Chodzi o rodzinę, której dochody przekroczyły o ponad 200 zł kryteria najmu komunalnego, w związku z czym miasto wystąpiło do sądu o jej eksmisję. O sprawę w czasie debaty prezydenckiej warszawskiego włodarza pytał Karol Nawrocki.

- „Chcę wrócić do sprawy 6-letniego chłopca i jego rodziców, których pan jako prezydent miasta zmusił do eksmisji z lokalu komunalnego. Rozprawa eksmisyjna odbywa się 29 maja. Podobnie jak przy Marszałkowskiej 66, może pan jeszcze wykazać się odrobiną przyzwoitości. Skoro dodawać pan nie umie i analizować mojego kontraktu podatkowego, to może chociaż odrobinę przyzwoitości pan znajdzie? Czy ujmie się pan za 6-letnim chłopcem i jego rodziną?”

- pytał.

W odpowiedzi Rafał Trzaskowski zapewniał, że żadnej eksmisji nie będzie.

- „Ta decyzja została wstrzymana. Nie było żadnej eksmisji i nie będzie eksmisji. Dlatego, że tej rodzinie zostało zaproponowane inne mieszkanie w tańszym budownictwie na najem. To jest dokładnie to, co ja robię”

- mówił kandydat Koalicji Obywatelskiej.

Teraz portal Niezależna.pl donosi, że 13 stycznia warszawski Sąd Rejonowy wydał wyrok eksmisji owej rodziny.

- „Manipulacja miasta i prezydenta Trzaskowskiego potwierdziła się 13 stycznia. Rodzina dostała wyrok eksmisji bez prawa do lokalu socjalnego, czyli na bruk. A podobno nie ma takiej możliwości w mieście stołecznym. Sprawa z maja została zawieszona pod presją mediów i kampanii wyborczej na pół roku, po czym została wznowiona i mamy wynik. To obraz empatii i społecznej twarzy prezydenta Trzaskowskiego”

- powiedziała portalowi Urszula Żurańska, działaczka warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów im. Jolanty Brzeskiej.

Do sprawy odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych poseł PiS Sebastian Kaleta.

- „Pamiętacie 6-latka, którego z rodziną chciała eksmitować ekipa Trzaskowskiego? Podczas debaty z Karola Nawrockiego Trzaskowski obiecał, że problem rozwiąże, zaproponuje inny lokal. Jak zwykle kłamał. Ratusz pozwu nie wycofał. Sąd nakazał właśnie eksmisję”

- napisał.