– „Ja mam wrażenie, że to jest kolejny etap tej wojny, która zaczęła się w dniu inauguracji prezydentury Karola Nawrockiego. Ona będzie trwała i będzie się nasilała aż do apogeum, które nastąpi w okolicach wyborów parlamentarnych” – mówi prof. Antoni Dudek w rozmowie z Rzeczpospolitą, komentując zwołanie RBN przez prezydenta.

Powiedział również, że poruszane na najbliższym posiedzeniu RBN tematy mają sens merytoryczny, ale cały kontekst posiedzenia – zbiegającego się z exposé ministra spraw zagranicznych – świadczy o politycznym podtekście. Jako kluczowe dla państwa wskazał kwestie zaproponowane przez KPRP, dotyczące programu SAFE oraz ewentualnego udziału Polski w Radzie Pokoju, proponowanej przez Stany Zjednoczone.

Zdaniem prof. Dudka, działania prezydenta Karola Nawrockiego i jego otoczenia mają wymiar walki wizerunkowej z rządem. Rada Bezpieczeństwa Narodowego miała być zwołana nie tylko w celu omówienia strategicznych zagadnień bezpieczeństwa, ale także jako element presji politycznej na rządzącą większość.

Politolog uważa, że konflikt między prezydentem a rządem nie jest incydentalny ani przypadkowy. „Okres świąteczny przyniósł jedynie chwilowe wyciszenie napięć, a nie realną próbę porozumienia” – podkreślił prof. Dudek, oceniając, że obie strony wzajemnie obwiniają się za blokowanie dialogu i przedstawiają siebie jako jedynych dbających o interes państwa.

Rada Bezpieczeństwa Narodowego, konstytucyjny organ doradczy głowy państwa w sprawach bezpieczeństwa państwa i polityki obronnej, odgrywa szczególną rolę w czasach konfliktów politycznych – zarówno wewnętrznych, jak i międzynarodowych.