Decyzja zapadła we wtorek po południu, gdy warunki w górach zaczęły się gwałtownie pogarszać. „Cały obszar Tatrzański Park Narodowy został […] zamknięty do odwołania dla ruchu turystycznego” – poinformowano w komunikacie.

Powodem są ekstremalne warunki pogodowe. Śnieg osiąga taką masę, że „drzewa łamią się pod jego ciężarem”, a spadające gałęzie stanowią bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia osób przebywających na szlakach.

W komunikacie podkreślono, że sytuacja jest wyjątkowo niebezpieczna i wymaga odpowiedzialnych decyzji. „Bezpieczeństwo zależy od odpowiedzialnych decyzji” – przypomniano, apelując o bezwzględne przestrzeganie zakazu wstępu.

W Tatrach obowiązuje obecnie trzeci stopień zagrożenia lawinowego. Oznacza to, że możliwe jest samoczynne schodzenie lawin, a poruszanie się w terenie jest skrajnie utrudnione i ryzykowne.

Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego jednoznacznie odradzają wszelkie wyprawy w wyższe partie gór.

Skala opadów jest imponująca i niepokojąca zarazem. Na Kasprowym Wierchu zalega już ponad 160 centymetrów śniegu. Jeszcze więcej odnotowano w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, gdzie pokrywa śnieżna sięga około 180 centymetrów.

W rejonach grani utworzyły się ogromne zaspy, a struktura śniegu jest niestabilna, co dodatkowo zwiększa ryzyko lawin.

Jeszcze rano służby podejmowały działania punktowe. Zamknięto drogę do Morskiego Oka oraz nartostradę z Hali Goryczkowej do Kuźnic.

Jednak wraz z nasilającymi się opadami warunki zaczęły się szybko pogarszać. Ostatecznie podjęto decyzję o całkowitym zamknięciu Tatr dla ruchu turystycznego.

Zakaz obowiązuje do odwołania, a służby ponownie apelują o jego respektowanie. Jak czytamy, w obecnych warunkach nawet doświadczeni turyści nie są w stanie bezpiecznie poruszać się po szlakach.