Źródła zbliżone do władz w Kijowie oraz państw współpracujących wskazują, że obecne rezerwy mogą wystarczyć jedynie do początku lata. „Szacują, że Kijów dysponuje środkami wystarczającymi jedynie na pokrycie wydatków do czerwca” – wynika z relacji cytowanych przez Bloomberg.

Sytuacja jest tym bardziej niepokojąca, że Ukraina pozostaje w dużej mierze uzależniona od pomocy zagranicznej. To właśnie wsparcie finansowe i militarne Zachodu przez lata umożliwiało kontynuowanie walki po rosyjskiej inwazji.

Dziś jednak ten system zaczyna się chwiać. Jednym z problemów jest blokada części środków w Unii Europejskiej. Weto wobec wielomiliardowej pożyczki oraz przeciągające się negocjacje z Międzynarodowym Funduszem Walutowym ograniczają dostęp do kluczowego finansowania. Do tego dochodzi zmniejszenie dynamiki wsparcia w ramach NATO oraz rosnące napięcia na świecie.

W szczególnie trudnej sytuacji znalazł się bank centralny Ukrainy. Jego prezes, Andrij Pyszny, ostrzegł wprost przed możliwymi konsekwencjami. „Jeśli międzynarodowe finansowanie nie zostanie zrealizowane, bank centralny (…) może zostać zmuszony do wznowienia bezpośredniego udzielania pożyczek Ministerstwu Finansów” – powiedział. Chodzi o środki niezbędne do wypłaty wynagrodzeń dla wojska i utrzymania podstawowych usług publicznych.

Na sytuację Ukrainy wpływają także wydarzenia poza Europą. Wojna na Bliskim Wschodzie powoduje wzrost cen ropy, co wzmacnia gospodarczo Rosję. Jednocześnie globalne zasoby uzbrojenia kurczą się, a rosnący popyt sprawia, że dostęp do sprzętu staje się coraz trudniejszy.

Dodatkowym czynnikiem jest zmiana podejścia Stanów Zjednoczonych. Jak zauważają analitycy, po powrocie Donalda Trumpa do Białego Domu bezpośrednia pomoc dla Ukrainy została znacząco ograniczona. W praktyce oznacza to, że ciężar wsparcia spoczywa dziś głównie na Europie.

Skala potrzeb Kijowa pozostaje ogromna. Szacuje się, że tylko w tym roku Ukraina potrzebuje około 15 miliardów dolarów na zakup uzbrojenia, a w kolejnym – ponad 50 miliardów dolarów wsparcia z zagranicy.

Choć sytuacja w ostatnim czasie nieco się poprawiła, eksperci podkreślają, że Ukraina nadal stoi na finansowej krawędzi. W obliczu przedłużającej się wojny i globalnych napięć każdy miesiąc może przynieść nowe wyzwania.