Podczas konferencji prasowej w Sejmie marszałek nie pozostawił wątpliwości co do swojej decyzji. „Nie nadaję projektowi numeru druku. Są bardzo poważne wątpliwości co do konstytucyjności tej ustawy” – powiedział Włodzimierz Czarzasty, powołując się na art. 221 Konstytucji, który – według jego interpretacji – ogranicza inicjatywę ustawodawczą w sprawach finansowych do rządu.

Polityk zapowiedział jednocześnie skierowanie projektu do szerokich analiz prawnych i ekonomicznych. Wskazał m.in. na brak szczegółowych danych dotyczących finansowania oraz ryzyko oparcia całej konstrukcji na przyszłych zyskach Narodowego Banku Polskiego. „Należy zbadać, czy źródła finansowania wskazane w projekcie są realne” – powiedział.

Decyzja ta spotkała się jednak z krytyką części środowisk politycznych i ekonomicznych, które widzą w niej próbę zablokowania inicjatywy mającej na celu wzmocnienie finansowej suwerenności państwa. W ich ocenie projekt SAFE 0% stanowił alternatywę wobec mechanizmów unijnych, które – jak podkreślają – mogą prowadzić do uzależnienia od zagranicznego kapitału.

Spór o Polski SAFE 0% pokazuje jednak głębszy problem – brak porozumienia między najważniejszymi ośrodkami władzy w państwie. W sytuacji narastających wyzwań gospodarczych i geopolitycznych, takie napięcia mogą – zdaniem ekspertów – utrudniać prowadzenie spójnej polityki finansowej i strategicznej Polski.