Informacje o możliwej obecności najemników ujawnił fiński dziennik „Helsingin Sanomat”. Redakcja – we współpracy z portalem Delfi oraz międzynarodowym centrum dziennikarstwa śledczego OCCRP – przeanalizowała skład załóg statków operujących w Zatoce Fińskiej.

Dziennikarze zidentyfikowali 17 osób przebywających na pokładach tankowców należących do rosyjskiej „floty cieni”, które nie posiadały kwalifikacji marynarskich. Według ustaleń aż 12 z nich może mieć powiązania z Grupą Wagnera lub rosyjskim wywiadem wojskowym.

Osoby te – jak wynika z relacji źródeł wywiadowczych – mogą pełnić rolę nieformalnego personelu bezpieczeństwa. Ich obecność ma służyć kontrolowaniu załogi oraz zabezpieczaniu statków przed ewentualnymi próbami przejęcia przez służby innych państw.

Według informacji przekazanych przez fiński kontrwywiad Supo część tych osób może pełnić także funkcję łączników między statkami a rosyjską marynarką wojenną.

Z ustaleń wynika też, że w ostatnim czasie Rosja zwiększyła aktywność swojej Floty Bałtyckiej. W tym kontekście obecność wyszkolonych najemników na tankowcach może mieć znaczenie nie tylko logistyczne, ale również operacyjne.

Fińskie służby bezpieczeństwa potwierdziły dziennikarzom, że na statkach należących do „floty cieni” rzeczywiście mogą znajdować się osoby pełniące funkcje ochronne.

Termin „flota cieni” odnosi się do sieci tankowców wykorzystywanych przez Rosję do transportu ropy naftowej z pominięciem zachodnich sankcji. Statki te są często rejestrowane w państwach trzecich, zmieniają właścicieli lub bandery, a niekiedy nie posiadają pełnego ubezpieczenia.

Eksperci zwracają uwagę, że wiele z tych jednostek jest w bardzo złym stanie technicznym, co zwiększa ryzyko katastrof ekologicznych na morzu.

Jednocześnie – według doniesień służb i mediów – tankowce te mogą być wykorzystywane nie tylko do transportu surowców, lecz także do działań o charakterze wywiadowczym, logistycznym lub dywersyjnym.

Warto też dodać, że w ostatnich miesiącach państwa NATO zaczęły podejmować działania mające ograniczyć działalność rosyjskiej „floty cieni”. Część statków została zatrzymana lub objęta kontrolą w portach europejskich.

Państwa regionu Morza Bałtyckiego obawiają się, że oprócz omijania sankcji tankowce mogą być wykorzystywane do operacji hybrydowych, takich jak sabotaż infrastruktury energetycznej, przemyt uzbrojenia czy działania wywiadowcze.