Do zapowiedzianego przez Donalda Tuska pakietu CPN („ceny paliw niżej”) kandydat PiS na premiera odniósł się w czasie konferencji prasowej.

- „Pytanie jest zasadnicze, dlaczego obudził się dopiero teraz, dosłownie na chwilę przed zakończeniem posiedzenia Sejmu. Dlaczego nie procedujemy tego od wczorajszego poranka. Co takiego się stało i co chce przykryć pan Tusk, albo kto na nim na szczęście wymógł ten ruch obniżenia Polakom cen paliwa, bo jest to dość jednak nieprzypadkowe, że to o godz. 18, dzień przed końcem posiedzenia Sejmu nagle, w trybie błyskawicznym uchwalamy ustawę. My jesteśmy gotowi siedzieć do niedzieli, bo Polakom trzeba poobniżać ceny paliw, żeby przestali płacić tyle. Trzeba obniżyć więcej, trzeba obniżyć też koszty rolnikom”

- mówił

Do sprawy odniósł się też za pośrednictwem mediów społecznościowych.

- „Tuskowi prawie 3 tygodnie zajęło przepisanie ustawy w sprawie obniżenia cen paliw, którą zaproponowałem już 9 marca. Kierowcy w Polsce stracili przez jego zwłokę około 2 mld zł. Kto teraz zwróci Polakom te pieniądze?”

- pyta parlamentarzysta.