We wtorek przywódcy tzw. koalicji chętnych spotkali się w Paryżu, aby omówić kwestie związane z negocjacjami pokojowymi i zapewnieniem Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa po potencjalnym zawieszeniu broni. W ramach tych gwarancji koalicja chętnych chce, by na Ukrainie rozmieszczono wielonarodowe siły monitorujące zawieszenie broni. Wielka Brytania oraz Francja podpisały ponadto z Ukrainą deklarację intencyjną, w której wyraziły gotowość do skierowania swoich żołnierzy w przypadku zawieszenia broni.
Na deklaracje zachodnich przywódców zareagowała rzeczniczka rosyjskiego resortu obrony.
- „Wszystkie te jednostki i obiekty będą traktowane jako uzasadnione cele bojowe dla sił zbrojnych Rosji. Ostrzeżenia te były wielokrotnie powtarzane na najwyższym szczeblu i pozostają aktualne”
- oświadczyła Marija Zacharowa.
Stwierdziła też, że deklaracje koalicji chętnych są dalekie od pokojowego planu rozwiązania konfliktu przekonując, że ich „celem nie jest osiągnięcie trwałego pokoju i bezpieczeństwa, lecz dalsza militaryzacja, eskalacja i ekspansja konfliktu”.
