlarzy i kupców, a można to uczynić tylko przez Ogień! Mądrzy nie będą się więcej pysznić swą mądrością ani władzą. Bogaci w duchu zostaną wyjałowieni i ogołoceni. Przyodzieją się w żałobę. Będą Mnie szukać. Tam jednak, gdzie będą Mnie szukać, nie znajdą Mnie. Wiele, wiele razy będą wzywać Mojego Imienia, ale ich nie usłyszę. Obalę ich wszystkich...

    Bądź jedno ze Mną, Moje dziecko. Miej Mój Pokój. Kocham cię bardzo. Sprawiedliwość znajduje się w zasięgu ręki.

    V. Ryden, Prawdziwe Życie w Bogu, 13.11.1991, zeszyt 56

  13. Zobacz profil Jeszurun Jeszurun napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 15:02

    +

  14. Zobacz profil Kaktus81 Kaktus81 napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 15:40

    "dojrzewać" miało być ale w końcu do Matołków się zaliczam

  15. Zobacz profil Zajkowski Zajkowski napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 15:45

    Zagrożeniem nie jest islam - zagrożeniem jest to że my jako chrześcijanie wstydzimy sie swojej wiary i wyrzucamy ja na potęge ze swego serca- przynajmniej my w Europie( w Polsce napewno) - i to jest skutek że sami robimy miejsce dla islamu. Gdyby nasza wiara nie słabła, islam nie tylko nie miał by swojej siły, ale też my moglibyśmy ewangelizowac ich znacznie skuteczniej.

    Analiza islamu bardzo ciekawa.

  16. Zobacz profil Kaktus81 Kaktus81 napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 16:30

    @Zajkowski - zagrożeniem jest jedno i drugie. Nawracajmy się aby móc z mocą stawić opór nowym wyzwaniom.

  17. Zobacz profil Mollarii Mollarii napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 17:02

    @matti

    pseudo wiedza to podwaz cokolwiek co napisalem.

    .

    @nymphe

    "Chrześcijaństwo nie było sektą, bo jedyna religia, której sekta mogło być, to judaizm, a ten powstał ok. 100 r. na synodzie w Jabne"

    mozna cos wiece?, chetnie bym sie czegos dowiedzial na ten temat, co to za religia byla wczesniej?

    " Nie ma boba innego niz allah" nie znaczy: naszym obowiazkiem jest wymordowac wszystkich chrzescijan

    wojny i podboje to nie to samo co rzezie. Poza tym w pierwszym wieku istnienia islamu byl on przez arabow uwazany za religie wylacznie arabska i inni byli zniechecani do nawrocenia . Dopiero w 8 wieku to sie zmienilo.

  18. Zobacz profil Mollarii Mollarii napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 17:10

    Podaje za Encyklopedia PWN:

    1933 Chrzescijanie w libanie - 55%

    W 2006 26% ludnosci mialo ponizej 15 lat. Przyrost naturalny wynosil ponad 12%.

  19. Zobacz profil matti matti napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 17:36

    mollarii-W Koranie jest napisane: "O wy, którzy wierzycie! Nie bierzcie sobie za przyjaciół Żydów i chrześcijan" (5:51), "I zabijajcie niewiernych, gdziekolwiek ich spotkacie" (2:191), "Mordujcie ich i bądźcie dla nich surowi" (9:123), "Zabijajcie bałwochwalców, tam gdzie ich znajdziecie; chwytajcie ich, oblegajcie i przygotowujcie dla nich wszelkie zasadzki!" (9:5). Koran każe nam walczyć z niewiernymi i obiecuje: "Jeżeli wśród was jest dwudziestu cierpliwych, to zwyciężą dwustu; a jeżeli jest stu wśród was, to oni zwyciężą tysiąc niewiernych" (8:65). Allach i jego posłaniec chcą, żebyśmy walczyli z chrześcijanami i Żydami, "dopóki oni nie zapłacą daniny własną ręką i nie zostaną upokorzeni" (9:29).

    właśnie podważyłem Twoją wiedzę,która okazała się być niewiedzą.

  20. Zobacz profil Marek, Marek, napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 17:38

    Długi ale mądry i ciekawy tekst, brawo dla autora.

  21. Zobacz profil Mollarii Mollarii napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 18:30

    @Matti dziekuje to wlasnie chcialem wiedziec. Jesli spojzysz wyzej zobaczysz ze napisalem ze chcialbym zobaczyc ten cytat.

    A teraz czekam az udowadnisz mi dalsza niewiedze.

  22. Zobacz profil matti matti napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 18:57

    mollarii-dowód kolejny na Twoją ignorancję w temacie-

    -http://www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/nigeria;ponad;460;ofiar;w;ciagu;czterech;dni;starc,118,0,578934.html

  23. Zobacz profil staryGlut staryGlut napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 19:55

    Zawsze były i są jakieś zagrożenia np.: herezja, komunizm, islam. Jest na to wszystko recepta: FATIMA.

  24. Zobacz profil Kasa12 Kasa12 napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 21:31

    ten artykul powinna przeczytac kazda osoba w Europie, a przynajmniej w Polsce.

  25. Zobacz profil Mollarii Mollarii napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 21:51

    @matti

    Moglbys wczesniej przeczytac ten artykul zanim podesz do niego linka. Wyraznie jest tam napisane ze przynajmniej polowa zabitych to muzulmanie. Zreszta polecam sie zaglebic w temat: kwestie sporne to woda, ziemia i ropa. Stronami konfliktu sa pasterze z polnocy i rolnicy z poludnia- biliby sie miedzy soba nawet gdyby byli tego samego wyznania.

  26. Zobacz profil AWK AWK napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 21:52

    Dziękuję z ten artykuł. Mam nadzieją, że wyznawcy ideologii Mahometa - czyli islamscy zbrodniarze - go nie dosięgną.

  27. Zobacz profil ZielonoMi ZielonoMi napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 22:33

    Mam pytanie, czy owa książka została przetłumaczona na język polski, ewentualnie na język angielski? Temat jest tak frapujący, że chciałbym pogłębić wiedzę. Wdzięczny będę za pomoc.

  28. Zobacz profil Elrond Elrond napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 23:31

    @Mollari

    "Chrześcijaństwo nie było sektą, bo [...] judaizm powstał ok. 100r."

    "co to za religia byla wczesniej?"

    Religia Mojżeszowa. Judaizm jeśli wolisz. Ten judaizm powstały ok 100 roku to judaizm rabiniczny, który jako swoją podstawę nie przyjmuje już studiów nad Słowem Bożym ale studiowanie Talmudu.

    Judaizm przed 100 rokiem (czy nawet przed Chrystusem) był bardzo szerokim nurtem religijnym, bo było w nim miejsce dla wszystkich np. faryzeuszów, sadyceuszów czy chrześcijan. Rabini dokonali "cięć" i unifikacji tej religii np. wyrzucając powszechnie używane greckie przekłady Pisma. Zrezygnowali z niebezpiecznego (choć powszechnego wówczas) misjonarskiego charakteru religii. (Okrojone) Pismo Święte jest dalej obecne, ale podstawą stają się jego wyjaśnienia czy inne dopowiedzenia rabinów zebrane w Talmudzie.

    Przede wszystkim - judaizm rabiniczny ustawia się w opozycji do chrześcijaństwa.

    Przy okazji - czy czytasz linki, które podajesz? Co/kto zapoczątkowało starcia? Ofiary muzułmanskie to nie zemsta chrześcijan, ale zabici przez wojsko usiłujące przywrócić porządek.

    Odnajdź również oświadczenie ministra, że zamieszki sprowokowane są w imię religi "wykorzystując ciemnotę i ignorancję" ludzi. A to tak pięknie zgadza się z artykułem umieszczonym na Frondzie.

  29. Zobacz profil Kaznodzieja Kaznodzieja napisał/a:

    wtorek, 26 stycznia 2010, 23:36

    idiotyczny wywiad.

  30. Zobacz profil psotnic napisał/a:

    środa, 27 stycznia 2010, 00:36

    @Kaznodzieja - to wszystko? Zrób lepszy.

    Naprawdę piękna wisienka na torcie. "Idiotyczny wywiad". Dosłownie przebłysk krytycyzmu literackiego.

  31. Zobacz profil Mollarii Mollarii napisał/a:

    środa, 27 stycznia 2010, 03:37

    Elrond

    Dzieki za wyjasnienie o judaizmie.

    Ale czy nie oznacza to ze na tej samej zasadzie jak chrzescijanstwo tak i nazarejczycy nie byli sekta tylko zostali wycieci z judaizmu tak samo jak chrzescijanie.

    .

    Nie podawalem linka to @Matti

    Nie ma w tym artykule podane ze muzulmanie zgineli z rak wojska. Jednak na Frondzie znajduje sie artykul sprzed kilku dni o masakrze muzulmanow dokonanej przez chrzescijan( wiec o ciemnote i ignorancje mozna oskarzyc takze chrzescijan)

    Sa dwie wersje jak zaczely sie zamieszki.

    Chrzescijanie ze powodem zamieszek bylo podpalenie kosciola, a muzulmanie ze uniemozliwienie odbudowy domu zniszczonego w 2008 przez chrzescijan i atak na muzulmanina ktory probowal odbudowac swoj dom.

    /http://www1.voanews.com/english/news/africa/Religious-Violence-Nigerian-City-Spreads--82183557.html/

    dla tych co niechca sprawdzac linku cytuje: " Napięcia w stanie Plateau mają swoje korzenie w dekadach niechęci rdzennych grup mniejszościowych, głównie chrześcijańskich i animistow, wobec imigrantów i osadników poslugjacych sie jezykiem hausa muzulmanow z polnocy.( w wolnym tlumaczeniu)

  32. Zobacz profil Smaonite Smaonite napisał/a:

    środa, 27 stycznia 2010, 07:14

    Brawo dla ludzi, którzy jeszcze nie boją się mówić prawdy!

  33. Zobacz profil Marek Marek napisał/a:

    środa, 27 stycznia 2010, 07:46

    Może ktoś potrafiłby rozwiać moje wątpliwości:

    1. Z tekstu wynika że islam to jest religia szatana a nie Boga, tak?

    2. Skoro szatana, to czemu Bóg pozwala by tak wielka ilość ludzi ulegała omamieniu, i tym samym poszła na zatracenie?

  34. Zobacz profil Kaktus81 Kaktus81 napisał/a:

    środa, 27 stycznia 2010, 07:50

    Artykuł mówi o sednie przesłania Koranu, nie o tym co robi jakiś odłamek jego wyznawców. Chodzi tam o główny nurt, który jest reprezentowany w pojęciu dżihadu "świętej wojny" z innowiercami. Sednem przesłania Chrystusa jest miłosierdzie wobec każdego człowieka, które winni stosować jego wyznawcy wobec siebie nawzajem ale również wobec "innowierców". To że chrześcijanie praktykują niecne czyny (np. Krzyżacy) nie zmienia treści przesłania chrystusowego którą jest miłość wobec bliźniego. To że muzułmanie lub inni są być może ofiarami chrześcijan nie zmienia faktu, że sednem Islamu jest dżihad. Wyobrażam sobie że każdy uczciwy wyznawca islamu tęskni mniej lub bardziej za dżihadem. Czy sytuacja w Eurazji przekształci się w prawdziwą wojnę lub coś w rodzaju zimnej wojny zależy od ustawienia się poszczególnych graczy. Ja osobiście jestem przekonany, że w przeciągu 30-50 lat nastąpi czytelna polaryzacja. Może już wcześniej. Myślę, że w cień zejdą problemy związane z neopogaństwem i popkulturą, środowiska "gejowskie" itp. rozproszą się i schronią gdzieś cichaczem pod płaszczykiem Kościała Katolickiego, przynajmniej tam nie będzie im zagrażała zagłada. Natomiast Chrześcijaństwo zostanie wezwane do mocnego świadectwa. Czy Europa jest zdolna odpowiedzieć na to wezwanie? W dzisiejszym kształcie na pewno nie...

  35. środa, 27 stycznia 2010, 08:45

    @ZielonoMi

    Niestety, książka jest tylko w j. francuskim.

    http://www.amazon.fr/vrai-Visage-lislam-M-Alcader/dp/2952290709

  36. Zobacz profil AlexiusComnenus AlexiusComnenus napisał/a:

    środa, 27 stycznia 2010, 09:52

    Samą analizę tej książki znalazłem niegdyś tutaj http://www.historycy.org/index.php?showtopic=50938 , nie powiem zaciekawiło mnie to, dziękuję redakcji za artykuł!

    Polecam również analizę mesjaństwa Muhammada http://www.historycy.org/index.php?showtopic=63236 ;).

    @Kaktus81 Krzyżacy to rzeczywiście wstrętni zdrajcy, tak po prostu sobie na protestantyzm przejść, i te ich ciemne interesy...

    @Elrond fakt, mozaiści byli znacznie normalniejsi, przynajmniej nie odrzucali kategorycznie ksiąg prawosławnych i katolickich, jak robią to dzisiejsi żydzi i protestanci.

  37. Zobacz profil Ogorek napisał/a:

    środa, 27 stycznia 2010, 09:55

    A tutaj szykuje sie kolejne morderstwo na chrzescijaninie...

    http://www.catholic.org/international/international_story.php?id=35294

  38. Zobacz profil DantePE DantePE napisał/a:

    środa, 27 stycznia 2010, 11:18

    Odpowiedź na pytanie Marka brzmi: Bóg dając wolną wole pozwolił nam wybierać wiem możemy wybrać czy chrześcijaństwo czy islam czy ateizm. Chrystus żyjąc wśród ludzi mógł uczynić takie rzeczy pod wpływem których wszyscy by się nawrócili, jednak tego nie robił, bo chce żebyśmy w Niego wierzyli na podstawie wiary, a nie na podstawie uczynków. Dlatego Bóg pozwala człowiekowi wybierać, a że te wybory są różne to już nie Jego wina. Co do niewiedzy użytkownika Mollarii... strach się bać, bo Jego wiedza kończy się na roku 733 gdy Karol Młot pod Poitiers powstrzymał inwazje muslimin, czyli uległych. Otóż drogi Mollarii sam zajrzyj do historii, a może skończysz mówić bzdury! Tylko jak już bedziesz czytał jakąś książkę historyczną, to szukaj w niej prawdy, a nie subiektywnych informacji na temat islamu!! Podam Ci tylko przykład powstanie greckiego z 1820 roku. Otóż jak wiesz, lub nie, ziemie dzisiejszej Grecji na początku XIX wieku znajdowały się pod panowaniem Tureckim, a jak wiesz, lub nie, Turcja jest krajem muzułmańskim. Gdy Grecy zorganizowali już powstanie co zrobili grzeczni muzułmanie? Pytanie to szczególnie kieruje do użytkownika, który tak szczególnie nawoływał do poznania historii. Wymordowali 40 tys. chrześcijan na wyspie HIOS! O wywleczenie z kościoła patriarchy Jerzego VI i powieszeniu go w szatach pontyfikalnych nie będę już wspominał bo TAKIE szczegóły mogą Tobie, panie Mollarii, umknąć w czasie czytania książki. Aha wypada jeszcze wspomnieć o szczerozłotych intencjach Turków, którzy atakowali Konstantynopol w 1453 roku i o ich wielkodusznym zachowaniu wobec chrześcijan... Moja rada ma przyszłość: "nie radź zaglądać komuś tam gdzie sam masz luki"! poucz się trochę historii, to może Twoje argumenty z tej dziedziny będą mieć sens...

    Pozdrawiam serdecznie ;-)

  39. Zobacz profil Canalis Canalis napisał/a:

    środa, 27 stycznia 2010, 12:00

    Islam ma ciekawa teorie na temat ciazy kobiet. Otoz w islamie ciaza moze byc ukryta, nawet do 4 lat. Bardzo pozyteczne pojecie. Bo taki arab, jechal na 2-3 lata na wyprawe do Hiszpanii, wracal do domu a tu wesola nowina. Co z tym zrobic? I tu z pomoca przychodzil mu koran, wiadomo, ciaza byla przez te lata ukryta. Wiec facet wyszedl z twarza, nie musial wyganiac kobity z domu na pustynie, bo w domu kazda para rak do pracy przydatna.

  40. Zobacz profil Czarny84 Czarny84 napisał/a:

    środa, 27 stycznia 2010, 13:03

    islam nie jest religia objawiona a juz na pewno nie przez Boga. w Biblii nie ma zadnej wzmianki o zadnym allahu ani mahomecie. za to jest napisane o falszywych prorokach i antychryscie. islam to krwiozercza religia a muzulmanie to dzikie bestie z ktorymi trzeba walczyc az do samej smierci

  41. Zobacz profil GPS GPS napisał/a:

    środa, 27 stycznia 2010, 14:09

    Mamy Rok Święty w Santiago de Compostella. Jean Alcader mieszka we Francji, niech francuzom przypomni ich historię. Od Karola Młota po Izabelę Aragońską walczący z islamem w Europie udawali się do grobu Świętego Jakuba a ten, jak mówią podania był Gromem na Maurów. Ultreia.

    Buen Camino

  42. Zobacz profil Pokręć Pokręć napisał/a:

    środa, 27 stycznia 2010, 14:45

    @Marek: Chrześcijaństwo jest prawdziwą religią. Pokaż mi choć jedną religię, której załozyciel zmartwychwstał dając świadectwo swoim słowom. Poza tym chrześcijaństwo od czasów, kiedy Nas Pan umarł na Krzyżu jest jedyną religią nie oddającą kultu szatanowi. Nawet judaizm już teraz hołduje szatanowi. Bo sprzeniewierzyło się własnej religii, własnym Prorokom, którzy zapowiadali Mesjasza. Ów Mesjasz przyszedł i co powinni zrobić judaiści wg. swojej religii? Pójść za Nim i przyjąć chrzest na odpuszczenie grzechów i jako znak Mesjasza. I bardzo wielu judaistów (Żydów) to zrobiło - ewangeliczne tłumy słuchające Jezusa, czy przyjmujące chrzest nad Jordanem z rąk Jana Chrzciciela. Dla nich to była logiczna kontynuacja ich judaizmu - w końcu nadszedł czas zapowiadany przez Proroków i izajaszowy Sługa Pański odkupił nas wszystkich. My, poganie, nie musimy już przyjmować chrzescijaństwa poprzez judaizm. Nikt nie musi. Ponadto w tym sensie wszystkie religie, nawet wyrosłe z judaizmu i chrześcijaństwa, które nie uznają Jezusa za Boga i Zbawiciela - są kultami diabelskimi.

    Co do 2: A gdzie byl Bog, jak Niemcy w Auschwitz mordowali miliony ludzi? Gdzie jest Bóg, jak na świecie gina miliony chrześcijan za wiarę? Bog jest tam, gdzie jest i strzeże ponad wszystko ludzkiej wolności. Człowiek jest absolutnie wolny - do tego stopnia, że może nawet rozbić Ziemię na pył, jak zechce. Ba, nawet do tego stopnia, że może sam chcieć pójść do piekła. Bo Bog chce mieć przy sobie tylko tych, którzy Go kochają autentycznie. A kochać autentycznie i bezinteresownie może tylko człowiek w 100% wolny.

  43. Zobacz profil Mollarii Mollarii napisał/a:

    środa, 27 stycznia 2010, 15:29

    @DantePE

    "i pewnego dnia jak słowo dżihad zostanie wypowiedziane, a myślę że nastąpi to wkrótce, w takiej sytuacji rozpocznie się rzeź, jak to się stało w krajach arabskich u samego początku islamu. "

    Wiec wedlug ciebie XIX i XV wiek to poczatki islamu? gratulacje.

  44. Zobacz profil Canalis Canalis napisał/a:

    środa, 27 stycznia 2010, 19:10

    Dyzurne tematy: nagonka na kobiety, nagonka na homo, nagonka na islam, na usuwanie ciazy, ewentualnie na Zydow. Islam Polsce nie zagraza, zagraza jedynie monopolowi kosciola rzymsko-katolickiego, i tu jest problem. Nikt nie lubi konkurencji. Najwiekszym zagrozenieniem dla Krk sa jednak kobiety.

  45. Zobacz profil Cannibal Cannibal napisał/a:

    środa, 27 stycznia 2010, 19:45

    Marek - bo Bóg w swojej chojności dał człowiekowi WOLNĄ WOLĘ - i nie zmusi człowieka do dokonywania takich czy innych wyborów, jeżeli ktoś chce popełnić samobójstwo, lub wyrządzić krzywdę innym ludziom, Bóg przez ten dar wolnej woli nie może temu przeszkodzić ale ów człowiek poniesie konsekwencję swojego czynu na Sądzie Ostatecznym. Ewentualna ofiara jest uprzedzona że może umrzeć w każdej chwili i powinna żyć tak by w wypadku nagłej niespodziewanej śmierci być zbawionym "nie znasz dnia ni godziny"

  46. Zobacz profil greenn22 greenn22 napisał/a:

    środa, 27 stycznia 2010, 20:21

    @DantePE, Pokręć, Cannibal

    Wydaje mi się, że nie do końca zrozumieliście pytanie nr2 Marka. Według mnie, chodziło o to dlaczego Bóg pozwala na OMAMIENIE ludzi islamem. A skoro omamienie, to znaczy że nie wchodzi w grę ich świadomy wolny wybór - ale ogłupienie, które prowadzi właśnie do niemożności wolnego wyboru. Nie sądzicie, że terroryści islamscy którzy wysadzają się w meczetach są po prostu OGŁUPIENI islamem?

  47. Zobacz profil DantePE DantePE napisał/a:

    czwartek, 28 stycznia 2010, 00:51

    oj oj oj... panie Mollarii... czytanie ze zrozumieniem się kłania... Czy ja napisałem, że islam ma swoje początki w XV i XIX wieku(tak wygląda prawidłowy zapis chronologiczny)? Odpowiedziałem na Twoje pytanie, które wynikał z braku wiedzy, "...Niech sie facet pouczy histori jakie rzezie?". Jeżeli już chcesz publicznie ośmieszyć moją niewiedze to się bardziej staraj ;P bo historie islamu znam jeśli chcesz wiedzieć. Omamienie to faktycznie utrata świadomości i poniekąd wolnej woli, ale czy omamianie to proces trwający 5 minut czy złożony proces? Wolna wola pozwala nam logicznie kształtować swoją przyszłość i daje możliwość widzenia niebezpieczeństw. I zawsze jest czas żeby pójść po rozum do głowy... choć jest to strasznie trudne

  48. Zobacz profil Mollarii Mollarii napisał/a:

    czwartek, 28 stycznia 2010, 03:55

    oj oj oj...panie Dante PE czytanie ze zrozumieniem sie klania... Ja sie pytalem:

    " i pewnego dnia jak słowo dżihad zostanie wypowiedziane, a myślę że nastąpi to wkrótce, w takiej sytuacji rozpocznie się rzeź, jak to się stało w krajach arabskich u samego początku islamu. "

    ...Niech sie facet pouczy histori jakie rzezie?"

    Podwazam jego wypowiedz o rzeziach "w krajach arabskich u samego poczatku islamu" a Ty podajesz mi przyklady z XV i XIX wieku,dotyczacy Turcji raczej nie na temat.Widac kiepsko u ciebie z czytaniem ze zrozumieniem ale staraj sie dalej moze kiedys ci wyjdzie.

    Wiec prosze skoro tak dobrze znasz historie islamu to podaj przyklady rzezi dokonanych przez muzulmanow i motywowanych wiara w VII wieku.

    Do tego rzezie podczas tlumienia powstan czy zdobywania miast nie sa domena islamu, chrzescijanie maja ich takze troche w swojej histori i co czy takze uznasz ze motywowane byly religia?

  49. Zobacz profil E.Gierek E.Gierek napisał/a:

    czwartek, 28 stycznia 2010, 20:33

    "Czy znany jest np. fakt, że w Sudanie w przeciągu 15 lat zostało zamordowanych 3 miliony chrześcijan?" - i w tym miejscu ten Pan zdemaskował się - to przeciez czystej wody antysemita!

  50. Zobacz profil widzącyzlublina widzącyzlublina napisał/a:

    sobota, 30 stycznia 2010, 20:19

    Autor mówi prawdę "dogmatyczną" lecz wszystkie religie ulegają "teatralizacji" można uważać, że za prykladem talmudyzmu, w którego państwie przytłaczająca wiekszość deklaruje bezwyznaniowość w sensie wszystkich innych religii poza może ateizmem i talmudyzmem. Talmudyzm i islam (jako "korranizm") były właściwie alternatywami chrześcijaństwa w zakresie uznania najwyższego prawa motywacji i interpretacji w dialektyce z otoczeniem. Jezus umarł i zmartwychwstał by dać świadectwo priorytetowi prawa milości Boga i jak objawił także bliźniego w interpretacji wszelkich innych praw i tekstów świętych. Talmudyzm dał swym talmudycznie rasowym wiernym "Żydom" wybranym według Starego Testamentu prawo interpretacji wszelkich tekstów i uznawania za "słowa Boga Żywego" tego, co im aktualnie z tych tekstów odpowiada co prometeuszowsko dla nordyckiego narodu niemieckiego zinterpretował Hitler jako prawo jego wyższości a dla ogółu wykształconych na XIX wiecznych odkryciach i teoriach naukowych a szczególnie darwinowskiej i termodynamiki podał Marks jako prawo priorytetu motywacji pasożytniczej zakamuflowane w tekstach obszerniejsazych od Talmudów.

    Korran daje jak to słusznie wyjaśniał autor prawo priorytetu motywacji do przemocy nad innymi wyznaniami bez wdawania się w dialektykę dzięki uniemozliwieniu interpretacji swoich nakazów i zakazów.

    Wsołżycie chraeścijan i islamistów jest możliwe w warunkach ograniczonych wplywów talmudystow, ktorzy mimo licsebności "wyznania mojżeszowego" prszed 1939r nie ingerowali w Polsce w stosunki miedzy chrześcijanami a miejscowymi muzułmanami.

    Np córka władcy muzułmańskiego Inguszeti i Czeczenii Dzqanet - Skibniewska Dżabagi uczestniczsyła w obozach i szkoleniach Wojskowego Prazysposobienia Kobiet prowadzonych w "duchu" katolickim a następnie Ladowej Obronie Wybrzeża w 1939r a w Korpusie gen Andersa zajmowała sie dziećmi wywiezionymi z ZSRR.

  51. Zobacz profil Fraise6 Fraise6 napisał/a:

    niedziela, 31 stycznia 2010, 23:50

    Czy wiecie gdzie można kupić tą książkę "Prawdziwe oblicze islamu"?

  52. Zobacz profil Navarra Navarra napisał/a:

    środa, 10 lutego 2010, 00:25

    Co za kretyński wywiad, kretyńskie zagrożenia. Żydzi popychają islam i chrześcijaństwo do konfliktu, bo są zainteresowani osłabieniem i jednych i drugich. Islam panował setki lat w Hiszpanii i Bułgarii, a jakoś chrześcijaństwo tam nie zniknęło. Nb. chrześcijaństwo jest zbudowane na wierze w Chrystusa - islam uznaje przynajmniej Jego jako jednego z proroków, podczas kiedy dla judaizmu jest On największym wrogiem i zagrożeniem, wręcz obelgą. Więc do kogo nam, chrześcijanom, bliżej?

  53. Zobacz profil Icmd Icmd napisał/a:

    środa, 10 lutego 2010, 15:20

    Ale bzdury!!!

  54. Zobacz profil karol1946 napisał/a:

    niedziela, 14 lutego 2010, 23:35

    islam to bzdury.

  55. Zobacz profil oszołomstwo oszołomstwo napisał/a:

    czwartek, 25 lutego 2010, 11:09

    Mollari:

    "Wiec prosze skoro tak dobrze znasz historie islamu to podaj przyklady rzezi dokonanych przez muzulmanow i motywowanych wiara w VII wieku."

    Początek islamu to WYŁĄCZNIE wielkie rzezie i przymus "nawrócenia" pod groźbą utraty życia. Do VII wieku północna Afryka była praktycznie w całości chrześcijańska. Rozkwitała wspaniała kultura, nauka, sztuka, bogate miasta, kościoły. I zamieszkujące te ziemie narody berberyjskie zostały wybite lub przymusowo zislamizowane. Gdyby dzisiejsi potomkowie np. Kabylów zajrzeli do swoich genealogii, przekonaliby się, że kiedyś byli wolnymi chrześcijanami. Do dziś jeszcze niewielki procent tego zdziesiątkowanego w VII wieku wielkiego narodu wyznaje chrześcijaństwo. A mimo islamu monogamia przetrwała wśród nich powszechnie do dzisiaj.

    Islam to nieszczęście, śmierć, spustoszenie, nędza, upadek normalnej ludzkiej rodziny opartej na szacunku dla kobiety, upadek kultury, nauki. Zniewolenie człowieka, odebranie mu rozumu i wolnej woli.

  56. Zobacz profil Iac Iac napisał/a:

    czwartek, 25 lutego 2010, 20:00

    genialny wywiad, DZIĘKUJĘ!!! +

  57. Zobacz profil M4RSH4LL M4RSH4LL napisał/a:

    czwartek, 25 lutego 2010, 23:20

    Gdzie można zakupić książkę tego Pana

    „Prawdziwe oblicze islamu” ?

  58. Zobacz profil Mrk Mrk napisał/a:

    niedziela, 28 lutego 2010, 00:25

    Czyli tak,islam zwycięża na Ziemi totalnie, bo nie ma innej religii tak wrogiej reszcie, i to jest tylko kwestia czasu.Zostaną tylko islamiści. Ale czy w ich łonie nie dochodzi do bratobójczych waśni(sunnici kontra szyici)? Gdyby islam był jednolitą ideologią, gdzie absolutnie waści nie ma ,zrozumiałbym jego siłę,ale skoro nawet w nim jest zarzewie konfliktu,to nie bardzo widzę moment,żeby się stał jedną religią dla wszystkich.Dziś jest taki konkurs na najliczniejszą religię.Religie mają być molochami,gdzie jednostka nic już nie znaczy.Jak już islam sobie poradzi z waśniami to stwierdzi, że nie ma już wroga i przestanie być sobą, bo to jest tylko pakiecik myśli na pewien okres intelektualnej niemocy. Nie zawdzięczamy islamistom postępu intelektualnego.Większość praw odkryła cywilizacja chrześcijańska(np. komputer i internet).Powinni nie używać niczego co pochodzi z naszej cywilizacji,skoro jest tak zła, a jednak czerpią z niej całymi garściami(vide Dubai city)

  59. Zobacz profil Mrk Mrk napisał/a:

    niedziela, 28 lutego 2010, 00:26

    Są wtórnym partnerem naszej cywilizacji,kradną nasze memy, i nie odwdzięczają się za nie równoważnymi. Mają denerwująca muzykę,a wielkich dzieł muzycznych na orkiestrę zbyt mało by z nami konkurować.Zazdroszczą nam powodzenia, błyskotliwości, talentów organizacyjnych, rozmachu.Wolą to zniszczyć, by nie czuć się gorszymi.Jak już zniszczą ,dojdzie do nich jak bardzo im sprzyjaliśmy, skończy się wyładowywanie agresji i frustracji na niewinnych, a zacznie mordowanie wsobne.Gdy dojdą do absurdu wysokiego szczebla ,polegającego choćby na tym, że uważając martwy przedmiot jakim jest każda książka za najważniejszy myślowskaz ,to się okaże ,że nigdy nie wypełnili nakazanych tam przecinków ,kropek i myślników. Pojawią się nowe motywy zbrodni.Dlaczego bowiem byli mordercy mieliby przestać mordować? Okaże się ,że zginą zwierzęta,bo nie wierzą w ich boga.Potem wytną wszystkie rośliny, bo te też nie uwierzyły w ich szlachetnego pana.Potem się nawzajem będą zjadali bo tylko oni sami zostaną na pustej Ziemi.

  60. Zobacz profil Mrk Mrk napisał/a:

    niedziela, 28 lutego 2010, 00:32

    Ostatni nażarty swoimi ziomkami stanie nagi na nagiej ziemi i zacznie się cieszyć, radować.Zrobi sobie medal z napisem "wygraliśmy!"i powiesi go sobie na szyi i będzie chodził, aż zobaczy, że nikogo nie ma kto by o nim wiedział. Zacznie widzieć, że choć żyje, to nikt o tym nie wie ,zrozumie że ma niepotrzebnie głos, ręce ,nogi. Nic z tego co ma nie jest mu potrzebne,ale Allah wygrał,a to jest najważniejsze.

  61. Zobacz profil Afros Afros napisał/a:

    poniedziałek, 29 marca 2010, 10:41

    Mollari chcesz przykładów? Proszę bardzo. Muzułmanie podbili imperium Sasanidów w VII wieku. Wszyscy wyznający zoroastrianizm (oficjalna religia Persów) musieli przejść na islam albo byli obywatelami drugiej kategorii. Byli zmuszani do tego siłą albo ginęli w prześladowaniach. To była rzeź i koniec starożytnej kultury na Bliskim Wschodzie.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.