Projekt trafił do konsultacji i opiniowania, po których ma zostać skierowany do Sejmu jako rządowy. Zakłada on zmianę art. 196, który obecnie brzmi następująco:
- „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.
Zmiany mają ograniczyć karę do grzywny i ograniczenia wolności, likwidując możliwość kary pozbawienia wolności. Jednocześnie osoby podejrzane o to przestępstwo nie będą mogły być tymczasowo aresztowane. Wedle przywołanych przez „Gazetę Wyborczą” statystyk resortu, „w latach 2020–2024 w związku z zastosowaniem art. 196 k.k. pozbawiono wolności 17 osób oraz tymczasowo aresztowano 5 osób”.
Na możliwe konsekwencje proponowanych zmian uwagę zwraca Stowarzyszenie Fidei Defensor.
- „Takie kroki mogą otworzyć drzwi do bezkarnego profanowania sacrum, osłabiając fundamenty społeczeństwa opartego na szacunku dla Boga i Kościoła”
- alarmują działacze zajmujący się ochroną praw chrześcijan.
- „Zamiast łagodzić kary, państwo powinno wzmocnić ochronę sacrum, by zapewnić równowagę między wolnością słowa a szacunkiem dla Boga. Musimy przypominać decydentom, że Polska ma korzenie chrześcijańskie”
- dodają.
Sam minister sprawiedliwości zapewnia, że „Polska absolutnie nie rezygnuje z ochrony uczuć religijnych”.
- „Obrażanie czy znieważanie wiary będzie nadal karane zgodnie z obowiązującym prawem. Jestem tego mocnym zwolennikiem, choć zdaję sobie sprawę, że to niezwykle delikatna kwestia, a granice są płynne”
- powiedział Waldemar Żurek.
Proponowane zmiany uzasadniał koniecznością dostosowania polskiego prawa do europejskich standardów.
