– „Pamięć jest rzeczą, która tworzy wspólnoty – zarówno lokalne, jak i tę największą, narodową” – podkreślił Jarosław Kaczyński. Wskazywał, że biografie ludzi takich jak jego matka należą do fundamentu polskiej tożsamości, zwłaszcza dla miast i środowisk, które doświadczyły dramatu II wojny światowej oraz powojennego zniewolenia.

Prezes PiS przypomniał, że pokolenie Jadwigi Kaczyńskiej musiało przeprowadzić Polskę przez okres między 1939 a 1989 rokiem. – „To był okres, w którym Polska nie była wolna, a Polacy nie mogli żyć tak, jak powinien żyć dumny naród w centrum Europy” – mówił, zaznaczając przy tym różnice między okupacją niemiecką a sowiecką, ale podkreślając wspólny mianownik braku suwerenności.

W swojej wypowiedzi Jarosław Kaczyński odniósł się także do współczesności. – „Historia dała nam już prawie 37 lat wolności, ale musimy wiedzieć, że ta wolność jest dziś na różne sposoby zagrożona” – ostrzegał. W jego ocenie presja na ograniczanie wolności narodowej, osobistej i wolności słowa przychodzi zarówno ze wschodu, jak i z zachodu.

Lider PiS akcentował, że pamięć o tych, którzy nie pozwolili narodowi się załamać, powinna budować gotowość do sprzeciwu także dziś. – „Musimy wywalczyć to, by Polska pozostała wolna, a Polacy pozostali wolni” – zaznaczył, apelując o jednoznaczny opór wobec działań zagrażających suwerenności państwa.

Uroczystości w Starachowicach stały się więc nie tylko hołdem dla śp. Jadwigi Kaczyńskiej, lecz także przypomnieniem, że wolność – raz odzyskana – nie jest dana na zawsze i wymaga stałej troski oraz odwagi.