Jak zwraca uwagę Emily Mangiaracina na portalu „Life Site News”, powołując się na CNN, autorzy publikacji to małżeństwo dziennikarzy i byli oni „długoletnimi przyjaciółmi papieża Franciszka”. Gerard O’Connell to watykański korespondent katolickiego czasopisma „America”, znanego z heterodoksji, a jego żona to dziennikarka argentyńskiego „La Nacion”, współpracująca z CNN. Kiedy Franciszek był biskupem, ochrzcił dwójkę ich dzieci.

Według autorów na konklawe toczyła się batalia o to, czy będzie kontynuacja reform papieża Franciszka, czy nastąpi zmiana kursu. Choć początkowo wyłoniło się zorganizowane wsparcie dla bardziej konserwatywnej kandydatury kardynała Erdő, to jednak przy znacznej liczbie kardynałów nominowanych przez Franciszka to wsparcie nie było wystarczająco silne. Pierwsze głosy oddano na ponad trzydziestu kandydatów, a wśród nich tylko trzech – kardynałowie: Péter Erdő, Robert Prevost i Pietro Parolin – otrzymało od 20 do 30 głosów każdy.

Następnie głosy zaczęły się koncentrować wokół kard. Roberta Prevosta, postrzeganego jako kandydat bliższy koncepcjom papieża Franciszka. W końcu to właśnie on wygrał w czasie czwartego głosowania, poparty przez zdecydowaną większość 180 uczestników konklawe, a na drugim miejscu uplasował się kard. Parolin.

Autorzy książki w wywiadzie dla CNN wyjaśniali też, dlaczego kard. Parolin i kard. Luis Tagle, jako bliski sojusznik Franciszka, nie uzyskali wystarczającej liczby głosów. Choć kard. Parolin był postrzegany jako umiarkowany i mogący ustabilizować sytuację w Kościele, to ich zdaniem brakowało mu m.in. związków ze zwykłymi katolikami, a jego szanse zostały popsute przez przemówienie kard. Beniamina Stellę, który skrytykował kluczowe reformy Franciszka. Z kolei kard. Tagle, mimo charyzmy, był postrzegany jako słaby administrator, a jego reputację podważał krytycyzm mediów.

Kard. Robert Prevost był uważna za „najmniej amerykańskiego z Amerykanów”, ale przede wszystkim jego siłą była pokora i dyskrecja, a także rozległe doświadczenie międzynarodowe. Brano też pod uwagę jego rolę jako prefekta Dykasterii ds. Biskupów oraz regularne spotkania z Franciszkiem, któremu towarzyszył w czasie jego dwóch ostatnich podróży międzynarodowych. Zmarły papież wybrał go też na kluczowe stanowiska, co ma świadczyć o zbieżności wizji obu hierarchów.

Książka opisuje wybór kard. Prevosta na papieża jako kontynuację spuścizny Franciszka.