18.02.20, 12:00Fot. Kremlin.ru via Wikipedia, CC BY 4.0

Ekspert: Putin może przejąć Białoruś siłą, plany operacyjne są od dawna gotowe

Putin jako okrutny i mściwy człowiek nigdy nie wybaczy Aleksandrowi Łukaszence jego zachowania – szczególnie w ostatnich miesięcy, dlatego prawdopodobieństwo siłowego rozwiązania „kwestii białoruskiej” jest bardzo wysokie, mówi na kanale YouTube Feigin Live zbiegły do USA rosyjski politolog Andriej Piontkowskij.

Mówiąc o rosyjskiej presji na Łukaszenkę twierdzi, że nie zaczęła się rok temu, ale trwa 25 lat, od czasu gdy przejął stery władzy.

Pod wieloma względami sam ją sprowokował, sam ją wygenerował – mówi Piontkowski,- Łukaszenka doskonale wykorzystał imperialne kompleksy rosyjskiej elity”.

Politolog przypomina, jak w 1996 roku „desant z Moskwy” (premier, spiker Dumy Państwowej i Rady Federacji Federacji Rosyjskiej) pomógł Łukaszence „przeprowadzić zamach konstytucyjny w nadziei, że uda się doprowadzić Białoruś przed ołtarz wspólnego państwa, wprowadzić sześć lub siedem obwodów”.

Przez pierwsze 15 lat Moskwa miała nadzieję, że Aleksander Grigorjewicz wejdzie do nas ze wszystkimi swoimi siedmioma obwodami. Otrzymał za to bardzo duże preferencje ekonomiczne. Ale nigdy poważnie nie myślał o zmianie stanowiska dyktatora tak dużego państwa europejskiego na stanowisko sekretarza komitetu obwodowego w Mińsku. Aż nadszedł rok 1999, w Moskwie panował zupełny chaos (przed impeachmentem Jelcynowi brakowało kilku głosów, premierzy zmieniali się co dwa miesiące).

Wtedy Łukaszenka miał nadzieję, że uda mu się zostać przywódcą Państwa Związkowego, i za czapkę Monomacha gotów był oddać niepodległość Białorusi. To wtedy zdecydował się na podpisanie największego porozumienia (w sprawie utworzenia Państwa Związkowego – BelaPAN), na które teraz powołuje się Moskwa” – powiedział Piontkowski.

Ale po dojściu do władzy w Rosji Władimira Putina Łukaszenka „zrozumiał, że na nic liczyć nie może”, ale „negocjacje trwały”.

Politolog nie przypomina sobie, by kiedykolwiek w minionym ćwierćwieczu z ust Łukaszenki wybrzmiała tak ostra retoryka pod adresem władz Kremla. Jego zdaniem, białoruski prezydent nigdy dotąd tak kategorycznie nie wypowiadał się o relacjach, nie mówił, że jest brutalnie zmuszany do wstąpienia w skład Rosji. W tym kontekście Piontkowskij zwraca uwagę, że mściwy Putin nigdy wybaczy Łukaszence tych słów, szczególnie tych wypowiadanych w ostatnich miesiącach.

Na pytanie, czy Putin będzie próbował anektować Białoruś „twardymi środkami militarnymi”, Piontkowski odpowiedział twierdząco;

To człowiek odpowiedzialny za śmierć dziesiątek tysięcy ludzi w Syrii, który każdego dnia wciąż bombarduje miasta, który dokonał masakr na Ukrainie, w Czeczenii. Oczywiście, że może. Co więcej, wszystkie plany operacyjne są gotowe i opracowane dawno temu … Jest całkowicie pewne, że opcja zdecydowanego rozwiązania kwestii ukraińskiej była poważnie rozważana, i „aby nie wstawać dwa razy, decyzja została podjęta z Białorusią”- uważa politolog.

Jego zdaniem „operacja przejęcia Białorusi”, choć technicznie wykonalna w perspektywie krótkoterminowej”, będzie powszechnie odrzucana.

Ekspert jest przekonany, że dla USA Białoruś nie stanie się „Berlinem 48 roku, który uratowali przed blokadą gospodarczą Kremla”.

Główne kierunki konfrontacji z Rosją i Chinami bardzo wyraźnie wskazał sam [sekretarz stanu USA Michael] Pompeo w amerykańskich dokumentach doktrynalnych: nie pozwolimy Chinom zdobyć Tajwanu i nie pozwolimy Rosji przejąć jednego z państw bałtyckich lub jego części.

Kwestia krajów bałtyckich i Tajwanu jest jasna. Ale Białoruś, Ukraina, jak zawsze, wpada w nieco niepewną strefę. Sądząc jednak po decydującym charakterze oświadczeń wygłoszonych przez Pompeo w Mińsku i Kijowie uważam, że Stany Zjednoczone nie będą obojętne wobec Białorusi i Ukrainy, choćby z tego powodu, że podjęły się ochrony państw bałtyckich przed całkowicie wyraźnym zagrożeniem, a pozbawienie suwerenności Ukrainy i Białorusi przez Kreml jest krokiem w kierunku dalszej ekspansji przeciwko całemu Zachodowi” – uważa Piontkowski.

Pytany o perspektywy rozwoju sytuacji, ekspert ma złe wiadomości;

W najbliższej przyszłości będzie źle. Putin jest bardzo okrutnym i mściwym człowiekiem. Wydaje mi się, że jego relacja z Łukaszenką przekroczyła już granicę, po której nie wybaczy mu tego, co zrobił Łukaszenka, z jego punktu widzenia całkowicie niedopuszczalnego.

Dlatego uważam, że możliwość siłowego rozwiązania kwestii białoruskiej jest bardzo wysoka … Łukaszenka przygotowuje się do wyborów, pójdzie do nich oczywiście jako obrońca interesów narodowych i nadal będzie mówił, w jaki sposób chroni Białoruś przed próbami przejęcia. I to też nie jest zbyt wygodne dla Moskwy”.

Jednocześnie, zdaniem Piontkowskiego, Białoruś będzie miała znacznie łatwiejszą drogę do Europy niż Ukraina, „nie wspominając o Rosji”.

Kresy24.pl

Komentarze

Druh Ryszard 2020.02.19 11:01
Że car Putin jest mściwym satrapą, to żadna nowina. Jednak Białoruś nie jest Łukaszenką, a Łukaszenka Białorusią. Nie sądzę ażeby Putin musiał "likwidować" niepodległość Białorusi, ażeby "dopaść" Łukaszenkę. "Sprawa" Łukaszenki a niepodległość Białorusi, to dwie różne sprawy - choć zamiarem Łukaszenki jest uczynić je jedną dla Rosji. Wszystko zależy od zdecydowania i determinacji Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Jeśli USA da Rosji i osobiście Putinowi, wyraźny sygnał, że nie będzie się przyglądać biernie inkorporacji Białorusi w skład Państwa Związkowego albo "usunięcia" Łukaszenki np. drogą puczu pałacowego ( nie jest tajemnicą, że wokół Łukaszenki jest "zainstalowanych" wielu ludzi Putina ) to Białoruś zachowa swą niepodległość a Łukaszenka życie i funkcję prezydenta Białorusi. Jeśli tego zabraknie ze strony USA, to Białoruś wpadnie w łapy Putina - drogą pokojowego wypełnienia deklaracji o powstaniu ZBiR - zaś Łukaszenka, świeć Panie nad jego duszą. Unia Europejska w tym temacie nie ma nic do powiedzenia, zaś dla Chin, Białoruś jako samodzielne państwo nie ma żadnego znaczenia, liczy się dla nich Rosja, jako ewentualny sojusznik w celu "detronizacji" hegemona światowego Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Niemałe znaczenie ma też dla Chin Syberia, region bogaty w surowce naturalne a w niewielkim stopniu zamieszkały przez Rosjan.
Binurtat Apterys2020.02.18 19:54
A Chiny moga przejac Syberie. I tak to leci. Szach a moze i mat.
Domik2020.02.18 17:55
https://filmvod.pl - To Największa wyszukiwarka legalnych filmów i seriali online! Znajdziesz tam filmy takie jak: 365 Dni (2020) Czy Legiony 2019 Setki filmów w jednym miejscu a to wszystko z dożywotnim dostępem. Polecam jak najbardziej!
ja2020.02.18 14:56
I jeszcze jedno Białoruś nie chce do krajów "zachodu" , Białoruś chce do Polski.
gumowa kaczka2020.02.18 13:54
prezydent Trump wyrazi głębokie zaniepokojenie-mamy to !
ed2020.02.18 13:31
USA będą chronić państwa bałtyckie. A co z Polską. Już zostaliśmy sprzedani?????
ja2020.02.18 13:22
Zgodnie z mapą przyszłego Królestwa Maryi patrz."Polskiego" , które granice zostały przekazane w Fatimie wojna na Białorusi będzie ale Rosjanie zajmą tylko do rzeki Dniepr i od północy do Dźwiny.
ja2020.02.18 14:53
Łotwa cała zostanie zajęta, a Litwa z Polską zajmą Królewiec.
ryszard2020.02.18 13:17
A więc wojna!
anonim2020.02.18 13:12
"Dla świata będzie zaskoczeniem NIESPODZIEWANY ATAK CHIN NA ROSJĘ " - przepowiednia fatimska
ja2020.02.18 13:24
Spróbuj wg dalszych słów tej samej przepowiedni narysować granicę Państwa "Polskiego"
lolek2020.02.18 12:08
Polacy ,dziękujmy Stwórcy , że Mike Pompeo wygłosił taką deklarację .
Realista2020.02.18 13:12
W co ty wierzysz naiwniaku. Jak by przyszło co do czego, to by Polska została osamotniona tak jak 1939 r. Zachód dogadał by się z Putinem. Tam nikt nie chce umierać za Polskę.
anonim2020.02.18 12:03
zaniedbania tzw. Zachodu? zaniedbania Polski? polską politykę na kierunku Białoruś prowadzi p. Romaszewska?
tomasz2020.02.18 14:35
Co do pani Romaszewskiej masz rację stara sklerotyczka 80 letnia najwyższy czas powiedzieć pas i pójść na emeryturę. Co do zachodu też jest prawda ale w połowie ponieważ wychodzi na wierzch naiwność Niemiec i Francji. Ten pierwszy myśli że jak będzie w zgodzie to Putin go nie dotknie i tu się myli ponieważ zablokuje poprzez odcięcie ropy i gazu. Poza tym ma ruinę na podłożu wojskowym w przypadku wojny jest całkowicie bezbronny . Z jednej strony atak Rosji a z drugiej atak arabów . Jest obrócone w gruzy. Następnie Francja ta jeszcze bardziej bezbronna i naiwna sądzi że jak jest daleko od Rosji to nic nie grozi otóż nieprawda z jednej strony zniszczą araby z drugiej Rosja i kraj zdobyty w jeden tydzień. Tu kłania się historia II wojny światowej gdzie Hitler wkroczył i ciągu tygodnia zajął całą Francję. Do tego Mają naiwnego prezydenta Macrona a niedługo będzie jeszcze bardziej naiwna Le Pen. ta druga prorosyjska . Polityka obu skończy się katastrofą i obróci w gruzy Francję . Mam nadzieję że przeczytacie moją diagnozę w sprawie Niemiec i Francji.
ja2020.02.18 14:46
To nie są zaniechania , tylko celowa polityka postkomuny i ich mocodawców tych od Tuska czyli agentów niemieckich i tych od Komorowskiego czyli agentów rosyjskich. W latach 1989 Białoruś chciała wraz z Polską stworzyć Unię na wzór tej historycznej Polski-Litwy , ale Jałta znów dała znać o sobie blokując ten pomysł i wszelką politykę realnego zjednoczenia. Czego wynikiem jest własnie Pani Romaszewska i wiele innych działań pozorantów.