Jak poinformowała krakowska "Wyborcza", w niedzielne popołudnie ks. Piotr Natanek wraz z grupą ok. 50 osób ubranych w czerwone peleryny z wizerunkiem Chrystusa udał się na seans filmu "Bitwa pod Wiedniem". Ponoć duchowny miał biodra przepasane pasem z pochwą i mieczem. Film zrobił na ks. Natanku dobre wrażenie: "Dla mnie jako historyka to jest wiarygodna historia. To świetny film, merytorycznie dobrze zrobiony".
Po seansie grupa udała się na krakowski Rynek Główny, by pod pomnikiem Adama Mickiewicza modlić się i śpiewać. "Świat jest pełen zła. Widzicie, z jaką kpiną przyjmowane są nasze idee. Pokonamy to zło! Ale jak widzicie, łatwiej nam chyba Turków pokonać i nawrócić niż Polaków" - powiedział ks. Natanek. W rozmowie z dziennikarzami duchowny przekonywał, że jedynym zbawieniem dla świata będzie przyznanie Jezusowi tytułu "króla Polski".
eMBe/Krakow.gazeta.pl