Sąd nie przyznał prof. Roszkowskiemu żądanego odszkodowania, wobec czego reprezentujący go mec. Artur Wdowczyk zapowiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl apelację. Tymczasem minister Nowacka czuje się wygraną.

- „Porażka sądowa Wojciecha Roszkowskiego – żądał pół miliona złotych ode mnie za moją wypowiedź. Nie dość, że ich nie uzyskał to dodatkowo musi mi zapłacić 10 tys. zł kosztów sądowych. W sprawie ewentualnych moich przeprosin – składam apelację”

- napisała szefowa MEN.

Do jej wpisu ironicznie odniósł się sam prof. Roszkowski.

- „Pani Minister identyfikuje się jako osoba zwycięska”

- napisał, nawiązując do ideologii, którą minister Nowacka wprowadza do polskich szkół.

Na wpis minister zareagował też mec. Bartosz Lewandowski.

- „Rozstrzygnięcie jest jednoznaczne. Naruszyła Pani dobra osobiste Profesora. Zadośćuczynienie pieniężne jest rozstrzygnięciem fakultatywnym i sąd może, ale nie musi go zasądzać. Zasada jest prosta. To Pani przegrała i musi Pani przeprosić. Proszę nie sprowadzać wszystkiego do pieniędzy”

- wyjaśnił prawnik.