W Gdańsku mamy na tapecie park kulturowy i zamykane siłą ogródki restauracyjne, bo podobno jest głośno. Za ciszę nocną odpowiada policja i straż miejska. A teraz będą interweniować i wyrzucać turystów z ogródków restauracyjnych i karać właścicieli restauracji. Bo ciszej ma być. Ostatnie 1000 lat Gdańsk słynął z handlu, jest w czołówce miast europejskich najchętniej odwiedzanych przez turystów. Teraz pani prezydent Gdańska ogłasza park kulturowy i zamyka Główne Miasto od 23.00, ma przynajmniej taki projekt. No cóż, pewnie Gdańsk, miasto wolności, też będzie się niebawem wypowiadał w formule referendum. Bo nie ma żadnych rzetelnych konsultacji społecznych z przedsiębiorcami. A społeczeństwo i przedsiębiorcy mogą mieć wielką siłę, jeżeli samorządy nie słuchają swoich wyborców. Musimy samorządy uwolnić od polityki. Ona nic dobrego dla nas ludzi nie robi. Tylko polaryzuje i skłóca nas ze sobą. Już traciliśmy wolność, teraz żadnej wolności nie oddamy, tej gospodarczej także.