Prezydent udzielił wywiadu „Gościowi Niedzielnemu”, w którym opowiedział m.in. o szansach i zagrożeniach, które widzi przed Polską w rozpoczynającym się 2026 roku. W rozmowie z red. Piotrem Legutką zwrócił uwagę, że istotną szansą jest udział Polski w szczycie przywódców G20, na który zaprosił go prezydenta USA Donald Trump.

- „Mam też nadzieję, że w tym roku obecnej koalicji rządowej nie uda się jeszcze bardziej zdewastować finansów publicznych. W G20 dostrzegam wielką szansę dla polskich przedsiębiorców, a w projektach ustaw, które złożyłem i które obecnie leżą w Sejmie, widzę szansę na uczciwą dystrybucję środków finansowych oraz wykorzystanie istniejących perspektyw rozwojowych”

- powiedział.

Na razie jednak większość rządząca blokuje wszystkie przygotowywane przez głowę państwa projekty ustaw.

- „Ta taktyka, która jako prezydenta Polski szczególnie mnie martwi; ma perspektywę wąską, partyjną, a nie państwową. Niestety obecnie rządzący żyją bardziej w logice bieżącej pragmatyki politycznej, a czasem wręcz twitterowej, niż w rzeczywistości realnych, systemowych rozwiązań”

- przyznał Karol Nawrocki.

Tymczasem to rządzący próbują budować narrację, wedle której prezydent, wetując część rządowych ustaw, pełni rolę „hamulcowego” zmian. Rozmówca red. Legutki zauważył jednak, że tezę na temat rzekomego nadużywania przez niego instytucji weta łatwo podważyć, przyglądając się samej statystyce ustaw, które do niego trafiają. Zdecydowana większość została przez prezydenta podpisana.

- „Weta dotyczyły aktów prawnych, które stanowiły zagrożenie dla obywateli lub zostały wadliwie przygotowane pod względem prawnym. Ustawy, które są dobre dla Polski, niezależnie od tego, jakie środowisko je przygotowywało, podpisuję. I myślę, że tego mógłby się nauczyć nowy marszałek Sejmu: dobre rozwiązania powinny przynajmniej zostać poddane rzeczowej dyskusji w polskim parlamencie”

- podkreślił

Przypomnijmy, że już w swoim pierwszym orędziu marszałek Włodzimierz Czarzasty zapowiedział korzystanie z „marszałkowskiego weta”, dając do zrozumienia, że będzie kierował do tzw. zamrażarki projekty prezydenta.

- „Marszałek nie ma konstytucyjnego prawa weta, więc może tylko mrozić projekty. Problem w tym, że ta sejmowa zamrażarka jest dziś wyraźnie przepełniona”

- zauważył Karol Nawrocki.

Lewicowe ideologie wdzierają się do Polski

Mówiąc o zawetowanej przez siebie ustawie oświatowej, przygotowanej przez resort Barbary Nowackiej, prezydent zauważył, że „został prezydentem po to, aby nie ideologizować polskiej szkoły, nie zmieniać programów nauczania w taki sposób i nie dążyć do centralizacji decyzji w obszarze edukacji”.

Lewicową ideologię próbuje się wprowadzać w Polsce jednak nie tylko za pomocą zmian w systemie edukacji, ale również orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Jakiś czas temu sędziowie z Luksemburga wydali absurdalne orzeczenie, którym zobowiązano Polskę do uznawania „małżeństw” osób tej samej płci zawartych w innych państwach Unii Europejskiej.

- „Małżeństwo, zgodnie z polską konstytucją, jest związkiem kobiety i mężczyzny. Strażnik konstytucji ma przede wszystkim obowiązek jasno i głośno powiedzieć Unii Europejskiej, Komisji Europejskiej, przewodniczącemu TSUE oraz całej opinii publicznej, że konstytucja jest najważniejszym prawem, ustawą zasadniczą, która obowiązuje wszystkich w Polsce”

- oświadczył prezydent.

- „W żadnym z traktatów, do których Polska przystępowała, wchodząc do Unii Europejskiej, nie wyrzekliśmy się własnej konstytucji. Dlatego będę – oczywiście w ramach swoich kompetencji i możliwości – konsekwentnie pełnił funkcję strażnika konstytucji i nie pozwolę, także na arenie międzynarodowej, na podważanie zasadniczej ustawy Rzeczypospolitej”

- dodał.

Karol Nawrocki odniósł się również do przyjętego przez Radę Ministrów projektu ustawy o statusie osoby najbliższej.

- „Jeśli można pomóc ludziom, niezależnie od kontekstu emocjonalnego czy głębiej, osobistego, to jesteśmy gotowi do dyskusji. Przy jednym twardym założeniu: małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny”

- zastrzegł.

Prezydent prosi o modlitwę

Na koniec red. Legutko zapytał Karola Nawrockiego, „czego życzyć prezydentowi w nowym roku i o co dla niego się modlić?”.

- „Pragnę jeszcze raz podziękować tym, którzy za mnie się modlą, i tym, którzy modlili się za mnie w czasie kampanii wyborczej. To było dla mnie naprawdę bardzo ważne. A w roku 2026 trzeba się modlić przede wszystkim za Polskę!”

- odpowiedział.

Poprosił też o modlitwę o zdrowie, by „mógł Polskę prowadzić w dobrym kierunku”.