Zmiany kadrowe są – jak podają nieoficjalnie źródła – następstwem szeroko zakrojonego audytu, który wykazał poważne uchybienia w kilku obszarach funkcjonowania służby. Kontrola miała objąć zarówno sprawy finansowe, jak i kadrowe oraz procedury związane z przygotowaniem planów ochrony VIP-ów.

Wśród zarzutów pojawiają się m.in. brak egzekwowania kar umownych od jednego z dostawców pojazdów służbowych, co mogło skutkować stratami rzędu około miliona złotych, a także zatrudnienie funkcjonariusza z prawomocnym wyrokiem sądowym, wcześniej usuniętego ze służby. Audytorzy mieli też zakwestionować sposób opracowywania dokumentacji ochronnej, co – zdaniem ekspertów – rodzi pytania o standardy bezpieczeństwa.

Fala dymisji zbiegła się w czasie z medialnymi publikacjami dotyczącymi nagrań, na których funkcjonariusz SOP miał wypowiadać groźby wobec dziennikarza Piotra Nisztora. Sprawa, ujawniona przez Telewizję Republika, wywołała dodatkową presję na kierownictwo formacji oraz resort spraw wewnętrznych. Sam Nisztor podkreślał w komentarzach, że jest wstrząśnięty treścią nagrań i zapowiedział dalsze ujawnianie materiałów w programach publicystycznych, a redakcja skierowała pytania do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Resort już wcześniej informował o zawieszeniu dotychczasowego dowódcy SOP oraz odwołaniu kilku dyrektorów kluczowych pionów. Minister nadzorujący służbę wskazywał, że decyzje personalne są elementem porządkowania struktury i reakcji na wykryte nieprawidłowości, zapowiadając możliwość kolejnych ruchów kadrowych po zakończeniu kontroli.

Według doniesień medialnych audyt nadal trwa, a jego końcowe wnioski mogą przesądzić o dalszych zmianach w kierownictwie formacji. W najbliższych tygodniach spodziewane są oficjalne komunikaty, które mają precyzyjnie określić skalę uchybień oraz kierunek reform w SOP.