DrukujTraktat Lizboński: instrukcja dla początkujących

  • Kategoria: Świat
  • poniedziałek, 29 grudnia 2008 20:55
Prezydentowi Czech zależy, żeby obywatele jego kraju rozumieli, dlaczego sprzeciwia się Traktatowi Lizbońskiemu.

Prezydentowi Czech zależy, żeby obywatele jego kraju rozumieli, dlaczego sprzeciwia się Traktatowi Lizbońskiemu.

O co chodzi w politycznej wojnie o Traktat Lizboński? Prezydent Czech Vaclav Klaus napisał tekst, z którego możesz się tego dowiedzieć. Polskie tłumaczenie tylko na Fronda.pl.

 

Zadziwia mnie, ile osób pyta mnie dzisiaj, co to właściwie jest Traktat Lizboński. Ileż z tych osób przyznaje, że nie potrafią powiedzieć o nim nawet  kilku prostych słów swoim dzieciom czy dziadkom. I wszyscy dodają: gdyby mógł Pan nam to w prosty sposób objaśnić. To nie takie łatwe, ale spróbuję to wyjaśnić.

1. Unia Europejska (teraz UE, wcześniej Wspólnota Europejska WE, dawniej Europejska Wspólnota Gospodarcza, EWG) definiowana jest na podstawie traktatów [umów] zawartych między państwami członkowskimi. Nazywane są one zazwyczaj od miejsc, gdzie zostały przyjęte. Pierwszym był Traktat Rzymski w 1957 roku. Ostatnim był Traktat z Nicei z 2001 roku.

2. Wszystkie traktaty - z wyjątkiem pierwszego - są rozwinięciem i zmianą traktatów wcześniejszych, jako osobne dokumenty nie mają sensu. Nie można ich właściwie zrozumieć, jeśli nie mamy obok traktatu je poprzedzającego.

 

Każdy traktat oznacza tu drobne,  w tym wypadku zasadnicze, posunięcie procesu integracji europejskiej w kierunku większej unifikacji i centralizacji, a co za tym idzie, osłabienia pozycji i kompetencji państw członkowskich*.

3. Radykalną innowacją miał być traktat, który był też nazwany Traktatem Konstytucyjnym (lub Konstytucją Europejską) z 2004 roku. W naszym [tj. Czechów - przyp. KG] imieniu podpisał go premier Gross. Traktat ten był dokumentem odmiennym, zarówno pod względem treści (ogromna liczba zmian), jak i formy (był tekstem całkowitym, który zastępował wszystkie wcześniejsze umowy). Doprowadziło to - wraz z użyciem słowa Konstytucja w jego tekście i nazwie - do tego, że do jego zatwierdzenia wymagane było w wielu krajach powszechne referendum. Wyniki znamy: traktat został w 2005 roku odrzucony przez obywateli Francji i Holandii.

4. W ramach niemieckiej prezydencji UE w pierwszej połowie 2007 roku, kanclerz Angeli Merkel udało się przekonać państwa członkowskie (w tym Republikę Czeską, reprezentowaną przez premiera Topolánka), że "wadami" Traktatu Konstytucyjnego były jedynie:

- jego forma, ponieważ Konstytucja została napisana jako tekst całościowy. Dzięki temu można było ją przeczytać i zrozumieć;

- kilka zanadto „kłujących w oczy" kwestii, które przypominały, że Unia Europejska staje się państwem (flaga, hymn, prezydent, święto narodowe, itd.) i przestaje być organizacją międzynarodową.

Dlatego zaproponowała [Angela Merkel - przyp. KG] przepisać Traktat Konstytucyjny jako zupełnie inny tekst, w formie poprawek do istniejących traktatów. Ta metoda została przyjęta w czerwcu 2007 roku a ponieważ tekst był dopracowywany jeszcze w drugiej połowie tegoż roku w ramach prezydencji portugalskiej, otrzymał nazwę Traktat Lizboński.

5. Ten "nowy" traktat nie jest jedynie częściowym. a już z pewnością nie małym, dodatkiem (nowelizacją) do istniejących umów. Powstały traktat różni się w sposób fundamentalny. Mimo to, na poziomie elit politycznych uzgodniono, że wszystkie kraje będą starały się zatwierdzić ten traktat w parlamentach (aby przypadkiem obywatele ponownie nie odrzucili traktatu w referendach). Co więcej, traktat był zatwierdzany w większości krajów niezwykle szybko i jest potwierdzone, że w niektórych krajach parlament przyjął go wcześniej, aniżeli jego tekst zaistniał w rodzimym języku. Wyjątkiem jest Republika Czeska, gdzie wobec tego traktatu istnieją silne polityczne obiekcje. Doprowadziło to do tego, że u nas [w Czechach - przyp. KG] - jako jedynym kraju UE - traktat ten nie został w parlamencie nie tylko uchwalony, ale do tej pory nawet poważnie go nie rozpatrywano. Traktat został przyjęty przez parlamenty w Niemczech i Polsce, ale do tej pory nie podpisali go tamtejsi prezydenci.

6. Specyficzna jest sytuacja w Irlandii, gdzie zgodnie z konstytucją w sprawie takiego dokumentu powinno się odbyć referendum. Miało ono miejsce w czerwcu 2008 roku, a jego wynikiem było „nie" dla traktatu. Zgodnie z dotychczasowymi traktatami o UE taki dokument musi być uchwalony jednomyślne. Odrzucenie go w jednym kraju oznacza całkowity brak ratyfikacji.


Unia Europejska czeka teraz na:

- ewentualne nowe referendum w Irlandii,
- rezultat dyskusji w Republice Czeskiej,
- podpisy prezydentów Niemiec i Polski.

Niemiecki prezydent czeka na stanowisko niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego, polski prezydent ma swoje zastrzeżenia, ale przede wszystkim nie chce być tym, kto naciska na Irlandczyków ku nowemu głosowaniu.

7. Traktat Lizboński jest w swej istocie odrzuconym traktatem konstytucyjnym. Wszystko, co najważniejsze, w nim pozostało. Wyraźnie potwierdził to główny negocjator Traktatu Konstytucyjnego, były prezydent Francji Giscard d'Estaing: - Różnica między pierwotną Konstytucją a niniejszym Traktatem Lizbońskim dotyczy raczej w podejścia, niż treści" („The Independent" z 30 października 2007 roku).

8. Jakie są główne zmiany, które ten traktat przynosi w porównaniu z dotychczasowym stanem?

a) Traktat Lizboński na szeroką skalę przenosi kompetencje z poszczególnych krajów członkowskich do "Brukseli", czyli na organy UE. Chodzi też o bardzo wrażliwe obszary polityki społecznej, energetyki, podatków pośrednich, sprawiedliwości, bezpieczeństwa, spraw wojskowych, polityki zagranicznej itd. (Powstanie np. europejska policja, która będzie mogła interweniować na terytorium wszystkich państw członkowskich).

b) Traktat ustanawia prawo jak gdyby chodziło o państwo typu federalnego (jednakże nie obejmujące gwarancji typowych dla konstytucji państw federalnych - nie ma tam nawet tego, co było w Konstytucji federalnej Czechosłowacji do 31 grudnia 1992). Wprowadza kategorię wyłącznych kompetencji Unii, które są nadrzędne względem kompetencji państw członkowskich. Jeśli dotychczas zasadniczą cechą był "podział kompetencji" lub podział suwerenności, to zamiast niego powstaje suwerenność "europejska". Ponadto, wprowadza się tzw. uprawnienie Unii do wsparcia, które pozwala UE na interwencję w takich dziedzinach, jak „ochrona i poprawa zdrowia ludzkiego, przemysł, kultura, turystyka, edukacja, szkolnictwo wyższe, młodzież, sport, obrona cywilna ... ". UE będzie posiadała moc interweniowania w państwach członkowskich w zasadzie we wszystkich sprawach. Jest to wzmocnione także z tego powodu, że Traktat Lizboński bynajmniej nie wspomina o  jakichkolwiek "wyłącznych kompetencjach" państw członkowskich, a zatem o wykazie obszarów, w których UE w żadnym wypadku nie śmiałaby interweniować.

c) Traktat w ponad pięćdziesięciu obszarach wprowadza głosowanie większościowe, choć dotychczas konieczne było w tych kwestiach podjęcie decyzji w sposób jednomyślny. Państwa członkowskie w taki sposób utracą jeden z atrybutów swej suwerenności (możliwość zablokowania inicjatywy, której nie popierają).

d) Jest przewidziana osobowość prawna Unii Europejskiej, co jest bliskie powstaniu nowego państwa.

e) Zmniejsza się waga głosu mniejszych krajów, w tym Republiki Czeskiej, a wzmacnia się waga głosu większych krajów. Pomija się zasadę równości państw, większego znaczenia nabiera liczba obywateli. Waga głosu niemieckiego zwiększy się prawie dwukrotnie, natomiast waga naszego głosu [czeskiego - przyp. KG] głosu przeciwnie, dwukrotnie się zmniejszy.

f) Tzw. klauzula przejściowa pozwala, aby sama Rada Europejska (27 szefów państw lub rządów) podjęła decyzję o możliwości decydowania większością głosów, chociaż chodzi o obszary, w których powinno się podejmować decyzję jednomyślnie.


g) Traktat obejmuje bardzo szeroko pojętą Kartę Praw Podstawowych UE. Będzie ona miała podobną moc, jak sam Traktat Lizboński, a zatem jej roszczenia i pierwszeństwo będą stawiane przed konstytucjami poszczególnych krajów członkowskich, w tym naszego [Czech - przyp. KG].

9. Traktat Lizboński jest krokiem wstecz względem odrzuconej Konstytucji Europejskiej. Jest dokumentem, który oznacza wyraźne przesunięcie od Europy państw do Europy jednego europejskiego państwa. Oznacza przejście od dobrowolnej, stale uzgadnianej i potwierdzanej współpracy państw europejskich w tysiącu konkretnych kwestii do jednej raz na zawsze obowiązującej dominacji organów i instytucji unijnych nad organami i instytucjami poszczególnych państw członkowskich. Traktat prowadzi do pogłębienia deficytu demokracji.

10. Parlament Republiki Czeskiej o wszystkich tych sprawach ma obecnie prawo zadecydować. Od momentu obowiązywania Traktatu Lizbońskiego, ta możliwość przestanie istnieć.

 

Václav Klaus, Mlada Franta Dnes, 27 grudnia 2008 roku

Za: Klaus.cz

Tłum. Krystyna Greń

 

*(Wszystkie pogrubienia w tekście pochodzą od autora)

--------

  1. Skandal w Pradze - przeczytaj stenogram

  2. Hanne Dahl: posłowie obrażali Klausa kilkakrotnie

  3. Stenogram praski wywołał burzę w polskich mediach

  4. Angielskie tłumaczenie tekstu V. Klausa na blogu Luboša Motla
  • digg.com
  • wykop.pl
  • Zapisz do del.icio.us
  • Ciekawe
  • Odsłon: 33036

Komentarze: 30

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Mały Inkwizytor Mały Inkwizytor napisał/a:

    poniedziałek, 29 grudnia 2008, 21:11

    Lubię go. Polityk, który potrafi wprost i bez pustosłowia nazwać rzeczy po imieniu. Dlaczego my takich nie mamy?

  2. Zobacz profil wsw napisał/a:

    poniedziałek, 29 grudnia 2008, 21:29

    Pięknie ujeta istota traktatu. Ten tekst powinno sie rozpropagować w Polsce. I nie tylko tu.

  3. poniedziałek, 29 grudnia 2008, 21:35

    Skutki "przekleństwa" Piłsudskiego ?

  4. Zobacz profil Devoth Devoth napisał/a:

    poniedziałek, 29 grudnia 2008, 23:06

    @ Mały Inkwizytor my też mamy takich polityków. Np pan Janusz Korwin Mikke który także nie boi się otwarcie krytykować UE (a właściwie Wspólnoty Europejskiej) i za co media go strasznie nie lubią, oprócz niego także inni politycy z UPR.

  5. Zobacz profil Mały Inkwizytor Mały Inkwizytor napisał/a:

    poniedziałek, 29 grudnia 2008, 23:28

    Tyle, że pan Korwin Mikke jest mało skuteczny. A prezydentowi Czech udało się wygrać wybory.

  6. Zobacz profil -xpost- -xpost- napisał/a:

    poniedziałek, 29 grudnia 2008, 23:53

    Jasny gwint, a ciocia Jadzia powiedziała dziś w rzepie, że ten traktat jest dla nas korzystniejszy niż Nicea, i ze nikt tego nie rozumie... http://www.rp.pl/artykul/240726_Jaroslaw_poswieca_PiS_dla_Lecha_.html

  7. Zobacz profil Sebastian Sebastian napisał/a:

    wtorek, 30 grudnia 2008, 00:49

    Tekst z wykopu "tekst wartosciowy aby poznac mentalnosc pana Klausa i szkodliwosc jego dzialania dla idei unijnych ktore nam czlonkom powinny przyswiecac.Jedna Europa a nie partykularyzm. " Nie mam jakiś kompleksów ,ale to mi zabrzmiało jak - ein Volk ein Reich ein Fuhrer

  8. Zobacz profil ArturW ArturW napisał/a:

    wtorek, 30 grudnia 2008, 01:11

    No niestety, Korwin-Mikke o tym mówić mówi, ba! mówił dawano niemalże to samo!!! Nawet efektownie miażdży unionanistów, ale prezydentem - choćby Czech - nie jest. Ja tam do południowych sąsiadów nie mam daleko ;)

  9. Zobacz profil Kartymandua Kartymandua napisał/a:

    wtorek, 30 grudnia 2008, 02:10

    tyle że Korwin (JKM) oprócz rozsądnych stwierdzeń o Unii, wygłasza jeszcze setki tez hipotetycznych, niepotwierdzonych, demagogicznych, tzw. kontrowersyjnych i po prostu bzdurnych w zasadzie na każdy dwowolny temat; dlatego w przeciwieństwie do Vaclava Klausa trudno Korwin-Mikkego traktować poważnie; ale JKM jest, owszem, błyskotliwy i sympatyczny;

  10. Zobacz profil xp xp napisał/a:

    wtorek, 30 grudnia 2008, 02:45

    "Traktat w ponad pięćdziesięciu obszarach wprowadza głosowanie większościowe, choć dotychczas konieczne było w tych kwestiach podjęcie decyzji w sposób jednomyślny. Państwa członkowskie w taki sposób utracą jeden z atrybutów swej suwerenności". Jakbym słyszał argumenty zwolenników utrzymania Liberum Veto w Polsce sarmackiej.

  11. wtorek, 30 grudnia 2008, 09:18

    Dobre, dobre... I tak właśnie powinni mówić politycy, żeby zwykły lud pojął.

  12. Zobacz profil Romeus Romeus napisał/a:

    wtorek, 30 grudnia 2008, 10:06

    Ja coraz bardziej lubię tego Klausa! To jest po prostu jeden z ostatnich w Europie facetów wśród męskiej populacji polityków.

  13. Zobacz profil Mały Inkwizytor Mały Inkwizytor napisał/a:

    wtorek, 30 grudnia 2008, 10:51

    xp, nie, to nie jak z liberum veto. Jeśli masz dzieci, albo chciałbyś kiedyś mieć to zdaj sobie sprawę, że UE będzie miała władzę np. nakazać edukację seksualną z wykorzystaniem pornografii ilustrującej homoseksualny stosunek doodbytniczy jako przedmiot obowiązkowy w szkole podstawowej, "Dni gejowskiej dumy" w szkole twoich dzieci i pozwolenie by bez Twojej wiedzy Twoja córka w gimnazjum mogła zażywać antykoncepcję hormonalną i mieć bez nawet twojej wiedzy aborcję, jak wpadnie. Polska jest jednym z nielicznych krajów na świecie, gdzie dzieci są w miarę chronione przed aborcyjną i homoseksualną propagandą, a już w tej chwili znajdujemy się pod silnym naciskiem UE, by to zmienić. Za chwilę nic nas nie będzie chronić.

  14. Zobacz profil Emef Emef napisał/a:

    wtorek, 30 grudnia 2008, 11:01

    Wreszcie! Tego już się nie da zignorować. Żegnaj Unio nietolerancji i policji politycznej dla normalnych. Aż strach jak teraz rządy poszczególnych krajów członkowskich wezmą się za prześladowania mniejszości: gejów, lesbijek, szeregowych członków Holenderskiej i belgijskiej Partii Pedofili.

  15. Zobacz profil xp xp napisał/a:

    wtorek, 30 grudnia 2008, 13:03

    @Mały Inkwizytor: ależ popieram ! Liberum Veto ! Nie chcę aby moje sarmackie potomstwo miało duszę zatrutą przez jakąś Komisję Edukacji Narodowej ! Veto !

  16. Zobacz profil Kefas Kefas napisał/a:

    wtorek, 30 grudnia 2008, 16:40

    a ja poczekam, aż Unia się rozpadnie...Brawo Vacek!

  17. Zobacz profil LACH+ NeosArmata LACH+ NeosArmata napisał/a:

    wtorek, 30 grudnia 2008, 17:20

    Przeżyliśmy pludraków prusaków i kacapów to i junie przeżyjemy. A jak będą przeginać to do lasu i konfederacja i rokosz! :D

  18. Zobacz profil kombajndosalatek kombajndosalatek napisał/a:

    wtorek, 30 grudnia 2008, 21:58

    MÓJ prezydent ;]

  19. Zobacz profil Robert Robert napisał/a:

    wtorek, 30 grudnia 2008, 22:16

    Klaus faktycznie jest godny szacunku, ze względu na to, że ma odwagę iść pod prąd i mówić prawdę o Związku Socjalistycznych Republik Europejskich... tylko ta jego prorosyjskość mnie odstręcza....

  20. Zobacz profil xp xp napisał/a:

    środa, 31 grudnia 2008, 04:46

    A myślisz, że czemu jest taki antyunijny ? Moskwa płaci i to dobrze.

  21. Zobacz profil tatra tatra napisał/a:

    środa, 31 grudnia 2008, 06:27

    [xp]: "Moskwa płaci i to dobrze" --- Ostatnio płaci instalacjami antyrakietowymi, Klausowi Putin wręczył radar.

  22. Zobacz profil Emef Emef napisał/a:

    środa, 31 grudnia 2008, 09:35

    http://www.rp.pl/artykul/241752.html mała wzmianka dziś

  23. Zobacz profil xp xp napisał/a:

    środa, 31 grudnia 2008, 13:42

    @tatra: Widać Klaus uznał, że trzeba się wykupić za "nieprawomyślną" instalację antyrakietową made in USA plując po linii Moskwy w kierunku UE. Pewnie Klaus usiłuje rozegrać niesnaski międzynarodowe na swoją korzyść. Może i coś ugra.

  24. Zobacz profil tatra tatra napisał/a:

    środa, 31 grudnia 2008, 16:05

    Każdy rząd "coś ugrywa". Jeśli na korzyść swoją (tj. swego kraju) - chwała mu, po to jest. A jeśli wbrew - to... wiadomo :(

  25. Zobacz profil Latarnik Latarnik napisał/a:

    środa, 31 grudnia 2008, 19:51

    Czesi są praktyczni. Dubczek doprowadził do inwazji Sowieckiej, tylko dlatego, że Ruscy nie chcieli Czechosłowacji nic sprzedać za ich własne ruble, które Czesi dostawali od Polski czy Węgier za towary. Ruscy żądali tylko towarów na wymianę, a kary umowne kazali sobie płacić w dolarach, chociaż sami płacili "rublami rozrachunkowymi" Jeśli nie wiadomo o co chodzi to napewno chodzi o... pieniądze. Jak się Ruskich zapytać które piętra w biurowcu RWPG należą do Polski to mówią, że żadne. Budynek straszydło, brudny i zabity deskami koło pomnika czterech śpiących na Pradze, podobno należy do Rosji i ani nie można go wyremontować ani zburzyć. Podobno zawiera aparaturę rejestrującą polskich "huliganów", którzy śmieliby zbezcześcić pomnik wdzięczności(?) Armii Czerwonej. Kiedyś w latach 60-tych oblano go czerwoną farbą, powieszono na nim stare rowery i zegary a zostawiono napis "bierzcie zegarki i rowery i sp......cie do cholery!" Zegarki i rowery były najczęściej kradzione przez krasnoarmiejców w 1944 roku, jak je pierwszy raz w życiu zobaczyli. Wielu Polaków straciło życie jak nie chciało dać im zegarka czy roweru. Sam to widziałem w 1944 roku w Częstochowie.

  26. Zobacz profil Jerzy Jerzy napisał/a:

    środa, 31 grudnia 2008, 22:34

    Wyrażam gorące podziękowanie "Frondzie.pl" za sprawne przetłumaczenie kolejnej ważnej dla Polski i Europy informacji. Widać, że Wasz Departament do Spraw Czeskich ;) działa sprawnie. Mam tylko jedno małe zastrzeżenie, które pragnę jak najpubliczniej zgłosić. Mianowicie chodzi o stwierdzenie "Polskie tłumaczenie tylko na Fronda.pl.". Jeżeli Szanowna Redakcja traktuje to sformułowanie wyłącznie w celu zwrócenia uwagi, że gdzie indziej tego tekstu (po polsku) przeczytać dotąd w Polsce nie było można, a taką Palmę Pierwszeństwa (niekwestionowaną) z pewnością posiada, towszystko w porządku. Gdyby jednak (nie daj Boże) miało to sformułowanie oznaczać zgłoszenie praw wyłączności Frondy.pl do polskiego tłumaczenia tekstu Vaclava Klausa (jak niektórzy są skłonni interpretować, obawiając się upowszechniania tego tekstu we własnym zakresie - z podaniem źródła, jak zwykle) to przy całym dla Frondy.pl szacunku, wobec takiego patentowego zastrzeżenia zgłaszam sprzeciw, a zarazem obywatelskie nieposłuszeństwo. Mogę natomiast, w przypadku publikacji tego ważnego tekstu na naszym blogu, dołączyć wezwanie do Czytelników "Czytajcie Frondę, kupujcie Frondę, Fronda Is the Best" Jeszcze raz podziękowanie za sprawną akcję. Pozdrawiam Jerzy Rachowski Suwerenność Narodu Polskiego http://suwerennosc.blogspot.com

  27. Zobacz profil konserwowany konserwowany napisał/a:

    czwartek, 1 stycznia 2009, 15:08

    Dobre, dobre!

  28. Zobacz profil martri martri napisał/a:

    czwartek, 1 stycznia 2009, 16:15

    [xp]: "Moskwa płaci i to dobrze" - Bruksela natomiast wcale nie kupuje poparcia dla swoich celów. No skądże znowu...

  29. Zobacz profil DoomMaster DoomMaster napisał/a:

    czwartek, 1 stycznia 2009, 18:59

    Można by zacytować królową Amidalę z filmu "Gwiezdne Wojny - Zemsta Sith'ów": I właśnie w taki sposób upada demokracja, przy burzy oklasków... Ale może również w czasach unijnego reżimu znajdzie się jakiś odważny, bezimienny "robotnik z wąsami"? Zaczynam zapuszczać :P

  30. Zobacz profil Kolazonta Kolazonta napisał/a:

    sobota, 24 stycznia 2009, 18:19

    @XP: Mam kilka pytań. Widzę, że szerzysz tu lewacką dywersję. Tylko coś kiepsko u Ciebie z argumentami:/ A sory- lewackie metody. Zwracam Honor:P Dobra szkoła! Zastanawiam się tylko, ile masz lat, że tak sobie mózg pozwoliłeś wyprać no i oczywiście, czy przeczytałeś ten traktat, bo z tego, co widzę, nie masz o nim zielonego pojęcia. A na zakończenie mała rada: zanim zaczniesz się wypowiadać, chłopczę, przygotuj się do dyskusji, bo wrzeszczeć każdy potrafi.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.