Choć Ziobro przebywa na Węgrzech, gdzie uzyskał ochronę międzynarodową i azyl polityczny w związku z naruszeniami praw i wolności na terytorium Polski gwarantowanych prawem międzynarodowym – jak informował mec. Bartosz Lewandowski – zdaniem Tuska nie ulega wątpliwości, że decyzja ta jest „przyznaniem się do winy” w sensie ludzkim, moralnym i nieformalnym.

Tusk argumentował, że nie ma powodu uciekać z Polski, która jest uznawana za kraj bezpieczny, w którym nie jest zagrożona praworządność, tymczasem to właśnie Węgry są jedynym państwem UE objętym postępowaniem dot. naruszeń praworządności. Dalej z kolei porównał Ziobrę do Tomasza Szmydta, byłego sędziego podejrzanego o szpiegostwo, który zbiegł w 2024 roku do Mińska. W jego ocenie „to jest dokładnie ten sam mechanizm” oraz powody.