Lider Nowej Lewicy zaatakował amerykańskiego przywódcę, kiedy informował, że nie poprze kandydatury Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. W reakcji na jego wystąpienie, ambasador Stanów Zjednoczonych ogłosił, że Waszyngton zrywa wszelkie kontakty z marszałkiem polskiego Sejmu. W programie „Kalejdoskop Wydarzeń” o szokujących kulisach tych wydarzeń opowiedziała red. Dorota Gawryluk.
- „Włodzimierz Czarzasty konsultował swoją wypowiedź na temat Donalda Trumpa z MSZ Radosława Sikorskiego. Marszałek przyjął taki zwyczaj, że konsultuje swoje wypowiedzi dotyczące polityki zagranicznej”
- zdradziła.
- „Włodzimierz Czarzasty czytał, to nie było mówione, z głowy, pamięci. To nie była swobodna wypowiedź. Włodzimierz Czarzasty miał przygotowane stanowisko, które skonsultował i przeczytał”
- dodała.
Jej ustalenia skomentował współprowadzący program Jan Wróbel.
- „Czyli wszyscy chcemy być wrogami Trumpa, bo robi nam to popularność”
- powiedział.
- „Możliwe, że tak. Pytanie, czy to się opłaca Polsce? Czy to, co opłaca się rządowi, opłaca się Polsce i bezpieczeństwu?”
- odpowiedziała Gawryluk.
Do ustaleń dziennikarki Polsat News odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych były wiceszef resortu dyplomacji Paweł Jabłoński.
- „Jeśli to prawda, że wypowiedź Włodzmierza Czarzastego dostała akceptację MSZ, to sprawa jest dużo poważniejsza niż się wydawało. Tusk celowo pogarsza relacje z USA, żeby doprowadzić do wycofania wojsk USA z Polski i mieć pretekst do popierania centralizacji UE”
- ocenił poseł PiS.
Jeśli to prawda, że wypowiedź @wlodekczarzasty dostała akceptację @MSZ_RP, to sprawa jest dużo poważniejsza niż się wydawało.
— 🇵🇱 Paweł Jabłoński (@paweljablonski_) February 8, 2026
Tusk celowo pogarsza relacje z USA, żeby doprowadzić do wycofania 🇺🇸wojsk z Polski i mieć pretekst do popierania centralizacji UE.pic.twitter.com/0VBBdag11e
