Dziennikarka TVP Info w likwidacji próbowała nawiązać do kontaktów politycznych i wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w Budapeszcie. Kaczyński odpowiedział jednak zdecydowanie, odwracając uwagę od tego wątku.
„Państwo chcą normalną politykę przedstawić jako jakieś nadużycie, bo nie macie innych argumentów” – stwierdził. Następnie odniósł się do spraw, które – jego zdaniem – są pomijane w debacie publicznej: „Zajmijcie się raczej pedofilią w partii, która dzisiaj rządzi… tą hańbą”.
Prezes PiS poruszył również temat wyborów parlamentarnych z 2023 roku. „Jeżeli chodzi o interwencje w sprawy wyborcze, to naprawdę ta strona, którą pani reprezentuje nie powinna zabierać głosu. Rozmiar interwencji w polskie sprawy z zewnątrz był po prostu gigantyczny i podważał znaczenie tych wyborów” – powiedział.
Jak stwierdził prezes PiS, obecna debata publiczna skupia się na tematach zastępczych. „Proszę na ten temat nie mówić” – dodał, sugerując, że niektóre kwestie są celowo eksponowane, podczas gdy inne pozostają w cieniu.
Jarosław Kaczyński wyjaśnił Justynę Dobrosz-Oracz:
— Pan_komentator (@PanP23929) March 25, 2026
„Wie pani, jeżeli chodzi o interwencje w sprawy wyborcze, to naprawdę ta strona, którą pani reprezentuje, nie powinna zabierać na ten temat głosu, bo rozmiar interwencji w polskie sprawy z zewnątrz w 2023 roku był po prostu… pic.twitter.com/4tfDW5XlM4
