Wiadomości

Niech przeproszą za kłamstwa!

W rozmowie z tygodnikiem "Wprost" Małgorzata Wasserman, córka śp. posła PiS Zbigniewa Wassermanna mówi: Oczekuję, że politycy, którzy mówili, że Lech Kaczyński wywierał naciski, by lądować, a pijany generał zmusił do tego pilotów, będą teraz mieli odwagę powiedzieć Marcie Kaczyńskiej, Jarosławowi Kaczyńskiemu, Ewie Błasik "przepraszam".

2 min czytania
Niech przeproszą za kłamstwa!
Niech przeproszą za kłamstwa!

W rozmowie z tygodnikiem "Wprost" Małgorzata Wasserman, córka śp. posła PiS Zbigniewa Wassermanna mówi: Oczekuję, że politycy, którzy mówili, że Lech Kaczyński wywierał naciski, by lądować, a pijany generał zmusił do tego pilotów, będą teraz mieli odwagę powiedzieć Marcie Kaczyńskiej, Jarosławowi Kaczyńskiemu, Ewie Błasik "przepraszam".


Małgorzata Wasserman

 

Małgorzata Wasserman domaga się od mediów rozliczenia polityków którzy wypowiadali kłamliwe oceny o katastrofie smoleńskiej: "Rzecznik rządu Paweł Graś powiedział – i to mnie akurat najbardziej zabolało – że ja kłamię. A później wyszło, że to nie ja kłamię. Więc żebyście zapytali, jak się dziś czują ludzie, którzy rzucali takie oskarżenia, chcąc zamazać obraz dla nich niekorzystny".



O raporcie Millera i spotkaniu z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej: "Bardzo mało badań zostało przeprowadzonych bezpośrednio przez polskich ekspertów - mówi i jako przykład podaje badania pirotechniczne czy badania na zawartość alkoholu we krwi generała Błasika (...) Szkoda, że dziennikarzy nie było na zamkniętym spotkaniu członków komisji Millera z rodzinami, mówi pytana o ocenę ostatecznej konkluzji raportu, że przyczyną tragedii była polska bylejakość. Prezentacja dla mediów znacznie różniła się od tej dla rodzin. W rozmowie z nami podkreślana była wina rosyjska. Od przygotowania lotniska po pracę kontrolerów, którzy podawali nieprawidłowe dane. Przecież Rosjanie odesłali swoje samoloty, więc dla naszego też powinni byli zamknąć lotnisko. Jeden z członków komisji w pewnym momencie powiedział, że to nie była wina naszego pilota, że po to miał wieżę, żeby korygowała jego lot" - mówi Małgorzata Wasserman.


Pod koniec wypowiedzi dla tygodnika powiedziała: " Jestem przekonana, że zrobili to najlepiej, jak potrafili. Jerzy Miller z jednej strony jest członkiem rządu, z drugiej – fachowcem. Musi umieć pogodzić te role. Jest w trudnej sytuacji. Nadal będzie przedmiotem ataku z różnych stron".

 

Philo/Wprost.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej