Niemiecka armia podobnie jak kilka innych państw Unii Europejskiej wysłała na Grenlandię żołnierzy w odpowiedzi na stanowisko prezydenta USA Donalda Tumpa. Ekspresowa misja zakończyła się jednak równie szybko, jak zaczęła.

Bild podaje, że misja miała potrwać dłużej, jednak wytyczne dotyczące powrotu przyszły niespodziewanie – już po tym, jak Trump zapowiedział nałożenie ceł na państwa, które zdecydowały się wysłać swoje wojska. Łącznie Niemcy przebywali na Grenlandii mniej niż dwa dni. Mało tego – wojskowi wracali z wyspy… rejsowymi samolotami, ponoć nawet z dwiema przesiadkami.