08.12.14, 19:21Donald Tusk (fot. Wikimedia Commons)

Zapłacimy Tuskowi 80 tysięcy. Za niewykorzystany urlop

„Wprost” wyliczył, że Tusk jako premier latał do domu średnio siedem razy w miesiącu. Do pracy przychodził w poniedziałki popołudniu. „SE” podaje, że w warszawskiej kancelarii pojawiał się w ten dzień dopiero w godzinach 15-16. Ale skoro się pojawiał – to nie musiał wypisywać wniosku urlopowego. I to mimo tego, że jego weekendy, jak pisze „SE”, „trwały trzy i pół do nawet czterech dni”.

„W związku z rozwiązaniem stosunku pracy panu premierowi Donaldowi Tuskowi wypłacono ekwiwalent za 102 dni niewykorzystanego urlopu wypoczynkowego” – powiedziała „SE” Kancelaria Premiera. Jako, że Donald Tusk zarabiał miesięcznie ok. 16 tysięcy złotych brutto, to za niewykorzystany urlop musiał otrzymać nieco ponad 78,3 tysięcy złotych.

bjad/se.pl

Komentarze

anonim2014.12.8 19:38
Nie wszystko, co zgodne z przepisami jest też uczciwe.
anonim2014.12.8 19:40
Na ile wycenić 2(mężczyźni) i 7(kobiety) lat zabranej emerytury milionom Polaków ?
anonim2014.12.8 21:54
I co z tego? Każdy człowiek, który odchodzi z pracy, może odebrać zaległy urlop albo dostać ekwiwalent. Jakieś zdziwienie, że premiera też to dotyczy? Czy też może szokują was jego zarobki? Może chcielibyście, żeby premier 38-milionowego kraju zarabiał tyle, co kierownik średniego szczebla w korporacji?
anonim2014.12.8 22:03
Naciągacz cholerny ... Normalny człowiek napiera pełne pięć dni, a czasem i sześć i nie ma mowy o tylu dniach urlopu. No tak, ale kto miał mu go podpisywać lub nie???
anonim2014.12.8 22:04
villain, jak zgodnie z przepisami??? Czy czytać nie umiesz?? Kiedy miał być w pracy, a kiedy się pojawiał ??
anonim2014.12.8 22:11
Tusk potomek ss-mana robi karierę w niemieckiej UE. Po to całe życie robił laskę Aniołowi Merkel i nadstawiał dupy Putinowi żeby "wszystkim" żyło się lepiej. Przecież to karierowicz, któremu już za czasów gdy był w KLD niemiaszki podsyłali kasę. A ty niejaki villain nie pitol, bo nie jest tak, że wszystko co zgodne z przepisami jest zgodne z zasadami
anonim2014.12.8 22:57
@grzechol Tak się składa, że tyle zarabia kierownik średniego szczebla (nie team leader) w korporacji (zachodniej ... bo w pseudo polskiej jakąś 1/3 z tego) - mowa oczywiście o Polsce.
anonim2014.12.9 8:07
Nie można mieć 102 dni zaległego urlopu, gdyż zabrania tego prawo. Oczywiście rudego złodzieja to nie dotyczy.
anonim2014.12.9 8:07
Nie można mieć 102 dni zaległego urlopu, gdyż zabrania tego prawo. Oczywiście rudego złodzieja to nie dotyczy.
anonim2014.12.9 9:54
Na - zielonej wyspie - to możliwe , zapytajcie posła Nieśiołowskiego / przecież oni podwyszki niedostali , mówił do protestujących . Pan Rostowski będąc ministrem mówił , ze osobiście nie dałby podwszki w obliczu tzw . kryzysu , ale go konstytucja do tego zmusza ! Przecież konstytucje chłop we wsi nie uchwalił . / A pro - po aby ratować aferzystów , to jeszcze w domu prywatnie trzeba kontymułować prace aby wykazać argumenty , że nic się nie stało a to nie jest takie latwe /. Robotnikowi pracodawca na świadectwie pracy zwyczajnie napisze , że urlopu nie wykorzystał a to też jest legalne !
anonim2014.12.9 9:54
Na - zielonej wyspie - to możliwe , zapytajcie posła Nieśiołowskiego / przecież oni podwyszki niedostali , mówił do protestujących . Pan Rostowski będąc ministrem mówił , ze osobiście nie dałby podwszki w obliczu tzw . kryzysu , ale go konstytucja do tego zmusza ! Przecież konstytucje chłop we wsi nie uchwalił . / A pro - po aby ratować aferzystów , to jeszcze w domu prywatnie trzeba kontymułować prace aby wykazać argumenty , że nic się nie stało a to nie jest takie latwe /. Robotnikowi pracodawca na świadectwie pracy zwyczajnie napisze , że urlopu nie wykorzystał a to też jest legalne !
anonim2014.12.9 10:45
niech się rudy ciul pocałuje w brudny zad
anonim2014.12.9 11:54
No i? Gdyby wykorzystywał urlop co roku, nikt by mu tego nawet nie podliczał. Nagle Frondzie nie podoba się prawo pracy?
anonim2014.12.13 2:57
Skoro weekendy premiera trwały 3 do 4 dni, (załóżmy ze 4), oznacza to że: w roku mamy około 12x4=48 weekendów. 48 wolnych piątków + 48 wolnych poniedziałków = 96 dni urlopu JUŻ WYBRANYCH w skali roku. Co to oznacza? A to, że premier ma nie 102 a 102-96 = 6 dni urlopu do wykorzystania :). Prosty rachunek.