Najpierw odchudzili szkołę intelektualnie, potem zakazali mięsa. Teraz chcą zabrać darmowe obiady
Co za koszmarny rząd! Co za kompromitujące działania resortu już tylko z nazwy nazywanym „edukacją”! Najpierw „odchudzono” podstawę programową o około 20 proc. treści. Potem przyszła wielka reforma szkoły, nowe przedmioty i „Kompas Jutra”. Od 1 września zmieniono również zasady żywienia dzieci, promując tzw. dietę planetarną i obowiązkowy posiłek roślinny raz w tygodniu. A kiedy w Sejmie pojawił się projekt zapewniający wszystkim uczniom szkół podstawowych jeden darmowy gorący posiłek dziennie, minister edukacji Barbara Nowacka poprosiła marszałka Sejmu o „zaniechanie prac” nad projektem.