Premier Donald Tusk sięga po swoisty szantaż moralny, domagając się od prezydenta podpisania ustawy, na mocy której wdrożony ma zostać w Polce program SAFE. W jego ramach Polska ma otrzymać ponad 40 mld euro ze wspólnej, unijnej pożyczki na zbrojenia. Opozycja wskazuje jednak na poważne wątpliwości, dot. m.in. niejasnych warunków kredytu oraz sposobu wydatkowania środków. Największe kontrowersje budzi jednak mechanizm warunkowości, na podstawie którego środki z SAFE, podobnie jak było to w przypadku KPO, w każdej chwili zablokować będzie mogła Komisja Europejska.
Prezydent: Gdyby rząd lepiej pracował…
O programie w czasie XI Europejskiego Kongresu Samorządów w Mikołajkach mówił prezydent Karol Nawrocki, który zwrócił uwagę na budowane przez koalicję rządzącą przekonanie, wedle którego „bez SAFE nie da się zbudować polskiej odporności”.
- „To jest tak głęboka inżynieria polityczna obecnie rządzących, że cały naród żyje w takich emocjach, że Polski nie da się obronić bez programu SAFE. Ja sobie zadaję pytanie, jak to było, że udawało się kupować południowokoreańskie czołgi K2, udawało się kupować HIMARS-y, udawało się zbroić RP bez programu SAFE? Trzeba sobie powiedzieć jasno, że w dyskusji, debacie o SAFE nie dotykamy pewnego fundamentu i clou, czyli sytuacji, w której się znaleźliśmy”
- zauważył.
- „A więc tego, że rząd Donalda Tuska zniszczył polskie finanse publiczne i dzisiaj stara się nadgonić tę sytuację. O tym się nie mówi”
- wyjaśnił.
Karol Nawrocki zastrzegł, że nie zdecydował jeszcze w sprawie ustawy o SAFE. Zaznaczył jednak, że „nie zgadza się na takie przedstawianie sprawy publicznie bo każdy logicznie myślący obywatel Polski wie, że bez SAFE polskie siły zbrojne po prostu się budowały, jeśli dobrze zarządzano finansami publicznymi”.
Przypomniał też o sposobie, w jaki unijni urzędnicy wykorzystywali mechanizm warunkowości w przypadku KPO.
- „Musimy też przyznać, że mamy bardzo złe doświadczenia z KPO i poza konstytucyjnymi próbami wpływania na polski ustrój. To budzi emocje Polaków. My widzimy SAFE i przypominamy sobie KPO i zadajemy sobie pytanie, czy jeżeli Polacy wybiorą sobie inny rząd, to środki finansowe z programu SAFE nadal będziemy dostawać? To nie jest świadome budowanie polskich sił zbrojnych, tylko to jest pozostawianie polskiego bezpieczeństwa pewnym czynnikiem zewnętrznym, czynnikom politycznym”
- stwierdził.
Prezydent podkreślił, że „gdyby rząd lepiej pracował, to SAFE w ich opinii – premiera i całej większości rządowej – nie byłby być albo nie być polskich sił zbrojnych, bo tak nie jest”.
