Prokuratura wezwała w charakterze podejrzanego wiceszefa Kancelarii Prezydenta w sprawie z 2014 roku. Wedle śledczych, minister Andruszkiewicz, jako lider Młodzieży Wszechpolskiej na Podlasiu, mógł dopuścić się podrabiania podpisów pod listami poparcia dla kandydatów w wyborach do sejmiku województwa.
Do działań prokuratury odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych prezes PiS Jarosław Kaczyński.
- „Ręczne sterowanie działaniami prokuratury wkroczyło w kolejną fazę. Na celowniku neoprokuratury Żurka znalazł się p. minister Adam Andruszkiewicz. Dwanaście lat od zdarzenia, po licznych opiniach grafologicznych potwierdzających jego niewinność i braku nowych dowodów, nagle ma stać się podejrzanym”
- napisał polityk.
- „Wyższa szkoła jazdy. Zegar tyka. W przyszłym roku wybory. Skończy się to bezprawie”
- dodał.
Dziękuję Panie Prezesie! Działamy na rzecz powrotu wolnej Polski i nikt nas nie zatrzyma 🇵🇱
— Adam Andruszkiewicz (@Andruszkiewicz1) February 4, 2026
