Do publikacji odniosła się europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Beata Szydło. We wpisie w mediach społecznościowych zwróciła uwagę na zmianę tonu niemieckiego mainstreamu wobec dotychczasowej polityki Komisji Europejskiej.
„Ursula von der Leyen nagle przestała się podobać nawet swoim rodakom” – napisała Szydło, cytując fragment artykułu. Podkreśliła, że „Die Welt wręcz wzywa szefów rządów krajów UE, żeby się przeciwstawili von der Leyen”.
Była premier wskazała na gospodarcze tło krytyki. „O co w tym chodzi? Niemcy najwyraźniej zdali sobie sprawę, ile ich gospodarka traci z powodu zielonego szaleństwa KE. Tyle tylko, że to Niemcy przez lata wspierały działania von der Leyen. Narobili gigantycznego bałaganu, a teraz lamentują” – stwierdziła.
W opinii Szydło zmiana narracji w Berlinie może być efektem rosnących kosztów transformacji klimatycznej oraz presji przemysłu, który od miesięcy sygnalizuje spadek konkurencyjności. Europosłanka wskazuje, że dotychczasowe wsparcie dla Zielonego Ładu ze strony Niemiec osłabiło gospodarki państw członkowskich, a obecna krytyka to próba odcięcia się od wcześniejszej polityki.
