DrukujFrancja: Od antykoncepcji do aborcji

  • Kategoria: Aborcja
  • czwartek, 4 lutego 2010 15:09

Liczba aborcji we Francji pozostaje stabilna, mimo znacznego wzrostu stosowania środków antykoncepcyjnych. W 75 proc. przypadków decyzję o zabiciu nienarodzonego dziecka podjęto po tym, jak zawiodła antykoncepcja. Potrzeba jeszcze więcej edukacji antykoncepcyjnej wśród młodych - wnioskuje tamtejszy minister zdrowia.

 

Według raportu Generalnej Inspekcji Spraw Socjalnych (IGAS) pt. „Ewaluacja polityki prewencyjnej w przypadku niepożądanych ciąż”, we Francji każdego roku dokonuje się 200 tysięcy aborcji. Liczba ta pozostaje stabilna od wielu już lat. Z raportu wynika, że w sumie 40 proc. kobiet we Francji dokonało aborcji.

Wskaźnik stosowania antykoncepcji w tym kraju jest jednym z najwyższych na świecie. 95 proc. par, które nie chcą mieć potomstwa, stosuje antykoncepcję

Dlatego „poziom nieskuteczności środków antykoncepcyjnych jest niepokojący” - zauważa IGAS. Trzech aborcji na cztery dokonuję się po tym, jak zawiodły środki antykoncepcyjne. 42 proc. spośród tych przypadków "od antykoncepcji do aborcji", dotyczy sytuacji, gdy praktykowana była medyczna antykoncepcja, teoretycznie bardzo skuteczna (pigułka lub spirala).

W raporcie zwraca się uwagę, że osoby deklarują ankieterom nie zawsze prawdziwe informacje.  - Jeśli chodzi o pigułkę, wskaźnik ciąż wynosi 8 proc., tzn. że na 100 kobiet, które ją zażywają 8 zachodzi w ciążę (w czasie roku stosowania). Jeśli chodzi o spiralę, w ciążę zachodzi 0,6 proc. - mówi szef komunikacji z Narodowego Kolegium Ginekologów i Położników Francuskich i ordynator na ginekologii i położnictwie w szpitalu AngersvPhilippe Descamps. - Nie ma co jednak wypowiadać wojny pigułce, która ma pewną naukową skuteczność, jeśli jest przyjmowana w prawidłowy sposób. Liczba ciąż jest związana ze złymi praktykami: zapomnienie, różnica godzin w przyjmowaniu pigułki – tłumaczy Descamps.

Autorzy raportu ubolewają też, że we Francji pokutuje schemat, jakoby pigułka była jedynym skutecznym środkiem antykoncepcyjnym. Pigułkę, jako środek antykoncepcyjny stosuje 60 proc. kobiet, i to sytuacja, która nie ma odpowiednika w innym państwie.

Według raportu „praktyki seksualne ewoluowały”. Naukowcy twierdzą, że codzienna antykoncepcja doustna odpowiada w sytuacji „seksualności przewidywalnej i regularnej w ramach relacji stabilnego związku”. Tymczasem od lat 70-tych obyczaje się zmieniły. A pigułka jako środek antykoncepcyjny nie jest podobno odpowiednia, jeżeli kobieta zmienia partnerów i preferuja przygodne stosunki seksualne.

Przewodnicząca Francuskiej Agencji ds. Antykoncepcji dr Elisabeth Aubeny zauważa, że liczba ok. 70 proc. kobiet dokonujących aborcji, dla których ciąża jest efektem nieskuteczności antykoncepcji, nie zmienia się we Francji od lat. Uważa, że jest to skutek braku informacji na temat różnych metod antykoncepcji. - Wybór antykoncepcji powinien być dokonany w zgodzie ze stylem życia, seksualności czy reakcji na hormony. Jeśli nie, wskaźnik niepowodzenia będzie wzrastał – przekonuje Aubeny.

Po publikacji raportu IGAS 2 lutego francuska minister zdrowia Roselyne Bachelot obiecała ulepszyć informację nt. antykoncepcji i aborcji, szczególnie w środowisku szkolnym.

 

MaRo/Rue89.com

  • digg.com
  • wykop.pl
  • Zapisz do del.icio.us
  • Ciekawe
  • Odsłon: 855

Komentarze: 3

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Zephyr77 Zephyr77 napisał/a:

    czwartek, 4 lutego 2010, 23:10

    Czarownica Senyszyn powinna się wypowiedzieć tej sprawie:) to przecież ekspert i ona znajdzie lekarstwo na ten problem:D

  2. Zobacz profil Baldwin IV Baldwin IV napisał/a:

    piątek, 5 lutego 2010, 08:41

    Senyszyn, ten upiorny sukub wie nawet lepiej od ekspertów w dziedzinie seksuologii, bo jak to mówiła "została wyedukowana w innych czasach". Widziałem jakiś program o edukacji seksualnej, gdzie wystąpił też Cejrowski i jakaś pani profesor, zwalczająca homopropagandę za pomocą statystyk i rzetelnych badań. Oczywiście Senyszyn pluła się i mówiła, że Cejrowski i inni tu nie mają rzetelnej wiedzy.

  3. Zobacz profil Ignas88bis Ignas88bis napisał/a:

    piątek, 5 lutego 2010, 11:33

    Kiedy Kościół da sobie spokój z wojną z antykoncepcją i edukacją seksualną?:)

    Prowadzi to tylko do problemu aborcji. Czym różnią się 'naturalne metody' od konwencjonalnych metod? Niczym, cel ten sam: uniknięcie potomstwa.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.