Do podobnej sytuacji doszło rok temu, kiedy miało miejsce niekontrolowane wejście w atmosferę drugiego stopnia rakiety Falcon 9. Wówczas doszło do niebywałego zamieszenia. Polska Agencja Kosmiczna twierdziła, że ostrzegła o rakiecie resort obrony, a ten utrzymywał, że takiego ostrzeżenia nie otrzymał. Wreszcie okazało się, że POLSA wysłała ostrzeżenie… na nieaktualny adres ministerstwa. Fragmenty rakiety odnaleziono wówczas pod Poznaniem, a rządzący obiecywali interwencję w Polskiej Agencji Kosmicznej.
Teraz rząd podjął działania i pojawił się komunikat Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
- „Polska Agencja Kosmiczna (POLSA) prognozuje, że jutro, 30 stycznia, dojdzie do wejścia w atmosferę fragmentu chińskiej rakiety. Jedne z ostatnich przelotów mogą przebiegać nad Polską”
- napisano.
Deorbitacja ma nastąpić pomiędzy 3:35 a 16:51 czasu polskiego. RCB zapewniło o stałym kontakcie z POLSA i zaapelowało o śledzenie jej komunikatów.
📡 Polska Agencja Kosmiczna (POLSA) prognozuje, że jutro, 30 stycznia, dojdzie do wejścia w atmosferę fragmentu chińskiej rakiety. Jedne z ostatnich przelotów mogą przebiegać nad Polską.
— Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (@RCB_RP) January 29, 2026
⏰ Według aktualnych danych deorbitacja może nastąpić między godz. 3:35 a 16:51 czasu… pic.twitter.com/pkvOuv6b46
