22.06.20, 20:51Zdjęcie ilustracyjne/pixabay.com

Polskie ustawy wpływają na miliony z utraconych podatków

Rynek hazardu w Polsce coraz bardziej kontrolowany jest przez ustawy oraz osoby, które je piszą. Niestety, władze nie są w stanie kontrolować wszystkiego i nadal w kraju dominuje „szara strefa” gier hazardowych. Z tej gałęzi rynku do budżetu państwa mogłoby wpływać nawet 600 milionów złotych rocznie. W czym tkwi problem? Czy uda się załatać wszystkie dziury, którymi „wypływają” pieniądze?

Regulacje prawne hazardu online w Polsce

W 2011 roku w życie weszła ustawa, regulująca rynek hazardowy w sieci Internet. Był to bardzo restrykcyjny zestaw norm, praw i obowiązków, okraszony listą zaufanych i przede wszystkim legalnych operatorów w Polsce. 3 lata później doszło jednak do małej rewolucji, która umożliwiła każdej firmie na terenie Unii Europejskiej na przetwarzanie polskich transakcji w serwisach hazardowych, między innymi przez Skrill lub Neteller. Na tę decyzję miała wpływ presja, wywierana przez inne instytucje europejskie. Uważały one, że wprowadzona w 2011 roku ustawa jest sprzeczna z traktatem o swobodnym przepływie usług pomiędzy państwami członkowskimi. Nadal jednak sprawa nie jest do końca jasna. Pomimo lżejszych restrykcji, Unia Europejska nadal doszukuje się pewnych uchybień w polskich ustawach dotyczących hazardu online.

Rynek hazardu w Polsce

Polacy lubią hazard online i nie można im tego odmówić. Krajowy, w pełni legalny rynek posiada szacunkową wartość niemal 5 miliardów złotych. Strony takie jak CasinoEuro PL są chętnie wybierane przez rodaków, którzy chcą zaznać nieco relaksu w internecie. Z ekonomicznego punktu widzenia można powiedzieć że jest to wynik bardzo dobry, bowiem cała wartość dzieliła się w 2014 roku pomiędzy czterech operatorów, zatwierdzonych przez polskich polityków.

Zmiany dotyczące obsługi pieniężnej przez operatorów innych, niż tradycyjne banki pozytywnie wpłynął na rozwój strefy hazardowej w Polsce. Dzięki temu proces wypłaty oraz wpłaty stał się o wiele prostszy, a także bezpieczniejszy. Klienci nie muszą już podawać wrażliwych danych karty oraz w czasie rzeczywistym mogą zarządzać swoim budżetem w grze. Zezwolenie na działanie takich operatorów jak Skrill czy Neteller przybliża Polskę do poziomu innych krajów Unii Europejskiej.

Pomimo wprowadzonych usprawnień, fani pokera w Polsce nadal nie mają łatwo. W kraju nadal trwa dyskusja, czy popularne odmiany „karcianki”, takie jak Hold’em nadal są grą losową, czy jednak zależą od umiejętności gracza. Pomysły niektórych partii wydają się być dobre, lecz prawdopodobnie miną długie lata, nim wejdą w życie. Ugrupowania wnoszą między innymi o to, by poker mógł być rozgrywany zarówno w tradycyjnych kasynach jak i specjalnie wyznaczonych do tego punktach. Zniesienie opłat licencyjnych wydaje się być równie dobrą wizją. Opcja ta wydaje się być bardzo dobra i pozwoliłaby na rozwój gry karcianej w Polsce. Rynek online również miałby nieco łatwiej – dowolni operatorzy z EU lub EFTA mogliby starać się o licencję na ten rodzaj rozrywki.

Monopol na hazard online w Polsce

Aktualnie w Polsce największym operatorem hazardu online jest Totalizator Sportowy. Jedyny krajowy podmiot realizujący loterie numeryczne utworzył w grudniu 2018 roku internetowe kasyno, które okazało się strzałem w dziesiątkę. Niestety, nie zapowiada się, by inne firmy miały równie łatwe zadanie.

Kolejne obiekcje zgłaszają państwa członkowskie Unii Europejskiej. Nadmierne restrykcje wprowadzone ustawą nie podobają się wielu krajom. Hazard online w Polsce jest trudnym tematem, a sam poker to wyjątkowo omijana jego odnoga. Warto jednak pochylić się nad wszystkimi zagwozdkami, bowiem w aktualnym położeniu skarb państwa traci ogromne pieniądze. Około 600 milionów złotych mogłoby wygenerować zniesienie „szarej strefy”, która leganie zaczęłaby odprowadzać podatki na rzecz Polski.