Podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem ukraiński przywódca podkreślił, że dodatkowe wpływy ze sprzedaży surowców energetycznych mogą zostać przeznaczone przez Moskwę na rozwój uzbrojenia.
„Uważam, że zniesienie sankcji wzmocni pozycję Rosji. Wydaje pieniądze ze sprzedaży surowców energetycznych na broń. A to wszystko działa na naszą niekorzyść” – powiedział Zełenski.
Administracja amerykańska zdecydowała się na 30-dniowe zwolnienie rosyjskiej ropy z części sankcji. Według władz w Waszyngtonie ma to pomóc ustabilizować napiętą sytuację na globalnym rynku energii.
Sekretarz energii Stanów Zjednoczonych Chris Wright tłumaczył, że decyzja nie oznacza zmiany strategicznego podejścia wobec Rosji, lecz jest „taktycznym manewrem wywołanym sytuacją na Bliskim Wschodzie”.
Zdaniem prezydenta Ukrainy konsekwencje takiego ruchu mogą być jednak poważniejsze. Zełenski ostrzegł, że dodatkowe przychody z eksportu ropy mogą przynieść Rosji nawet kilkanaście miliardów dolarów.
Według ukraińskich ocen środki te mogą zostać przeznaczone między innymi na rozwój technologii bezzałogowych systemów bojowych.
„Z raportów wywiadowczych wynika, że te same drony są używane przeciwko sąsiadom Iranu, a także Europejczykom i Amerykanom. Dlatego zniesienie sankcji, aby później móc atakować was większą liczbą dronów, nie jest moim zdaniem właściwą decyzją” – podkreślił Zełenski.
