Jak zauważa ekspert ds. Azji i gospodarki globalnej Radosław Pyffel, „niemieckie firmy coraz częściej ‘ewakuują się’ poza Europę”, a kierunkiem zmian nie są już wyłącznie Stany Zjednoczone czy Chiny, lecz także Indie. W jego ocenie oznacza to nową fazę globalnej konkurencji, w której Europa traci część atrakcyjności inwestycyjnej.
BASF już wcześniej ogłosił strategiczną rozbudowę ogromnego kompleksu chemicznego w chińskim Zhanjiang, inwestując tam miliardy euro. Decyzja ta była uzasadniana niższymi kosztami energii, dostępem do rosnącego rynku oraz otoczeniem sprzyjającym innowacjom. Równolegle koncern ograniczał produkcję wybranych substancji w Niemczech, co szczególnie odczuł sektor rolniczy po wstrzymaniu w Europie produkcji glufosynatu amonu.
Obecnie, według doniesień niemieckich mediów, koncern realizuje kolejny etap restrukturyzacji. Jak podkreśla Pyffel, „mamy do czynienia z drugą falą ‘ewakuacji’”, która nie dotyczy już tylko energochłonnych instalacji, lecz także funkcji o wysokiej wartości dodanej. BASF zdecydował bowiem o utworzeniu w Indiach dużego centrum Global Business Services oraz specjalnego Digital Hub obsługującego usługi cyfrowe dla całej grupy.
Zdaniem komentatora proces ten może mieć poważne konsekwencje dla państw Europy Środkowej, w tym Polski, silnie powiązanych z niemieckim przemysłem. „Europa (…) coraz częściej w pogoni za rosnącymi zyskami zaczyna się ‘ewakuować’ na inne kontynenty, nie wytrzymując konkurencji kosztowej i technologicznej” – wskazuje. W jego ocenie osłabienie bazy przemysłowej UE przy jednoczesnej rywalizacji geopolitycznej między USA, Chinami i Europą może zmienić pozycję regionu w globalnych łańcuchach dostaw.
W tym kontekście szczególne znaczenie przypisywane jest zapowiadanej wizycie kanclerza Niemiec Friedricha Merza w Chinach z udziałem przedstawicieli biznesu. Analitycy oceniają, że kierunek relacji gospodarczych Berlin–Pekin będzie ważnym sygnałem dla przyszłych inwestycji i reorganizacji produkcji w Europie.
Dyskusja o „ucieczce przemysłu” z Europy trwa od kilku lat, głównie w odniesieniu do sektorów energochłonnych. Obecne decyzje dotyczące usług globalnych i cyfrowych wskazują jednak na głębszą transformację, obejmującą również obszary dotąd uznawane za strategiczne dla utrzymania konkurencyjności kontynentu.
