Decyzja ma charakter tymczasowy, a nowe stawki cła zostaną nałożone na okres 150 dni. Jak czytamy w komunikacie, opłata dotyczy szerokiego zakresu importowanych produktów, z wyjątkiem m.in. części minerałów krytycznych, energii, nawozów, leków czy niektórych części sprzętu elektronicznego, pojazdów i produktów rolnych, w tym wołowiny i pomidorów.

Zmiana ta - czytamy - jest bezpośrednią odpowiedzią na piątkowy wyrok Sądu Najwyższego USA, który unieważnił większość taryf nałożonych jeszcze w 2025 r. przez administrację Trumpa. W reakcji na orzeczenie Trump stwierdził na swojej platformie społecznościowej Truth Social:

„To dla mnie wielki zaszczyt, że właśnie podpisałem w Gabinecie Owalnym dokument, który wprowadza globalną taryfę celną w wysokości 10 % na wszystkie kraje, która wejdzie w życie niemal natychmiast.”

Prezydent skrytykował sędziów, którzy sprzeciwili się wcześniejszym taryfom, nazywając ich decyzję „żałosną” i obiecując, że w efekcie USA będą pozyskiwać większe wpływy z ceł niż dotychczas.

Według komunikatu Białego Domu Trump wykorzystał inne uprawnienia przewidziane w prawie handlowym — konkretnie sekcję 122 ustawy o handlu, która daje prezydentowi możliwość tymczasowego nakładania globalnych taryf do wysokości 15 %. Administracja zadeklarowała również, że resort handlu rozpocznie dochodzenia w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych, które mają doprowadzić do trwałych rozwiązań regulujących import z wybranych państw.