To reakcja na słowa dziennikarza, który na antenie Radia ZET nie chciał rozmawiać na temat afery pedofilskiej w Kłodzku, argumentując to… zbyt wczesną porą.

W dalszej części swojego komentarza Protasiewicz napisał:

Drogi nie jest. Da się «kupić» garścią bzdur opakowanych jako «polityczne, tajemnicze kuluary» i darmowy parking w sejmie… W sumie - faktycznie - tani jest. I jako człowiek i jako dziennikarz”.

W odpowiedzi na komentarz jednego z internautów, był działacz PO dodał:

Ja znam szczegóły nagrywania «Stanu po Burzy». Mam nawet nagrania, które sobie zrobiłem dla zabawy… A sposób zachowania tego typa wobec koleżanki z pracy był zwyczajnie obrzydliwy. Taki zwykły tchórz i konformista. Zawsze takimi gardziłem. Tak już mam”.