05.07.19, 20:58(fot. flickr)

Tego jeszcze nie było! Odlot! Feministki oskarżają o seksizm... lato!

Na facebookowym feministycznym profilu Dziewuchy Dziewuchom, ukazał się artykuł na temat tego, że lato jest seksistowskie. Dlaczego? Ponieważ - jak czytamy - "żadna inna pora roku nie wymusza na kobietach spełniania tylu społecznych oczekiwań jednocześnie". 

- Lato! Dłuższe dni, cieplejsze noce, grillowanie, lody i … seksizm! - podsumowuje Alia E. Dastagir. I ma w tym wiele racji - żadna inna pora roku nie wymusza na kobietach spełniania tylu społecznych oczekiwań jednocześnie. Anachroniczne przekonanie, że wartość kobiety leży w jej urodzie, staje się wyraźniejsze w sezonie, gdy ciała są bardziej wyeksponowane. Rosną również wymagania wobec matek, które mają niepisany „obowiązek” w pełni zaopiekować się dziećmi w wolnym od szkoły okresie. No i ryzyko napaści - turystyka i przebywanie poza domem zwiększa możliwość konfrontacji z napastnikami seksualnymi. - czytamy 


- Presja na wygląd generuje niebywałe zyski dla przemysłu kosmetycznego - lato to prawdziwe żniwa. Nie ma też przypadku w tym, że maj, czerwiec i lipiec to okres, w którym „rozkwitają” programy ambulatoryjne w placówkach pomagającym osobom z zaburzeniami odżywiania. Presja na wygląd ma swoje okrutne reguły. Lato to dla wielu kobiet także kosztowna i bolesna wojna z własnym owłosieniem - jak wynika z wynika z ankiety przeprowadzonej przez American Laser Centers w ciągu całego życia kobiety golą się 7 718 razy i wydają 10 000 USD na powiązane z tą czynnością produkty. Latem w USA wzrastają także wskaźniki przemocy seksualnej - gwałty i napaście są nieco częstsze, bo cieplejsza pogoda i większa liczba godzin dziennych powodują, że więcej osób pozostaje dłużej poza domem, by oddawać się życiu towarzyskiemu. Wg niektórych badaczy stwarza to więcej możliwości dla wszelkiego rodzaju przestępstw. - dodaje profil Dziewuchy Dziewuchom

- Wiele kobiet czuje zwiększone zagrożenie w typowych sytuacjach związanych z ciepłą pogodą, takich jak bieganie, turystyka czy camping. Stres, z jakim borykają latem matki, wykracza dodatkowo poza ich własne ciała i osobiste bezpieczeństwo - w okresie wakacyjnym muszą się martwić o dzieci. Podczas gdy system edukacji publicznej w Stanach Zjednoczonych organizuje czas starszych dzieci w ciągu roku szkolnego, w miesiącach letnich nie ma dla nich żadnego publicznego odpowiednika. Jest to szczególnie trudne w przypadku rodzin o niskich dochodach, które polegają na szkole nie tylko w zakresie opieki, ale także bezpłatnych śniadań i obiadów. Ciężar troski o dzieci spada przede wszystkim na kobiety. Wakacje nie są dla nich sprawiedliwe - gdy rodzina wypoczywa, to własnie one są odpowiedzialne za przygotowywanie posiłków, pakowanie i rozpakowywanie, pranie, pilnowanie kremów ​​do opalania, ręczniki, spraye na komary… itd.  - podkresla


- A tymczasem zasługujemy na lato. Zasługujemy, by pływać i wypoczywać na plaży bez skrępowania, by golić się tylko wtedy, gdy mamy na to czas i ochotę, by swobodnie podróżować po świecie i delektować się wspólnymi chwilami z dziećmi, zamiast nieustannie myśleć o ich planowaniu. Zasługujemy na to wszystko, ale upłynie jeszcze wiele lat, zanim się tego doczekamy. Dlaczego? Bo seksizm jest odporny na zmiany, a pojedyncze indywidualne wybory nie zmieniają rzeczywistości z dnia na dzień. Ale kropla drąży skałę. Jeszcze odzyskamy wakacje. Chyba, że wcześniej zmiecie nas z powierzchni Ziemi katastrofa klimatyczna. - podsumowują feministki z profilu Dziewuchy Dziewuchom

Mamy obawy, że feminizm to nieuleczalna choroba...

 

nbz/Facebook

Komentarze

Palindrom2019.07.6 23:01
Tan trudno idąc na plażę założyć burkę?
Reytan2019.07.6 22:15
Feministki,jak widac,walcza z kobietami i z dziecmi.
Thomas2019.07.6 21:43
Szajbu szajbu !
politycznie niepop2019.07.6 15:57
Dawniej byla cenzura - zla rzecz, ale przynajmniej roznym wariatom blokowano media. Teraz kazda glupota (doslownie KAZDA) laduje w mediach. Oj, przydalaby sie choc taka mala "cenzurka" przed takimi oszolomami.
Pokręć2019.07.6 13:13
O co im chodzi? Mogą chodzić nawet z zarostem na twarzy, i tak bym tego kijem nie tknął, Mi tam rybka, czy feministka goli się czy depiluje, czy owłosiona na plażę w bikini wychodzi. Zwłaszcza, że ja na plaży nie bywam z zasady. Mieszkam ponad 600 km od najbliższego morza... Zarost na nogach to małe piwo zw porównaniu z byciem feministką. Takie coś jest dla mnie kompletnie aseksualne.
Agnieszka2019.07.6 9:09
Dziewczyny, cieszcie się z wakacji, dbajcie o siebie dla siebie i swojego komfortu psychicznego, nie dla innych. Nie obchodzi mnie, czy się komuś podoba moje ciało w bikini, czy nie, jak nie, to niech nie patrzy, tylko skupi się na oglądaniu własnej kobiety, która powinna być dla niego najpiękniejsza. Dzieci na wakacjach to nie obowiązek i przykry dodatek, tylko jak je mamy, to te wakacje planujemy dla nich i wszyscy fajnie się bawimy. A faceta u boku mamy takiego, jak sobie wybrałyśmy, jak cały rok dzielimy się obowiązkami, to na wakacjach też tak będzie i być powinno.
zmiecz2019.07.6 0:36
Wygolona kobieta, to jak gola p..da. Obrzydliwosc !!!
bezlitosny internauta2019.07.5 22:15
Daleko im do frondowej pani Marii, która ostatnio oskarżyła rosyjskich naukowców - odkrywców nowego szczepu bakterii - o chęć zgładzenia całej ludzkości.
Michał Pasierb 2019.07.5 21:23
Rzeczywiście,Dziewuchy nie dajcie się zwariować i golenie się zostawcie nam, mężczyznom...
Iza2019.07.5 21:10
Jeżeli osoba wyśmiewająca ten artykuł z Dziewuch jest mężczyzną, to może niech przez 2 dni urlopu zajmie się dziećmi i ugotuje obiad, rozpakuje bagaże. Niech kobieta też ma wakacje.
Damian2019.07.6 10:13
Szanowna pani. Nie znam nikogo, kto na wakacjach gotuje obiady. Po to m.in. człowiek wyjeżdża, by odpocząć od gotowania i chodzi do barów. A to co pani napisała o zajmowaniu się dziećmi to klasyczny przykład mizoandrii. Proszę sobie bowiem wyobrazić, że ojcowie zajmują się dziećmi na wakacjach w takim samym stopniu jak matki. Kąpią się z nimi, grają, jeżdżą na rowerach itp. A już w ogóle to nie rozumiem stwierdzenia-rozpakuje bagaże. Znaczy, że mężczyźni nie rozpakowują? Ja często. Dodam do tego-to niech kobiety noszą bagaże. A co, skoro chcą równouprawniania. Miałem kiedyś dziewczynę feministkę. Tylko "chwilowo" zawsze jej przechodziło choćby na wakacjach jak trzeba było coś wnieść, czy oczywiście naprawić. Podsumowując-bardzo dobry tekst. A podsumowanie też dobre, w swej oczywistości.
Albert2019.07.6 15:38
Racja. Niech mężczyzna zajmie się dziećmi, ugotuje obiad i rozpakuje bagaże. A kobieta niech prowadzi samochód przez cały dzień w drodze na wakacje, wniesie walizki do domku, a następnie codziennie nosi wszystkie toboły na plażę i spełnia wszystkie pomysły mężczyzny (kup mi loda, przynieś coś do picia, wytrzep koc z piasku, przynieś parasol z domu, bo słońce pali) i tak dalej.
Artur2019.07.9 14:28
No tak, my mężczyźni mamy przecież wyjątkowo trudno w życiu...