Korespondentka RMF24 w Brukseli red. Katarzyna Szymańska-Borginon przybliża kulisy negocjacji ws. podpisania umowy Unii Europejskiej z krajami Mercosur. W przeciwieństwie na przykład do rządu Giorgii Melonii, który wynegocjował mechanizmy ochronne dla włoskiego rolnictwa, rządowi Donalda Tuska nie udało się wypracować żadnych mechanizmów korzystnych dla polskich rolników
- „W sprawie Mercosuru Polska przyjęła złą strategię negocjacyjną, zapowiadając od samego początku, że będzie głosować na nie. Strategia w ostatnich miesiącach negocjacji coraz bardziej się usztywniała. I to wypchnęło Polskę na margines rokowań. KE i pozostałe kraje UE wiedziały, że cokolwiek by nie zaoferować Polsce, to i tak będzie przeciw. Po co więc cokolwiek oferować?”
- wyjaśnia dziennikarka.
W ocenie autorki, polskie władze „same wykluczyły się z gry”.
- „Polska najczęściej tylko wspierała "na doczepkę" pojawiające się postulaty Francji czy Włoch dotyczące zwiększenia środków dla rolników w przyszłym unijnym budżecie, wzajemności (te same zasady produkcji, bez zakazanych w UE pestycydów) czy klauzul bezpieczeństwa. Słabe stanowisko Polski nie było tak widoczne w kraju, bo co rusz miały miejsce głośne i twarde wypowiedzi premiera czy ministra rolnictwa, jednak w Brukseli było to dosyć wyraźne”
- wskazuje.
Powołując się na swoich rozmówców, red. Szymańska-Borginon podkreśla, że rząd Donalda Tuska nic nie ugrał dla polskich rolników. Autorka przywołuje konkretne momenty, w których Warszawa, zmieniając strategię, mogła uzyskać konkretne korzyści.
- „Dlaczego tego nie zrobiono? Bo wszyscy lizali rany po przegranych wyborach prezydenckich i rozpoczęły się rozmowy o rekonstrukcji rządu - ujawnia rozmówca. Sprawy krajowe, personalne przepychanki okazały się ważniejsze, niż kształtowanie nowego podejścia do umowy z Mercosurem. Przyszli nowi ludzie (chodzi o objęcie stanowiska ministra rolnictwa przez Stefana Krajewskiego, który zastąpił Czesława Siekierskiego), którzy musieli się dopiero zorientować w nowej sytuacji i zanim się zorientowali, to wszystkie pociągi odjechały - dodaje. I tak polskie władze przegapiły moment i interes rolników”
- relacjonuje korespondentka RMF24.
