Sąd nie przyznał prof. Roszkowskiemu żądanego odszkodowania, wobec czego reprezentujący go mec. Artur Wdowczyk zapowiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl apelację. Tymczasem minister Nowacka czuje się wygraną.
- „Porażka sądowa Wojciecha Roszkowskiego – żądał pół miliona złotych ode mnie za moją wypowiedź. Nie dość, że ich nie uzyskał to dodatkowo musi mi zapłacić 10 tys. zł kosztów sądowych. W sprawie ewentualnych moich przeprosin – składam apelację”
- napisała szefowa MEN.
Do jej wpisu ironicznie odniósł się sam prof. Roszkowski.
- „Pani Minister identyfikuje się jako osoba zwycięska”
- napisał, nawiązując do ideologii, którą minister Nowacka wprowadza do polskich szkół.
Pani Minister identyfikuje się jako osoba zwycięska 😉 @barbaraanowacka https://t.co/nXUdeLyRVP
— Wojciech Roszkowski (@W_Roszkowski) March 6, 2026
Na wpis minister zareagował też mec. Bartosz Lewandowski.
- „Rozstrzygnięcie jest jednoznaczne. Naruszyła Pani dobra osobiste Profesora. Zadośćuczynienie pieniężne jest rozstrzygnięciem fakultatywnym i sąd może, ale nie musi go zasądzać. Zasada jest prosta. To Pani przegrała i musi Pani przeprosić. Proszę nie sprowadzać wszystkiego do pieniędzy”
- wyjaśnił prawnik.
Rozstrzygnięcie jest jednoznaczne. Naruszyła Pani dobra osobiste Profesora.
— Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) March 6, 2026
Zadośćuczynienie pieniężne jest rozstrzygnięciem fakultatywnym i sąd może, ale nie musi go zasądzać.
Zasada jest prosta. To Pani przegrała i musi Pani przeprosić.
Proszę nie sprowadzać wszystkiego do…
