Wskazuje na to nawet zachowanie samego prezydenta Miszalskiego.
„Miszalski wczoraj w Sejmie był przerażony. Z desperackim spojrzeniem bredził coś o 10 miliardach na metro w Krakowie. On wie, że już w czerwcu się z nim żegnamy i kończymy ten żart, jakim była jego prezydentura w tym mieście. A już po Krakowie to samo robimy z Platformą w całej Polsce” – pisze na Facebook poseł Konrad Berkowicz.
Czy rzeczywiście podobny los spotka innych włodarzy wywodzących się z Platformy Obywatelskiej? O odwołaniu prezydent coraz głośniej mówi się w Gdańsku.
