Przy okazji wtorkowych obchodów z okazji 81. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau doszło do niebywałego skandalu. Organizatorzy nie zadbali o oficjalne powitanie głowy państwa. Kiedy witano przybyłych gości, prezydenta, a przy tym honorowego patrona tego wydarzenia, zwyczajnie nie wymieniono. Co więcej, choć Karol Nawrocki wygłosił przemówienie na terenie obozu, to nie został dopuszczony do głosu w czasie głównych uroczystości.
Sprawę skomentował na Kanale Zero red. Robert Mazurek mówiąc, że „w zasadzie powinien powiedzieć, że niewiele rzeczy go w polskiej polityce zaskakuje”, ale „to nie jest polityka”.
- „To są obchody, międzynarodowe obchody, czegoś, co powinno być całkowicie poza polityką. I pan, panie dyrektorze Cywiński, a nawet powiem ty, drogi Piotrze – bo przecież jesteśmy po imieniu – pomyliłeś w tej sytuacji odwagę z odważnikiem. To, co zrobiliście, nie witając tam nawet polskiego prezydenta, to nie jest odwaga. To nie jest głos sprzeciwu wobec nielubianego polityka. To nie jest odwaga, to jest chamstwo. Zwyczajne chamstwo”
- zwrócił się do dyrektora muzeum Piotra Cywińskiego.
- „Wybacz Piotrze, broniłem was, broniłem ciebie kilkukrotnie, ale muszę teraz to powiedzieć: zachowujecie się jak gromada oszalałych z nienawiści, frustratów, w dodatku podpierających się tradycją obozu w Auschwitz. To jest po prostu obrzydliwe”
- dodał Mazurek.
