Władze w Baku ogłosiły ewakuację swoich dyplomatów z Iranu, a siły zbrojne postawiono w stan najwyższej gotowości. Decyzja zapadła po pilnym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa zwołanym przez prezydenta Ilhama Alijewa.

Według informacji przekazanych przez azerskie władze bezzałogowe statki powietrzne uderzyły w kilka celów w Nachiczewańskiej Republice Autonomicznej. Wśród zaatakowanych obiektów znalazły się m.in. lotnisko międzynarodowe, budynki cywilne oraz szkoła. Kilka osób zostało rannych.

Minister spraw zagranicznych Dżejhun Bajramow poinformował, że decyzja o wycofaniu personelu dyplomatycznego została podjęta z powodów bezpieczeństwa. „Na rozkaz prezydenta Ilhama Alijewa rozpoczęto ewakuację naszej ambasady w Teheranie oraz konsulatu generalnego w Tebrizie. Nie możemy narażać życia naszych obywateli” – powiedział szef azerskiej dyplomacji.

Rząd w Baku rozpoczął także intensywne konsultacje z sojusznikami. Premier Ali Asadow odbył rozmowę telefoniczną z wiceprezydentem Turcji Cevdetem Yılmazem. Według azerskiej agencji prasowej Ankara zadeklarowała pełne wsparcie dla Azerbejdżanu. Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan przekazał prezydentowi Ilhamowi Alijewowi wyrazy solidarności z narodem azerskim.

Teheran zaprzecza, by był odpowiedzialny za atak dronów. Jednak relacje między oboma państwami od lat pozostają napięte. Jednym z powodów jest bliska współpraca Azerbejdżanu z Izraelem, co budzi sprzeciw władz irańskich.